PROSTO Z POLSKI

PO chce postawić prezydenta przed Trybunałem Stanu?

Prezydent Lech Kaczyński, fot. AFP

Prezydent Lech Kaczyński powinien stanąć przed Trybunałem Stanu za ujawnienie niektórych informacji znajdujących się w raporcie z likwidacji WSI - taki wniosek płynie z dokumentu przygotowanego przez Platformę Obywatelską, który zostanie ujawniony oficjalnie w środę. Dziś pisze o nim "Newsweek" na swoich stronach internetowych.

Jak powiedział Marek Biernacki, w dokumencie przeanalizowano podstawy prawne raportu oraz jego wpływ na bezpieczeństwo Polski i jej politykę zagraniczną.

Według tygodnika "Newsweek" przygotowany pod kierunkiem Biernackiego dokument opisuje wszystkie błędy i przypadki naruszenia prawa, do których doszło przy ujawnieniu raportu. Jak napisali autorzy artykułu, jednym z wniosków płynących z raportu jest to, że prezydent Lech Kaczyński powinien stanąć przed Trybunałem Stanu za ujawnienie niektórych informacji znajdujących się w raporcie.

- Nie mogę ujawnić żadnych szczegółów poza tym, że dokument przygotowują eksperci w tej dziedzinie. Nie zawiera on konkretnych wniosków, a jest oceną prawną raportu z weryfikacji WSI. Eksperci analizują też jego wpływ m.in. na bezpieczeństwo naszego kraju - powiedział Biernacki, członek sejmowej komisji ds. służb specjalnych.

Dodał, że PO zdecydowała się na przygotowanie takiego raportu, ponieważ chce merytorycznie i konstruktywnie dyskutować na temat najważniejszych dla Polski spraw. Przypomniał, że do Sejmu trafił już przygotowany przez jego partię projekt ustawy o czynnościach operacyjnych (określający zasady i warunki czynności operacyjno-rozpoznawczych prowadzonych przez służby specjalne oraz odpowiedzialność za przekroczenie obowiązków - ).

Według informacji "Newsweeka" eksperci oceniający raport z likwidacji WSI uznali, że jednym z kardynalnych błędów było ujawnienie w nim nazwisk funkcjonariuszy i agentów Wojskowych Służb Informacyjnych. Weryfikatorzy WSI podali personalia m. in. dwóch polskich pracowników Organizacji Narodów Zjednoczonych - oficerów WSI, którzy formalnie rozstali się ze specsłużbami.

Jak napisał "Newsweek", opinia PO wskazuje też, że ustawa o WSI nie zabraniała werbowania dziennikarzy, by pozyskiwać od nich informacje dotyczące bezpieczeństwa. Tak więc pracownicy mediów, których nazwiska znalazły się w raporcie Macierewicza, nie popełnili żadnego przestępstwa; jeden z nich zdobywał dla WSI cenne informacje na temat Ukrainy.

Przygotowany przez komisję Antoniego Macierewicza raport został ujawniony przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego w połowie lutego, na mocy specjalnej ustawy. Po jego opublikowaniu pojawiły się zarzuty, że niektóre osoby zostały umieszczone w raporcie bez wyraźnych przyczyn, okazało się też, że dwa nazwiska zostały wykreślone przed publikacją.

 

Lech Kaczyński pod Trybunał?

Prezydent Lech Kaczyński powinien stanąć przed Trybunałem Stanu za ujawnienie niektórych informacji znajdujących się w raporcie z likwidacji WSI.

Taki wniosek płynie z dokumentu przygotowanego przez Platformę Obywatelską,
który zostanie ujawniony oficjalnie w środę. Przygotowany pod kierunkiem
Marka Biernackiego "antyraport" opisuje wszystkie błędy i przypadki naruszenia prawa, do których doszło przy ujawnieniu raportu z likwidacji wojskowych specsłużb.

Według naszych informacji za jeden z kardynalnych błędów raportu Antoniego
Macierewicza uznano ujawnienie nazwisk funkcjonariuszy i agentów Wojskowych
Służb Informacyjnych. Weryfikatorzy WSI podali personalia m. in. dwóch polskich pracowników Organizacji Narodów Zjednoczonych - oficerów WSI, którzy formalnie rozstali się ze specsłużbami. O ich przeszłości władze ONZ nie miały pojęcia.
Eksperci PO wytknęli komisji Macierewicza liczne przypadki, gdy zarzucono
oficerom udział w szkoleniach w ZSRR, podczas gdy w rzeczywistości szkolili
się oni na Węgrzech lub w Czechach po 1990 roku. Jeden z oficerów, któremu
przypisano takie szkolenia, rozpoczął służbę w WSI już po zmianie ustroju, a
wcześniej studiował w ZSRR, ale na uczelni cywilnej - wynika z dokumentu
Platformy.
Opinia PO wskazuje też, że ustawa o WSI nie zabraniała werbowania dziennikarzy, by pozyskiwać od nich informacje dotyczące bezpieczeństwa. Tak więc pracownicy mediów, których nazwiska znalazły się w raporcie Macierewicza, nie popełnili żadnego przestępstwa. Jeden z nich zdobywał dla WSI cenne informacje na temat Ukrainy.
Przygotowany przez komisję Macierewicza raport z likwidacji WSI został ujawniony przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego w połowie lutego na mocy specjalnej ustawy. Szybko okazało się, że niektóre osoby zostały umieszczone w raporcie bez wyraźnych przyczyn, a inne prezydent w ostatniej chwili wykreślił, na wątpliwej podstawie prawnej.
- Z naszej opinii wynika, że saldo działań Antoniego Macierewicza jest negatywne z punktu widzenia interesów państwa polskiego - mówi "Newsweekowi" lider PO Donald Tusk.

Newaweek

 

Życzę Wszystkim wielu Błogosławieństw od Chrystusa Zmartwychwstałego z okazji nadchodzących Świąt Wielkanocnych.

Niech Zmartwychwstały Chrystus pogromi wszelkie sanhedryny zła i synagogę szatana oraz jego wszelakie struktury, które gubią rodzaj ludzki i są obrazą Bożego Porządku

(czytaj więcej)

http://www.aferyprawa.com/index2.php?p=teksty/show&dzial=ogloszenia&id=1430

Górzyński – Kto chciał zabić polskiego Papieża i wykończyć Pułkownika? - Ujawniamy Raport pułkownika Henryka Piecucha.

Czy Pułkownik był ideowym kapusiem JP II?

(czytaj całość)

http://www.aferyprawa.com/index2.php?p=teksty/show&dzial=artykuly&id=1433

Czarna msza w Wielki Czwartek w Środzie Wlkp.

(czytaj całość)

http://www.aferyprawa.com/index2.php?p=teksty/show&dzial=afery&id=1426

ZIELONY ANTYCHRYST I EKOLOGICZNA ROZPUSTA W KRAJU PRAWA I SPRAWIEDLIWOŚCI

Ekolodzy z Doliny Rospudy,
na drzewach wieszają swoje budy.
Czy teoria Darwina,
od nowa się zaczyna...
- czy to drwina z domieszką obłudy?

Grzegorz Lewkowicz

Wybór tekstów i refleksji nad zagrożeniami płynącymi ze strony ekologizmu

Empedokles  „Co warto powiedzieć raz, warto powiedzieć i dwa razy

Papież straszony "zielonym antychrystem"

http://wiadomosci.onet.pl/1496884,12,item.html

Ostrzeżenie przed "zielonym antychrystem", którym ma być "pacyfista, ekolog i ekumenista" otrzymał Benedykt XVI podczas postnych rekolekcji dla watykańskich hierarchów - wygłaszanych w tym roku przez konserwatywnego kardynała Giacomo Biffiego - informuje "The Times"

Emerytowany arcybiskup Bolonii kardynał Giacomo Biffi, cytując rosyjskiego mistyka z początku ubiegłego wieku Władimira Sołowjowa, ostrzegał hierarchów przed antychrystem, który "powoła radę ekumeniczną szukającą porozumienia między wszystkimi odłamami Chrześcijaństwa".

- Masy podążą za antychrystem, z wyjątkiem nielicznych Katolików, Prawosławnych i Protestantów, którzy będą walczyć z podkopywaniem i ostateczną destrukcją wiary - mówił kardynał Biffi.

 Wybór kardynała Biffiego do wygłoszenia tradycyjnych rekolekcji dla watykańskich hierarchów, podczas pierwszego tygodnia postu, od początku wzbudzało kontrowersje.

Zwłaszcza, że podczas dwudziestu lat sprawowania urzędu arcybiskupa Bolonii, kardynał Biffi wielokrotnie dawał wyraz swoim kontrowersyjnym poglądom.

Wielokrotnie ostrzegał on przed nadejściem antychrysta, którego upatrywał m.in. w muzułmańskich imigrantach, którzy podkopują chrześcijańskie wartości Europy.

- Antychryst niekoniecznie jest osobą, ale także redukcją Chrześcijaństwa do ideologii. Chrześcijaństwo nie może być zredukowane do zbioru wartości, ponieważ jego istota polega na osobistym kontakcie z Jezusem Chrystusem - tłumaczył kardynał Biffi odwołując się do Sołowjowa.

- Istotą Chrześcijaństwa są wartości absolutne: boskość, prawda piękno. Natomiast jeśli wartości względne; takie jak solidarność, umiłowanie pokoju, czy też szacunek dla przyrody staną się wartościami absolutnymi - będą zachęcać do bałwochwalstwa stawiając przeszkody na drodze do zbawienia - kontynuował kardynał.

Zdaniem komentatorów, wybór kardynała Biffiego do wygłoszenia postnych rekolekcji może dawać wyraz obecnej polityki Watykanu. Przypominają oni, że Benedykt XVI jeszcze jako kard. Ratzinger przeciwstawiał się zwołaniu III Watykańskiego Kongresu Ekumenicznego.

Z drugiej jednak strony możliwym jest, iż wybór kard. Biffiego spowodowany był famą stylu jego wypowiedzi, które przynajmniej wzbudzą zainteresowanie słuchaczy, nie pozwalając im zasnąć - twierdzi watykanista "Timesa"

EKOLOGICZNA ROZPUSTA W KRAJU PRAWA I SPRAWIEDLIWOŚCI

Konserwatywna refleksja nad sprawą Doliny Rospudy. 

http://www.nacjonalista.pl/artykuly.php?id=43&licz=1  

Już w pierwszym rozdziale Księgi Rodzaju Bóg mówi do człowieka egzystującego w raju ziemskim „Bądźcie płodni i rozmnażajcie się, abyście zaludnili ziemię i uczynili ją sobie poddaną” (Rdz1,2) ustanawiając to co nazwano później „hierarchią bytów”. Panowanie człowieka nad przyrodą rozciąga się zarówno na zwierzęta jak i rośliny: „I rzekł Bóg: Oto wam daję wszelką roślinę przynoszącą ziarno po całej ziemi i wszelkie drzewo, którego owoc ma w sobie nasienie: dla was będą one pokarmem.” (Rdz 1,29).

W Tradycji mozaizmu i chrześcijaństwa świat i przyroda nie są częścią Boga (jak w panteizmie); nie są też same w sobie święte czy równe człowiekowi, a tym bardziej Bogu.

Jak pisze św. Tomasz w „Summa contra gentiles”: „Różnorodność i nierówności, które spotyka się wśród boskich stworzeń nie jest ani dziełem przypadku, ani wynikiem odmienności substancji, ani też rezultatem pewnych przyczyn czy zasług. Są natomiast ucieleśnieniem Boskiego zamiaru wyniesienia na szczyty doskonałości, które mogą osiągnąć. Dlatego też "Księga Rodzaju" powiedziawszy, że każde ze stworzeń Boga było dobre, dodaje ’’ (Summa contra Gentiles, ks. II, w.45).

(...) Ekologiczne szaleństwo czy szatańska metoda

Owo delirium zdaje się być dalszym ciągiem procesu, który wybitny katolicki kontrrewolucjonista i założyciel ruchu TFP – prof. Plinio Correa de Oliveira - określił mianem dążenia do trybializmu. Światowa Lewica od ONZ, UE i właściciela CNN, po różne mniej lub bardziej radykalne grupy i grupki krytykuje industrializację i nowoczesną technikę, przyrost demograficzny i co najważniejsze supremację człowieka nad przyrodą. Czyż rezygnacja z techniki i rozwoju na rzecz harmonii z przyrodą nie cofnie człowieka cywilizowanego do poziomu barbarzyńcy? O cóż chodzi bałwochwalczym czcicielom przyrody – o łatwość kontroli nad sprymityzowanym człowiekiem, o realizację ekscentrycznych marzeń miliarderów czy może o zastąpienie chrześcijańskiego i racjonalnego światopoglądu światopoglądem naturalistycznym i irracjonalnym, bazującym na wybujałym uczuciu pseudo-miłości do „Matki Natury”? A może o wszystko po trochu?


(1) Sprawy te zwięźle i przejrzyście omawia prof. Thomas Woods w książce "Jak Kościół katolicki zbudował cywilizację zachodnią".

Desakralizacja i depersonalizacja przyrody jest więc w dużej mierze zasługą chrześcijaństwa, m.in. średniowiecznej szkoły teologicznej z Chartres). (1) Nie jest więc przypadkiem, że „rewolucja naukowa” i „rewolucja przemysłowa” miały miejsce w środowisku chrześcijańskim, a często katolickim. Nauka i przemysł stały się w pełni możliwe gdy człowiek przestał obawiać się badania stworzenia i jego wykorzystywania do własnych celów.

Z tego faktu doskonale zdają sobie tzw. „ekolodzy” – wiedzą oni bowiem, iż „idee mają konsekwencje” (R. Weaver). Ich protest w „obronie Doliny Rospudy” warto więc umieścić w szerszym kontekście – a mianowicie kontekście cywilizacyjnym. To właśnie cywilizacja, a więc poniekąd człowiek – jej wytwórca jest wrogiem pseudo-ekologów. Przecież nikt nie podważa faktu, że dla mieszkańców Augustowa budowa obwodnicy wedle planu jest jedyną nadzieją na spokojne życie; bez niezwykłego natężenia spalin i hałasu przejeżdżających pod oknami tirów. Nikt też nie przeczy, iż realizacja projektu „alternatywnego” wiązałaby się z nie mniejszymi utrapieniami ludzkimi. (...)

W każdym razie, warto zauważyć, iż jak dotąd nikt z rozrabiających ekologów, a tym bardziej ich zasobnych sponsorów nie zaoferował żadnemu mieszkańcowi Augustowa zamiany na mieszkania. Owa hipokryzja jest paradoksalnie nadzieją, nadzieją na to, iż „ekologiczny” bunt przeciwko Bogu i człowiekowi nie osiągnie w pełni swoich celów – z powodu resztek instynktu samozachowawczego u rewolucyjnych „altruistów”.

Makabryczne poglądy ekologów.

(...)

Reprezentacyjna dla radykalnie ekologicznego nurtu „Pracownia na Rzecz wszystkich istot” głosi, iż „nie ma miejsca na podział na byty bardziej lub mniej znaczące, nadrzędne lub podrzędne.” Trudno o bardziej konkretne zaprzeczenie biblijnej, chrześcijańskiej i zachodniej wizji supremacji człowieka. Trudno o bardziej skrajny egalitaryzm i rewolucjonizm – od negacji jakąkolwiek wyższości człowieka nad np. topolą, muchą czy...bakterią.

Niewiele bardziej „umiarkowane” poglądy w tej materii prezentuje powszechnie szanowany w poprawnie politycznym światku filozof-utylitarysta Peter Singer – dopuszczający zabójstwo człowieka tuż po urodzeniu (!), a sprzeciwiający się jednocześnie „niepotrzebnemu” łowieniu ryby (przecież zwierzątko czuje). Ponadto - jak pisze Tomasz Teluk - Al Gore, kandydat Demokratów na prezydenta USA przyrównał człowieka do...nowotworu. Właściciel zaś CNN – Ted Turner ośmielił się stwierdzić w wywiadzie dla jednego z radykalnych „ekologicznych” magazynów, iż optymalna liczba ludzkości powinna wynosić 250-350 mln. Gdyby zatem kiedyś politycy chcieli spełnić te obłąkańcze marzenia oznaczałoby to dokonanie hekatomby na skalę przeważającą bez wątpienia obie wojny światowe. Zatem – jak widać „ekolodzy” to nie tylko kontestujący obecny porządek młodzi „inteligenci”, którzy z nadmiaru dobrobytu szukają nowych wrażeń (takich jak godne dzikich prymitywów wiszenie na drzewie), lecz także stojący za nimi światowi demoliberalni potentaci, do których doszlusował ONZ, a ostatnio Unia Europejska. Czyż światowa Lewica nie zdejmuje właśnie maski, za którą kryje się nienawiść nie tylko do Boga, lecz także do człowieka? Czyż w przyszłości nie przyjdzie konserwatystom walczyć nie tylko z przerostem „praw człowieka”, ale i z negującym nawet te prawa, radykalno-rewolucyjnym nurtem Praw Zwierzęcia?

Na gruncie marksistowskiej „rewolucji permanentnej” wystąpienie o zrównanie praw człowieka i zwierząt jest przecież logiczne. No ale logika marksistowska ma się do normalnej logiki jak krzesło do krzesła elektrycznego.

Czytaj cały tekstMarcin Jendrzejczak  http://www.nacjonalista.pl/artykuly.php?id=43&licz=1  

NIEZALEŻNA REPUBLIKA ROZPUDZKA W KRAJU PRAWA I SPRAWIEDLIWOŚCI

Wyciślak - Dolina Rozpudy czy dolina rozpu..tana

Polska ma wyjątkowe szczęście do najazdów. Przeżywa je od czasu do czasu. Pozostawiają one trwałe ślady: w naszej pamięci i historii, naszym skarbie narodowym i majątku, na powierzchni naszej ziemi.
Tym razem nastąpił kolejny najazd światowej ekologii na północne obrzeża Polski - Dolinę Rozpudy.

Mobilizacja w całym kraju. Na rynkach rozgorączkowana młodzież jak i od czasu do czasu starsza część społeczeństwa zachęcona przez kwiat dziennikarstwa powtarza-nie damy. Jak niegdyś Dolores - No Pasaran. Zresztą nie przypadkiem w obu sprawach dominuje ta sama ideologia. Ziemi ojczystej broni nie prawica wredna bo byłby to faszyzm ale lewico-anarchia – czerwona róża światowego namacalny owoc teorii Darwina.
Hasła:
- nie pozwolimy,
- zabetonowali wszystkie bagna Europy teraz chcą zabetonować ostatnie.
- pale wbite w torf zniszczą siedliska storczyków, wilków, rysi, głuszców i orłów bielików.
I wreszcie Chcesz przyjechać bronić Doliny Rospudy? - pomoże ci w tym obóz Niezależnej Republiki Rospudzkiej przyjeżdżaj.

http://www.aferyprawa.com/index2.php?p=teksty/show&dzial=zycie&id=1342

(Czytaj cały tekst - Jan Lucjan Wyciślak) 

EKOLOGICZNA ŚMIERĆ PRZYRODY Z INICJATYWY EKOTERRORYSTÓW

Z KRAJU PRAWA I SPRAWIEDLIWOSCI

„Prawda o Rozpudzie - oszustwa (pseudo) ekologów”

   Wydawało mi się, że po sławnych (ale tylko w regionie) wpadkach pożal się Boże ekologów, kiedy okazało się, że tak eksponowany argument w postaci głuszca znalazł się piętnaście kilometrów w głębi puszczy od miejsca, w którym rzekomo
miał przebywać, kiedy okazało się, że gniazdo orlika nie znajduje się 50 m od obwodnicy, a 5000 m, o Dolinie Rospudy powinno medialnie ucichnąć i należałoby pozwolić na realizację jedynego sensownego wariantu budowy obwodnicy Augustowa. Tymczasem jest odwrotnie, krzyk się nasila. Publika znowu
ekscytuje się tytułem „Wyrok na Rospudę” (ANGORA nr 7).

wyrok na Rospudę jeszcze nie zapadł, jeszcze jest możliwość ratowania Doliny. Ale
nie przez wstrzymywanie inwestycji drogowych, których znaczenie, jak stwierdzili specjaliści z tytułami naukowymi, dla kondycji torfowiska będzie minimalne. Wyrok zapadnie, gdy nie znajdą się szybko środki na budowę kanalizacji i oczyszczalni ścieków płynących ze wsi, które nadmiernie użyźniają wody Rospudy. Gdy nie znajdą się środki na stworzenie nowoczesnej bazy turystycznej. Gdy nie zostaną usunięte z nabrzeży śmietniska z materiałami toksycznymi. Gdy się nie zapanuje nad dziką turystyką. I tym powinni Państwo się przejmować.

(...)

Oczywiście, można mnożyć zarzuty i wątpliwości w stosunku do całej akcji rzekomo w obronie Rospudy. Przecież wiem, że nie chodzi o prawdę, bo dawno została wyrzucona w kąt. Więc o co chodzi? Kto się utuczy na niedoli mieszkańców Augustowa?

http://www.aferyprawa.com/index2.php?p=teksty/show&dzial=zycie&id=1359

(Czytaj cały tekst * - Wojciech Batura)

DEMONY I OPĘTANIA W KRAJU PRAWA I SPRAWIEDLIWOŚCI

Demon wyjawił swe imię - wywiad z licheńskim egzorcystą – ks. Edmundem Szaniawskim.

http://www.fidelitas.pl/index2.php?id=508 

 KS. EDMUND SZANIAWSKI: I to jest największy problem! Wielu ludzi nie uznaje dzisiaj istnienia szatana jako zła osobowego. Jest on dla nich tylko personifikacją zła, traktują go żartobliwie. Tymczasem szatan jest istotą duchową - ma rozum i wolną wolę. Jest osobą, a właściwie antyosobą, istotą destrukcyjną, zwichrowaną, jest zabójcą i kłamcą. Największym zwycięstwem szatana w naszych czasach jest to, iż udało mu się wmówić ludziom, że on nie istnieje. Dlatego szatan i inne złe duchy mogą swobodniej działać w świecie, doprowadzając ludzi do różnych udręczeń.

  O jakich udręczeniach ksiądz myśli?  
    
    Dotyczą one sfery duchowej, emocjonalnej, a także somatycznej. W wielu przypadkach występuje rozpacz, odpychanie od wszystkiego, co święte. Często pojawia się nieuzasadniony lęk, niepokój, wybuchy złości lub depresja, koszmary senne, dręczące myśli samobójcze. Osoby nękane przez złe moce odczuwają także dolegliwości fizyczne, których w badaniach medycznych nie można zdiagnozować.

Jaka jest różnica?  
    
    Z opętaniem mamy do czynienia wówczas, kiedy zły duch opanowuje ciało człowieka każąc mu czynić i mówić to, czego nie chce. Dręczenie diabelskie zaś jest oddziaływaniem, nękaniem człowieka niejako z zewnątrz - na jego umysł, uczucia i na ciało.

Trudno w to uwierzyć. Proszę powiedzieć, jak człowiek staje się ofiarą?  
    
    Jednym z najbardziej szkodliwych działań szatana, w które daje się wciągnąć człowiek, jest okultyzm - wróżbiarstwo, spirytyzm, satanizm, czary, magia i przesądy. Korzystanie z usług wróżek, astrologów, uzdrowicieli, zajmowanie się parapsychologią, rytuałami magicznymi, słuchanie muzyki satanistycznej, noszenie talizmanów itp. otwiera człowieka na działanie demoniczne. Najbardziej tego dotkliwym przejawem jest opętanie.

Egzorcyzmował ksiądz osoby opętane?  
    
    Owszem, przykładem jest dziewiętnastoletnia Nina, którą przyjechała do Lichenia z Łotwy. Należała do sekty satanistycznej.(...)

Dziewczyna uczestniczyła w rytuałach i podpisała własną krwią pakt z szatanem. Dość szybko zaczęły się manifestacje szatana poprzez zamęt umysłu, wykręcanie ciała, popychanie do samobójstwa. Gdy była badana przez najlepszych psychiatrów okazało się, że jest całkowicie zdrowa psychicznie. Podczas egzorcyzmu przejawiała tak ogromną siłę, że musiały trzymać ją cztery osoby. Na pewien czas przestała widzieć i słyszeć. Kiedy się już ocknęła, niczego nie pamiętała. (...)

Inny, jeszcze bardziej tragiczny, przypadek dotyczy dziewczyny z północy Polski. Dagmara przyznała się, że będąc w sekcie dobrowolnie własną krwią podpisała pakt z szatanem. Kiedy odmawialiśmy nad nią modlitwy, natychmiast ujawnił się wysokiej rangi demon - zaczął targać jej ciałem i przez nią mówić. Na moje polecenie wyjawił swoje biblijne imię, powiedział, ilu jest wraz z nim innych demonów. (...)

Podczas egzorcyzmowania w każdym kolejnym spotkaniu wychodził z dziewczyny jeden z zamieszkujących w niej złych duchów. Jednym ze znaków wyjścia było wypluwanie przez usta metalowego przedmiotu - gwoździe, śruby o długości czterech centymetrów.

Kościół z większym lub mniejszym nasileniem przez wieki kontynuował to, co czynił sam Chrystus, kiedy wyrzucał z ludzi złe duchy. Ale prawdą jest, że w ostatnich 30 latach Kościół zaczął ponownie przywiązywać większą wagę do egzorcyzmów. Na skutek osłabienia i utraty wiary w Boga wzmogło się bowiem działanie szatana we współczesnym świecie. Nasiliło się zjawisko okultyzmu, magii, wróżbiarstwa i sekt satanistycznych. Stąd wzrosło zapotrzebowanie na posługę egzorcystów.

Czy odczuwa ksiądz czasem strach z powodu tego, co robi?  
    
    Czasem tak. Jednak otoczony łaską Bożą i modlitwą osób zakonnych i świeckich, uzbrojony we władzę otrzymaną od Kościoła wiem, że nie mam czego się lękać.
     Rozmawiała Ewa K. Czaczkowska 
    ("
Rzeczpospolita")

NIEWIDZIALNY ŚWIAT KRAJU PRAWA I SPRAWIEDLIWOSCI

"Szlaki historii nie wiodą wprost ku Królestwu Bożemu, po drodze muszą odsłonić ukrytego Antychrysta, z którego trzeba zedrzeć ostatnią maskę, maskę dobrego chrześcijanina".

Antychryst jest wcieleniem "religijnego szalbierstwa" - o czym mówi Pan Z., - "gdyż imię Chrystusa zawłaszczą dla siebie takie ludzkie siły, które w praktyce i w głębi swej siły są obce, a nawet wrogie Chrystusowi i jego Duchowi". Pan Z., wszak nie utożsamia Antychrysta w sposób jednoznaczny z jakimkolwiek wynaturzeniem chrześcijaństwa, koncentruje się raczej na zasadniczej kwestii zła jako takiego. Sołowiow powiada: "Istota zła kryje się w śmierci i zmartwychwstaniu. Zło jest siłą, a nie jedynie przejściową niedogodnością, gdyż w końcu ludzie umierają." Stąd - jak pisze Bakshy "mamy tylko jedno rzeczywiste zmartwychwstanie [...]. Jeśli śmierć jest silniejsza od śmiertelnego życia, to zmartwychwstanie do życia wiecznego jest silniejsze od jednego o drugiego". "Pan Z. twierdzi, że ten, kto nakazuje dobro sam go nie czyniąc, w istocie jest zwodzicielem, czyli diabłem - <>. Kwestię zwodzenia wprowadza Pan Z. odczytując Damie Krótką historię Antychrysta, który u końca historii wkracza na scenę życia jako jeden z pośród "kilku wierzących spirytualistów". Będzie to człowiek obdarzony niezwykłymi talentami, wielu weźmie go za nadczłowieka, będzie wierzył w Boga, dobro i Mesjasza, ale także skażony będzie "ogromną miłością własną". Przyrówna się do Chrystusa, ogłosi się ostatecznym wybawicielem, prawdziwym dobroczyńcą ludzkości, którą Chrystus pragnął ocalić lecz mu się nie udało... Postawi sobie karkołomne zadanie: połączyć to co Chrystus rozdzielił - zewrzeć w jedność dobro i zło. W końcu w chwili oczekiwania na Boży znak zada zmartwychwstałemu Chrystusowi pytanie, poprosi o radę: cóż czynić w tak ważnej dla siebie chwili? Pyta więc, ale nie umie, nie potrafi ukorzyć się przed Chrystusem ani nie chce uznać jego zmartwychwstania rzuca się więc w przepaść, lecz podnosi go diabeł i przekazuje mu cała swą moc.

KLEROFASZYŚCI W „RADIO MARYJA” ZAGROŻENIEM DLA DEMOKRACJI I UCIELEŚNIENIEM KSENOFOBII I ANTYSEMITYZMU. JEDNYM SŁOWEM PRAWDZIWI WROGOWIE WIELONARODOWEJ I WIELOKULTUROWEJ RZECZYPOSPOLITEJ NICZYJEJ.
/WYBÓR STRON I TEKSTÓW Z WITRYNY INTERNETOWEJ STOWARZYSZENIA "OTWARTA RZECZYPOSPOLITA"/

http://www.aferyprawa.com/index2.php?p=teksty/show&dzial=zycie&id=1223

Unia Europejska czy Stany Zjednoczone AP. Wojująca Ameryka. Czy jest z czego wybierać? - z cyklu fakty i mity o Ameryce.

Stany Zjednoczone i Unia Europejska są wytworem cywilizacji zachodniej. Łączy ich polityczna forma niedemokratycznej demokracji oraz kapitalistyczny system gospodarczy. W ostatnich latach pojawia się między nimi coraz bardziej widoczna sprzeczność interesów.

http://www.aferyprawa.com/index2.php?p=teksty/show&dzial=artykuly&id=1434

Pieprzyć władzę

http://www.aferyprawa.com/index2.php?p=teksty/show&dzial=rozrywka&id=1199