Dalajlama

[edytuj]

Z Wikipedii

Skocz do: nawigacji, szukaj

Obecny J.Ś. XIV Dalajlama Tenzin Gjatso

Dalajlama - przedstawiciel szkoły Gelug - jednej z czterech największych szkół buddyzmu tybetańskiego. Buddyści tybetańscy uważają Dalajlamę za manifestację bodhisattwy współczucia Awalokiteśwary, który odradza się aby udostępniać wyzwalające z cierpienia nauki innym czującym istotom.

Określenie Dalajlama pochodzi z połączenia słów ta-le (ocean) i bla-ma - lama. Tytuł dalajlamy nadał lamie Sonam Gjaco (bSod-nams-rgya-mtsho, Sönam Gjatso; 1543-1588), ówczesnemu przywódcy tybetańskiej tradycji buddyjskiej gelug, wódz Mongołów, Altan-chan podczas ich spotkania w 1578 roku. Tytuł ten miał oznaczać "lamę (o mądrości) jak ocean". Retrospektywnie tytułu tego używa się w odniesieniu do Gedun Druba (dGe-'dun-grup), czyli Dalajlamy I oraz Gedun Gjatso (dGe-'dun-rgya-mtsho), Dalajlamy II - poprzedzających Sonam Gjaco zwierzchników klasztoru Drepung, Sera i Taszilhunpo. Sami Tybetańczycy używają w odniesieniu do Dalajlamy (a często i innych najważniejszych inkarnacji tybetańskich - np. Karmapy) terminu Gjalła Rinpocze (rgyal-ba-rin-po-che) - Zwycięski Rinpocze.

Według buddyzmu tybetańskiego Dalajlama jest jednym z tulku - istot, które po śmierci świadomie wybierają swoje kolejne wcielenie. Dalajlamowie wielokrotnie przepowiadali za życia, gdzie narodzi się ich następna inkarnacja. Tym samym, zgodnie z tybetańskim światopoglądem, jest tylko jeden Dalajlama, a kolejne numery oznaczają jedynie kolejne wcielenia tej samej osoby. Dalajlamowie wraz z Panczenlamami stanowią najbardziej znaczącą historyczną linię przekazu nauk tantrycznych w szkole Gelug będąc sobie wzajemnie nauczycielami, mistrzami i wychowawcami w kolejnych odrodzeniach.

Lista Dalajlamów [edytuj]

Nr

Tytuł

Grafika

Okres życia

Okres sukcesji

Język tybetański/Transliteracja Wyliego

Transkrypcja

Angielska wymowa

1.

Gendun Drup

1391–1474

?

དྒེ་འདུན་འགྲུབ་
dge ‘dun ‘grub

Gêdün Chub

Gedun Drub, Gedün Drup, Gendun Drup

2.

Gendun Gjatso

1475–1541

?

དགེ་འདུན་རྒྱ་མཚོ་
dge ‘dun rgya mtsho

Gêdün Gyaco

Gedün Gyatso, Gendün Gyatso

3.

Sonam Gjatso

1543–1588

1578–1588

བསོད་ནམས་རྒྱ་མཚོ་
bsod nams rgya mtsho

Soinam Gyaco

Sönam Gyatso

4.

Yonten Gjatso

1589–1616

?

ཡོན་ཏན་རྒྱ་མཚོ་
yon tan rgya mtsho

Yoindain Gyaco

Yontan Gyatso

5.

Lobsang Gjatso

1617–1682

1642–1682

བློ་བཟང་རྒྱ་མཚོ་
blo bzang rgya mtsho

Lobsang Gyaco

Lobzang Gyatso, Lopsang Gyatso

6.

Tsangyang Gjatso

1683–1706

? –1706

ཚང་དབྱངས་རྒྱ་མཚོ་
tshang dbyangs rgya mtsho

Cangyang Gyaco

 

7.

Kelzang Gjatso

1708–1757

1751–1757

བསྐལ་བཟང་རྒྱ་མཚོ་
bskal bzang rgya mtsho

Gaisang Gyaco

Kelsang Gyatso, Kalsang Gyatso

8.

Jamphel Gjatso

1758–1804

1786–1804

བྱམས་སྤེལ་རྒྱ་མཚོ་
byams spel rgya mtsho

Qambê Gyaco

Jampel Gyatso, Jampal Gyatso

9.

Lungtok Gjatso

1806–1815

1808–1815

ལུང་རྟོགས་རྒྱ་མཚོ་
lung rtogs rgya mtsho

Lungdog Gyaco

Lungtog Gyatso

10.

Tsultrim Gjatso

1816–1837

?

ཚུལ་ཁྲིམ་རྒྱ་མཚོ་
tshul khrim rgya mtsho

Cüchim Gyaco

Tshültrim Gyatso

11.

Khendrup Gjatso

1838–1856

1844–1856

མཁས་གྲུབ་རྒྱ་མཚོ་
mkhas grub rgya mtsho

Kaichub Gyaco

Kedrub Gyatso

12.

Trinley Gjatso

1857–1875

1895

འཕྲིན་ལས་རྒྱ་མཚོ་
‘phrin las rgya mtsho

Chinlai Gyaco

Trinle Gyatso

13.

Thubten Gjatso

1876–1933

? - 1933

ཐུབ་བསྟན་རྒྱ་མཚོ་
thub bstan rgya mtsho

Tubdain Gyaco

Thubtan Gyatso, Thupten Gyatso

14.

Tenzin Gjatso

1935-

1950- (od 1959 na uchodźstwie)

བསྟན་འཛིན་རྒྱ་མཚོ་
bstan ‘dzin rgya mtsho

Dainzin Gyaco

 

 

Dalajlama, fot. AFP

 

Web334Dalajlama się poddaje

Przez dziesięciolecia Dalajlama niestrudzenie starał się zwrócić uwagę świata na sprawę Tybetu

Tymczasem teraz duchowy przywódca tybetańskich buddystów oznajmił, że rezygnuje z dalszej walki.

– Przez lata z przekonaniem propagowałem strategię "drogi środka" w stosunkach z Chinami, ale nie doczekałem się żadnej pozytywnej reakcji strony chińskiej – mówił w Dharamsali, indyjskim mieście w Himalajach, które jest siedzibą tybetańskiego rządu na uchodźstwie. – Jeżeli o mnie chodzi, poddałem się.

Czy to oznacza, że Dalajlama odchodzi na emeryturę?

Jak skomentował to Karma Choephel, przewodniczący parlamentu na uchodźstwie, Dalajlama zwykł twierdzić, że jest na częściowej emeryturze, ale teraz oznajmia, że odszedł już na emeryturę niemal całkowitą. Jeden z wyższych rangą doradców laureata Nagrody Nobla zaprzeczył spekulacjom, jakoby miał on usunąć się w cień, jeżeli chodzi o sprawy Tybetu. – Chińczycy nie wyciągnęli do nas ręki, więc musimy być realistami. Nie ma żadnej nadziei – mówi Tenzin Takhla. – Jego Świątobliwość nie chce być dla Tybetu przeszkodą i dlatego wysłał do parlamentu list dotyczący jego możliwych decyzji.

Jest szansa, że będzie kontynuował swoje dzieło?

Słowo "emerytura" może być trochę mylące. W zeszłym roku Tenzin Gyatso, czyli XIV. dalajlama, jasno dał do zrozumienia, że chce zrzec się niektórych politycznych obowiązków i liczy na aktywniejszą rolę demokratycznie wybranego tybetańskiego parlamentu na uchodźstwie. Kiedy jednak na wiosnę doszło do kryzysu, a chińskie władze brutalnie rozprawiły się z kilkoma demonstracjami oporu w całym Tybecie, Dalajlama mocno zaangażował się w wysiłki dyplomatyczne i nakłaniał obie strony do niestosowania siły. Zaproponował nawet, że osobiście uda się do Pekinu, by negocjować z chińskimi przywódcami. Jedyną rzeczą, z której na pewno nie może zrezygnować, jest jego rola żyjącego boga. Został bowiem namaszczony na czternastego dalajlamę w wieku zaledwie dwóch lat i utrzyma tę funkcję aż do śmierci.

Jak chińskie władze odpowiedziały Dalajlamie?

Krótko mówiąc, bardzo niemiło. Czy to wprost, czy poprzez swoich pośredników, Pekin stale lekceważył lub demonizował tybetańskiego przywódcę duchowego i jego zwolenników. Wiosną, w czasie najgorszego od dwóch dekad kryzysu w Tybecie szef ortodoksyjnej Partii Komunistycznej Tybetu Zhang Qingli tak powiedział o laureacie Nobla: "Dalajlama to wilk w szacie mnicha, diabeł z ludzką twarzą, ale z sercem bestii. Prowadzimy zażartą, krwawą walkę z jego kliką, wojnę na śmierć i życie z naszym wrogiem". W tym samym czasie Dalajlama podkreślał, że zamieszki, które wybuchły na tybetańskim płaskowyżu, nie były inspirowane ani organizowane przez Dharamsalę. Nalegał, by problem rozwiązać pokojowo.

Jak odejście Dalajlamy na emeryturę wpłynęłoby na ruch na rzecz niepodległego Tybetu?

Rezygnacja 73-letniego przywódcy byłaby wielkim ciosem dla prowadzonej na całym świecie kampanii budowania poparcia dla Tybetu. Od czasu, kiedy Dalajlama uciekł w 1959 roku do Indii, stara się głosić światu prawdę o losach swej ojczyzny, zabiegając o względy zarówno polityków, jak i hollywoodzkich gwiazd, takich jak Richard Gere i Steven Seagal. Ujmujący, tryskający energią, a zarazem przekonujący, zrobił więcej niż ktokolwiek inny dla pozyskania zwolenników dla sprawy Tybetu. Przez wiele lat optował za "trzecią drogą" dla Tybetu, domagając się znaczącej autonomii zamiast pełnej niepodległości i argumentując, że chce chronić ludność i kulturę swego kraju. Nawet podczas kryzysu wiosną tego roku odmówił poparcia apeli o bojkot igrzysk w Pekinie.

Jak młodzi Tybetańczycy reagują na doniesienia wycofaniu się ich przywódcy?

Wielu z nich mówi, że choć szanują Dalajlamę i czczą go jako żyjącego boga, jego taktykę uważają za błędną. Grupy takie jak Kongres Młodzieży Tybetańskiej domagają się pełnej niepodległości dla Tybetu i prowadzą dużo bardziej stanowczą kampanię na jej rzecz. Szef organizacji Tsewang Rigzin mówi: – Myślę, że oświadczenie Jego Świątobliwości powinno otworzyć Tybetańczykom oczy. Nie sprzeciwiamy się podejściu Jego Świątobliwości, ale w rzeczywistości Chiny nie są i nigdy nie były szczere, gdy mówiły o owej drodze środka.

Kto mógłby zastąpić Jego Świątobliwość?

Dalajlama wyraził wolę, by wybrany demokratycznie tybetański rząd na uchodźstwie przejął część jego obecnych obowiązków. Jednak niektórzy obserwatorzy uważają, że jego nieoficjalnym, tymczasowym następcą politycznym mógłby być Ogyen Trinley Dorje, który jest Karmapą, czyli duchowym przywódcą szkoły Kagyu tybetańskiego buddyzmu. XVII Karmapa, który reprezentuje inny odłam tej religii niż Dalajlama i nie może odziedziczyć jego tytułu, ma zaledwie 23 lata. Jego ucieczka jako nastoletniego chłopca z Tybetu przez Nepal do Indii (gdzie trafił w 2000 roku) przeszła do legendy. Młody mężczyzna złożył pierwszą wizytę w Stanach Zjednoczonych, co zrodziło pogłoski, że władze przygotowują go do ważniejszej roli. Wówczas nawet sam Dalajlama powiedział: "Mamy dziś duchowych przywódców, którzy są młodzi, pełni energii i dobrze wykształceni. Mogą przyjąć na siebie obowiązek przywództwa religijnego, polityczna rola należy bowiem do demokratycznie wybranego rządu".

Czy Chinom zrobiłoby to jakąś różnicę?

Raczej niewielką. W czasie wiosennego kryzysu Chiny zareagowały szybko, agresywnie i raczej nie zważając na opinię publiczną. Wstrzymano podróże do Tybetu i zakaz ten trwał aż do czasu, kiedy przez region biegła sztafeta z ogniem olimpijskim. Gdy tylko spacyfikowano demonstracje, pozwolono przyjechać dziennikarzom w ramach specjalnych wycieczek organizowanych przez chińskie władze. Nie wiadomo, ilu ludzi poniosło śmierć w zamieszkach, setki osób aresztowano. Chiny podkreślają, że Tybet był oficjalnie częścią Chin od połowy XIII wieku i nadal powinien być rządzony przez Pekin. Władze obawiają się aktywizacji ruchów separatystycznych w innych częściach kraju, na przykład w zdominowanej przez muzułmanów prowincji Xinjiang. Dlatego też ucinają dyskusje o jakimkolwiek złagodzeniu kontroli nad Tybetem, najechanym przez Chiny w 1950 roku.

Co będzie się działo dalej?

Dalajlama zwołał na listopad nadzwyczajne spotkanie tybetańskich uchodźców w  Dharamsali, by przedyskutować zarówno kwestię wiosennego kryzysu, jak i przyszłości ruchu. Bez wątpienia pojawią się przy tej okazji spekulacje o ustąpieniu przywódcy podczas szczytu. Tajne zebranie, które ma rozpocząć się 17 listopada, będzie dopiero trzecim tego typu spotkaniem w ciągu ostatnich 60 lat. Dalajlama ma przemawiać podczas tego sześciodniowego szczytu do delegatów z organizacji pozarządowych, polityków, mnichów i intelektualistów, kreśląc swoją wizję przyszłych działań dla Tybetu.

***

Czy ruch na rzecz niepodległości Tybetu upadnie?

Tak…

Wygląda na to, że Dalajlama traci cierpliwość, a w razie jego ustąpienia ruch straci niezastąpionego aktywistę

Chińczycy nie przejawiają najmniejszego zamiaru przyznania jakiejkolwiek autonomii Tybetowi

Reszta świata nie ma ochoty drażnić Chin

Nie…

Do głosu dochodzi nowe pokolenie silnie zmotywowanych działaczy, którzy są gotowi kontynuować walkę i popierają bardziej bezpośrednie podejście

Sprawa Tybetu zyskuje codziennie nowych zwolenników na całym świecie

Jeżeli Chiny zrobią krok w kierunku demokracji, przyszłość Tybetu też może rysować się w jaśniejszych barwach.