Prezentowana książka dotyka jednego z najbardziej kontrowersyjnych tematów w najnow­szej historii Polski - relacji między Lechem Wałęsą i komunistyczną Służbą Bezpieczeństwa. Autorzy, wykorzystując wszystkie dostępne źródła, podjęli próbę wyjaśnienia sprawy tajnego współpracownika Bolka", także losów dokumentów SB dotyczących jego osoby. Publikacja ta, stanowiąc istotny przyczynek do poznania historii Lecha Wałęsy, nie aspiruje jednak do miana pełnej biografii tego polityka ani też opisania całokształtu działań SB wobec jego osoby.

Recenzenci Andrzej Chojnowski Marek K. Kamiński

Andrzej Nowak Andrzej Zybertowicz

© Piotr Gontarczyk & Sławomir Cenckiewicz & Instytut Pamięci Narodowej - Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu

Na okładce - płonący gmach Komitetu Wojewódzkiego PZPR w Gdańsku w dniu 15 grudnia 1970 r. Fot. z archiwum IPN w Gdańsku

Na wyklejce 1 - zdjęcie pierwsze: sierpień 1980 r. - Lech Wałęsa przemawia do zgromadzo­nych przed bramą nr 2 Stoczni Gdańskiej im Lenina. Obok L. Wałęsy widoczny ks. Henryk Jankowski. Fot. ze zbiorów S. Cenckiewicza; zdjęcie drugie: sierpień 1980 r. - Lech Wałęsa i Bogdan Lis w sali BHP w Stoczni Gdańskiej im. Lenina. Fot. ze zbiorów S. Cenckiewicza Na wyklejce 2-4 czerwca 1992 r. - Lech Wałęsa w loży prezydenckiej podczas debaty nad odwołaniem rządu Jana Olszewskiego. Fot. Andrzej Hrechorowicz

Projekt graficzny serii Krzysztof Findziński

Redakcja Gabriela Marszałek, Anna Karolina Piekarska

Korekta Przemek Gryc

Skład komputerowy Tomasz Szatkowski

Indeks Przemek Gryc

Druk Drukarnia TECHNET, 30-732 Kraków, ul. Biskupińska 3A

Seria „Monografie": tom 40 ISBN 978-83-60464-74-8

Zapraszamy na stronę internetową www.ipn.gov.pl oraz do księgarni internetowej www.poczytaj.ipn.pl


SPIS TREŚCI

Przedmowa - Janusz Kurtyka....................................................................................          13

Od autorów .................................................................................................................          17

1.         Lech Wałęsa - narodowy mit i tabu....................................................................         21

2.         Lech Wałęsa - postulat badań naukowych........................................................         33

3.         Potwierdzenie współpracy z SB oraz identyfikacja TW ps. „Bolek"............         46

4.         Rekonstrukcja działalności TW ps. „Bolek" (1970-1976).............................         53

5.         Ocena działalności i oficerowie prowadzący TW ps. „Bolek"......................         68

6.         Figurant kryptonim „Bolek" (1978-1980).........................................................         82

7.         „Ochrona operacyjna" Lecha Wałęsy (1980-1981)........................................       102

8.         Figurant kryptonim „Zadra" i operacje specjalne Biura Studiów

Służby Bezpieczeństwa MSW (1981-1990)  .................................................       131

9.         Pierwsza lustracja (1990-1992)..........................................................................       158

10.     AktaTWps. „Bolek" (1992).................................................................................       171

11.     Upadek rządu (1992)  ........................................................................................       181

12.     Niszczenie akt w Warszawie (1992-1993)........................................................       197

13.     Niszczenie akt w Gdańsku (1993-1995) ..........................................................       206

14.     Śledztwo (1996-1999)..........................................................................................       216

15.     Druga lustracja (1997)  ......................................................................................       232

16.     Proces lustracyjny (2000)....................................................................................       248

17.     Orzeczenie sądu lustracyjnego (2000)..............................................................       262

18.     Po orzeczeniu (2000-2007) ...............................................................................       275

Epilog.............................................................................................................................       285

Aneks I: Dokumenty..................................................................................................       291

CZĘŚĆ I: Dokumenty potwierdzające rejestrację Lecha Wałęsy przez Wy­dział III Służby Bezpieczeństwa w Gdańsku w latach 1970-1976 jako TW ps. „Bolek", znajdujące się w zbiorach Biura Udostępniania i Archiwizacji

Dokumentów IPN.........................................................................................................       293

Nr 1. [bmid] - Karta ewidencyjna E-14 dotycząca Lecha Wałęsy z numerem archiwalnym akt agenturalnych TW ps. „Bolek" i informacjąo wyrejestro-

waniu z ewidencji operacyjnej Służby Bezpieczeństwa w 1976 roku  .......       295

Nr 2. [bmid] - Fragment zapisu dotyczącego Lecha Wałęsy w Zintegrowanym Systemie Kartotek Operacyjnych Służby Bezpieczeństwa z informacją

o jego współpracy ze Służbą Bezpieczeństwa   ..............................................       298


Nr 3.1971, Gdańsk- Streszczenie materiałów ze sprawy operacyjnego spraw­
dzenia krypt. „Ogień", w którym wspomina się rolę TW ps. „Bolek"
............      300

Nr 4. 1978 czerwiec 21, Gdańsk - Notatka służbowa młodszego inspektora
Wydziału III „A" KW MO w Gdańsku st. szer. Marka Aftyki dotycząca
przeglądu akt archiwalnych Lecha Wałęsy
........................................................      302

Nr 5. 1978 październik 9, Gdańsk - Notatka służbowa mjr. Czesława Woj-
talika i mjr. Ryszarda Łubińskiego dotycząca przeprowadzonej w dniu
6 października 1978 roku rozmowy z Lechem Wałęsąna temat „ponownego
pozyskania" go do współpracy ze Służbą Bezpieczeństwa   ........................      306

Nr 6.1979 styczeń 15, Gdańsk - Fragment analizy stanu zagrożeń w Gdańskich
Zakładach Mechanizacji Budownictwa „ZREMB" zawierający informację
o Lechu Wałęsie   ................................................................................................      311

Nr 7. 1980 listopad 28, Gdańsk -Arkusz ewidencyjny internowanego Lecha

Wałęsy.....................................................................................................................      313

CZĘŚĆ II: Informacje agenturalne przekazane przez TWps. „Bolek" znajdujące

się w zbiorach Biura Udostępniania i Archiwizacji Dokumentów IPN...............      317

Nr 8. 1971 marzec, Gdańsk - Fragment opracowania i podsumowania infor­
macji TW ps. „Bolek", sporządzonego przez kpt. Edwarda Graczyka...........      319

Nr 9. 1971 kwiecień 17, Gdańsk - Informacja TW ps. „Bolek" przekaza­
na podczas spotkania z kpt. Henrykiem Rapczyńskim w hotelu „Jantar"
w Gdańsku
.............................................................................................................      322

Nr 10. 1971 kwiecień 22, Gdańsk - Doniesienie TW ps. „Bolek" przekaza­
ne podczas spotkania z kpt. Henrykiem Rapczyńskim w hotelu „Jantar"
w Gdańsku
.............................................................................................................      326

Nr 11. 1971 kwiecień 27, Gdańsk - Doniesienie TW ps. „Bolek", przekazane
podczas spotkania z kpt. Henrykiem Rapczyńskim i kierownikiem Grupy VI
Służby Bezpieczeństwa kpt. Czesławem Wojtalikiem w hotelu „Jantar"
w Gdańsku
.............................................................................................................      330

Nr 12.1971 maj 26, [bm] - Fragment doniesienia TW ps. „Bolek", przyjętego

przez kpt. Henryka Rapczyńskiego    ..............................................................      334

Nr 13. 1972 październik 3, Gdańsk - Fragment doniesienia TW ps. „Bolek"

z akt SO krypt. „Arka"   ......................................................................................      335

Nr 14. 1971 listopad 25, Gdańsk - Informacja TW ps. „Bolek" przekazana

podczas spotkania z kpt. Zenonem Ratkiewiczem  ........................................      336

CZĘŚĆ III: Kopie donosów TW ps. „Bolek" i pokwitowań odbioru pieniędzy, znajdujące się w zbiorach Biura Udostępniania i Archiwizacji Dokumentów IPN kolportowane przez Służbę Bezpieczeństwa w latach osiemdziesiątych

w celu skompromitowania Lecha Wałęsy................................................................      339

Nr 15. 1971 styczeń 12, Gdańsk - Informacja TW ps. „Bolek" przekazana
podczas spotkania z kpt. Edwardem Graczykiem w hotelu „Jantar" w Gdań­
sku dostarczona Annie Walentynowicz i podrzucona do mieszkania Marka
Mądrzej ewskiego w 1982 roku
...........................................................................      341


Nr 16.1971 styczeń 18, Gdańsk-Pokwitowanie odbioru pieniędzy wypłaconych przez kpt. Edwarda GraczykaTWps. „Bolek" dostarczone Annie Walenty -nowicz i podrzucone do mieszkania Marka Mądrzejewskiego w 1982 roku      344

Nr 17. 1974 czerwiec 29, Gdańsk - Pokwitowanie odbioru pieniędzy wy­
płaconych przez rezydenta Służby Bezpieczeństwa w Stoczni Gdańskiej
ps. „Madziar" TW ps. „Bolek" dostarczone Annie Walentynowicz i pod­
rzucone do mieszkania Marka Mądrzejewskiego w 1982 roku  
.................      345

CZĘŚĆ IV: Dokumenty Służby Bezpieczeństwa dotyczące tzw. ochrony ope­
racyjnej Lecha Wałęsy znajdujące się w zbiorach Biura Udostępniania i Archi­
wizacji Dokumentów IPN...........................................................................................      347

Nr 18. 1981 luty 21, Warszawa - Plan działań przygotowany przez Departa­
ment III „A" MSW w razie pozbawienia Lecha Wałęsy funkcji przewod­
niczącego KKPNSZZ „Solidarność"  ........................................................      349

Nr 19.1981 marzec 26, Warszawa - Prognoza rozwoju sytuacji w KKP NSZZ
„Solidarność" oraz plan ochrony Lecha Wałęsy przygotowany przez De­
partament III „A" MSW w razie próby zamachu na jego życie 
...................      353

Nr 20. 1981 wrzesień 9, Warszawa - Fragment informacji na temat działań
specjalnych Służby Bezpieczeństwa w związku z I Krajowym Zjazdem De­
legatów NSZZ „Solidarność" w Gdańsku...........................................................      356

Nr 21. 1981 październik 9, Warszawa - Fragment przygotowanej przez dy­
rektora Departamentu III „A" MSW gen. Władysława Ciastonia analizy
materiałów operacyjnych SO krypt. „Debata" założonej w związku z I Kra­
jowym Zjazdem Delegatów NSZZ „Solidarność" w Gdańsku.........................      357

Nr 22.1982 listopad 14, Warszawa - Stenogram z rozmowy z Lechem Wałęsą
przeprowadzonej przez płk. Bolesława Klisia i płk. Hipolita Starszaka
w gmachu Naczelnej Prokuratury Wojskowej w Warszawie   .....................      358

CZĘŚĆ V: Inne dokumenty operacyjne Służby Bezpieczeństwa, w których
pojawiają się informacje o związkach Lecha Wałęsy ze Służbą Bezpieczeń­
stwa znajdujące się w zbiorach Biura Udostępniania i Archiwizacji Dokumen­
tów IPN .........................................................................................................................      387

Nr 23.1981 czerwiec 19, Gdańsk-Fragment meldunku operacyjnego mjr. Ry­szarda Łubińskiego dotyczącego Anny Walentynowicz z informacją, że Lech Wałęsa po Grudniu '70 utrzymywał związki ze Służbą Bezpieczeństwa . . . 389 Nr 24. 1981 wrzesień 6, Gdańsk - Fragment notatki służbowej ze spotkania z TW ps. „Teofil", z informacją o zamiarze poinformowania uczestników I Krajowego Zjazdu Delegatów NSZZ „Solidarność" o współpracy Lecha

Wałęsy ze Służbą Bezpieczeństwa  ..................................................................      390

Nr 25.1981 wrzesień 23, Gdańsk - Fragment szyfrogramu I zastępcy komen­danta wojewódzkiego MO ds. Służby Bezpieczeństwa w Gdańsku płk. Syl­westra Paszkiewicza dla wiceministra MSW gen. Adama Krzysztoporskiego i dyrektora Departamentu III „A" MSW gen. Władysława Ciastonia, do­tyczący działań operacyjnych Służby Bezpieczeństwa w związku z drugą turą I Krajowego Zjazdu Delegatów NSZZ „Solidarność" w Gdańsku ....     391

7


Nr 26. 1981 wrzesień 28, Gdańsk - Fragment meldunku operacyjnego ofi­
cera Wydziału III „A" KW MO w Gdańsku Piotra Kmieciaka, dotyczący
przygotowywanych w czasie I Krajowego Zjazdu Delegatów NSZZ „So­
lidarność" w Gdańsku ulotek z informacją o współpracy Lecha Wałęsy ze
Służbą Bezpieczeństwa
......................................................................      392

Nr 27.1981 październik 1, Warszawa-Fragment meldunku operacyjnego ofi­
cera Wydziału III „A" KW MO w Gdańsku kpt. Piotra Kmieciaka z analizą
pozycji politycznej Lecha Wałęsy w NSZZ „Solidarność" w okresie zjazdu
krajowego związku ...........................................................................      393

CZĘŚĆ VI: Informacje o nieformalnych kontaktach Lecha Wałęsy z przed­
stawicielami aparatu władzy PRL znajdujące się m.in. w zbiorach Biura Udo­
stępniania i Archiwizacji Dokumentów IPN....................................................      395

Nr 28. 1980 listopad 15, Gdańsk - Fragment notatki służbowej ze spotkania
z TW ps. „Cezar", z informacją o spotkaniu Lecha Wałęsy z I sekreta­
rzem KC PZPR Stanisławem Kanią....................................................      397

Nr 29. 1981 marzec 12, Gdańsk - Szyfrogram naczelnika Wydziału III KW
MO w Gdańsku mjr. Czesława Wojtalika w sprawie rozmów telefonicz­
nych Lecha Wałęsy z przedstawicielami najwyższych władz PRL  
....      398

Nr 30.1981 listopad 10, [bm] - Fragment notatki z archiwów Stasi dotyczący
rozmowy przeprowadzonej przez przedstawiciela ambasady NRD z Mi­
chałem Atłasem z KC PZPR..............................................................      400

Nr 31. Fragment wywiadu udzielonego przez gen. Czesława Kiszczaka An­
drzejowi Kępińskiemu i Zbigniewowi Kilarowi...................................      401

CZĘŚĆ VII: Dokumenty Departamentu V MSW Biura Studiów Służby Bez­
pieczeństwa MSW znajdujące się w zbiorach Archiwum Państwowego w Gdań­
sku oraz Biura Udostępniania i Archiwizacji Dokumentów IPN...............      403

Nr 32. 1982 styczeń - Druk ulotny sygnowany przez rzekomego działacza

podziemia ps. „Mieszko II"................................................................      405

Nr 33. 1982 maj - Druk ulotny sygnowany przez rzekomego działacza pod­
ziemia ps. „Mieszko II"
.....................................................................      407

Nr 34. 1985 maj 8, Warszawa - Fragment notatki służbowej funkcjonariusza Wydziału V Departamentu Techniki MSW st. chór. Tadeusza Maraszkie-

wicza na temat Eligiusza Naszkowskiego...........................................      409

Nr 35.1985 maj 9, Warszawa-Oświadczenie funkcjonariusza Biura Studiów
Służby Bezpieczeństwa MSW mjr. Adama Stylińskiego na temat Eligiusza
Naszkowskiego, z informacją o działaniach specjalnych Służby Bez­
pieczeństwa wobec Lecha Wałęsy......................................................      411

Nr 36. 1985 maj 24, Moskwa - Fragmenty oświadczenia przebywającego na
kursie KGB kpt. Józefa Buraka z Biura Studiów Służby Bezpieczeństwa
MSW w sprawie operacji Służby Bezpieczeństwa realizowanych wobec
Lecha Wałęsy z udziałem Eligiusza Naszkowskiego 
.........................      414


Nr 37. 1985 październik 18, Warszawa - Plan działań realizowanych przez
Biuro Studiów Służby Bezpieczeństwa MSW w ramach kombinacji ope­
racyjnej krypt. „Mieszko".....................................................................................      418

Nr 38. 1985 październik 30, Warszawa - Fragment omówienia książki To­
masza Jastruna pt. Życie Anny Walentynowicz autorstwa kpt. Włodzimie­
rza Ostrowskiego z Biura Studiów Służby Bezpieczeństwa MSW
.................      419

Nr 39. 1986 styczeń 23, Warszawa - Fragment oceny działalności Anny
Walentynowicz oraz działań operacyjnych Służby Bezpieczeństwa przy­
gotowanej przez mjr. Władysława Drapsa z Biura Studiów Służby Bez­
pieczeństwa MSW
..................................................................................................      420

CZĘŚĆ VIII: Fragmenty wspomnień i zapisów stenograficznych ze spotkań przewodniczącego MKZNSZZ „Solidarność" Lecha Wałęsy z załogami zakładów i regionalnych struktur MKZ jesienią 1980 roku znajdujących się m.in. w zbio­rach Centrum Dokumentacji Czynu Niepodległościowego w Krakowie

oraz Biura Udostępniania i Archiwizacji Dokumentów IPN  .............................      421

Nr 40. 1980 październik 18, Nowa Huta - Fragment stenogramu konferencji
prasowej Lecha Wałęsy po spotkaniu na stadionie Klubu Sportowego „Hut­
nik"  ........................................................................................................................      423

Nr 41. 1980 listopad 1, Włocławek - Fragment stenogramu ze spotkania Le­
cha Wałęsy z działaczami MKZ NSZZ „Solidarność" we Włocławku..........      426

Nr 42. 1980 listopad 2, Włocławek - Fragment stenogramu ze spotkania Le­
cha Wałęsy z mieszkańcami Włocławka
............................................................      427

Nr 43.1980 listopad 18, Szczecin - Fragment zapisu stenograficznego ze spo­
tkania Lecha Wa
łęsy z mieszkańcami Szczecina w Domu Marynarza..........      429

Nr 44. 1980 listopad 27, Wałbrzych - Fragment zapisu stenograficznego ze

spotkania Lecha Wałęsy z mieszkańcami Wałbrzycha....................................      430

Nr 45. Fragment wspomnieniowej książki Lecha Wałęsy pt. Droga nadziei...     431
Nr 46.1992 czerwiec 4, godz. 12.00, Warszawa - Wycofane oświadczenie pre­
zydenta Lecha Wałęsy dla Polskiej Agencji Prasowej   ......................................      436

Nr 47.2003 październik 10, Gdańsk - Fragment stenogramu wystąpienia Le­
cha Wałęsy podczas konferencji zorganizowanej przez Instytut Pamięci
Narodowej w dwudziestą piątą rocznicę powstania Wolnych Związków
Zawodowych Wybrzeża   ...................................................................................      437

CZĘŚĆ IX: Relacje, wspomnienia i opracowania zawierające informacje

o związkach Lecha Wałęsy ze Służbą Bezpieczeństwa  .....................................      439

Nr 48. Fragment wspomnień byłego I sekretarza KC PZPR Edwarda Gierka

z książki pt. Przerwana dekada...........................................................................      441

Nr 49. Fragment wywiadu Teresy Torańskiej z Jarosławem Kaczyńskim

z książki pt. My .....................................................................................................      442

Nr 50. Fragmenty wywiadu Lecha Kaczyńskiego dla kwartalnika „Arcana". . .     443
Nr 51. Fragment zapisu w dzienniku Mieczysława F. Rakowskiego z dnia 4 lu­
tego 1983 roku   .........................................................................................................      446

Nr 52. Fragment wspomnień Anny Walentynowicz   ..........................................      447


Nr 53. Fragment wspomnień Leszka Zborowskiego .............................................      449

Nr 54. Zestawienie dwóch przekładów fragmentu książki Christophera An-
drew i Wasilija Mitrochina The Sword and the Shield.
The Mitrokhin Ar-
chive and the Secret History ofthe KGB.............................................................      452

CZĘŚĆ X: Omówienie sprawy operacyjnego rozpracowania krypt. „Bolek"
znajdujące się w zbiorach Biura Udostępniania i Archiwizacji Dokumen­
tów IPN .........................................................................................................................      455

Nr 55.1982 kwiecień 20, Warszawa -Analiza sprawy operacyjnego rozpraco­wania krypt. „Bolek" sporządzona przez ppor. Adama Żaczka z Departamen­tu V MSW na potrzeby ewentualnego procesu karnego Lecha Wałęsy  ....     457

CZĘŚĆ XI: Dokumenty związane z realizacjąuchwały lustracyjnej Sejmu RP

z 28 maja 1992 roku....................................................................................................      469

Nr 56.1991 czerwiec 20, Gdańsk -Notatka służbowa por. Krzysztofa Bollina
z Delegatury Urzędu Ochrony Państwa w Gdańsku na temat archiwa­
liów dotyczących TW ps. „Bolek"   .................................................................      471

Nr 57. 1992 czerwiec 1, Gdańsk - Pismo przewodnie naczelnika Wydziału
Ewidencji i Archiwum Delegatury Urzędu Ochrony Państwa w Gdańsku
do szefa Urzędu Ochrony Państwa Piotra Naimskiego w sprawie przesy­
łanych do Warszawy dokumentów dotyczących TW ps. „Bolek"..................      475

Nr 58. 1992 czerwiec 5, Warszawa - Protokół sporządzony przez komisję
powołanąw celu przeglądu i spisania dokumentów dotyczących Lecha Wa­
łęsy pozostających w gestii szefa Urzędu Ochrony Państwa  .......................      476

Nr 59.1992 czerwiec 8, Warszawa-Notatka służbowa por. Krzysztofa Bollina
z Delegatury Urzędu Ochrony Państwa w Gdańsku w sprawie okolicz­
ności wydania dokumentów Służby Bezpieczeństwa dotyczących Lecha
Wałęsy......................................................................................................................      483

Nr 60. 1992 czerwiec 9, Gdańsk - Notatka służbowa naczelnika Wydziału
Ewidencji i Archiwum Delegatury Urzędu Ochrony Państwa w Gdańsku
por. Krzysztofa Bollina.........................................................................................      486

CZĘŚĆ XII: Dokumenty związane z zaginięciem archiwaliów Służby Bez­
pieczeństwa i dokumentów urzędowych dotyczących Lecha Wałęsy w War­
szawie ...........................................................................................................................      491

Nr 61.1992 wrzesień 25, Warszawa - Protokół zapakowania i zdeponowania
w sejfie szefa Urzędu Ochrony Państwa akt Służby Bezpieczeństwa i do­
kumentacji urzędowej dotyczących Lecha Wałęsy
..........................................      493

Nr62.1993 wrzesień 28, Warszawa-Notatka służbowa Andrzeja Milczanow-

skiego dotycząca prośby prezydenta Lecha Wałęsy ......................................      495

Nr63. 1994 styczeń 24, Warszawa-Notatka służbowa Andrzej a Milczano w-

skiego dotycząca odebrania dokumentów od prezydenta Lecha Wałęsy  . . .     496
Nr 64. 1996 sierpień 14, Warszawa - Sprawozdanie komisji powołanej przez
szefa Urzędu Ochrony Państwa w sprawie zaginięcia akt Służby Bezpie­
czeństwa i dokumentacji urzędowej dotyczących Lecha Wałęsy........................      498

10


Nr 65. 1996 wrzesień 13, Warszawa - Notatka z rozmowy na temat okolicz­
ności zaginięcia dokumentów Służby Bezpieczeństwa i dokumentacji urzę­
dowej dotyczących Lecha Wałęsy......................................................................      500

Nr 66. 1996 wrzesień 16, [bm] - Notatka oficera Urzędu Ochrony Państwa
z rozmowy z szefem Delegatury UOP w Szczecinie na temat trudności
związanych z przeprowadzeniem rozmowy z Andrzejem Milczanowskim
w sprawie okoliczności zaginięcia dokumentów Służby Bezpieczeństwa
i dokumentacji urzędowej dotyczących Lecha Wałęsy...................................      502

Nr 67. 1996 wrzesień 24, Warszawa - Pismo szefa Urzędu Ochrony Państwa
Andrzeja Kapkowskiego do Lecha Wałęsy w sprawie zaginięcia dokumen­
tów Służby Bezpieczeństwa  ..............................................................................      503

Nr 68. 1996 wrzesień 27, Warszawa - Pismo ministra spraw wewnętrznych
Zbigniewa Siemiątkowskiego do prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego
w sprawie zaginięcia dokumentów Służby Bezpieczeństwa dotyczących
Lecha Wałęsy..........................................................................................................      504

CZĘŚĆ XIII: Dokumenty związane z zaginięciem archiwaliów Służby Bezpie­
czeństwa dotyczących Lecha Wałęsy w Gdańsku   .............................................      507

Nr 69.1993 grudzień 22, Gdańsk - Notatka służbowa dotycząca odnalezienia
dokumentu w sprawie roli TW ps. „Bolek" w inwigilacji jednego z przy­
wódców gdańskiego Grudnia '70 Kazimierza Szołocha   .............................      509

Nr 70. 1996 czerwiec 12, Gdańsk - Notatka służbowa funkcjonariusza De­legatury UOP w Gdańsku na temat okoliczności zaginięcia dokumentów Służby Bezpieczeństwa dotyczących Lecha Wałęsy w archiwum Urzędu

Ochrony Państwa w Gdańsku...............................................................................      511

Nr 71. 1996 czerwiec 12, Gdańsk - Oświadczenie sekretarki szefa Delegatu­
ry Urzędu Ochrony Państwa w Gdańsku   .......................................................      514

Nr 72.1996 czerwiec 13, Gdańsk-Protokół komisji kontrolnej powołanej dla
zbadania okoliczności zaginięcia dokumentów Służby Bezpieczeństwa do­
tyczących Lecha Wałęsy w Delegaturze Urzędu Ochrony Państwa w Gdań­
sku
...........................................................................................................................      515

Nr 73. 1999 sierpień 30, Warszawa - Notatka ppłk. Antoniego Zielińskiego
w sprawie usunięcia karty z dziennika rejestracyjnego dotyczącej m.in. Le­
cha Wałęsy..............................................................................................................      521

CZĘŚĆ XIV: Dokumenty dotyczące aresztowania i przeszukania Jerzego Frączkowskiego, u którego znaleziono dokumenty Służby Bezpieczeństwa

m.in. na temat Lecha Wałęsy......................................................................................      523

Nr 74. 1993 marzec 6, Gdańsk - Pismo szefa Delegatury Urzędu Ochrony Państwa w Gdańsku ppłk. Adama Hodysza do dyrektora Zarządu Śledczego UOP płk. Wiktora Fonfary dotyczące przesłania mikrofilmów znalezionych

w mieszkaniu Jerzego Frączkowskiego..............................................................      525

Nr 75.1993 marzec 12, Gdańsk - Fragment protokołu oględzin przedmiotów
znalezionych przy przeszukaniu Jerzego Frączkowskiego podczas jego za­
trzymania w dniu 5 marca 1993 roku  ..............................................................      526

11


Nr 76. 1993 marzec 16, Gdańsk - Fragment protokołu oględzin przedmio­
tów znalezionych w mieszkaniu Jerzego Frączkowskiego w dniu 5 marca
1993 roku.................................................................................................................      528

Nr 77. 1994 kwiecień 25, Warszawa - Notatka służbowa gen. Gromosła-
wa Czempińskiego dotycząca przekazania mikrofilmów odnalezionych
w mieszkaniu byłego oficera Służby Bezpieczeństwa Jerzego Frączkow­
skiego prezydentowi Lechowi Wałęsie...............................................................      529

CZĘŚĆ XV: Dokumenty Prokuratury i Urzędu Ochrony Państwa związane

z zaginięciem archiwaliów Służby Bezpieczeństwa i dokumentacji urzędowej

dotyczącej Lecha Wałęsy...........................................................................................      531

Nr 78. 1996 listopad 28, Warszawa - Postanowienie o wszczęciu śledztwa
w sprawie zaginięcia dokumentów Służby Bezpieczeństwa dotyczących
Lecha Wałęsy..........................................................................................................      533

Nr 79.1996 listopad 29, Warszawa - Komunikat rzecznika prasowego Urzędu Ochrony Państwa o przekazaniu do prokuratury zawiadomienia w związ­ku z zaginięciem akt Służby Bezpieczeństwa dotyczących Lecha Wałęsy . .     535

Nr 80. 1998 styczeń 19, Warszawa - Postanowienie o przedstawieniu zarzu­
tów Andrzejowi Milczanowskiemu  
................................................................      536

Nr 81. 1998 styczeń 19, Warszawa - Postanowienie o przedstawieniu zarzu­
tów Jerzemu Koniecznemu wraz z uzasadnieniem...........................................      538

Nr 82.1999 marzec 31, Warszawa - Notatka Danuty Bator z Prokuratury Ape­
lacyjnej w Warszawie na temat oceny śledztwa w sprawie zaginięcia doku­
mentów dotyczących Lecha Wałęsy ..................................................................      540

Nr 83.1999 kwiecień 6, Warszawa - Pismo prokuratora apelacyjnego KarolaNa-

pierskiego do prokuratora okręgowego Stefana Szustakiewicza....................      544

Nr 84.1999 kwiecień 13, Warszawa - Pismo zastępcy prokuratora okręgowego
w Warszawie Zbigniewa Goszczyńskiego do prokuratora apelacyjnego Karola
Napierskiego  ........................................................................................................      546

Nr 85. 1999 maj 20, Warszawa - Postanowienie o umorzeniu śledztwa

V Ds 177/96 wraz z uzasadnieniem   ...............................................................      548

CZĘŚĆ XVI: Orzeczenie Sądu Lustracyjnego........................................................      561

Nr 86.2000 sierpień 11, Warszawa - Orzeczenie sędziów Sądu Apelacyjnego
w Warszawie wraz z uzasadnieniem wyroku w sprawie lustracyjnej Lecha
Wałęsy......................................................................................................................      563

Aneks II: Ilustracje....................................................................................................      577

Wykaz ilustracji   ....................................................................................................      697

Wykaz skrótów .........................................................................................................      702

Bibliografia   .............................................................................................................      706

Indeks nazwisk i pseudonimów................................................................................      736

12


PRZEDMOWA

21 czerwca 1946 r. dwudziestoczteroletni ppor. Stanisław Dydo „Steinert", w cza­sie wojny wyróżniający się żołnierz AK, a wówczas kierownik łączności wewnętrz­nej Obszaru Południowego WiN, został aresztowany w zasadzce urządzonej przez UB w kościele Kapucynów w Krakowie. Częściowo zdekonspirowany, przyznał się w czasie przesłuchania do roli łącznika. Chcąc uprzedzić możliwe postępy śledztwa, zgodził się podpisać zobowiązanie do współpracy agenturalnej z UB. Jego zadaniem miała być pomoc w ujęciu poszukiwanego wówczas intensywnie płk. Franciszka Nie-pokólczyckiego, Prezesa II Zarządu Głównego WiN. Po zwolnieniu Dydo natychmiast zameldował o swej sytuacji przełożonemu - Ludwikowi Kubikowi „Stanisławowi". Polecono mu zerwać kontakty organizacyjne i wysłano do Wrocławia. Od mjr. Łu­kasza Cieplińskiego „Pługa" otrzymał polecenie przejęcia resztek kontaktów Okręgu Wrocław „Wschód". Włączył się aktywnie w reorganizację okręgu i tworzenie Ob­szaru Zachodniego WiN. Należał do najwybitniejszych działaczy konspiracji na tym terenie. Został aresztowany ponownie przez UB 18 grudnia 1947 r. W śledztwie był okrutnie torturowany. W sierpniu 1948 r. został skazany na karę śmierci. Zastrzelo­no go 27 listopada 1948 r. we wrocławskim więzieniu przy ul. Kleczkowskiej i po­chowano w bezimiennym grobie na cmentarzu Osobowickim. Oficer AK, wybitny organizator i utalentowany sportowiec (był kierownikiem Sekcji Lekkoatletycznej AZS Uniwersytetu Wrocławskiego), mógłby w wolnej Polsce zrobić świetną karierę - gdyby nie komunistyczna rzeczywistość. Po podjęciu współpracy z komunistyczną bezpieką być może mógłby tę karierę zrobić także w PRL - jednak pozostał wierny akowskiej przysiędze.

Los „Steinerta" był udziałem wielu Polaków, których zwerbowała komunistycz­na bezpieka. Nie wszyscy zwerbowani poddawali się aktywnie regułom współpracy agenturalnej z UB/SB. Część z nich próbowała się od tej współpracy uwolnić, nie­którym się udało - i było ich więcej, niż potocznie się uważa. Każdy wstrząs w PRL, każdy z „polskich miesięcy", oznaczał dla bezpieki nieuchronne zjawisko kryzysu siatek agenturalnych, odmów współpracy i konieczność podejmowania wzmożonych wysiłków w celu werbowania nowych informatorów w nowych środowiskach na po­trzeby zwalczania aktualnego kryzysu.

Nie bez przyczyny przywołany został powyżej przykład powikłanych losów przed­stawiciela pokolenia, którego dziełem była Armia Krajowa - dziś stanowiąca już ważny element polskiej świadomości historycznej, mitologii społecznej i tradycji państwo­wej. W najnowszych dziejach narodu polskiego równie ważną rolę historyczną ode­grała dopiero rewolucja i konspiracja solidarnościowa lat 1980-1989. Można wręcz

13


stwierdzić, iż doświadczenie „Solidarności" było, z uwagi na jej specyfikę i czas po­wstania, w skali społecznej o wiele bardziej intensywne i masowe, zaś w skali histo­rycznej miało wymiar światowy, zapoczątkowało bowiem proces rozpadu systemu komunistycznego. I wreszcie - ludziom „Solidarności" dane było podjąć trud budo­wy niepodległego państwa.

Wciąż jednak powszechnemu przekonaniu o historycznej roli rewolucji „Solidarno­ści" nie towarzyszą odpowiadające tej roli intensywne badania historyczne. „Solidar­ność" nie była dziełem jednego człowieka, lecz dziełem narodu, zrodzonym z protestu przeciwko ciężkim warunkom materialnym, zakłamaniu życia publicznego i komuni­zmu w ogóle, z poczucia wspólnoty, obudzonego po wyborze i pierwszej pielgrzym­ce Jana Pawła II, z marzenia o wolności i sprawiedliwości, a z czasem niepodległości. Ruch „Solidarności" od początku był wielonurtowy i organizacyjnie trudny do ogar­nięcia - dzięki temu nie został przejęty przez nacisk skoncentrowanych sił państwa komunistycznego i agenturę bezpieki. Osłabiony dotrwał w podziemiu do upadku ko­munizmu i ocalił niezdezintegrowane środowiska na czas odbudowy niepodległości. Czytelnym dowodem wielonurtowości ruchu był zaskakujący jego ówczesnych lide­rów wynik wyborów czerwcowych 1989 r. Mimo dość już licznych badań (zwłaszcza regionalnych) zbyt mało wciąż jednak wiemy o społecznym zasięgu i oddziaływaniu „Solidarności" w okresie „karnawału" lat 1980-1981 i późniejszej konspiracji, o or­ganizacyjnej kondycji ruchu w latach 1988-1989, o ideowych tendencjach (niezwykle zróżnicowanych) w środowiskach solidarnościowych, o szczegółach fenomenu oby­watelskiej „rozproszonej konspiracji" lat osiemdziesiątych, wreszcie o mechanizmach walki o przywództwo wewnątrz „Solidarności" na jej poszczególnych szczeblach or­ganizacyjnych i regionalnych. Sam charakter przywództwa w „Solidarności" jest intry­gującym problemem badawczym - bo przecież nie była to zbiurokratyzowana i hierar­chiczna struktura o utrwalonej tradycji organizacyjnej, lecz poszukująca swej tożsamości rewolucja (na drodze od „buntu niewolników" po „przystanek niepodległość"), impro­wizująca formy organizacyjne alternatywne do struktur administracji państwowej. Była to wreszcie rewolucja samoograniczająca się (by użyć pamiętnej i proroczej formuły Leszka Moczulskiego), pozbawiona narzędzi represji i sama poddawana oddziaływaniu organów represji państwa komunistycznego. W tych warunkach przywództwo ruchu musiało mieć zmienny charakter - na pewno jednak bardziej symboliczny i „ludowy" niż zbiurokratyzowany. Mechanizmy wyłaniania przywódcy (w okresie legalnej dzia­łalności będące wielką szkołą demokracji w działaniu), kształtowania się jego pozy­cji, rywalizacji o tworzenie otoczenia wokół przywódcy i jego wpływu na kształt tego otoczenia - to problemy wciąż oczekujące na pogłębione analizy naukowe. Potrzebne sątakże badania nad organizacją „Solidarności" w okresie działalności legalnej i kon­spiracyjnej: nad organizacyjnymi formułami działalności merytorycznej (politycznej i związkowej) i ich technicznym zapleczem, nad mechanizmami obiegu informacji we­wnątrz struktur i kierowania jej „na zewnątrz" (ten podział zresztą w latach 1980-1981 często się zacierał, bowiem wielomilionowy ruch był de facto aktywnym politycznie społeczeństwem), nad formowaniem i nadzorowaniem kanałów komunikacji i przepły­wów finansowych - oraz nad mechanizmami i stopniem kontrolowania tych kanałów przez komunistyczne organa bezpieczeństwa. Wreszcie istotny jest problem funkcjono­wania i zmiany formuły przywództwa „Solidarności" w warunkach „szoku wolności"

14


i upadku systemu lat 1989-1990 - czyli przejmowania przez zaplecze przywódcy „S" państwowej władzy zinstytucjonalizowanej i pozostawienia liderowi władzy symbo­licznej, zatem czysto teoretycznej, co wymusiło na nim podjęcie walki o prezydenturę, czyli władzę realną na poziomie państwa.

Studia nad zagadnieniami wyżej wymienionymi, a także wieloma innymi tu pomi­niętymi, są ważne - powinniśmy badać polski fenomen zwycięskiego marszu do wol­ności. Jednocześnie bowiem badamy mechanizmy towarzyszące upadkowi systemu komunistycznego w skali światowej. Powstanie i trwanie „Solidarności" system ten au­tomatycznie podważało. Niekwestionowanym symbolicznym i legendarnym przywódcą tego marszu w latach osiemdziesiątych był lider „Solidarności" - Lech Wałęsa.

Wszystkie zasygnalizowane powyżej postulaty badawcze mogąjednak być podej­mowane w sposób nieograniczony dopiero po szczegółowym wyjaśnieniu problemu i charakteru relacji Lecha Wałęsy ze Służbą Bezpieczeństwa w pierwszej połowie lat siedemdziesiątych oraz po wyjaśnieniu, czy i jak wiedza o tych relacjach była przez bezpiekę wykorzystywana dekadę później, wreszcie czy fakt ten wpływał na sposób sprawowania urzędu prezydenta przez L. Wałęsę w początkach lat dziewięćdziesiątych. Problem ten był znany w wąskim kręgu działaczy Wolnych Związków Zawodowych w Gdańsku w końcu lat siedemdziesiątych, był znany w gronie doradców kierownic­twa NSZZ „S" w latach osiemdziesiątych, zaś od 1992 r. stał się jedną z centralnych kwestii debaty publicznej. W latach dziewięćdziesiątych problem wiarygodności infor­macji o związkach Lecha Wałęsy z SB w pierwszej połowie lat siedemdziesiątych stał się równie symboliczny, jak jego przywództwo w latach osiemdziesiątych - wskazywał bowiem wszystkie trudności rozliczenia okresu komunistycznej dyktatury, wskazy­wał jej realność (w konfrontacji z próbami „cepelizacji" PRL, przysłonięcia realnych dramatów pseudorealistycznymi obrazkami barów mlecznych i bezradnego wdzięku samochodu syrena), pozwalał potencjalnie na pokazanie, w jaki sposób los jednego niepokornego i wybitnego, choć przecież zwyczajnego człowieka „z ludu", może być wpleciony w bezwzględny system totalitarnej represji, ale też - w jaki sposób od tych uwikłań może być uwolniony. Potencjalnie bowiem otwarte zmierzenie się z tym epi­zodem może wymagać ponownie determinacji, którąu przywódcy „Solidarności" na­ród tak podziwiał w latach osiemdziesiątych.

Wykorzystywany w rozgrywkach politycznych oraz w gwałtownych, chaotycznych i tendencyjnych dyskusjach prasowych problem, jak dotąd, nie został poddany ana­lizie naukowej, uwzględniającej wszelkie kwestie źródłoznawcze i metodologiczne, a obecnie wiemy już sporo na temat funkcjonowania archiwów bezpieki, metod i za­sad pracy operacyjnej SB oraz ich kontekstu społecznego. Odruchowo znaczna część uczestników tych debat odrzuca możliwość, iż młody członek komitetu strajkowego Stoczni Gdańskiej w 1970 r. mógł przez kilka następnych lat, samotny w relacji z ma­chiną SB, być tajnym współpracownikiem bezpieki, mógł następnie zerwać tę współ­pracę i zaangażować się w działania opozycji demokratycznej i Wolnych Związków Zawodowych, mógł odrzucić próby ponownego werbunku przez SB, dzięki swej oso­bowości i momentowi historycznemu mógł zostać symbolicznym liderem wielkiego ruchu „Solidarności" i światową ikoną antykomunistycznego oporu, musiał wreszcie jako prezydent wolnej już Polski ustosunkować się do tego epizodu własnej przeszło­ści - i że wszystkie powyższe odsłony dotyczą biografii jednego człowieka, któremu

15


miejsca w historii Polski nikt nie odbiera. W warunkach wolności badań i wolności słowa (a chyba nikt w Polsce tych wartości nie chce kwestionować) problem ten i tak będzie podejmowany - bowiem postaci historyczne nie mają szans na ucieczkę przed historią.

Bogdan Borusewicz, jeden z legendarnych przywódców WZZ, inicjator Wielkiego Strajku 1980 r., nakłaniany niedawno do wypowiedzi na temat domniemanych związków agenturalnych Lecha Wałęsy z SB w początkach lat siedemdziesiątych odparł: „Niech to wyjaśni Instytut Pamięci Narodowej". Nie on jeden tak reagował. Instytut Pamięci Narodowej ma obowiązek podejmowania szczególnie ważnych tematów najnowszej historii. Niniejsza książka jest próbą wypełnienia tego obowiązku.

Janusz Kurtyka Prezes Instytutu Pamięci Narodowej

16


OD AUTORÓW

Książka ta nie powstałaby, gdyby nie pomoc i wsparcie wielu życzliwych nam osób. Wszystkim serdecznie dziękujemy, ale szczególne podziękowania kierujemy pod adresem pracowników IPN - Marzeny Kruk, Katarzyny Ostrowskiej, Anny Karoliny Piekarskiej, Anny Świtalskiej-Jopek, Adama Chmieleckiego, Macieja Dmowskiego, dr. Franciszka Dąbrowskiego, Dariusza Gabrela, Pawła Tomasika, Marcina Węglińskiego, Jacka Wy­gody i dr. hab. Jana Żaryna, którzy na różnych etapach pracy i w różny sposób wspierali nas swoją pomocą.

Za wszystkie spostrzeżenia i uwagi słowa podziękowania kierujemy także pod ad­resem recenzentów naszej książki: profesora Andrzeja Chojnowskiego, profesora Mar­ka K. Kamińskiego, profesora Andrzeja Nowaka i profesora Andrzeja Zybertowicza.

# #      #

Niniejsza książka nie jest biografią Lecha Wałęsy. Jest natomiast naukową próbą wyjaśnienia złożonej kwestii relacji i związków L. Wałęsy ze Służbą Bezpieczeństwa oraz związanych z tym konsekwencji. Stąd też wyłącznie przez pryzmat tak postawio­nego problemu badawczego śledziliśmy polityczne losy L. Wałęsy1.

Praca składa się z dwóch zasadniczych części: rozdziałów opisujących dzieje sprawy Lecha Wałęsy oraz aneksów - źródłowego i ilustracyjnego.

W części pierwszej poddaliśmy analizie dokumenty SB dotyczące Lecha Wałęsy oraz w szerszym kontekście omówiliśmy sprawy związane z losami archiwaliów SB na jego temat już w wolnej Polsce. Dzieje sprawy L. Wałęsy po 1990 r. przedstawiliśmy na tle zjawisk politycznych i wydarzeń, które, naszym zdaniem, mogły mieć bezpośredni lub pośredni związek z przeszłościąlegendarnego przywódcy „Solidarności". Przystępując do pisania książki, podzieliliśmy pracę nad częściąbiograficzno-analityczną- okres do 1990 r. opracowany został przez Sławomira Cenckiewicza, zaś po 1990 r. - Piotra Gon-tarczyka. W toku prac i dyskusji nad książką dokonywaliśmy wzajemnych uzupełnień, choć pewnych różnic stylu w obu częściach opracowania nie udało się uniknąć. Jednak za ostateczną treść całej publikacji ponosimy odpowiedzialność wspólnie.

Drugą główną część książki otwiera aneks źródłowy składający się z 86 doku­mentów usystematyzowanych w 16 częściach, opatrzonych numeracją, nagłówkami i przypisami.

1    Na ten temat zob. również rozdział Lech Wałęsa -postulat badań naukowych.

17


Zebraliśmy tu dokumenty operacyjne SB, fragmenty wydanych drukiem relacji i wspomnień, materiały UOP i wymiaru sprawiedliwości dotyczące losów archiwaliów po 1992 r. oraz procesu lustracyjnego L. Wałęsy.

Publikację dokumentów uzupełniliśmy fragmentami artykułów prasowych, wspo­mnień, relacji i opracowań, które w istotny sposób odnoszą się do tytułowego zagad­nienia. Z uwagi na pewne różnice pomiędzy wersją oryginalną a polskim przekładem książki Archiwum Mitrochina zdecydowaliśmy się na porównanie fragmentów wydania anglojęzycznego (w tym również w naszym autorskim przekładzie) oraz oficjalnego wydania polskiego.

W edytowanych dokumentach zachowaliśmy możliwie wiernie układ tekstu oraz styl oryginałów. Wytłuszczeniami wyróżnione zostały odręcznie napisane fragmenty dokumentów oraz dane wpisane do formularzy, a także kilka oficjalnych dokumentów w całości spisanych odręcznie. Zachowane zostały podkreślenia zastane w oryginalnym tekście.

Ingerencje w edytowanych tekstach - rozwinięcia skrótów nieujętych w wykazie, uzupełnienia lub rozwinięcia imion, opuszczenia fragmentów - zaznaczone sąnawiasem kwadratowym, przy czym dane zanonimizowane wcześniej przez ABW oraz niektóre fragmenty usunięte przez nas opatrzone są dodatkowymi wyjaśnieniami w przypisach tekstowych. Dokonane zostały zmiany interpunkcyjne w miejscach koniecznych dla komunikatywności edytowanych treści. Skorygowana została ortografia we wszystkich zebranych w aneksie źródłowym dokumentach, przy czym oryginalna, błędna forma została odnotowana w przypisach jedynie w publikowanych tu donosach TW ps. „Bo­lek". W sposób zapisu daty ingerowaliśmy wówczas, gdy nazwy miesięcy oddane były pierwotnie liczbą arabską (oznaczając je w aneksie za pomocą cyfr rzymskich). Dodatkowe adnotacje i treść pieczęci, którymi opatrzone zostały zebrane tu dokumen­ty odnotowywane są w przypisach tekstowych. Odręczne podpisy poprzedzone są znakiem (-), a o podpisach nieczytelnych zamieszczona jest każdorazowo informacja w przypisach tekstowych.

Mimo edycji tekstów źródeł i ich naukowego opracowania zdecydowaliśmy się także na prezentację najważniejszych z nich (niekiedy jedynie we fragmentach, gdyż całość znajduje się w aneksie źródłowym) w formie kolorowych fotokopii w aneksie ilustracyjnym, który składa się z 79 pozycji katalogowych. Chcieliśmy w ten sposób zaprezentować oryginalną formę zachowanej dokumentacji na temat L. Wałęsy. Dotyczy to przede wszystkim donosów TW ps. „Bolek", materiałów ewidencyjnych SB, a także dokumentacji urzędowej wytworzonej przez MSW, UOP i wymiar sprawiedliwości w latach 1991-2000. Zbiór ten uzupełniliśmy fotokopiami dokumentów potwierdzają­cych inwigilację i represjonowanie osób, na które donosił TW ps. „Bolek". W tej części zamieściliśmy także m.in. przygotowaną po Grudniu '70 ankietę osobową L. Wałęsy, dokumenty dotyczące przydziału mieszkania służbowego dla L. Wałęsy w 1972 r. przez kierownictwo Stoczni Gdańskiej, pierwszą stronę orzeczenia Sądu Lustracyjnego i za­świadczenie o przyznaniu L. Wałęsie przez IPN „statusu pokrzywdzonego".

Ponadto w przypadkach pozostawienia w materiałach archiwalnych śladów usuwania dokumentów (np. zamazywania dawnej paginacji stron) naszą intencją było w miarę czytelne zaprezentowanie dowodów potwierdzających ten fakt za pomocą tablic po­równawczych, wykresów i powiększeń konkretnych fragmentów dokumentów.

18


W aneksie ilustracyjnym zamieściliśmy także fotokopie wybranych artykułów praso­wych z 1971 r., w których pojawia się postać L. Wałęsy (w tekście bądź na fotografiach). Opublikowaliśmy również dwa zdjęcia ze spotkania I sekretarza KC PZPR Edwarda Gierka z przedstawicielami załogi Stoczni Gdańskiej im. Lenina w dniu 25 stycznia 1971 r., na których widoczny jest L. Wałęsa. Całość aneksu ilustracyjnego kończą fo­tografie najważniejszych funkcjonariuszy SB, którzy na różnych etapach swojej służby zetknęli się z jego sprawą.

Prezentowane dokumenty pochodzą z archiwów Instytutu Pamięci Narodowej w Gdańsku i Warszawie, Archiwum Centrum Dokumentacji Czynu Niepodległościowe­go w Krakowie, Archiwum Państwowego w Gdańsku, Prokuratury Rejonowej w Gdyni, Biura Obsługi Mieszkańców w Gdańsku-Stogach, Zakładu Obsługi Pomorskiego Urzędu Wojewódzkiego - Dział Likwidowanych Jednostek Organizacyjnych w Gdańsku oraz ze zbiorów prywatnych.

Dokumentacja przekazana w latach 2007-2008 przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Ministerstwo Sprawiedliwości, Prokuraturę Okręgową w Warszawie i Prokuraturę Wojewódzką w Gdańsku została włączona do zasobu archiwalnego IPN w Warszawie, a nowym jednostkom archiwalnym nadano sygnatury IPN (które ujęto już w niniejszej publikacji). Archiwalia te zostały przekazane do IPN na podstawie art. 27 ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej - Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu2.

2 „Art. 27. 1. Prezes Instytutu Pamięci może, po zawiadomieniu właściwego organu administracji rządowej lub samorządu terytorialnego albo zawodowego, uzyskać wgląd w dokumenty, jeżeli istnieje uzasadnione przypuszczenie, że zawierają one informacje z zakresu działania Instytutu Pamięci. [...] 4. Prezes Instytutu Pamięci może zażądać wydania także innej dokumentacji niż wskazana w art. 25, niezależnie od czasu jej wytworzenia lub zgromadzenia, jeżeli jest ona niezbędna do wypełnienia zadań Instytutu Pamięci określo­nych w ustawie. 5. Jeżeli dokumenty są niezbędne organowi, o którym mowa w ust. 3, do wykonywania jego zadań ustawowych, można poprzestać na przekazaniu Prezesowi Instytutu Pamięci ich kopii". Art. 27 ustawy z dnia 18 XII 1998 r. o Instytucie Pamięci Narodowej — Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Naro­dowi Polskiemu, Dz.U. z 2007 r, nr 63, poz. 424, nr 64, poz. 432, nr 83, poz. 561, nr 85, poz. 571 i nr 140, poz. 983, dokument w formacie PDF na stronie: www.ipn.gov.pl.

19


 


LECH WAŁĘSA - NARODOWY MIT I TABU

Nawet pan nie pomyśl kiedykolwiek,

że Wałęsa mógł być po tamtej stronie,

że Wałęsa mógł być agentem.

Pomyślenie jest zbrodnią wobec mnie

Słowa Lecha Wałęsy skierowane do Grzegorza Brauna w listopadzie 2005 r.1

Lech Wałęsa - legendarny przywódca Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego, sygnatariusz porozumień sierpniowych, lider NSZZ „Solidarność" i wreszcie prezydent odrodzonej Rzeczypospolitej, jest już za życia postaciąhistoryczną. Moment, w którym 31 sierpnia 1980 r. L. Wałęsa wypowiedział słynne słowa: „Mamy rzecz najważniejszą: nasze niezależne, samorządne związki zawodowe. To jest nasza gwarancja na przy­szłość!", należy do najważniejszych w dziejach Polski. Tamte chwile są na zawsze złączone z postacią Wałęsy. W tym sensie jest ikoną wielkiego Sierpnia '80.

Lech Wałęsa jest osobąpowszechnie znanąi niemal na całym świecie rozpoznawalną. Obok papieża Jana Pawła II jest też bodaj najbardziej sławnym i szanowanym w świe­cie Polakiem. Lista ulic, skwerów i placów imienia Lecha Wałęsy jest bardzo długa. Czesław Miłosz, w wierszu Do Lecha Wałęsy, przyrównał go do Naczelnika Tadeusza Kościuszki, który także miał „przeciw sobie mocarstwa". Zwykło się mówić, że jego rola i znaczenie w dziejach Polski są „niekwestionowane". Jest faktem, że pozostanie on na zawsze symbolem „Solidarności" - narodowego ruchu, który poderwał Polaków do ostatecznej rozprawy z komunizmem.

Jednocześnie trzeba przyznać, że zwłaszcza po 1990 r. wokół Wałęsy narosło tyle kontrowersji i niejasności, że z czasem stały się one „uosobieniem wszystkich dwu­znaczności braku rozliczenia czasów PRL"2. Zmarła niedawno Wiesława Kwiatkow-ska - znana działaczka pierwszej „Solidarności" i niestrudzony badacz Grudnia '70,

1     Reportaż historyczny Grzegorza Brauna Plusy dodatnie-plusy ujemne - o tajnym współpracowniku
ps. Bolek, TVP3,2006. Reportaż G. Brauna nie został nigdy wyemitowany przez TVP, mimo to jest dostępny
na wielu portalach internetowych.

2     B. Wildstein, Bohater, który kręci, „Rzeczpospolita", 14 VI 2006. Zob. także: idem, Wałęsa przeciw
Wałęsie, „Wprost", 5 VI 2005. Sprawie nierozliczenia PRL-owskiej przeszłości i odpowiedzialności, jaką
ponoszą za to elity polityczne III RP (w tym politycy wywodzący się z „Solidarności") poświęcona jest
interesująca książka Piotra Gajdzińskiego: Anatomia zbrodni nieukaranej. Dlaczego nie rozliczyliśmy się
z komunistyczną przeszłością?, Warszawa 2006.

21


w dwudziestą piątą rocznicę strajków sierpniowych napisała: „Zdanie niekwestiono­wany przywódca Solidarności« jest w oczywisty sposób fałszywe, mimo to posługują się nim nawet uczciwi ludzie. A jako argument podają, że Wałęsa znany jest na całym świecie, więc w interesie Polski leży podtrzymywanie tego mitu"3.

Historyczna rola L. Wałęsy nie może być jednak wytłumaczeniem dla swoistego „immunitetu historycznego"4, który otacza jego osobę. Nie powinno być takiej posta­ci historycznej, która z racji największych nawet zasług nie podlegałaby naukowej analizie i ocenie5. Jest bowiem prawem każdego obywatela, a obowiązkiem nie tylko zawodowego historyka, poznać prawdę o każdej z osób publicznych, a może najbardziej właśnie o tych z narodowego panteonu. W polskich sporach o Wałęsę pomieszano jego światową sławę „z niezbędną dla każdego społeczeństwa dyskusjąna temat narodowej historii i jej bohaterów"6.

Opinia na temat „niekwestionowanego przywództwa" i „historycznych zasług" przy­czyniła się do tego, że na próżno dziś szukać wieloaspektowych biogramów, nie mówiąc już o monografiach na temat L. Wałęsy (zwłaszcza jeśli chodzi o okres do 1990 r., czyli do wygranych przez niego wyborów prezydenckich)7. Od tego, w gruncie rzeczy obo-

3        W. Kwiatkowska, Wierność i zdrada, „Obywatel", 2005, nr 5.

4        Pojęcie to sformułował Piotr Semka w artykule: Sur/er na falach historii, „Ozon", 2005, nr 19.

5        W tym miejscu warto przywołać kontrowersje, jakie wywołała książka Ryszarda Świętka poświęcona
kulisom polityki Józefa Piłsudskiego i jego związkom z wywiadami obcych państw. Autor, mimo że jest
zdeklarowanym obrońcą Marszałka, spotkał się z krytyką części środowiska naukowego, które, poza wyjąt­
kami, nie podjęło rzeczowej polemiki z autorem. Świętek miał nawet kłopoty z przeprowadzeniem przewodu
doktorskiego na swoim macierzystym Uniwersytecie Warszawskim. Pracę doktorską jednak obronił, tyle
że na Uniwersytecie Gdańskim. Zob. R. Świętek, Lodowa ściana. Sekrety polityki Józefa Piłsudskiego
1904-1918, Kraków 1998. Zob. także krytyczną recenzję Włodzimierza Suleji w „Niepodległości", 1999,
t. L, s. 289-310.

6        P. Semka, Wkółko to samo..., „Ozon", 141X2005. Warto w tym miejscu przywołać odważne poszukiwanie
prawdy na temat przeszłości jednego z najwybitniejszych mężów stanu Republiki Francuskiej — prezydenta
Francois Mitterranda (1916—1996), któremu udowodniono, że w młodości był członkiem nacjonalistycznej
organizacji Croix-de-Feu (Ognisty Krzyż), a w okresie
II wojny światowej zajmował stanowisko podse­
kretarza stanu w administracji kolaboracyjnego rządu Petaina. Obiektem ciągłych dociekań amerykańskich
historyków, politologów i dziennikarzy jest także Abraham Lincoln (1809—1865) — prezydent Stanów Zjed­
noczonych w latach 1861—1865, który —jak się okazuje, wbrew podtrzymywanej przez długie lata legendzie
- prywatnie opowiadał się za utrzymaniem systemu niewolniczego (sam korzystał z pracy czarnoskórych
niewolników). Podobnie rzecz się ma z Franklinem Delano Rooseveltem (1882-1945) -prezydentem Stanów
Zjednoczonych w latach 1933—1945. Dzięki uporowi badaczy wiadomo dzisiaj, że podczas wojny Roosevelt
pozostawał pod wpływem sowieckiego agenta Algera Hissa (ps. „Aleś"), wiedział o planach ataku Niemiec
na Związek Sowiecki i ignorował prawdę o zagładzie Żydów. Ciekawym przykładem jest także Frederik
W. de Klerk (ur. 1936 r.)-prezydent RPA w latach 1989-1994 i laureat pokojowej Nagrody Nobla (1993),
któremu w ostatnim czasie zarzuca się, że wydawał rozkazy zabijania przeciwników apartheidu podległym
rasistowskiemu rządowi szwadronom śmierci. Podobnych przykładów można by mnożyć bez liku (Nelson
Mandela, Jacąues Chirac, Michaił Gorbaczow, Bili Clinton itd.), bowiem obiektem historyczno-politologicz-
nych badań, czy wręcz rewizji, są na całym świecie praktycznie wszystkie znane postacie życia społeczno-
politycznego (dotyczy to również osób aktualnie piastujących najwyższe urzędy w państwie). Mimo to nikt
poważny w tych krajach nie odważy się mówić o szkodzeniu legendzie i osłabianiu międzynarodowego wi­
zerunku państwa. Prawo do prawdy i wolności badań naukowych jest bowiem jednym z kardynalnych praw
człowieka. Na problem sporów o przeszłość jako naturalną i „istotną część pejzażu społecznego" zwrócił
uwagę Andrzej Paczkowski: Półwieku dziejów Polski, Warszawa 2005, s. 415.

7        Wśród licznych książek w całości lub przynajmniej w części dotyczących Lecha Wałęsy warto wyróżnić
pierwszą z nich, pracę zbiorową: Lech Wałęsa, wstępem opatrzył B. Geremek, Gdańsk 1981 (wznowienie

22


wiązku, stronią nawet historycy. Strach przed zarzutami o rzekome niszczenie „ikony »Solidarności«" i kwestionowanie rozstrzygnięć prawnych (orzeczenie Sądu Lustracyj­nego i decyzja IPN o przyznaniu „statusu pokrzywdzonego")8 sprawił, że osoba naszego noblisty wciąż czeka w swojej ojczyźnie na pełną biografię, a informacje na jego temat czerpiemy w zasadzie z opublikowanych przez samego Lecha Wałęsę wspomnień9.

W większości biogramów L. Wałęsy przeczytamy w praktyce to samo - że urodził się w dniu 29 września 1943 r. w Popowie, w powiecie Lipno, w województwie kujaw-sko-pomorskim; że w latach 1967-197610, 1980-1981 i 1983-199611 był zatrudniony jako elektryk w Stoczni Gdańskiej im. Lenina; że był członkiem Komitetu Strajkowego w grudniu 1970 r., którego później represjonowano, a w 1976 r. zwolniono z pracy. Poza tym w jego biogramach wspomina się działalność w Wolnych Związkach Zawodowych Wybrzeża (1978-1980), kierowanie Międzyzakładowym Komitetem Strajkowym w sierpniu 1980 r., a później NSZZ „Solidarność" (1980-1981), zatrzymanie 13 grud­nia 1981 r. i internowanie, wspieranie Tymczasowej Komisji Koordynacyjnej NSZZ „Solidarność" i Tymczasowej Rady „Solidarności", przewodzenie Krajowej Komisji Wykonawczej NSZZ „Solidarność", udział w strajkach 1988 r., wreszcie uczestnictwo

1990) oraz książkę Grzegorza Nawrockiego: Polak z Polakiem, Warszawa 1990. Pozostałe prace mająraczej charakter przyczynkarski, wspomnieniowy bądź hagiograficzny, w tym m.in.: H. Mirowska [E. Berberyusz], Lechu, Warszawa 1982; J. Surdykowski, Notatki gdańskie, Londyn 1982, s. 51-76; A. Pawlak, M. Terlecki, Każdy z was jest Wałęsą. Nobel 1983, Paryż 1984; P. Wierzbicki, Bitwa o Wałęsę, Warszawa 1990; A. Flor-czyk, Kto nie lubi Lecha: społeczna percepcja przywódcy „ Solidarności" w latach 1985—89, Warszawa 1990; Z. Gach, Antybohater, Wrocław 1991; MJ. Poniatowski, Nieznane bitwy o Wałęsę, Komorów 1992; Z. Zaborowski, Osobowość Lecha Wałęsy w świetle koncepcji struktury JA, Warszawa 1992; T. Biernat, Józef Piłsudski - Lech Wałęsa: paradoks charyzmatycznego przywództwa, Toruń 1999; J. Drogoń, Wałęsa jakiego nie znamy, Chicago 1999; A. Sudnik, Wałęsa w świecie, Warszawa 1999; A. Łukasik-Turecka, Wi­zerunek Wałęsy w świetle jego wypowiedzi, Lublin 2000; S.W. Kossowski, Casus Wałęsy. Ze szczytów sła­wy na szczyty władzy —po klęsce na własne życzenie, t. 1, Warszawa 2000; idem, Casus Wałęsy. Znowu na szczyt-po utraconą władzę i sławę, t. 2, Warszawa 2000; A. Sudnik, Wałęsa w oczach Francuzów, Warsza­wa 2001; W. Wacławek, Prezydent Lech Wałęsa. Kadencja w oczach prasy, Warszawa 2003; A. Brzeziecki, K. Burnetko, J. Skoczyłaś, Wałęsa, współpraca W. Bereś, Warszawa 2005. Bodaj pierwszą krytyczną książkę

0                 L. Wałęsie, ale odnoszącą się tylko do okresu 1989-1990, napisał Jarosław Kurski: Wódz, Warszawa 1991.
Pewnym wyjątkiem jest książka potomka polskich emigrantów w Wielkiej Brytanii - Marka Laskiewicza,
poświęcona okolicznościom przedostania się L. Wałęsy na teren Stoczni Gdańskiej w dniu 14 VIII 1980 r.
Pomijamy tu kwestię poziomu edytorskiego, redakcyjnego i językowego książki. Zob. M. Laskiewicz, Jak
komuniści w Polsce oszukali naród i Zachód. Lech Wałęsa przez płot nie przeskoczył,
Londyn 2005.

8        Dość znamienny pod tym względem jest artykuł prezesa Zarządu Instytutu Lecha Wałęsy Piotra Gul-
czyńskiego: „Ciągłe zarzuty padają wobec Wałęsy, a to jego oponenci nie potrafią uznać wyroku sądu
lustracyjnego z 2000 r. i jedyną szansę na istnienie w mediach widzą w wystąpieniach przeciwko Wałęsie

1                 w konfabulacjach na jego temat - vide casus Wyszkowskiego". P. Gulczyński, Przyciężka łódź podwodna,
„Ozon", 14
IX 2005. O szkodliwości angażowania prawa do ustalania prawdy historycznej zob.: P. Gontar-
czyk, Historia dla błądzących, „Życie", 23 X 2000; idem, Kłopoty z historią. Publicystyka z lat 1996—2005,
Warszawa 2006, s. 277-283.

9        Chodzi o: Drogę nadziei, Kraków 1990, Drogę do wolności. Decydujące lata 1985-1990, Warszawa
1991 i najnowszą książkę - Moja 111RP, Warszawa 2007.

10         W oficjalnym biogramie L. Wałęsy na stronie internetowej Instytutu Lecha Wałęsy (http://www.ilw.org.pl/
ofundatorze.html)
podano nieprawdziwą informację, jakoby późniejszy przywódca „Solidarności" pracował
w Stoczni Gdańskiej od 1966 r, podczas gdy w rzeczywistości nastąpiło to rok później (2 VI 1967 r).

11          W tym czasie L. Wałęsa był często urlopowany z pracy w stoczni. Nawet w okresie prezydentury
(1990—1995) pozostawał formalnie pracownikiem Stoczni Gdańskiej. Jego formalne odejście ze stoczni
nastąpiło dopiero w 1996 r, kiedy to L. Wałęsa przeszedł na tzw. emeryturę prezydencką.

23


w obradach okrągłego stołu oraz prezydenturę. Całość opatruje się zazwyczaj infor-macjąo przyznanej w 1983 r. Nagrodzie Nobla i listą wręcz niezliczonych odznaczeń, wyróżnień i nagród12.

Charakterystyczne, że w licznych notkach i tekstach biograficznych o Wałęsie po­mija się w zasadzie milczeniem okres 1970-1976, nie mówiąc już o okresie wcześniej­szym13. O powierzchowności prowadzonych dotychczas badań świadczyć może fakt, że do dziś żaden z biografów L. Wałęsy nie przeprowadził chociażby kwerendy prasy z 1971 r., na łamach której wspominano, a nawet na kilku fotografiach uwieczniono, późniejszego przywódcę „Solidarności"14.

W opisie późniejszych losów L. Wałęsy znajdujemy wiele błędów, nieścisłości i niedomówień. Przykładowo, na oficjalnej stronie Instytutu Lecha Wałęsy możemy przeczytać, że jego patron został zwolniony z pracy w Stoczni Gdańskiej w czerwcu 1976 r., przez co można odnieść wrażenie, iż powodem zwolnienia był jego udział w strajku, który wówczas zorganizowano w stoczni15. W rzeczywistości L. Wałęsę zwolniono z pracy 30 kwietnia 1976 r. (faktycznie nie pracował już od lutego, kiedy to został urlopowany16). W czerwcu 1976 r. był już pracownikiem Gdańskich Zakła­dów Mechanizacji Budownictwa „ZREMB", choć i tam nie wziął udziału w strajku17. Innym przykładem „lakierowania" biografii L. Wałęsy jest twierdzenie, że w maju 1978 r. przystąpił do Komitetu Założycielskiego Wolnych Związków Zawodowych, przez co z kolei może powstać wrażenie, że należał do współtwórców WZZ. Faktycz­nie do WZZ Wybrzeża Lech Wałęsa przystąpił na początku czerwca 1978 r.18

12         Zob. przykładowo biogram Wałęsy na stronie Instytutu Lecha Wałęsy: http://www.ilw.org.pl/oflmdatorze.
html. Zob. także: Lech Wałęsa, [w:] Whośwho. Whafs what in Solidarność. Leksykon związkowy, pod red.
A. Dorniaka, M. Terleckiego i T. Wołka, Gdańsk 1981, bps; Lech Wałęsa, [w:] Okrągły stół. Kto jest kim.
„Solidarność" — opozycja. Biogramy — wypowiedzi, Warszawa 1989, s. 213.

13         Pierwszą próbę napisania pełnej biografii L. Wałęsy podjął Paweł Zyzak. W ostatnim czasie opublikował
jeden z rozdziałów przygotowywanej do druku książki o Wałęsie. Zob. P. Zyzak, Dzieciństwo i młodość
Lecha Wałęsy,
„Arcana", 2008, nr 79, s. 159-191.

14         Zob.: J. Tetter, W imieniu załogi, „Głos Wybrzeża", 6—7 II 1971; E. Gierek i P Jaroszewicz wśród
stoczniowców Trójmiasta i Szczecina, „Wieczór Wybrzeża", 26 I 1971; Obywatelska rozmowa, „Trybuna
Ludu", 2711971; Spotkania delegatów z załogami, „Głos Wybrzeża", 28 11971; Po spotkaniach E. Gierka
i P Jaroszewicza ze stoczniowcami, „Głos Stoczniowca", 29 I 1971 (zob. aneks ilustracyjny nr 23-26).
Wyjątkiem jest szkic biograficzny Wałęsy autorstwa Edmunda Szczesiaka z 1981 r., w którym znajdujemy
odwołanie do artykułu Jana Tettera z „Głosu Wybrzeża" (6—7
II1971). Poza tym jest to najbogatszy w fakty
z okresu sprzed „Solidarności" życiorys L. Wałęsy. Por. E. Szczesiak, Dookoła życiorysu, [w:] Lech Wałęsa,
wstępem opatrzył B. Geremek, Gdańsk 1990, s. 30-31.

15         Zob. http://www.ilw.org.pl/ofundatorze.html. Na temat strajku w Stoczni Gdańskiej w czerwcu 1976 r.
zob. m.in. P. Sasanka, Czerwiec 1976. Geneza —przebieg — konsekwencje, Warszawa 2006, s. 251.

16         Szerzej na ten temat zob. rozdział Figurant kryptonim „Bolek" (1978-1980). Zob. także: L. Wałęsa,
Droga nadziei, s. 77; E. Szczesiak, Dookoła życiorysu, s. 32-34.

17         W dwóch wywiadach prasowych L. Wałęsa podał jeszcze inną wersję: „w 1974 r. wyrzucili mnie z pracy
w stoczni". Por.: Można mnie zabić, ale nie pokonać. Z Lechem Wałęsą rozmawiają Bronisław Wildstein
i Marcin Dzierżanowski,
„Wprost", 4
IX 2005; Jeszcze zrobię porządek! Z Lechem Wałęsą, byłym pre­
zydentem RP, rozmawiają Grzegorz Pawelczyk, Marcin Dzierżanowski i Katarzyna Nowicka,
„Wprost",
25 III 2007.

18         Nastąpiło to najpewniej w dniu 2 VI1978 r. podczas głodówki w obronie działacza SKS i WZZ Błażeja
Wyszkowskiego. Czasem, jako datę przystąpienia Wałęsy do WZZ, można spotkać 3 lub 4
VI1978 r. Zob.:
L. Wałęsa, Droga nadziei, s. 89; K.B., Bezcenny lider, „Rewolucja Solidarności" (dodatek do „Polityki"),
8 VIII 2005.

24


Również w literaturze naukowej, popularnonaukowej19 i publicystyce poświęconej Wałęsie, choć -jak dotąd - niezwykle skromnej, dominuje podobny wizerunek - postaci niemalże krystalicznej i pomnikowej, „diamentu", bohatera i „męża opatrznościowego" nierozerwalnie związanego z takimi przymiotami, jak „odwaga, energia, śmiałość"20; postaci, która w zasadzie nie powinna podlegać historycznej analizie, być oceniana przez pryzmat „mętnych świstków"21. Jeszcze inni chcą w nim widzieć przede wszystkim „chytrego lisa" i „gracza", który nikomu nie wierząc, konsekwentnie dąży do jasno sprecyzowanego celu, jakim jest wolność Polski22.

Jednym z nielicznych wyjątków jest bogaty w fakty biogram Wałęsy autorstwa Jana Skórzyńskiego, który zwrócił uwagę na niejasności w życiorysie późniejszego przywódcy „Solidarności" związane z grudniem 1970 r. Skórzyński napisał: „Przetrzymywany przez cztery dni, [Wałęsa] podjął bliżej nieznane zobowiązania wobec Służby Bezpieczeństwa. »Prawdąjest, że z tego starcia nie wyszedłem zupełnie czysty« - wspominał - »Postawili warunek: podpis! I wtedy podpisałem« (Lech Wałęsa, Droga nadziei, Warszawa 1990). W styczniu 1971 jako delegat swego wydziału był na spotkaniu z nowym szefem Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej Edwardem Gierkiem, wraz z innymi udzielił mu kredytu zaufania"23. W innej wersji szkicu poświęconego przywódcy „Solidarności" Skórzyński nie waha się nawet użyć słowa „kolaboracja" w kontekście ujawnionych przez jednego z historyków IPN materiałów na temat współpracy L. Wałęsy z SB24. Powołując się na Grzegorza Majchrzaka, Skórzyński myli się jednak, twierdząc, że ostatnie doniesienie TW ps. „Bolek" pochodzi z 1971 r.25

19         Por. R. Kamiński, Lech Wałęsa — Droga do prezydentury, praca magisterska napisana w Instytucie Nauk
Politycznych i Dziennikarstwa Uniwersytetu im. A. Mickiewicza w Poznaniu pod kierunkiem prof. K. Roba-
kowskiego, Poznań 1999 (dostępna na stronie Instytutu Lecha Wałęsy: http://www.ilw.org.pl/publikacje.html);
Sz. Szar, Kariera polityczna Lecha Wałęsy, praca licencjacka napisana pod kierunkiem prof. M. Kosmana w Ka­
tedrze Kultury Politycznej Wyższe Szkoły Zarządzania i Bankowości w Poznaniu, Poznań 2003 (ibidem).

20      D. Smoleń, Tłum czy społeczność zorganizowana? Strajkujący w stoczni gdańskiej w sierpniu 1980, [w:]
„Solidarność" w ruchu 1980-1981, pod red. M. Kuli, Warszawa 2000, s. 187-188 i nast.

21         L. Stomma, Lech i Napoleon, „Polityka", 4 VIII 2007.

22      Zob.: S.M. Królak, Lech Wałęsa: polityka uprawiana ubogimi środkami, [w:] „Solidarność" i opozycja
antykomunistyczna w Gdańsku (1980—1989), pod red. L. Mażewskiego i W. Turka, Gdańsk 1995, s. 37—50;
idem, Lech Wałęsa a „Solidarność", [w:] „Solidarność" a wychodzenie Polski z komunizmu. Studia i ar­
tykuły z okazji XV rocznicy powstania NSZZ „Solidarność", pod red. L. Mażewskiego i W. Turka, Gdańsk
1995, s. 175—192. Stanisław M. Królak wyraził wówczas opinię, że oceny Wałęsy i prowadzonej przez niego
polityki nie podważą także materiały wytworzone przez służby specjalne PRL (idem, Lech Wałęsa: polityka
uprawiana..., s. 49). Zob. także interesujący artykuł Jerzego Gątarza: Bohaterowie Grudnia '70 w Gdańsku
i Gdyni w latach 1971-1980,
[w:] Grudzień przed Sierpniem. W XXV rocznicę wydarzeń grudniowych, pod
red. L. Mażewskiego i W. Turka, Gdańsk 1996, s. 109-123.

23      J. Skórzyński, Lech Wałęsa, [w:] Opozycja w PRL. Słownik biograficzny 1956—89, t. 1, pod red. J. Skó­
rzyńskiego, Warszawa 2000, s. 364; idem, Lech Wałęsa, [w:] Słownik dysydentów. Czołowe postacie ruchów
opozycyjnych w krajach komunistycznych w latach 1956-1989, t. 1, Warszawa 2007, s. 714. Zob. również
obszerniejsze wersje biogramu L. Wałęsy tegoż autora: Lech Wałęsa — od robotnika do prezydenta, [w:]
Rodem z Solidarności. Sylwetki twórców NSZZ „Solidarność", pod red. B. Kopki i R. Żelichowskiego,
Warszawa 1997, s. 219; Od Solidarności do wo/noic/, Warszawa 2005, s. 17-80. Zob. także: M. Sterlingow,
M. Wąs, Lechu - ludowy trybun, „Narodziny Solidarności. Kroniki sierpniowe w 25 zeszytach" (dodatek
do „Gazety Wyborczej"), 2005, nr 24.

24      J. Skórzyński, Od Solidarności..., s. 72.

25      Ibidem. O krótkim epizodzie kontaktów L. Wałęsy z SB mówił w 2007 r. także Paweł Machcewicz,
były dyrektor Biura Edukacji Publicznej IPN: „Wałęsa jest przykładem młodego robotnika, który zaanga-

25


Na niejasności związane z życiorysem L. Wałęsy po Grudniu '70 zwrócił uwagę Paweł Wieczorkiewicz w pracy zbiorowej Kto rządził Polską?26.

Andrzej Friszke w biogramie Wałęsy opublikowanym w Słowniku biograficznym Europy Srodkowo-Wschodniej XXwieku napisał: „Uczestnik wystąpień robotniczych w grudniu 1970, wybrany do Komitetu Strajkowego, aresztowany, przesłuchiwany, podjął pewne zobowiązania wobec Służby Bezpieczeństwa (SB), z których się potem nie wywiązywał"27. Niestety, historyk ten nie napisał, na podstawie jakich źródeł ar­chiwalnych wysunął powyższy wniosek. W innej książce A. Friszke definiował Wa­łęsę jako „ofiarę akcji lustracyjnej min. A. Macierewicza", co również budzi wątpli­wości28.

Z kolei historyk Andrzej Garlicki w szkicu poświęconym Lechowi Wałęsie napi­sał: „W grudniu 1970 r. wziął aktywny udział w strajku w Stoczni Gdańskiej. Został na cztery dni aresztowany. Zapewne wówczas podpisał - co sam przyznał po latach - zobowiązanie do współpracy ze Służbą Bezpieczeństwa. Nie wydaje się, by miała z niego pożytek"29. Niestety, również i w tym wypadku nie przedstawiono jakichkol­wiek dowodów na tak postawioną tezę.

W interesujący sposób, na tle omawianego szerzej systemu postkomunistyczne­go, sylwetkę Wałęsy nakreślił przed laty także Andrzej Zybertowicz w nowatorskiej wówczas książce W uścisku tajnych służb30.

żował się w protest robotniczy w grudniu 1970 roku i został osaczony przez Służbę Bezpieczeństwa. Sam przyznawał potem, że jakąś formę kontaktu z bezpieką utrzymywał. Na podstawie tych dokumentów, które znamy, można zaryzykować tezę, że bardzo krótko rzeczywiście współpracował z bezpieką. Ja część tych dokumentów czytałem, uważam, że to jest prawdopodobne... A potem zerwał kontakty z SB i z tej samej dokumentacji wynika, że był szykanowany. [...] Co więcej, chociażby z dzienników Rakowskiego wynika, że w 1982 roku, kiedy Wałęsa był internowany, generał Kiszczak i generał Jaruzelski usiłowali go złamać, wykorzystując te jego kontakty z SB na początku lat 70.". Ryzykowny romans historyków z władzą analizuje Paweł Machcewicz, badacz historii najnowszej, rozmowę prowadzi Cezary Michalski, „Europa" (dodatek do „Dziennika"), 7 VII 2007. Z kolei w innym artykule P. Machcewicz przedstawił L. Wałęsę jako swego rodzaju ofiarę polityki historycznej rządzących, którzy chcieliby widzieć przy­wódcę „Solidarności" przede wszystkim jako współpracownika SB o pseudonimie „Bolek". Jednakże nie popiera tej tezy żadnymi argumentami. Zob. P. Machcewicz, Jak polityka zaszkodziła polityce histo­rycznej, „Gazeta Wyborcza", 14 IX 2007. W 2007 r. do sprawy Wałęsy odniósł się także Antoni Dudek, doradca prezesa IPN, który w wywiadzie dla „Gazety Wyborczej" powiedział: „Sądzę, że najważniejsze [dokumenty], dotyczące TW »Bolka«, zostały zniszczone w pierwszej połowie lat dziewięćdziesiątych. Wśród oryginalnych dokumentów mamy głównie do czynienia z takimi, które mają charakter poszlako­wy". Nie jestem łowcą agentów, z A. Dudkiem rozmawiająD. Wielowieyska i W. Czuchnowski, „Gazeta Wyborcza", 31 III - 1 IV 2007.

26      A. Szwarc, M. Urbański, P. Wieczorkiewicz, Kto rządził Polską? Nowy poczet władców — od początków
do XXI wieku, Warszawa 2007, s. 763 i nast.

27      Biogram L. Wałęsy autorstwa A. Friszke, [w:] Słownik biograficzny Europy Srodkowo-Wschodniej
XX wieku, pod red. W. Roszkowskiego i J. Kofmana, Warszawa 2004, s. 1373. Wprawdzie A. Friszke podaje
podstawową literaturę przedmiotu, wykorzystaną przy sporządzaniu biogramu Wałęsy, lecz wśród przywo­
łanych publikacji nie ma ani jednej odnoszącej się do dokumentów źródłowych SB na temat przywódcy
„Solidarności".

28      Biogram L. Wałęsy autorstwa A. Friszke, [w:] Słownik polityków polskich XX wieku, pod red. P. Hausera
i S. Żerki, Poznań 1998, s. 389.

29      A. Garlicki, Rycerze okrągłego stołu, Warszawa 2004, s. 31.

30      A. Zybertowicz, W uścisku tajnych służb. Upadek komunizmu i układpostnomenklaturowy, Warszawa
1993, s. 57-64.

26


Obszerny tekst poświęcony związkom L. Wałęsy z SB oraz perypetiom związanym z losami archiwaliów SB dotyczących jego osoby w III Rzeczypospolitej opublikował na łamach „Głosu" Antoni Macierewicz31. Tę samą problematykę podjęła gdańska dziennikarka tygodnika „Polityka" - Ryszarda Socha. Najpierw opublikowała artykuł zatytułowany Gra w Bolka31, później zaś jej większy tekst poświęcony sprawie TW ps. „Bolek" wydrukował Jerzy Giedroyc w prestiżowych „Zeszytach Historycznych" w Paryżu33.

W 2001 r. grupa wrocławskich historyków opublikowała tom źródeł Drogi do nie­podległości 1944-1956/1980-1989. Nieznane źródła do dziejów najnowszych Polski, w którym zamieszczono biogram L. Wałęsy z informacją, że został „zwerbowany przez SBjako tajny współpracownik 29 XII 1970 (nrrej. GD 12535) przez stfarszego] inspfek-tora] Wydzfiału] IIKW MO w Olsztynie (kontrwywiad) kpt. Efdwarda] Graczyka"34.

Powyższe przykłady należą jednak do rzadkości. Wśród publicystów, a nierzadko także historyków, przeważająci, dla których objęcie Lecha Wałęsy „immunitetem histo­rycznym" jest czymś zupełnie zrozumiałym i normalnym, gdyż „już sam fakt badania [przez IPN], czy człowiek symbol ruchu, który obalił komunizm, był inwigilowany przez służby specjalne reżimu" zwyczajnie „uwłacza rozsądkowi", jest po prostu „niegodne" i „przykre dla wszystkich Polaków"35. „Jeżeli Wałęsa miał być agentem, to my wszyscy jesteśmy agentami" - powiedział swego czasu ks. Henryk Jankowski36. Podobną myśl rozwinął przed laty Wiesław Władyka w artykule Grzebanie żywcem, w którym prezen­tował zgubne konsekwencje lustrowania Wałęsy: „Wyobraźmy sobie, że sąd lustracyjny wyrokuje, że Lech Wałęsa był agentem bezpieki (stwierdzenie, że popełnił kłamstwo lustracyjne, tak byłoby jednoznacznie interpretowane). Zatem wszystko, co robił i co mówił również w latach 1980-89 - a dlaczego nie później? -jest z gruntu podejrzane i powinno być wedle tej wiedzy też zlustrowane, poddane specjalnemu śledztwu. Nie w tym rzecz, że oskarżenia dotyczą tylko początku lat siedemdziesiątych i niby nie sięgają okresu po 1976 r.; potem Wałęsa mógł być nawet w porządku. Tak nie ma: jak się ruszy lawinę, to ona leci"37.

Na wieść o tym, że na mocy orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego z 26 paź­dziernika 2005 r.38 Instytut Pamięci Narodowej 16 listopada 2005 r. przyznał Wałęsie

31         A. Macierewicz, Sprawa Lecha Wałęsy, „Głos", 3-5 XI 1995. Zob. także Akta „Bolka ", „Głos", 5 VIII
2000.

32     R. Socha, Gra w Bolka, „Polityka", 25 X 1997.

33      R. Socha, Wszystkie teczki „Bolka", „Zeszyty Historyczne", 1997, z. 121, s. 55-66.

34     Drogi do niepodległości 1944—1956/1980—1989. Nieznane źródła do dziejów najnowszych Polski, wstęp,
wybór i oprać. T. Balbus, Ł. Kamiński, W. Sawicki i K. Szwagrzyk, pod red. W. Wrzesińskiego, Wrocław
2001, s. 206.

35      Por.: opinie biskupa Tadeusza Pieronka, Wiesława Walendziaka, Aleksandra Halla i Dariusza Szymczy-
chy na temat wyroku lustracyjnego w sprawie L. Wałęsy, „Rzeczpospolita", 12 VIII 2000; K. Burnetko,
Pokrzywdzony w PRL, krzywdzony w RP, „Polityka", 26
XI 2005; Z Bronisławem Geremkiem rozmawia
Katarzyna Kolenda-Zaleska, Radio TOK FM, 12 VI 2007.

36     Wywiad z ks. Henrykiem Jankowskim, rozmawiali M. Sterlingow i M. Kowalski, „Gazeta Wyborcza",
1 12005.

37      W. Władyka, Grzebanie żywcem, „Polityka", 2000, nr 33.

38      W swoim orzeczeniu z 26 X 2005 r. Trybunał Konstytucyjny zobowiązał IPN do przyznania „statusu
pokrzywdzonego" każdej osobie, która wcześniej została oczyszczona przez Sąd Lustracyjny z zarzutu
kłamstwa lustracyjnego.

27


„status pokrzywdzonego", Jarosław Kurski na łamach „Gazety Wyborczej" pisał m.in.: „Lech Wałęsa otrzymał status pokrzywdzonego. Historycy IPN uznali wreszcie, że Ziemia jest okrągła i krąży wokół Słońca, a nie jest plackiem na grzbiecie słonia czy żółwia"39. Innym razem ujął to inaczej: „W IPN historycy radzą, prześwietlają akta, a nawet głosują- sondażowo - był pokrzywdzony, czy może jednak nie? Tymczasem, by odpowiedzieć na to proste pytanie, wystarczy otworzyć encyklopedię powszechną pod hasłem »Wałęsa Lech«"40. Kurski powoływał się także na międzynarodowe uwa­runkowania mitu Wałęsy: „Jeszcze do niedawna każde dziecko od Australii po Alaskę, od Chile po Chiny, wiedziało, że elektryk z Gdańska o nazwisku Lech Wałęsa stał na czele najwspanialszego, pokojowego, niepodległościowego ruchu w bloku wschodnim. Ten ruch przywrócił nam godność i dumę. I oto w ćwierć wieku od tamtych wydarzeń okaże się, że ten sam Wałęsa to tylko drobny donosiciel, który dla pieniędzy pisał raporty na kolegów, a później wstydził się do tego przyznać. I że wobec tego »faktu« wszystko, czego potem dokonał, nie ma żadnego znaczenia. W ten sposób Wałęsa wpisze się w inny, nie mniej powszechny na Zachodzie stereotyp Polaka: cwaniaczka, pijaczka, pokątnego handlarza i złodzieja samochodów. Czy jest drugi naród, który tak skutecznie potrafi się dezawuować? Ręce opadają"41. Wtórował mu Ludwik Stomma, który również przypomniał, że „przeciętny Hiszpan, Islandczyk, Meksykanin etc. zna tylko dwóch Polaków: Lecha Wałęsę i Jana Pawła II". Zdaniem publicysty „Polity­ki", z tego faktu płynie jednoznaczny wniosek - historykom nie wolno zajmować się L. Wałęsą. Stomma tak to tłumaczy: „Być może ma Wałęsa przykry charakter, być może wodzowskie ciągoty, być może nagrzeszył w młodości. Nic mnie to nie obchodzi i nikogo obchodzić nie powinno. Jest bowiem symbolem, logo i kapitałem narodowym. Opluwanie kogokolwiek na podstawie mętnych świstków i widzimisię jest zawsze świństwem. W przypadku Wałęsy również antypolskim szkodnictwem"42. Dla Tomasza Wołka wszystko, co dotyczy Wałęsy bezpośrednio po Grudniu '70, ma w gruncie rze­czy „znaczenie drugorzędne". „Trzeba nam dziś solidarnie bronić Wałęsę przed hordą

39      J. Kurski, Lech zwycięzca, komunizm pokrzywdzony, „Gazeta Wyborcza", 17 XI 2005. Zob. także
M. Rybiński, Pozagrobowy chichot komuny, „Rzeczpospolita", 17 XI 2005.

40      J. Kurski, Lech — życie w starciu, „Gazeta Wyborcza", 27 VIII 2005.

41          J. Kurski, Przestańmy poniżać się Bolkiem, „Gazeta Wyborcza", 9 VI 2005. Przemiana Jarosława
Kurskiego z krytyka w obrońcę „poniżanego" przez historyków L. Wałęsy sprawiła, że nawet w artykule
poświęconym płk. Adamowi Hodyszowi zrezygnował z opisania ataków Wałęsy na Hodysza w 1993 r.
oraz rzeczywistych powodów odwołania Hodysza ze stanowiska szefa Delegatury UOP w Gdańsku.
W latach dziewięćdziesiątych J. Kurski opisywał tę sprawę bez oporów. „Jak się nieoficjalnie dowiedzieli­
śmy - pisał Kurski - Hodysz naraził się Belwederowi, kiedy w 1992 r. na żądanie ówczesnego szefa UOP
Piotra Naimskiego jego pracownicy wydali do Warszawy gdańskie teczki agentów, w tym o kryptonimie
»Bolek«". Idem, Czystka w Gdańsku, „Gazeta Wyborcza", 8
IX 1993. W innym artykule Kurski cytował
słowa Wałęsy o rzekomej „zdradzie" Hodysza: „Czy ludzie, którzy mają tendencje do zdrady, mogą być
w pewnych miejscach? Myślę, że nie. Zdrada w pewnym momencie jest dobra i trzeba nawet order dać. Ale
czy dobrze jest popierać zdradę, kiedy kraj jest wolny?". Ponadto Kurski przypomniał, że następcą Hodysza
został były funkcjonariusz wydziału obserwacji SB w Gdańsku —mjr Henryk Żabicki „lat 47, od 1971 roku
członek PZPR. Lektor nauk marksistowsko-leninowskich KW PZPR, członek egzekutywy POP w gdańskim
SB. W 1989 r. zgłoszony na delegata
XI Zjazdu PZPR". Idem, Sierpień to ja, „Gazeta Wyborcza", 11 IX
1993. Zob. także m.in.: R. Socha, Wszystkie..., s. 64, 66; Lech Wałęsa: Jak chcieli zrobić ze mnie esbeka,
z L. Wałęsą rozmawiali M. Wąs i M. Sterlingow, „Gazeta Wyborcza", 23
II 2005.

42      L. Stomma, Lech i...

28


oszczerców. Ponieważ obrona Wałęsy jest obroną historii niezakłamanej, niezatrutej chorą obsesją, nieznieprawionej nienawiścią" - pisał Wołek43.

Z tej mało merytorycznej publicystyki dziennikarskiej na temat Lecha Wałęsy wyni­ka, że w gruncie rzeczy nie chodzi w tej sprawie o historyczną prawdę, a raczej o swoiście pojęty „pragmatyzm". Już przed laty zwracał na to uwagę Piotr Semka, który w artykule Sierpniowe deja vu pisał na łamach „Życia": „Gdy upadł komunizm, po paru latach zachłyśnięcia się wolnością zauważyłem ze zdumieniem nowy, nieznany mi wcześniej gatunek dziennikarzy. Dziennikarzy, których absolutnie nie interesowało, jak było na­prawdę. To nieprzyjemne wrażenie wróciło, gdy przeglądałem sprawozdania z werdyktu sądu lustracyjnego. Jak wynikało z gazet, nikt nie pytał Lecha Wałęsy o okoliczności wypożyczenia przezeń akt »Bolka« i zniknięcia dużej liczby dokumentów. Ani sąd, ani prasa nie pytały byłego prezydenta, czy ma jakiekolwiek akta na swój temat. Nikt nie zapytał Wałęsy, co podpisał w 1970 roku. Nikt wreszcie nie zanalizował dokumentu z 1985 roku, w którym jak byk znajduje się stwierdzenie, że Wałęsa to »Bolek«"44.

W sprawie „immunitetu historycznego" L. Wałęsy wypowiadają się często również politycy. Do pragmatyzmu w kontekście sprawy Wałęsy nawoływał Radosław Sikor-ski, który nawiązując do historii związanej z realizacją uchwały lustracyjnej Sejmu z 28 maja 1992 r. przez Antoniego Macierewicza, mówił: „Jeśli minister spraw we­wnętrznych dostaje materiały, że polski bohater, przywódca Solidarności, żywa legenda i demokratycznie wybrana głowa państwa, miał jakiś epizod współpracy - to jego psim obowiązkiem jest wziąć to na swoje sumienie i zamknąć te papiery głęboko w szafie, żeby ochronić autorytet urzędu prezydenta"45. Z opinii tej wynika, że „psim obowiąz­kiem" ministra spraw wewnętrznych w 1992 r. było nie wykonać uchwały lustracyjnej

43        T. Wołek, Każdy z nas jest Wałęsą, „Polityka", 23 VI2007. W podobny sposób na temat rzekomego niszczenia
„dobra narodowego", jakim jest Wałęsa, za pomocą dokumentów SB, wypowiadał się na łamach „Newsweeka"
były działacz PZPR, reprezentant dyrekcji Stoczni Gdańskiej w rozmowach ze strajkującymi w sierpniu 1980 r.
i poseł Unii Pracy
II kadencji Sejmu—Zbigniew Szczypiński (Widziałem jak rośnie Wałęsa, „Newsweek", 2IX
2007). W jednym z dokumentów gdańskiej SB na temat Z. Szczypińskiego możemy przeczytać: „do Służby
Bezpieczeństwa ustosunkowany jest pozytywnie. Prawdomówny i dyskretny. Ponadto charakteryzuje się
wysokim poziomem intelektualnym oraz właściwym wyrobieniem politycznym. Członek PZPR. Bardzo dużo
udziela się społecznie, m.in. jest lektorem KW PZPR oraz kierownikiem Katedry Teorii i Praktyki Propagandy
Partyjnej WUML. Od 1971 r. z ww. utrzymywany jest kontakt służbowy". IPN Gd 0046/576, t. 4, Notatka
służbowa dot. Szczypińskiego Zbigniewa s. Aleksandra ur. 11.08.1934 r,
por. J. Stachowiak, Gdańsk, 7
XI
1974, k. 115. Warto zwrócić uwagę, że autorem zacytowanej notatki, ale też innych dokumentów świadczą­
cych o kontaktach Szczypińskiego z SB, był por. Janusz Stachowiak — oficer nadzorujący pracę rezydenta SB
w stoczni kpt. Józefa Dąbka ps. „Madziar", który m.in. „obsługiwał" TW ps. „Bolek".

44        P. Semka, Sierpniowe deja vu, „Życie", 18 VIII 2000. Poniżej artykułu P. Semki redakcja „Życia" za­
mieściła komunikat: „Prezentowane przez autora stanowisko radykalnie odbiega od stanowiska redakcji.
Jutro polemika Roberta Krasowskiego". Dzień później R. Krasowski w felietonie Koniec podejrzeń pisał:
„Komunikat Semki jest przejrzysty: sąd sądem, aleja swoje wiem. Wyznam, że w ustach zwolennika lu­
stracji ta logika mnie oburza. Przecież przez lata domagając się lustracji, dowodziliśmy, że tylko jej brak
podtrzymuje lustracyjne spekulacje. I dziś musimy dotrzymać słowa. Jest wyrok sądu, sprawa zostaje za­
mknięta. Cenię Semkę i daleki jestem od lekceważenia jego rozterek. Jednak łamie on oczywiste ustalenia.
Otóż to przeciwnicy lustracji kontestująorzeczenia Sądu Lustracyjnego, a zwolennicy okazująim szacunek.
Oczywiście każdy może mieć wątpliwości, ale nie powinien się nimi publicznie dzielić. Chyba że ma do­
wody. Ale wtedy niech je przedstawi. I nie Czytelnikom, ale Sądowi Lustracyjnemu". R. Krasowski, Koniec
podejrzeń, „Życie", 19-20 VIII 2000.

45        Ł. Warzecha, Strefa zdekomunizowana. Wywiad rzeka z Radkiem Sikorskim, Warszawa 2007, s. 122.

29


(czyli złamać prawo) w odniesieniu do osoby prezydenta oraz ukrycie prawdy przed parlamentarzystami i opinią publiczną.

W ostatnim czasie kwestia kontaktów Lecha Wałęsy z SB powróciła za sprawą prasy, która obszernie informowała o przygotowywanej na ten temat książce w IPN. Głos w tej sprawie zabrały nawet najważniejsze osoby w państwie46.

Na tle polityków wypowiadających się w tej kwestii wyróżnia się jeden z liderów trójmiejskiego ruchu antykomunistycznego w PRL - Bogdan Borusewicz. W publicz­nych wystąpieniach stroni raczej od jednoznacznej oceny tej sprawy. W książce Jak runął mur B. Borusewicz udzielił wymijającej, ale i dość sugestywnej odpowiedzi na pytanie Edmunda Szczesiaka: „Czy »Bolek« to Lech Wałęsa?". „Odpowiem tak: Wałęsa, kiedy do mnie się zgłosił [w 1978 r.], był człowiekiem uczciwym" - odparł Borusewicz. Naciskany w tej kwestii przez Szczesiaka dodał również: „Niech to wy­jaśni Instytut Pamięci Narodowej"47.

Również i sam L. Wałęsa zademonstrował swój stosunek wobec tych wszystkich, którzy chcieliby przyjrzeć się jego przeszłości. Kiedy reżyser Grzegorz Braun zapytał bezpośrednio L. Wałęsę o kontakty ze Służbą Bezpieczeństwa, ten podarł pokazane mu właśnie dokumenty i stanowczo odparł: „Hańbąpowinno być dla pana pytanie takie do mnie skierowane". Po czym grożąc palcem, dodał: „Nawet pan nie pomyśl kiedykol­wiek, że Wałęsa mógł być po tamtej stronie, że Wałęsa mógł być agentem. Pomyślenie jest zbrodnią wobec mnie"48. W jednym z wywiadów prasowych Wałęsa powiedział o historykach z Instytutu Pamięci Narodowej: „Pisząbzdury i to dla pieniędzy. To hań­ba! Nie byłem agentem. Kiedy uzyskam status pokrzywdzonego, każę wycofać książki ze sprzedaży i zapłacić sobie duże odszkodowanie za te oszczerstwa"49. Nieco później

46        P. Pałka, Kto nie chce książki o Wałęsie?, „Rzeczpospolita", 7 XI 2007; komunikaty rzecznika IPN
A. Arseniuka z 7 i 8 XI 2007 r. (http://www.ipn.gov.pl/portal/pl/245/6069/) oraz wypowiedzi Donalda Tu-
ska: K. Kątka, Tusk: Wałęsa diamentem, „Gazeta Wyborcza" (Trójmiasto), 8 XI2007; Spłacam dług wobec
„ wyklętych ". Z prezydentem Lechem Kaczyńskim rozmawiał Jacek Karnowski,
Polskie Radio, Program I,
Sygnały Dnia, 12
XI 2007, http://www.polskieradio.pl/jedynka/sygnalydnia/?id=11811; M. Magierowski,
Czego nie wolno robić historykom IPN?, „Rzeczpospolita", 8
XI 2007; R. Ziemkiewicz, Miłość i śmiech,
„Rzeczpospolita", 9 XI2007; Wierzę w Polaków, rozmowa z Donaldem Tuskiem, desygnowanym napremiera,
„Gość Niedzielny", 18 XI 2007; Pacyfikacja, petryfikacja i restauracja. Fragmenty wystąpienia Jarosława
Kaczyńskiego, „Gazeta Wyborcza", 24-25 XI 2007; E. Milewicz, W. Szacki, Kaczyński: skrajnie niepo­
kojący rząd, „Gazeta Wyborcza", 24 XI 2007; Promowani są zwolennicy zła, z J. Kaczyńskim rozmawiali
D. Kania, M. Dzierżanowski i S. Janecki, „Wprost", 25
XI 2007; A. Liss, IPN wyda książkę o kontaktach
Wałęsy z SB, „Dziennik", 111 2008; K. Kątka, W IPN dojrzewa książka o Wałęsie, „Gazeta Wyborcza"
(Trójmiasto), 18 1 2008; A. Zybertowicz, Lustracja w świetle hipokryzji, „Rzeczpospolita", 15 V 2008;
P. Kubiak,   Wałęsa grozi Kurtyce procesem, „Rzeczpospolita", 16
V 2008; Nie wiem, czy to zawiść, czy
głupota. Rozmowa z Lechem Wałęsą, byłym prezydentem,
„Rzeczpospolita", 16
V 2008.

47        E. Szczesiak, Borusewicz. Jak runął mur. Rozmowy z liderem opozycji demokratycznej, legendą Sier­
pnia '80 oraz podziemia „Solidarności", pierwowzorem „ Człowieka z żelaza",
Warszawa 2005, s. 14.

48        Chodzi o reportaż historyczny Grzegorza Brawia Plusy dodatnie-plusy ujemne... Reportaż stał się jednym
z powodów dyskredytacji G. Brauna w niektórych mediach. Por. W. Szymański, Lustrator Grzegorz Braun,
„Gazeta Wyborcza" (Wrocław), 18 V 2007. W tym miejscu chcemy przywołać inną wypowiedź L. Wałęsy,
z której wynika, że SB potrafiła każdego „złamać" - zwerbować do współpracy (poza nim samym): „Ja tylko
wiem, jakie metody miała Służba Bezpieczeństwa i wiem, że nie znałem nikogo, kogo by nie złamano. Ajak
ktoś nie dał się złamać, to na pewno jest w ziemi od dawna". Nie dla małpy brzytew, zL. Wałęsą rozmawiał
K. Grzesiowski, zapis rozmowy w Programie I Polskiego Radia, 8 VIII 2006.

49        Nigdy nie byłem agentem. Z Lechem Wałęsą rozmawia Małgorzata Czyczło, „Życie Warszawy", 8 VI2005.

30


uzupełnił swoją wypowiedź: „Jeżeli na podstawie esbeckich fałszywek IPN umieści mnie na liście agentów, nie odpuszczę. Wezmę prawników i odwołam się wszędzie, gdzie tylko będę mógł. Jak trzeba, nawet do Strasburga"50.

Jest swego rodzaju paradoksem, że w zasadzie autorem pierwszej - i jak dotąd je­dynej - próby naszkicowania pełnej biografii Wałęsy jest brytyjski dziennikarz, a nie polski historyk czy publicysta. Mowa o książce Nagi prezydent. Życie polityczne Lecha Wałęsy Rogera Boyesa51, który już w 1994 r. zwrócił uwagę na niejasne i niewyjaśnione fragmenty życiorysu Wałęsy mogące rzutować na jego polityczne wybory52. Na pytanie

0 przyczyny tej zmowy milczenia wokół biografii Wałęsy Boyes odpowiada stanowczo

1             jednoznacznie: „Polacy po dwunastu latach kontaktu z Wałęsanie sąw stanie osądzić,
czy jest on bohaterem, łajdakiem czy błaznem. Dzieje się tak dlatego, że niewielu
Polaków odważyło się zagłębić w przeszłość. Pozwolono, by motywy postępowania
Wałęsy w latach kryzysu - 1970, 1980, 1982 i 1989-pozostały tajemnicą, jego wybór
przyjaciół i wrogów traktowano po prostu jako przejaw ekscentryzmu bądź kaprysu.
Przedstawienie Wałęsy jako tajnego agenta było niemal z pewnością niewłaściwe, ale
nasuwało wątpliwości: dlaczego Wałęsa zachowywał  się  tak dziwnie, czasem
z błyskiem geniuszu, a czasem bardzo nieudolnie, szczególnie w ważnych sprawach
politycznych? Życie Wałęsy dostarcza klucza do zrozumienia upadku komunizmu na
Wschodzie i może pomóc w rozwikłaniu zagadek postkomunistycznego świata -jego
uśpionej przemocy, jego najgłębszych lęków. Lecz do tej pory życie Wałęsy badali
jedynie hagiografowie lub skwaszeni dworacy [wyróżnienie w oryginale]"53.

Należy w tym miejscu nadmienić, że nad hagiograficznym wizerunkiem Wałęsy ubolewali w przeszłości również niektórzy jego obecni obrońcy. Stosunkowo niedaw­no pisali oni, że po przełomie 1989 r. mit Wałęsy sięgnął zenitu i z chwilą odzyskania wolności nie ma już „zapotrzebowania" na takąlegendę, a poza tym „prawdziwy Wałęsa miał i drugie oblicze"54. Wytykano mu „nieprzewidywalność", „nieodpowiedzialność", „niekompetencję", „antysemityzm" i ciągoty dyktatorskie, a przed jego wyborem na prezydenta straszono nim na Zachodzie55. O Wałęsie pisali w ten sposób w momencie przełomowym dla Polski - kiedy prezydentem był wciąż Wojciech Jaruzelski, armia sowiecka stacjonowała na terytorium Polski, a większość Polaków dążyła do ostatecz­nego pogrzebania dziedzictwa Polski Ludowej, upatrując na to szansę właśnie w usu­nięciu Jaruzelskiego i objęciu przywództwa państwa przez Wałęsę. Bodaj najlepszym przykładem publicysty odważnie krytykującego niegdyś L. Wałęsę może być przywo­łany już wcześniej Jarosław Kurski, który w książce zatytułowanej Wódz {nota bene opublikowanej w 1990 r., czyli w czasie apogeum popularności przywódcy „Solidar­ności") sformułował tezę o potrzebie nowego spojrzenia na „narodowe tabu", jakim

50      Jeszcze zrobią porządek!...

51          R. Boyes, Nagi prezydent. Życie polityczne Lecha Wałęsy, Londyn 1995.

52      Ibidem, s. 39-43, 49.

53       Ibidem, s. 11-12.

54      A. Domosławski, Sylwetka Lecha Wałęsy, „Gazeta Wyborcza", 26-27 VIII 2000.

55       Por. m.in.: Prezydentem nie chcę zostać..., ...będę musiał zostać. Z Lechem Wałęsąrozmawia Anna Bikont,
„Gazeta Wyborcza", 20 VI 1990; Nowy Wałęsa, „Po prostu", 5 VII 1990; A. Michnik, Dlaczego nie oddam
głosu na Lecha Wałęsę, „Gazeta Wyborcza", 27 X 1990; idem, Czy Wałęsa zagraża demokracji?, „Gazeta
Wyborcza", 14-15
XI 1992. Zob. także P. Śpiewak, Pamięć po komunizmie, Gdańsk 2005, s. 74-75, 97.

31


jest Wałęsa56. Kurski ubolewał, że prawie wszystkie dotychczasowe szkice poświęcone Wałęsie (pomijając komunistyczne propagandówki) „pisane były na klęczkach, z religij­nym namaszczeniem, od czołobitności i pochwał geniuszu po hagiografie", dowodząc, że przecież teksty o legendzie „Solidarności" są w istocie „tym bardziej interesujące, im bardziej krytyczne"57.

Również obecnie publicyści stający w obronie „pomawianego" Wałęsy nierzadko zwracają uwagę na bliżej nieokreślone epizody i „pożałowania godne" błędy, które w młodości miał popełnić. Przykładowo, kiedy Wałęsa w ostrych słowach skrytykował Giintera Grassa po tym, jak pisarz zdecydował się wyznać, że służył w czasie wojny w SS58, Adam Michnik przypomniał mu błędy popełnione w młodości: „Kilkunastoletni młodzi ludzie popełniająróżne błędy - Lech Wałęsa wie o tym doskonale, bowiem jako młody człowiek - pisał o tym w swojej książce wspomnieniowej - dopuścił się czynów, które potem sam uznał za błędne i pożałowania godne"59.

Wydaje się więc, że nawet osoby odwołujące się do mitu Lecha Wałęsy między słowami przyznają, że sąw jego biografii elementy niejasne i dyskusyjne. Ich meryto­ryczna analiza jest naturalnym obowiązkiem historyka i powinna stać się przedmiotem rzeczowych dociekań naukowych.

56        Jarosław Kurski był w latach 1989—1990 rzecznikiem prasowym Lecha Wałęsy. Tym bardziej zarzuty,
jakie formułował pod adresem Wałęsy tuż po wygranych wyborach prezydenckich (m.in. antysemityzm
i nielojalność wobec towarzyszy walki), odbierano w niektórych środowiskach, również na Zachodzie, jako
bardzo wiarygodne.

57      J. Kurski, op. cit., s. 10—11. Przy okazji zwrócił uwagę na pierwszy krytyczny tekst poświęcony Wałęsie,
autorstwa Lecha Bądkowskiego, w którym czytamy m.in., że „ten człowiek [Wałęsa], chociaż jest sym­
bolem przełomu, nie jest oczekiwanym przywódcą". L. Bądkowski, Człowiek z czego?, [w:] Lech Wałęsa,
s. 103-123.

58      Lech Wałęsa: Albo zrzeknie się Giinter Grass, albo ja, „Życie Warszawy", 19—20 VIII 2006.

59      A. Michnik, Wałęsa w sforze naganiaczy, „Gazeta Wyborcza", 16 VIII 2006. Z kolei Tomasz Wołek pisał:
„Cokolwiek wtedy Wałęsa podpisał, z perspektywy czasu ma znaczenie drugorzędne". T. Wołek, Każdy
z nas... Zob. także: L. Stomma, Lech i...; J. Kurski, Lech zwycięzca...; R. Socha, Bohaterowie są skłóceni,
„Polityka", 19 III 2005.

32


LECH WAŁĘSA - POSTULAT BADAŃ NAUKOWYCH

Bez generała

i jeszcze jednego generała

nikt nic nie wyjaśni.

Żadne IPN-y nie wyjaśnią

Lech Wałęsa podczas debaty telewizyjnej z Wojciechem Jaruzelskim, 22 maja 2005 r.

Po kilkunastu latach, jakie upłynęły od przełomu 1989 r., trzeba wyjść naprzeciw postulatom badawczym sformułowanym niegdyś przez Rogera Boyesa i Jarosława Kurskiego1. „Odważamy się zagłębić w przeszłość" Lecha Wałęsy, o co apelował Boyes, ale nie po to, by zdemontować „narodowy pomnik" i „obalić legendę", ale dlatego, by uzupełnić biografię jednego z najbardziej znanych Polaków ani dostępnymi dziś nowymi źródłami historycznymi.

Wydaje się, że trzeba naukowo zweryfikować trudne kwestie, które sam Wałęsa zasygnalizował chociażby we wspomnieniowej książce Droga nadziei2 oraz w oświad­czeniu z 4 czerwca 1992 r. (wycofanym następnie z serwisu Polskiej Agencji Praso­wej3), w których jest mowa o podjętych po Grudniu '70 rozmowach z SB, a nawet podpisaniu „3 albo 4 dokumentów"4. Ujawnianie nieznanych faktów nie przekreśla tego, co było rzeczywistą i osobistą zasługą gdańskiego „elektryka". Sprawa TW ps. „Bolek" jest naturalnym elementem składowym historycznej prawdy. „Zamykanie dyskusji o Wałęsie w imię narodowego sacrum i tworzenie kolejnego tabu związanego z jego postacią- pisał Piotr Semka - to droga do zbanalizowania dyskusji nad historią ostatniego ćwierćwiecza"5.

Od kilku lat, w dyskusjach na temat naszych narodowych dziejów, głosi się - słusz­nie - potrzebę zmierzenia się z prawdą, bez względu na to, jak bolesna może się ona okazać dla naszej narodowej świadomości, zbudowanej przecież na tradycji bohaterskiej

1        R. Boyes, Nagi prezydent. Życie polityczne Lecha Wałęsy, Londyn 1995, s. 12; J. Kurski, Wódz, Warszawa
1991, s. 10-11.

2        L. Wałęsa, Droga nadziei, Kraków 1990, s. 66 (zob. aneks źródłowy nr 45).

3        Zob. m.in.: A. Dudek, Pierwsze lata Ul Rzeczypospolitej 1989-2001, Kraków 2004, s. 263-264; R. Ziem-
kiewicz, Samobójstwo legendy, „Polonia", 11 III 2005.

4        Olszewski. Przerwana premiera, z J. OlszewskimrozmawiająR. Januszewski, J. Kłosiński i J. Strękowski,
Warszawa 1992, s. 91 (zob. aneks źródłowy nr 46 i aneks ilustracyjny nr 45).

5        P. Semka, Surfer na falach historii, „Ozon", 2005, nr 19.

33


i martyrologii narodowych klęsk. Warto w tym miejscu przypomnieć spory i polemiki wokół zbrodni w Jedwabnem czy też artykułu Michała Cichego poświęconego „czarnym kartom" Powstania Warszawskiego, który ukazał się w „Gazecie Wyborczej" w 1994 r. (w tym roku przypadała pięćdziesiąta rocznica wybuchu powstania). Przyglądając się ówczesnym dyskusjom, łatwo zauważyć, że rzecznicy poznania „czarnych kart" polskich dziejów nie zważali ani na nasz „międzynarodowy wizerunek", ani tym bardziej na „niszczenie legendy" polskiego bohaterstwa czasu wojny. Nie wdając się w szczegóły tamtych sporów, chcemy przywołać opinię Andrzeja Friszke, który w związku z tekstem M. Cichego i dyskusją o stosunkach polsko-żydowskich podczas wojny wypowiedział pewnągeneralnąmyśl: „Prawdziwa historia zaś nie jest nigdy wyłącznie czysta i piękna, bo nie wszyscy ludzie, którzy ją tworzą, są czyści i piękni"6.

Swego czasu historyk Andrzej Nowak zwrócił uwagę na pewną asymetrię w podej­ściu do „czarnych kart" polskiej historii. W kontekście Wałęsy i oporów związanych z poznaniem niektórych fragmentów jego życiorysu napisał: „obrońcy »trudnej praw-dy« o Jedwabnem chcąnas OBRONIĆ PRZED PRAWDĄ [podkreślenie w oryginale] o uwikłanej w układy z SB części elit dawnej »Solidarności«: tej, która dopuszczona została do budowania III RP. Dlaczego jedną prawdę możemy znieść jako wspólnota, a drugiej nie? Dlaczego nie możemy nawet dopuścić historyków do próby ustalenia, co jest prawdą? Do otwartej dyskusji, do wymiany merytorycznych, opartych na źró­dłach i ich krytyce argumentów? Czy ryzyko podważenia pewnych, podanych nam do wierzenia, autorytetów grozi rzeczywiście aż rozpadem naszej wspólnoty?"7.

Instytut Pamięci Narodowej od kilku lat jest publicznie indagowany w sprawie Lecha Wałęsy8. Wielu miało nadzieję, że powołana w 2000 r. wyspecjalizowana instytucja badająca archiwa komunistycznych służb specjalnych szybko wyjaśni wszelkie kontrowersje związane z Wałęsą, które narastały stopniowo od czasu kampanii prezydenckiej 1990 r.9 i na dużą skalę powróciły w 1992 r. (tzw. lista

6     A. Friszke, Słowa przed zbrodnią, „Gazeta Wyborcza", 12-13 II1994. Zob. także L. Żebrowski, Paszkwil
„ Wyborczej" (Michnik i Cichy o Powstaniu Warszawskim), Warszawa 1995. W ostatnim czasie dyskusję
i spory wokół tekstu M. Cichego przypomniał miesięcznik „Midrasz", 2007, nr 3.

7     A. Nowak, Czego niema i kto o tym decyduje, „Arcana", 2005, nr 61—62, s. 5. Zagadnienie to podejmuje
też Andrzej Nowak w swoim zbiorze esejów: Powrót do Polski. Szkice o patriotyzmie po „końcu historii"
1989-2005, Kraków 2005, a także Jacek Trznadel: Spór o całość. Polska 1939-2004, Warszawa 2004.
Z podobnymi poglądami polemizował z kolei Marcin Król: Po co społeczeństwu pamięć? Tryumf albo zgon,
„Tygodnik Powszechny", 6 III 2005.

8     Przykładowo w marcu 2007 r. Pomorski Społeczny Komitet Lustracyjny w Gdańsku zwrócił się do IPN
o ujawnienie danych personalnych agenta SB o pseudonimie „Bolek". Zob. Ujawnić „Bolka ", „Nasz Dzien­
nik", 7 III 2007; A. Rumianek, Wyszkowski żąda ujawnienia, kto był „Bolkiem ", „Dziennik", 7 III 2007. Zob.
także rozmowę z Januszem Kurtyką, RMF FM, 16 VI 2007.

9     W czasie kampanii prezydenckiej Stanisław Tymiński sugerował związki Lecha Wałęsy z SB. Po kilku
latach Tymiński przyznał, że posiadał w tym czasie kserokopie donosów TW ps. „Bolek", które później
publikowała m.in. prasa polonijna. Podczas kampanii wyborczej materiałami SB dotyczącymi Wałęsy
zainteresowało się kierownictwo MSW, co potwierdził ówczesny minister spraw wewnętrznych Krzysz­
tof Kozłowski. Zob.: J. Jachowicz, Teczka prezydenta, „Gazeta Wyborcza", 20-21 VI 1992; W. Bereś,
K. Burnetko, Gliniarz z „Tygodnika". Rozmowy z byłym ministrem spraw wewnętrznych Krzysztofem
Kozłowskim, bmid, s. 49; A. Michnik, „Bolek" eksportowy, „Gazeta Wyborcza", 9 III 1993; 10 złotych
dla Tymińskiego, „Gazeta Wyborcza", 11 III 1993; Co w teczce piszczy?, „Gazeta Wyborcza", 11 III 1993;
A. Goszczyński, D. Macieja, Stan wyjątkowy, „Wprost", 23 XII 2001; W. Kuczyński, Opowieść o upadku

34


Macierewicza10), a których nie przecięło ani orzeczenie Sądu Lustracyjnego z 11 sierpnia 2000 r.11, ani przyznany Wałęsie przez IPN w listopadzie 2005 r. „status pokrzywdzonego"12. Zapowiedzią problemu, przed którym miał stanąć IPN, była sesja naukowa zorganizowana w Gdańsku w dwudziestą piątą rocznicę powstania Wolnych Związków Zawodowych Wybrzeża jesienią 2003 r. W jej trakcie wypy­tywano przedstawicieli IPN o dokumenty SB na temat L. Wałęsy. Podczas panelu dyskusyjnego Anna Walentynowicz powtórzyła swoją opinię na temat związków Wałęsy z SB. Reakcją na wystąpienie Walentynowicz były interesujące słowa Wałęsy: „Miałem trudne momenty parę razy. Jeden taki trudny moment miałem, w tej mojej walce w tym komitecie, kiedy było spotkanie z Edwardem Gierkiem. [...] Następnego dnia już bezpieka była u mnie. [...] »Czy pan będzie wspomagał, współpracował w odbudowaniu Polski?« [...] »Czy pan będzie pomagał budować Polskę?« - »Będę współpracował«. No i wymagano ode mnie współpracy, ale nigdy agenturalnej, nigdy nie donoszenie nakolegów. [...] Były rozmowy polityczne. Kiedy zorientowałem się, gdzieś to trwało parę lat, chyba w 1976 r., [...] kiedy miałem argumenty, że to nie jest pracowanie dla Polski, że komunizm jest niereformowalny, to na spotkaniu, i to znajdziecie w dokumentach, powiedziałem bezpiece: - »Pano-wie, żadnych rozmów, żadnych spotkań, tam sądrzwi«"13.

rządu Jana Olszewskiego, „Rzeczpospolita", 1 VI 2002. Ponadto, w listopadzie 1990 r., szef UOP Andrzej Milczanowski poprosił Wydział Badań Dokumentów Centralnego Laboratorium Kryminalistycznego Policji w Warszawie o sporządzenie ekspertyzy kopii donosów TW ps. „Bolek". Zob. IPN 00552/48, t. 1, Opinia z przeprowadzonych badań dokumentów, Warszawa, 24 XI 1990, k. 166—170 (zob. aneks ilustracyjny nr 41 - fragment). Również po wygranych przez Wałęsę wyborach prezydenckich powracała kwestia TW ps. „Bolek". W ramach postępowania prokuratorskiego w sprawie „inwigilacji prawicy" zeznawał na ten temat Jarosław Kaczyński, który stwierdził, że w 1991 r. jako szef Kancelarii Prezydenta Lecha Wałęsy zapoznał się z dokumentami TW ps. „Bolek". „Była to teczka dotycząca agenta o pseudonimie »Bolek«, chodziło o Lecha Wałęsę, był to właściwie jeden dokument. Był to opis wydarzeń, jakie miały miejsce w Stoczni Gdańskiej już po głównej fali strajków - albo przy końcu grudnia 1970, albo w styczniu 1971 r. Był to opis dość przejrzysty, wielostronicowy, z wymienianiem nazwisk. Chodziło o jakieś zamieszanie w stoczni, kilkusetosobowe wiece" — zeznał J. Kaczyński. Wałęsa: Aktami „Bolka" zajmował się już sąd, serwis PAP, 24 X 2006.

10      Zob. Lista konfidentów, „Gazeta Polska", 1993, nr 4, s. 1 (zob. aneks ilustracyjny nr 46). Zob. także
wywiady z Antonim Macierewiczem, Janem Parysem i Jarosławem Kaczyńskim: J. Kurski, P. Semka,
Lewy czerwcowy. Mówią: Kaczyński, Macierewicz, Parys, Glapiński, Kostrzewa-Zorbas, Warszawa 1992.
Jako pierwszy informację na temat umieszczenia Wałęsy na tzw. liście Macierewicza upublicznił podczas
debaty sejmowej 4
VI 1992 r. poseł Kazimierz Świtoń, który konsekwencje tego opisał później w książce:
Z. Trziszka, Na pohybel (powieść dokument), Warszawa-Zielona Góra 1993, s. 182—188. W 1993 r. Jarosław
Kaczyński podał do publicznej wiadomości numer rejestracyjny TW ps. „Bolek" (12535). Zob. C. Mącz­
ka, Supertajne Studio 2, „Przegląd Tygodniowy", 14 II 1993; Jarosław Kaczyński: nie ta teczka. „Bolek"
i „Bolek",
„Głos Wybrzeża", 9 III 1993.

11      Zob. aneks źródłowy nr 86 i aneks ilustracyjny nr 77 — fragment.

12      Zob. aneks ilustracyjny nr 78. Na powracający problem TW ps. „Bolek" w nieco humorystyczny sposób
zwrócił uwagę Lech Dymarski w felietonie Dyrektor Szyć ma dosyć „Bolka". Zob. L. Dymarski, Zsiadłe
mleko, lewica, sprzeciw, Kraków 2005, s. 168-171.

13      Fragment opublikowany: S. Cenckiewicz, Oczami bezpieki. Szkice i materiały z dziejów aparatu bezpie­
czeństwa PRL, Kraków 2004, s. 322—323. Na temat sesji IPN i kłótni, jaka rozgorzała pomiędzy L. Wałęsą
oraz innymi uczestnikami dyskusji panelowej, zob.: P. Adamowicz, „Suwnicowa", „Godot" i „Bolek"po
latach, „Rzeczpospolita", 10 X 2003; M. Sandecki, Spowiedź Wałęsy, „Gazeta Wyborcza" (Trójmiasto),
11-12
X 2003; B. Madajczyk-Krasowska, Płakać mi się chce, „Dziennik Bałtycki", 13 X 2003.

35


Spór o wyjaśnienie sprawy L. Wałęsy dobrze oddają także reakcje na pytania, jakie pojawiły się wokół legendarnego przywódcy „Solidarności" po ukazaniu się książki Oczami bezpieki, w której pokrótce omówiono kilka dokumentów TW ps. „Bolek" z gdań­skiego IPN14. Bronisław Wildstein napisał później, że jeśli opisane w książce donosy TWps. „Bolek" są „autorstwa Wałęsy, to stanowią ciemną plamę w jego życiorysie"15. Fragment książki dotyczący roli TW ps. „Bolek" w inwigilacji Józefa Szyi era, Henryka Ja-gielskiego i Henryka Lenarciaka natychmiast spowodował zdecydowaną reakcję Wałęsy, który w licznych listach elektronicznych (upowszechnianych w Internecie) kierowanych do autora książki i różnych osób w IPN dezawuował przywołane dokumenty16. Zaprze­czając jakimkolwiek agenturalnym związkom z SB, Wałęsa jednocześnie kwestionował zasługi i znaczenie osób wymienianych w donosach TW ps. „Bolek". W wywiadzie dla tygodnika „Wprost" L. Wałęsa wyraził swoją opinię na temat ofiar donosów TW ps. „Bo­lek" - Szyi era i Jagielskiego: „Dlaczego miałem kablować właśnie na nich? Przecież to żadni działacze! Nikt o nich nie słyszał, praktycznie nie miałem z nimi kontaktu"17. Nerwowo reagował również na opublikowany w „Głosie" i „Arcanach" zapis rozmowy z prokuratorem wojskowym płk. Bolesławem Klisiem i dyrektorem Biura Śledczego MSW płk. Hipolitem Starszakiem przeprowadzonej w listopadzie 1982 r.18 „Co takiego

14      S. Cenckiewicz, op. cit., s. 323—325. Zob. także idem, Prawda kłamstw. Jak wiedza z teczek bezpieki
zmieni historią PRL?,
„Wprost", 5
VI 2005. W kontekście reakcji Wałęsy, części mediów, a nawet środo­
wiska naukowego na ten fragment książki Oczami bezpieki dość zabawnie brzmi zarzut, który niedawno
pod adresem S. Cenckiewicza sformułował Wiesław Charczuk: „Szkoda, że autor nie zajmuje w tej spra­
wie określonego stanowiska [zarzutów o współpracę L. Wałęsy z SB], a jedynie relacjonuje dokumenty
znajdujące się w archiwum IPN". W. Charczuk, [rec. książki] Sławomir Cenckiewicz, Oczami bezpieki.
Szkice i materiały z dziejów aparatu bezpieczeństwa PRL, Kraków 2004, „Pamięć i Sprawiedliwość", 2007,
nr 1 (11), s. 442.

15      B. Wildstein, Wałęsa przeciw Wałęsie, „Wprost", 5 VI 2005.

16      W związku z tym, że korespondencję tę L. Wałęsa rozpowszechniał w Internecie, pozwalamy sobie
zacytować jeden z jego listów (z 27 I 2005 r.) do S. Cenckiewicza przesłany m.in. do gdańskiego IPN
(w cytacie zachowano oryginalną pisownię): „Szanowny Panie S. Cenckiewicz autorze Książki »Oczami
Bezpieki«. Zastanawiam się czy to zła wola, czy zawiść, czy wpływ na Pana takich ludzie jak Wyszkowski,
Gwiazdowie, Walentynowicz i im podobni, spowodowały że Pan od razu zaszufiadkował mnie, sugerując
wątpliwości w moją finezyjną zdecydowaną walkę z komuną i kolesiami. W swojej książce Oczami Bez­
pieki na stronach... (Tu uzupełnię) ...skierował Pan swoją sugestie jak SB-ek a w opisie na stronach 320
do 325 przedstawił kłamliwe pomówienia dając wiarę w prowokacje SB i kłamstwa mitomanów zamiast
uwzględnić fakty. Ja Pana zapewniam że w tym, moim przypadku, było inaczej, i że ja, z SB wygrałem,
i zmusiłem ich do podrabiania dokumentów, chyba nikomu to się w takim stopniu nie udało, z stąd tu
i ówdzie wątpliwości. Ale po kolei. Wiarygodność Walentynowicz, którą użył do walki ze mną Kuroń prze­
konując możliwymi sposobami by mnie zwalczała, szkoda że metodami ubeckimi, ale mogę to zrozumieć
i wybaczyć, chodziło w tedy w walce o głowy, ja byłem mało znany, stawiano na Gwiazdę, niedobrze że
koledzy próbowali mnie struć, a potem P[ani] Gwiazdowa chciała wyprowadzić mnie fizycznie ze stoczni
nocą i porwać (żyją świadkowie). Nie udało się porwanie, wtedy w nocy krzycząc p. Gwiazdowa do tłumu
»uważajcie to agent SB«, tak wrobiła mnie właściwie w agenta i w tym momencie P[ani] G[wiazdowa]
padła psychicznie (zwariowała) nie będąc już do końca w strajku z tego powodu".

17      Można mnie zabić, ale nie pokonać. Z Lechem Wałęsą rozmawiają Bronisław Wildstein i Marcin Dzier-
żanowski, „Wprost", 4 IX 2005.

18      S. Cenckiewicz, G. Majchrzak, „Chcemy Panu pomóc". Zapis rozmowy przewodniczącego NSZZ „So­
lidarność" Lecha Wałęsy z szefem Oddziału V Naczelnej Prokuratury Wojskowej płk. Bolesławem Klisiem
i dyrektorem Biura Śledczego MSW płk. Hipolitem Starszakiem przeprowadzonej w dniu 14 listopada 1982 r.,
„Arcana", 2006, nr 70-71, s. 124-164; „Głos", 24 VI - 1 VII 2006. Zob. także: A. Gargas, Poradziłem sobie,
„Ozon", 28 VI 2006; Chwyty w walce, z L. Wałęsą rozmawiała A. Gargas, „Ozon", 28 VI 2006.

36


stało się z Wałęsą?" - pytali wówczas dziennikarze „Newsweeka" Michał Kamowski i Dariusz Wilczak. Sami udzielili odpowiedzi na to pytanie: „Wydaje się, że kluczem do sprawy jest teczka »Bolka«. Gdy na fali powszechnego zainteresowania lustracją pojawiły się pytania do Wałęsy o przeszłość, dawny lider »Solidarności« się pogubił. Przestraszył się i rozpoczął desperacką walkę o swój honor i dobre imię, a nawet bilans całego życia. Ale czy wybrał właściwą drogę?"19.

Z czasem dyskusji wokół przeszłości L. Wałęsy zaczęła towarzyszyć kampania prasowa i medialna, której celem była obrona rzekomo zagrożonej lustracją „legendy »Solidarności«", pomniejszanie znaczenia dokumentów IPN na temat Wałęsy, ośmiesze­nie historyków i innych osób zajmujących się tą tematyką20. Wałęsa zaatakował Radio Maryja za audycję, w której Krzysztof Wyszkowski stwierdził, że były przywódca „Solidarności" w latach siedemdziesiątych współpracował z SB21. W marcu 2005 r. Wałęsa zwrócił się natomiast do ministra sprawiedliwości Andrzeja Kalwasa z prośbą o wyjaśnienie, czy był współpracownikiem SB po 1970 r., zaś w gdańskim oddziale IPN złożył wniosek o przyznanie „statusu pokrzywdzonego"22.

O pomoc prosił także gen. Wojciecha Jaruzelskiego. Determinacja Wałęsy zaprowa­dziła go 22 maja 2005 r. do telewizyjnej debaty z Jaruzelskim w programie drugim TVP. Podczas niej Wałęsa domagał się od Jaruzelskiego świadectwa, że nigdy nie współpra­cował z SB. Oświadczył, że „bez generała i jeszcze jednego generała [zapewne chodzi o Czesława Kiszczaka] nikt nic nie wyjaśni. Żadne IPN-y nie wyjaśnią"23. Jaruzelski dość enigmatycznie oświadczył, że nigdy nie wydawał poleceń stosowania wobec Wałęsy żadnych operacji specjalnych (w tym fałszowania dokumentów) ani nigdy nie uważał go za kogoś, kto działa na rzecz PRL-owskich władz. „Najlepszym argumentem na rzecz pana jest to, że gdyby pan był dyspozycyjny w stosunku do nas, do władzy, to pan by nas nie obalił" - powiedział Jaruzelski. Zadowolony Wałęsa stwierdził później: „Jaruzelski przyznał, że nigdy nie uważał mnie za człowieka, który kiedykolwiek działał na rzecz komunizmu czy władz PRL. Mnie to wystarczy, to chciałem usłyszeć i dlatego tak męczyłem tę sprawę. Zamykam temat tych pomówień"24.

Później kwestia przeszłości legendarnego przywódcy „Solidarności" powróciła m.in. za sprawą procesu, jaki Wałęsa wytoczył Krzysztofowi Wyszkowskiemu, oraz zrealizowanego dla TVP3 reportażu historycznego Grzegorza Brauna pt. Plusy dodat-

19          M. Kaniowski, D. Wilczak, Co z tym Wałęsą, „Newsweek", 10 VI 2005.

20      Zob. m.in.: J. Majcherek, Uśmiercanie legendy, „Rzeczpospolita", 25 12005; J. Kurski, Przestańmy poni­
żać się Bolkiem, „Gazeta Wyborcza", 9 VI2005; A. Michnik, Czego chcecie dowieść?, „Gazeta Wyborcza",
9 VI 2005 (jest to przedruk komentarza A. Michnika z 27 VIII 2000 r.); wypowiedź J. Żakowskiego, Radio
TOK FM, 9 VI 2005.

21         Por. m.in. L. Wałęsa, Jesteście grupąpsycholi odRydzyka, „Gazeta Wyborcza", 14 II 2005. Zob. także
pozytywne reakcje na temat stanowiska L. Wałęsy w sprawie Radia Maryja, m.in. Rozumiem racje Wałęsy.
Z Aleksandrem Hallem rozmawia Piotr Adamowicz,
„Rzeczpospolita", 28
II 2005. Krytycznie na ten temat
pisał m.in. Witold Starnawski: W obronie „ okrągłego stołu ", „Głos", 5 III 2005.

22      M. Sandecki, To hańba, że muszę się tłumaczyć, „Gazeta Wyborcza", 16 III 2005.

23      Stenogram debaty Wałęsa—Jaruzelski w TVP2 zamieszczony na stronie: www.tvp.pl. Obszerne fragmenty
przedrukował także tygodnik „Głos", 28 V 2005. Na ten temat zob. K. Wyszkowski, Debata na migi, „Głos",
21 V2005.

24      Wałęsa: zamknąłem sprawę Bolka, z L. Wałęsą rozmawia M. Sterlingow, „Gazeta Wyborcza",
24 V 2005.

37


nie-plusy ujemne - o tajnym współpracownikups. Bolek, w którym wykorzystano m.in. dokumenty z archiwów IPN25.

Wreszcie, począwszy od maja 2007 r., sam L. Wałęsa zaczął publikować w Inter-necie otrzymane w IPN dokumenty na swój temat (wcześniej rozsyłał niektóre z nich pocztą elektroniczną do wielu osób26). Jednak i tutaj zabrakło konsekwencji, bowiem niektóre z zamieszczonych przez niego dokumentów (m.in. donos TW ps. „Bolek" z 27 kwietnia 1971 r.) po krótkim czasie zniknęły z witryny internetowej27. Ponadto Wałęsa konsekwentnie odmawia publikacji otrzymanej od IPN listy identyfikującej współpracowników SB, którzy na niego donosili. Publikacja pozostałych materiałów posłużyła mu z kolei do oskarżenia Anny Walentynowicz i Andrzeja Gwiazdy o to, że byli inspirowani przez SB28. W odróżnieniu od wielu innych dokumentów SB na swój temat, w przypadku źródeł dotyczących Gwiazdy i Walentynowicz, Wałęsa uznał je za w pełni wiarygodne i „oryginalne"29. Jednocześnie w kolejnym tomie swoich pamięt­ników powtórzył oskarżenia wobec Walentynowicz i Gwiazdy30, zaś odnosząc się do swojej sprawy, napisał: „Nigdy nie robiłem tajemnicy ze swoich kontaktów z władzą, ze służbami bezpieczeństwa. To przecież było oczywiste, inaczej bezkrwawej rewolucji nie dałoby się zrobić. Ten rodzaj kontaktów i negocjacji ze służbami bezpieczeństwa opisywałem wielokrotnie"31.

25      Reportaż autorstwa G. Brauna decyzją TVP nie został jednak dopuszczony do emisji. Zob.: W. Jurasz,
Jak pan śmie mnie pytać..., „Gazeta Krakowska", 24 IV 2006; Szewska pasja Lecha Wałęsy, z reżyserem
G. Braunem rozmawia R. Motoła, „Nasz Dziennik", 4
V 2006; P. Bączek, „Półkownik" Jana Dworaka,
„Gazeta Polska", 17 V 2006; Przekonałem się na własnej skórze, z G. Braunem rozmawia P. Bączek, „Gazeta
Polska", 17 V 2006.

26      Ciekawostką może być fakt, że w dniu 28 XII 2006 r. L. Wałęsa wysłał m.in. do Grzegorza Brauna list
wraz z załącznikami, wśród których znalazła się też fotokopia dokumentu SBzl5I1979r.,w którym oficer
Wydziału III KW MO w Gdańsku wspomina, że po Grudniu '70 Wałęsa „był wykorzystywany operacyjnie"
przez SB (zob. aneks źródłowy nr 6 i aneks ilustracyjny nr 31). W liście z 30 XII 2006 r. G. Braun podzię­
kował L. Wałęsie za przesłane dokumenty. W dniu 31 XII 2006 r. L. Wałęsa odpisał: „Pan podnosi fragment
z tych dokumentów, gdzie SB pisze, że byłem wykorzystywany operacyjnie w stoczni w domyśle Bolek.
Błąd w rozumowaniu, gdyby tak było, to przecież nie wysłałbym ich Panu". Korespondencja pomiędzy
L. Wałęsą i G. Braunem w zbiorach autorów.

27      M. Rubaj, Dudek: Wałęsa ujawnił tylko akta SB dla siebie wygodne, witryna internetowa Dziennik.pl,
11 VI 2007; Wałęsa nie wszystko ujawnił, „Dziennik", 12 VI 2007; E. Łosińska, Wybrany fragment życio­
rysu,
„Dziennik Polski", 12
VI 2007; Czego może bać się Lech Wałęsa?, „Życie Warszawy", 12 VI 2007;
W poszukiwaniu Bolka, „Gazeta Polska", 13 VI 2007; M. Lewandowski, Były prezydent na chwilę ujawnia
akta „Bolka ", „Dziennik Bałtycki", 13 VI2007; idem, Były prezydent znów zamieszcza materiały o „Bolku ",
„Dziennik Bałtycki", 14 VI 2007; P. Pałka, Lech Wałęsa ściga się z historykami IPN?, „Rzeczpospolita",
13
VI 2007.

28      Chodzi o te dokumenty, z których wynika, że SB podgrzewała konflikty pomiędzy środowiskiem
A. Gwiazdy i A. Walentynowicz a L. Wałęsą.

29      M. Lewandowski, Legendy okładają się teczkami, „Dziennik Bałtycki", 17 V 2007; Odebrać małpom
brzytwę,
z L. Wałęsą rozmawia M. Sandecki, „Gazeta Wyborcza" (Trójmiasto), 18
V 2007; Teczki Wałęsy,
„Metro", 11 VI 2007; P. Pałka, SB dzieli liderów „Solidarności", „Rzeczpospolita", 11 VI 2007.

30      L. Wałęsa, Moja IIIRP, Warszawa 2007, s. 72, 75, 91.

31          Ibidem, s. 91. Z kontekstu tego fragmentu książki (s. 91—92) wynika, że L. Wałęsie chodzi m.in. o ko­
mentarz do ujawnionego przez G. Majchrzaka i S. Cenckiewicza oraz tygodniki „Głos" i „Ozon" stenogramu
z rozmowy z pułkownikami MSW i MON z 1982 r. (zob. aneks źródłowy nr 22). Wałęsa przywołuje również
fragment swojej książki Droga nadziei, w której po raz pierwszy napisał, że ze starcia po grudniu 1970 r.
„nie wyszedł zupełnie czysty".

38


We wrześniu 2007 r., powołując się na enuncjacje prasowe na temat przygotowywa­nej przez IPN publikacji dokumentów na temat Wałęsy, były prezydent RP zwrócił się do prezesa IPN z prośbą, by we wstępie do książki zamieścić trzy informacje: że 75 to­mów akt z jego rozpracowania zostało zniszczonych; że „do moich akt dołączone są kserokopie nieznanego pochodzenia, dosyłane w swoim czasie do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych (K. Kozłowski) i nie tylko, przez anonimowych nadawców. Dla tych materiałów nigdy nie istniały i nie istnieją potwierdzające je oryginały, a zatem win­ny być one umieszczone oddzielnie z tym zaznaczeniem"; że „istniejądowody w IPN i potwierdzone fakty sądownie, że w moim przypadku na polecenie najwyższych władz PRL podrabiano niekorzystne fakty i dokumenty"32.

W ostatnim czasie pojawia się także coraz więcej informacji na temat losów doku­mentów SB na temat L. Wałęsy, które jeszcze na początku lat dziewięćdziesiątych były w archiwach MSW33. Poza tym wiemy, że różne dokumenty i informacje, w tym te do­tyczące przywódcy „Solidarności" i innych przedstawicieli polskich elit politycznych, gromadziły obce służby, zwłaszcza sowieckie34. Od czasu do czasu do przeszłości Wałę-

32         Pismo L. Wałęsy do prezesa IPN J. Kurtyki, Gdańsk, 20 IX 2007, kopia w zbiorach autorów.

33         D. Kania, Uran za teczki, „Wprost", 18 II 2007; eadem, Śpioch, „Wprost", 26 VIII 2007; eadem, Szef
straży granicznej z teczką Wałęsy, „Wprost", 24 II 2008.

34         Wskazówek na to, że Rosjanie dysponują istotnymi dokumentami na temat polskich elit i że mogą od­
woływać się w tej kwestii do szantażu, jest wiele. Potwierdza to choćby notatka służbowa UOP z 1992 r.,
którą miał podobno podpisać płk Konstanty Miodowicz, a w której jest mowa m.in. o tym, że służby rosyj­
skie są w „posiadaniu materiałów świadczących o fakcie współpracy Lecha Wałęsy z b. SB, MSW i PRL".
Zob. na ten temat Lista konfidentów, „Gazeta Polska", 1993, nr 4. Zob. także: P. Adamowicz, Wałęsa: Ktoś
chce przysłonić sprawę Oleksego, „Rzeczpospolita", 20 I 1996; P. Jendroszczyk, Rozmowy bez świadków.
„Rabocza Tribuna" o kontaktach „Solidarności" z Ambasadą ZSRR, „Rzeczpospolita", 20 I 1996. Można
w tym miejscu odwołać się także do pamiętników Borysa Jelcyna, który w ten sposób opisał konsternację
polskiego prezydenta podczas wręczenia mu części dokumentacji tzw. komisji Michaiła Susłowa: „Wia­
domo, że KGB usiłował kierować likwidacją związku zawodowego »Solidarność«. Przywiozłem Lechowi
Wałęsie kopie materiałów komisji Susłowa (szarej eminencji Breżniewowskiego Biura Politycznego) — pełne
dossier »Solidarności«. Polscy i radzieccy czekiści rozłożyli na czynniki pierwsze całe życie przywódców
tego ruchu robotniczego. Niekiedy czytanie owych dokumentów wywoływało wręcz przerażenie - do tego
stopnia bezlitosny był kagiebowski rentgen. Położyłem rękę na teczce i powiedziałem: — Tutaj jest wszystko.
Proszę.—Wałęsa zbladł". B. Jelcyn, Notatki prezydenta, Warszawa 1995, s. 186. Opisując tę sytuację, rosyjski
prezydent chciał zapewne dać do zrozumienia, że polskie elity ogarnia strach na samą myśl o ujawnieniu
jakichkolwiek dokumentów, nad którymi nie sprawują pieczy. Warto też odwołać się do przykładu z 1990 r.,
kiedy to ostatni szef Wojskowej Służby Wewnętrznej gen. Edmund Buła miał przekazać Sowietom kartotekę
kontrwywiadu wojskowego. Ponadto, dzięki raportowi z likwidacji WSI, wiemy, że jeszcze w latach dzie­
więćdziesiątych i później Rosjanie wykorzystywali w pracy operacyjnej wiedzę zdobytą w czasach Związku
Sowieckiego na temat oficerów Ludowego Wojska Polskiego, którzy znaleźli się w szeregach polskiego
wojska po upadku komunizmu. Por. Raport o działaniach żołnierzy i pracowników WSI oraz wojskowych
jednostek organizacyjnych realizujących zadania w zakresie wywiadu i kontrwywiadu wojskowego przed
wejściem w życie ustawy z dnia 9 lipca 2003 r. o Wojskowych Służbach Informacyjnych w zakresie określo­
nym w art. 67. ust. 1 pkt 1 — 10 ustawy z dnia 9 czerwca 2006 r. „Przepisy wprowadzające ustawę o Służbie
Kontrwywiadu Wojskowego oraz Służbie Wywiadu Wojskowego oraz ustawę o służbie funkcjonariuszy Służby
Kontrwywiadu Wojskowego oraz Służby Wywiadu Wojskowego " oraz o innych działaniach wykraczających
poza sprawy obronności państwa i bezpieczeństwa Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej, Warszawa 2007,
s. 8, 39, 26-27, 48-58. Zob. także: Drogi do niepodległości 1944-1956/1980-1989. Nieznane źródła do
dziejów minionych Polski, wstęp, wybór i oprać. T. Balbus, Ł. Kamiński, W. Sawicki i K. Szwagrzyk, pod
red. W. Wrzesińskiego, Wrocław 2001, s. 229; S. Cenckiewicz, W kontenerach do Moskwy... Płk Henryk
Jasik o zagrożeniach dla III RP,
„Arcana", 2007, nr 74-75, s. 152-154; idem, Pokalane poczęcie III RP,

39


sy chętnie wracajątakże przedstawiciele postkomunistycznej lewicy, sugerując, że dys­ponują obszerną wiedzą na ten temat35. O związkach Wałęsy z SB wspomina w opubli­kowanych niedawno dziennikach Mieczysław F. Rakowski, który pod datą 17 listopada 1982 r. zapisał: „Wieczorem telefoniczna rozmowa z Wfojciechem] J[aruzelskim], także na temat Wałęsy. Wojciech obawia się, że może on teraz przemawiać do narodu niemal każdego dnia via Wolna Europa. Wprawdzie - mówił - Kiszczak ma na to różne sposo­by, to, jak się domyślam, chyba jakiś dowód na to, że Wałęsa w latach siedemdziesiątych współpracował z SB"36. Z kolei pod datą4 lutego 1983 r. Rakowski tak opisywał swoją rozmowę z płk. Władysławem Kuca z Biura Studiów SB MSW: „W drodze powrotnej pociągnąłem go za język w sprawie Wałęsy. Zapytałem, dlaczego nie wykorzystujątego, że był kiedyś informatorem MSW. Odrzekł, że chowająto na ostatnią minutę, ale że już to wykonali przy utrąceniu kandydatury Wałęsy do Nagrody Nobla"37.

W książce Bunt janczarów zastępca redaktora naczelnego tygodnika „Nie" oraz redaktor naczelny „Trybuny" Marek Barański opisał nawet historię werbunku i współ­pracy „Bolka" z gdańską SB. Przywołując postać tajemniczego funkcjonariusza SB „Henryka R."38, pisał: „Następnego dnia, mimo zarwanej nocy, Henryk R. wcześnie rano był już w pracy. Pozałatwiał, co niezbędne, z szafy wyjął swoją stoczniową prze­pustkę i poszedł tam. Wędrował po wydziałach niespiesznie, jak wszyscy. Na pierwszy rzut oka był kimś z biura, może zaopatrzeniowcem, może jakimś technikiem. Starał się zachowywać jak najbardziej naturalnie, gdyż robotnicy ciągle byli podenerwowani, bez końca rozpamiętywali minione wydarzenia i wokół węszyli szpicli. Nie inaczej było na W-4, dokąd wreszcie dotarł. Robota wyraźnie nie kleiła się. Niby stukano, niby pracowano, ale w każdym kącie z byle powodu zbierały się grupki robotników - po dwóch, trzech i o czymś zawzięcie rozprawiali. Zauważył, że paru stoi przy wózku akumulatorowym. Gardłował jeden. Wyglądał jak większość chłopaków ze stoczni - oczy cwane, modne wąsy, włosy długie z lekka nieświeże, dżinsy w dzwon. To był

„Wprost", 1 IV 2007; W. Sawicki, Stasi a opozycja demokratyczna w Polsce 1976-1989, [w:] idem, Raport Kiszczaka dla Moskwy, czyli czego nie powiedział minister Widacki, Kraków 2002, s. 137 i nast; Ł. Perzyna, Niemiecki ślad, „Tygodnik Solidarność", 16 II 2007; Ch. Andrew, V. Mitrokhin, The Sword and the Shield. TheMitrokhinArchiveandtheSecretHistoryoftheKGB,NewYork 1999, s. 535, 684; Ch. Andrew, W. Mi-trochin, Archiwum Mitrochina. KGB w Europie i na Zachodzie, Warszawa 2001, s. 928.

35          Czasem przybierało to nawet formę żartobliwą czy wręcz ośmieszającą L. Wałęsę. Por. m.in. rysunek
satyryczny Andrzeja Czeczota przedstawiający scenę podpisywania zobowiązania do współpracy przez
TWps. „Bolek" w Departamencie III MSW, „Nie", 22 II 1996. Zob. także: J.U., W kominku Wałęsy, „Nie",
7 XI 1996; M. Pielechaty, Operetka gdańska cd., „Nie", 1996, nr 51-52; M. Pielechaty, H. Schulz, Akta,
jak złoto, „Trybuna", 1997, nr 228; H.S., Co nowego u „Bolka", „Nie", 30 X 1997; M. Barański, Bunt
janczarów. Kulisy tajnych służb Trzeciej Rzeczpospolitej, Warszawa 2001, s. 119—140; H. Piecuch, Teczki,
teczki, teczki, Warszawa 2005, s. 45; H. Schulz, / teczka 111RP, „Nie", 2006, nr 44. W notatce z rozmowy
przeprowadzonej z gen. Gromosławem Czempińskim na temat zaginięcia dokumentów SB dotyczących
L. Wałęsy, oficer UOP zacytował znamienne słowa generała: „Prawdziwe dokumenty zniknęły w 1989 r.
i maje człowiek z SLD". IPN BU 1658/1, Notatka służbowa z rozmowy z gen. Gromosławem Czempińskim,
Warszawa, 17
IX 1996, k. 33.

36         M.F. Rakowski, Dzienniki polityczne 1981-1983, Warszawa 2004, s. 410-411.

37          Ibidem, s. 464.

38          Być może autor miał na myśli kpt. Henryka Rapczyńskiego z Grupy VI Wydziału III KW MO w Gdań­
sku, który przybył do Gdańska z Olsztyna, a który rzeczywiście był jednym z oficerów prowadzących TW
ps. „Bolek". Na ten temat zob. rozdział Ocena działalności i oficerowie prowadzący TWps. „Bolek".

40


ten, którego szukał! Ten sam, który krzyczał »pomożemy!«. Na pewno się nie mylił, jego wprawne, policyjne oko jeszcze nigdy go nie zawiodło. Przeszedł obojętnie mimo, nawet nie patrząc w stronę tej grupki. Zniknął za najbliższym załomem. Cierpliwie czekał na koniec zmiany. Gdy tłum przeciskał się przez bramę stoczni, oficer tak pośród niego żeglował, żeby nie stracić z oczu elektryka. Stopniowo, w miarę drogi, koledzy rozchodzili się każdy w swoją stronę, szli coraz luźniej, aż wreszcie elektryk znalazł się na przystanku sam. - Miał pan nic nie gadać, a widzę, że pan niczym Lenin. Tyle, że nie na ciężarówce, a na wózku. No i publika nieco mniejsza. Elektryk zesztywniał. Ale w lot zrozumiał, że nieznajomy robi sobie jaja. - Lenin też skromnie zaczynał -odpalił. A ja nie wiecuję, tylko rozmawialiśmy z chłopakami, normalnie. Jak wszyscy teraz. -A ze mną pan też pogada? - zapytał Henryk. - Dlaczego nie. Pogadać można. Wysiedli na najbliższym przystanku i poszli na piwo. Lokal nie był może wykwintny, ale o taki chodziło: normalnie kumple, normalne piwo po fajrancie. Henryk R. wracał do firmy zadowolony. Może ten elektryk nie jest profesorem uniwersytetu, alenapewno będzie pożyteczny. Usiadł za swoim biurkiem i napisał notatkę: w dniu dzisiejszym, na wydziale W-4 Stoczni Gdańskiej im. Lenina, nawiązano współpracę z elektrykiem tego wydziału. Ustalono wspólnie, że będzie występował pod pseudonimem »Bolek«, który sam sobie wybrał. Do akt załączono podpisane przez elektryka pokwitowanie na 1500 złotych, które »Bolek« przyjął »na dobry początek«. W sumie, do roku 1976, uzbierało się takich pokwitowań dwadzieścia kilka. »Bolek« był łasy na pieniądze, no ale i dziwić się nie ma czemu - żona, dzieci - co rok, to prorok. Niestety, wiadomości miał marne dosyć. Jedynie na początku, w styczniu 1971, tuż po gdańskiej ruchawce, doniósł, że dwóch kolegów z W-4 być może należy do jakiejś komórki organizacyjnej, która może przygotować nowy strajk. Potem były już same, mało wartościowe, ploty. Henryk R. awansował wkrótce do Warszawy, do departamentu III MSW. »Trójka«, to było coś. Tam mieli na oku całą opozycję. Henryk stracił kontakt z »Bolkiem«, a jego następca najwyraźniej nie miał serca do takiego cwaniaczka, co to niby coś wie, niby coś mówi, ale jak to wszystko wycisnąć... Szkoda forsy. Zdecydowano więc zaprzestać kontaktów z »Bolkiem«, uznając go za agenta nierozwojowego. [...] Ale Wałęsa najlepiej wiedział, że całkiem czystego sumienia nie ma. Poza tym Kazimierz Świtoń, który ogłosił, że [Lech] Wałęsa był esbeckim kapusiem, nigdy nie odwołał tego oskarżenia. Podobnie Antoni Macierewicz - były minister spraw wewnętrznych i szef UOP z tego czasu - Piotr Naimski. Co dla Wałęsy najboleśniejsze, prawdziwa legenda wolnych związków zawodowych - Anna Walentynowicz, również nigdy nie przestała wyrażać się o nim jak najgorzej i nigdy nie przestała uważać go za człowieka związanego z MSW. Wałęsa do końca nie był pewien swego losu, choć razem ze swoim [Andrzejem] Milczanowskim i z jego generałami zrobili wszystko, żeby nie zostawiać spraw własnemu biegowi"39.

Tocząca się od wielu lat dyskusja wokół przeszłości przywódcy „Solidarności" jest wystarczającym powodem przemawiającym za tym, by naukową analizą sprawy Wałęsy zajął się IPN. Z perspektywy czasu wiemy, że w pierwszym okresie funkcjonowania Instytutu wyjaśnienie tych kontrowersji było niemożliwe. Mimo odnalezienia na przeło-

M. Barański, op. cit., s. 122-127.

41


mie 2003 i 2004 r. interesujących dokumentów dotyczących L. Wałęsy40, podejmowane przez historyków IPN próby całościowego i instytucjonalnego zmierzenia się z tym tematem napotkały na trudności w samym Instytucie41.

40      S. Cenckiewicz, op. cit, s. 323-325; idem, Prawda kłamstw... Zob. także: W. Starnawski, Sprawa Lecha
Wałęsy. Dokumenty o współpracy, „Głos", 4 VI2005; Czy prezes Kieres oświadczy, że Lech Wałęsa i „Bolek"
to dwie różne osoby?, „Głos", 26 XI - 3 XII 2005; Donos TW„Bolek" z 17IV1971 r, „Głos", 10-17 XII
2005; A. Brzeziecki, K. Burnetko, J. Skoczyłaś, Wałęsa, współpraca W. Bereś, Warszawa 2005, s. 246-252.

41         Wiosną 2005 r., ze względu na presję i naciski, nie było możliwe opublikowanie artykułu źródłowego
Sławomira Cenckiewicza na łamach krakowskich „Arcanów". Por. A. Nowak, Czego niema..., s. 5. Zob. tak­
że M. Jędrysik, W. Czuchnowski, Szkalowanie Jacka Kuronia, „Gazeta Wyborcza", 30 VIII 2006 oraz:
W. Czuchnowski, Cenckiewicz - historyk, likwidator WSI, „Gazeta Wyborcza", 8X12006. Prezes IPNL. Kieres
mówił na ten temat w 2005 r. na łamach „Tygodnika Powszechnego": , jeden z członków Kolegium [chodzi

0Andrzeja Grajewskiego] zarzucił mi, iż w czasopiśmie »Arcana« nie może się przeze mnie ukazać artykuł
naszego pracownika, dr. Cenckiewicza z Gdańska, na temat rzekomej teczki »Bolka«. W jednym z numerów
naczelny periodyku zamieścił nawet informację, że kierownictwo Instytutu cenzuruje wypowiedzi swoich
pracowników. Tymczasem ja nic o tej sprawie nie wiedziałem. Nikt nie wydał temu historykowi takiego
zakazu. Mnie pozostaje tylko prosić i apelować". Rachunek sumienia. Zprof. Leonem Kieresem, prezesem
Instytutu Pamięci Narodowej, rozmawiająAndrzej Brzeziecki i Marek Zając, „Tygodnik Powszechny", 29 V
2005. W serii „Konferencje IPN" nie mogła zostać wydana również książka będąca pokłosiem konferencji
poświęconej dwudziestej piątej rocznicy powstania Wolnych Związków Zawodowych Wybrzeża (obecnie przy­
gotowywana jest nowa publikacja na temat WZZ), co stało się zresztą przedmiotem skargi współorganizatora

1uczestnika tej konferencji — Krzysztofa Wyszkowskiego. W liście otwartym do ówczesnego dyrektora Biura
Edukacji Publicznej IPN - P. Machcewicza - z 2 VIII 2005 r. (w zbiorach autorów) K. Wyszkowski napisał
m.in.: „Dowiedziałem się w ostatnich dniach, że Kolegium omawiało na swym niedawnym posiedzeniu
sprawę książki, która miała ukazać się nakładem IPN, jako element obchodów XXV rocznicy Wielkiego
Strajku i utworzenia »Solidarności«, a która miała być zapisem konferencji naukowej IPN zorganizowa­
nej w XXV-lecie utworzenia Komitetu Założycielskiego Wolnych Związków Zawodowych Wybrzeża,
mającej miejsce w Gdańsku w dniach 9-10 października 2003 roku. Konferencja ta została uznana przez
obiektywnych historyków za ważne, a w niektórych fragmentach przełomowe, wydarzenie w badaniach nad
antykomunistycznym ruchem oporu lat 1975—1980 i powstaniem »Solidarności«. To przełomowe znaczenie,
przez wyeksponowanie twórczej roli WZZ, okazało się być jednak, decyzją kierownictwa IPN, niemożliwe
do publicznego ujawnienia we współczesnej Polsce. Kierownictwo IPN, którego przedstawiciele już w trak­
cie konferencji starali się ograniczać swobodę wypowiedzi uczestników, po jej zakończeniu przystąpiło do
gorszących manipulacji prawdą o »Solidarności« i jej początkach. Na prośbę IPN uczestniczyłem społecznie
w przygotowaniu tej konferencji. Zgodnie z umową, zawartą pomiędzy pracownikami gdańskiego IPN a dzia­
łaczami WZZ, całość konferencji miała się niezwłocznie po niej ukazać w formie zapisu stenograficznego,
poszerzonego o uzupełnienia dokonane przezjej uczestników, analogicznie do wcześniej zorganizowanej przez
IPN warszawskiej konferencji Co nam zostało z tych lat... Umowa ta została uroczyście potwierdzona słowami
prezesa IPN Leona Kieresa, który zapewnił o tym w swoim przemówieniu w trakcie konferencji w Gdańsku.
Pracownicy gdańskiego oddziału BEP rozpoczęli opracowywanie stenogramu, a autorzy referatów [przystą­
pili] do ich uzupełniania w formie przeznaczonej do druku. Okazało się jednak wkrótce, że kierownictwo
IPN nie chce wypełnić swoich zobowiązań. Stwierdzono, że wydanie rzetelnego zapisu jest niemożliwe, ze
względu na rzekomo niewłaściwe wypowiedzi niektórych uczestników konferencji, dotyczące np. »kontrak-
tu okrągłego stołu« i środowiska Jacka Kuronia. W ten sposób IPN z roli organizatora i uczestnika procesu
badawczego stał się cenzorem politycznym, występującym jako reprezentant i obrońca postkomunistycznego
układu politycznego. Szczególnym kamieniem obrazy dla politycznych cenzorów z IPN, gardzących swym
obowiązkiem bezstronności naukowej, okazał się być mój referat, omawiający sprawę programu ideowego
WZZ wraz z jego kontekstem. Tekst został poddany gwałtownej krytyce (jeden z cenzorów stwierdził wprost:
»tekst Wyszkowskiego nadaje się tylko do kosza«), a następnie zażądano ode mnie wykreśleń i zmian". Mimo
podobnych przykładów, wciąż pojawiają się głosy na temat rzekomo powstrzymanego ostatnio „wolnego upra­
wiania badań naukowych" w IPN. Zob.: Ryzykowny romans historyków z władzą analizuje Paweł Machcewicz,
badacz historii najnowszej, rozmowę prowadzi Cezary Michalski,
„Europa" (dodatek do „Dziennika"), 7 VII
2007; K. Burnetko, IPN pod parą, „Polityka", 1-18 VIII 2007.

42


Dodatkowym impulsem do tego, by zająć się naukowym opracowaniem sprawy L. Wałęsy było uzyskanie przez IPN nieznanych wcześniej dokumentów Urzędu Ochro­ny Państwa oraz wymiaru sprawiedliwości, które odnoszą się do kwestii zaginięcia w latach 1992-1995 dokumentów SB dotyczących przywódcy „Solidarności"42.

Pragnęliśmy, by przede wszystkim przemówiły dokumenty, stąd też przeważającą części publikacji stanowią aneksy źródłowe podzielone na kilkanaście części. Zapre­zentowane dokumenty źródłowe zostały poddane wnikliwej krytyce, m.in. poprzez przeprowadzenie szerokich kwerend w archiwum IPN, archiwach państwowych (akta PZPR, a nawet zbiory fotograficzne43) i prasie. Staraliśmy się dotrzeć do wszystkich archiwaliów związanych z postaciąL. Wałęsy. Prowadziliśmy poszukiwania w Instytucie Pamięci Narodowej w Gdańsku (w tym także w Delegaturze w Bydgoszczy) i Warszawie, Archiwum Państwowym w Gdańsku, Prokuraturze Rejonowej w Gdyni, Prokuraturze Wojewódzkiej w Gdańsku, Kancelarii Sejmu RP, Zakładzie Obsługi Pomorskiego Urzędu Wojewódzkiego - Dział Zlikwidowanych Jednostek Organizacyjnych, a nawet Biurze Obsługi Mieszkańców w Gdańsku-Stogach.

W ten sposób staraliśmy się m.in. sprawdzić informacje i sugestie zawarte w do­niesieniach TW ps. „Bolek". Mimo wielu próśb, prezes Stoczni Gdańskiej S.A. An­drzej Jaworski nie zezwolił nam na wgląd do dokumentów pracowniczych L. Wałęsy oraz osób, których nazwiska przewijają się w donosach TW ps. „Bolek" (m.in. Józefa Animuckiego, Czesława M. Gawlika, Czesława Karpińskiego, Józefa Szylera). Z ko­lei odtajnienia i skopiowania dokumentacji wytworzonej w 1992 r. przez tzw. komisję Jerzego Ciemniewskiego odmówił w 2007 r. marszałek Sejmu RP Ludwik Dorn. Bez­skutecznie prosiliśmy też o rozmowę samego prezydenta L. Wałęsę44. Natomiast niejako przypadkiem, przy okazji konferencji naukowej IPN w Szczecinie, jednemu z nas udało się porozmawiać z Andrzejem Milczanowskim. Jednak były minister spraw wewnętrz­nych nie był skłonny do merytorycznej rozmowy na temat sprawy Wałęsy i losów do­tyczących go archiwaliów, akcentując wyłącznie opinię o szkodliwości lustracji oraz znaczeniu byłego prezydenta dla historii i wizerunku Polski w świecie45. W styczniu 2008 r. z prośbą o rozmowę zwróciliśmy się również do Konstantego Miodowicza46. Do chwili publikacji naszej książki nie otrzymaliśmy jednak żadnej odpowiedzi.

W świetle prezentowanych na kartach tej książki faktów i dokumentów można zwe­ryfikować opinie tych, którzy od lat przeciwni są prowadzeniu szczegółowych badań naukowych dotyczących L. Wałęsy z wykorzystaniem archiwaliów przechowywanych

42      Dziś wiemy, że w latach 1993—1994 L. Wałęsa zainteresował się nie tylko materiałami agenturalnymi TW
ps. „Bolek", ale także aktami operacyjnymi SB dotyczącymi Bogdana Borusewicza, Krzysztofa Dowgiał-
ło, Marzeny Golec, Lecha Kaczyńskiego, Bogdana Lisa, Jacka Merkla i Romana Zepg, które znaleziono
w mieszkaniu byłego oficera SB mjr. Jerzego Frączkowskiego. Zob.: IPN Gd 494/1, t. 1, Protokół prze­
szukania mieszkania J. Frączkowskiego, Gdańsk, 5 III 1993, k. 8; IPN BU 1708/1, Prokurator Prokuratury
Okręgowej w Warszawie mgr M. Nowak, Postanowienie o umorzeniu śledztwa
VDs 177/96, Warszawa,
20
V 1999, k. 13 (zob. aneks źródłowy nr 85).

43       Chodzi o dokumentację fotograficzną dotyczącą wizyty E. Gierka w Gdańsku 25 I 1971 r., która jest
przechowywana w Archiwum Państwowym w Gdańsku.

44      Z propozycją spotkania i rozmowy z L. Wałęsą w dniu 26 IX 2007 r. pisemnie wystąpił P. Gontarczyk.

45       W dniu 24 X 2007 r. kilkudziesięciominutową rozmowę z A. Milczanowskim przeprowadził S. Cenc-
kiewicz.

46      Z propozycją spotkania z K. Miodowiczem w dniu 3 I 2008 r. pisemnie wystąpił P. Gontarczyk.

43


w IPN47. Mamy nadzieję, że treść publikowanych w tej książce dokumentów przeko­na wielu sceptyków do tego, jak wielkie znaczenie w dyskusji nad historią L. Wałęsy mają źródła archiwalne wytworzone przez służby specjalne PRL i wymiar sprawie­dliwości wolnej Polski. Merytoryczna analiza minionych wydarzeń pozwoli uniknąć przypisywania historykom chęci „pomniejszania" jego znaczenia czy wręcz wymaza­nia go z „kart historii"48.

Pragniemy raz jeszcze podkreślić, że nasza książka nie jest biografią Lecha Wałęsy, a jedynie próbą wyjaśnienia niejasności związanych z jego przeszłością i losami archi­waliów SB. Książka ta nie jest także historią „Solidarności" kreśloną na tle sylwetki Wałęsy. Interesowały nas jedynie wątki związane bezpośrednio lub nawet pośrednio z tematem pracy - relacje Wałęsy z SB i wynikające z tego faktu konsekwencje. I tylko w kontekście tak postawionego problemu badawczego nasza praca powinna być oce­niana. Nie chcemy również, by książka ta była odczytywana inaczej, jak tylko przez pryzmat naszego zawodu, którego podstawą jest odkrywanie i poznawanie przeszło­ści. Dotyczy to również osób znanych i zasłużonych dla Polski. „Wymiar poznawczy polega na tym - pisał Andrzej Zybertowicz - iż zarówno opozycjoniści, jak i wielu badaczy, nie potrafią przyjąć do wiadomości możliwości, iż niektóre osoby-symbole walki z komunizmem mogą mieć swoje dodatkowe, niechętnie ukazywane - aż nie do uwierzenia - oblicze"49. W1991 r. Jakub Karpiński stwierdził, że po upadku komunizmu nie sposób „pisać historii" bez zaglądania do archiwalnej spuścizny minionego reżimu. Przestrzegał jednocześnie przed tymi, którzy kwestionując znaczenie i przydatność archiwaliów aparatu bezpieczeństwa w badaniach historycznych, „przyjęli antykultu-rowąi antyhistorycznąpostawę w odpowiedzi na pojawienie się możliwości dostępu do tego źródła"50. Wychodzimy zatem z założenia, że zaglądanie do archiwów byłej SB jest obowiązkiem historyka dziejów najnowszych, a nie -jak twierdzą niektórzy -„babraniem się w szambie"51.

Chcemy w tym miejscu przywołać słowa przedwojennego historyka Eugeniusza Barwińskiego, który u progu niepodległości Polski stanął przed dylematem opisania

47      Por. m.in.: K. Kątka, Wizje senne jako nowatorska metoda badawcza IPN?, „Gazeta Wyborcza" (Trój­
miasto), 14 V 2007; J. Pilch, Papiery poszły w świat, „Dziennik", 15 VI2007; Z. Szczypiński, Widziałem jak
rośnie Wałęsa, „Newsweek", 2 IX 2007; J. Surdykowski, Dlaczego Polacy sikają pod wiatr czyli wstęp do
analizy Wałęsy i „ wałęsizmu ", „Gazeta Wyborcza", 26IX 1997; idem, Patriotyzm klęski, „Gazeta Wyborcza",
1-2 IX 2007; K. Kątka, Tusk: Wałęsa diamentem, „Gazeta Wyborcza" (Trójmiasto), 8 XI 2007; P. Huelle,
Oszczerstwo-polska specjalność, „Gazeta Wyborcza", 10-11 XI2007; [od redakcji], Wałęsie z całego serca!,
„Gazeta Wyborcza", 1-2 III 2008. Wspomniany tu Jerzy Surdykowski od lat powiela w swoich artykułach
te same stwierdzenia na temat „sikania pod wiatr" w sprawie Wałęsy. Jednocześnie już w 1997 r. stwierdził
autorytatywnie: „Teczka »Bolka« jest fałszywką spreparowaną przez SB albo i —co gorsza —różny ch»maj-
sterkowiczów« garnących się do manipulowania bezpieczniacką spuścizną już po upadku komunizmu".
„Gazeta Wyborcza", 26
IX 1997.

48      P. Wroński, W. Załuska, Prezydenci i obywatele, „Gazeta Wyborcza", 18 V 2007; A. Hali, Lustracja tak,
byle bez PiS, „Gazeta Wyborcza", 29 VI 2007.

49      A. Zybertowicz, Zagubiony wymiar dynamiki opozycji w systemach niedemokratycznych: rola tajnych
s
łużb, [w:] Opozycja w systemach demokratycznych i niedemokratycznych, pod red. K. Łabędzia i M. Mi-
kołajczyk, Kraków 2001, s. 288.

50      J. Karpiński, Dokumenty na popiół. Komentarz na temat postawy antyhistorycznej, „Poza Układem",
1991, nr 11, s. 2 (przedruk z „Uncaptive Minds", 1991, nr 2 [16], tłumaczenie Stanisław Bławat).

51          R. Sojak, A. Zybertowicz, Lustracja dla chóru, „Rzeczpospolita", 22 II 2005.

44


związków znanego pisarza Zygmunta Kaczkowskiego (pseudonim agenturalny „Heu-bauer") z wywiadem austriackim w dobie Powstania Styczniowego i później: „Długo zastanawiałem się nad tym, czy rezultaty mego przykrego odkrycia podać do publicznej wiadomości, czy też przemilczeć, pozwolić, by pozostały w zapomnieniu. Dlatego walczyłem z sobą, lecz w końcu przecież przyszedłem do przekonania, że wyjawić to należy, by prawdzie stało się zadość, by na szlachetnych jego oskarżycielach52, którzy krew swą i życie składali na ołtarzu Ojczyzny, nie ciążył zarzut, że działali lekkomyśl­nie, że może dali się unieść zaślepieniu partyjnemu, że niewinnego poświęcili, skazując go niesłusznie, nie rozważywszy rzeczy dokładnie, że zmarnowali utalentowanego człowieka"53.

Tylko prawda jest ciekawa - pisał Józef Mackiewicz - a jej poszukiwanie jest na­turalnym obowiązkiem każdego historyka.

Jeszcze raz chcielibyśmy podkreślić, że kierując się rygorami naukowego warsztatu oraz przyświecającym nam mottem z J. Mackiewicza, próbowaliśmy doprowadzić do wyjaśnienia nurtujących nas problemów przez samego Lecha Wałęsę. W związku z powyższym 26 września 2007 r. do Biura Lecha Wałęsy w Gdańsku wpłynęło pismo Piotra Gontarczyka z propozycją spotkania. O dziwo, jeszcze tego samego dnia do IPN dostarczono przez kuriera pismo podpisane przez L. Wałęsę (datowane 20 września 2007 r.) z żądaniem, by w książce przygotowywanej w IPN uwzględnić jego wersję wydarzeń. Trudno jednoznacznie orzec, czy była to bezpośrednia reakcja na nasze pi­smo. W każdym bądź razie, żadnego sygnału prezydenta Wałęsy o gotowości spotkania z autorami nie było. Należy jednak zaznaczyć, że w świetle opublikowanych wspomnień L. Wałęsy, dziesiątków jego wystąpień publicznych, a także wobec linii, jaką przyjął w czasie swojego procesu lustracyjnego, odtworzenie stanowiska Lecha Wałęsy (wie­lokrotnie prezentowanego i cytowanego na kartach tej książki) wobec opisywanych faktów nie sprawiało poważniejszych trudności.

52      Z. Kaczkowski został oskarżony o zdradę i służbę dla wywiadu austriackiego podczas trwania Powstania
Styczniowego, w grudniu 1863 r. Zob. E. Barwiński, Zygmunt Kaczkowski w świetle prawdy (1863—1871).
Ztajnych aktów b. austryackiego ministerstwapolicyi, Lwów 1920, s. 9. Zob. także S. Cenckiewicz, Agent
Heubauer, „Wprost", 2 III 2008.

53       E. Barwiński, Zygmunt Kaczkowski w świetle prawdy..., s. 3.

45


POTWIERDZENIE WSPÓŁPRACY Z SB ORAZ IDENTYFIKACJA TW PS. BOLEK"

Nigdzie też nie jest napisane, że Wałęsa to „Bolek"

Wypowiedź Lecha Wałęsy, „Wprost", 25 marca 2007 r.1

Na zachowanej w archiwach Instytutu Pamięci Narodowej kserokopii karty ewi­dencyjnej E-142 Służby Bezpieczeństwa w Gdańsku dotyczącej Lecha Wałęsy, syna Bolesława i Feliksy, urodzonego 29 września 1943 r. w Popowie, elektromontera w Stoczni Gdańskiej im. Lenina, w dniu 19 czerwca 1976 r. napisano: „Materiały nr 12535 Wydz[iału] III znajdują się w Archiwum Wydziału »C« KW MO w Gdańsku do nr 1-14713 z powodu niechęci do współpracy"3.

Aby zrozumieć treść tego krótkiego zapisu, niezbędna jest znajomość zasad ewidencji operacyjnej, specyficznego języka i symboli, jakimi posługiwała się SB, a także ich analiza i weryfikacja z innymi dostępnymi źródłami historycznymi. Podstawowąkwestiąjest roz­szyfrowanie wymienionych w zapisie dwóch numerów. Pierwszy z nich - nr 12535, jest numerem liczby porządkowej dziennika rejestracyjnego SB w Gdańsku, w którym odno­towywano wszystkie tzw. zainteresowania operacyjne, w tym również fakt rejestracji ko­lejnych tajnych współpracowników SB. Pod tym numerem 29 grudnia 1970 r. Wydział III KW MO w Gdańsku zarejestrował tajnego współpracownika o pseudonimie „Bolek"4. Dzień później, 30 grudnia 1970 r., zgodnie z zasadami ewidencjonowania danych o oso-

1        Jeszcze zrobią porządek! Z Lechem Wałęsą, byłym prezydentem RP, rozmawiają Grzegorz Pawelczyk,
Marcin Dzierżanowski i Katarzyna Nowicka, „Wprost", 25 III 2007.

2        Na temat różnego typu kartotek i kart ewidencyjno-sprawdzeniowych (w tym również karty E-14) będących
w obiegu MSW zob. m.in.: M. Komaniecka, Organizacja i funkcjonowanie kartotek ogólnoinformacyjnej
i zagadnieniowej aparatu bezpieczeństwa, [w:] Wokół teczek bezpieki — zagadnienia metodologiczno-żró-
dłoznawcze,
pod red. F. Musiała, Kraków 2006, s. 231-262; J. Piłat, Zasady prowadzenia, funkcjonowanie
oraz rola ewidencji operacyjnej SB z uwzględnieniem przydatności zachowanych materiałów ewidencyjnych
w bieżącej pracy Instytutu Pamięci Narodowej,
[w:] W kręgu „teczek". Z badań nad zasobem i funkcjami
archiwum Instytutu Pamięci Narodowej:, pod red. J. BednarkaiP. Perzyny, Łódź—Toruń 2006, s. 149—166.

3        Por: IPNGd 00201/48,1 1, Karta ewidencyjna E-14 dotycząca L. Wałęsy, k. 41-42; IPN 00552/48, t. 1,
Karta ewidencyjna E-14 dotycząca L. Wałęsy, k. 111-112 (zob. aneks źródłowy nr 1 i aneks ilustracyjny nr 1).
Oryginał karty E-14 dotyczącej Lecha Wałęsy jeszcze w dniu 5
VI 1992 r. znajdował się w szafie pancernej
szefa UOP. Przed usunięciem karty z archiwów MSW w UOP sporządzono jej kserokopię. Zob. m.in. rozdział
Akta TWps. „Bolek" (1992) oraz aneks źródłowy nr 58 i 84.

4        Por. IPN 00552/48, t. 1, Kopia usuniętej karty z dziennika rejestracyjnego z pseudonimami agentury
Wydziału III KW MO w Gdańsku, rejestrowanej w dniu 29 XII 1970 r. (zob. także aneks ilustracyjny

46


bach będących w zainteresowaniu MSW, gdańska SB przesłała do Wydziału I Biura „C" MSW kartę EO-4/68 zarejestrowanego pod nr. 12535 L. Wałęsy5.

Drugi numer-1-147136, jest numerem archiwalnym akt agenturalnychTWps. „Bo­lek", które w czerwcu 1976 r. złożono w Wydziale „C" (archiwum i ewidencja opera­cyjna) KW MO w Gdańsku z powodu wyrejestrowania TW z sieci agenturalnej w dniu 19 czerwca 1976 r. Zdjęcie z ewidencji operacyjnej wspomnianego TW nastąpiło, jak napisano: „z powodu niechęci do współpracy". Zarówno data zdjęcia z ewidencji TW ps. „Bolek"- 19 czerwca 1976 r., jak i numer archiwalny akt agenturalnych -1-14713, również są zgodne z zapisami w dzienniku rejestracyjnym7. Ponadto istnienie wspo­mnianej karty E-14 oraz fakt złożenia akt agenturalnych TW ps. „Bolek" o nr. 1-14713 do archiwum Wydziału „C" KW MO w Gdańsku w czerwcu 1976 r. potwierdzono podczas kwerendy dziennika korespondencyjnego8 byłego Wydziału „C" w Gdańsku. Z zapisu pod nr. 342 wynika, że pismem przewodnim oznaczonym L.dz. MAG 00342/76 z 22 czerwca 1976 r. do Wydziału I Biura „C" MSW przesłano karty E-14, dotyczące m.in. materiałów archiwalnych TW ps. „Bolek" oznaczonych wspomnianą wcześniej sygnaturą I-147139.

Poza wymienionymi już dokumentami: kartąE-14 oraz dziennikami rejestracyjnymi i korespondencyjnymi SB w Gdańsku, innym ważnym źródłem identyfikującym TW ps. „Bolek" są zachowane w wersji oryginalnej dwa tzw. rekordy informatyczne Zinte-

nr 3). Podobnie jak w przypadku karty E-14, przed usunięciem tej strony z dziennika rejestracyjnego w UOP sporządzono jej kserokopię. Na temat okoliczności wyrwania wspomnianej karty z dziennika rejestra­cyjnego po 5 VI 1992 r. zob. rozdział Niszczenie akt w Gdańsku (1993—1995). Autentyczność kserokopii karty z dziennika rejestracyjnego nie budzi wątpliwości. Dzięki pomocom ewidencyjnym znajdującym się w archiwum gdańskiego IPN potwierdziliśmy personalia, pseudonimy i numery rejestracyjne dwóch tajnych współpracowników zarejestrowanych w ewidencji operacyjnej Wydziahi III w Gdańsku dnia 29 XII 1970 r., których odnotowano na tej samej karcie dziennika rejestracyjnego, co TW ps. „Bolek". Chodzi oTWps. „Jaś" (nr rej. 12532) i TWps. „Waldemar" (nr rej. 12537). Zob.: IPN 00552/48, t. 1, Kopia usu­niętej karty z dziennika rejestracyjnego... (zob. aneks ilustracyjny nr 3); IPN Gd 0046/802, t. 3, Dziennik korespondencyjny, k. 19 (nr sprawy 227) i 117 (nr sprawy 119).

5     IPN Gd 0046/802, t. 1, Dziennik korespondencyjny, k. 78 (nr sprawy 240). Zob. aneks ilustracyjny nr 2.
Karty EO-4 informowały o zainteresowaniu SB daną osobą, stąd obok personaliów wymieniano numer
rejestracyjny, ale bez podawania charakteru zainteresowania. Szerzej na ten temat zob.: E. Zając, Akta
operacyjne Służby Bezpieczeństwa — wybrane problemy warsztatowe w świetle przepisów i procedur obo­
wiązujących w pionie „ C",
„Zeszyty Historyczne WiN-u", 2003, nr 19—20, s. 345; Słowniczek niektórych
pojęć używanych w resorcie, http://www.ipn.gov.pl/portal/pl/305/5622/.

6     Liczba rzymska „I" umieszczona przed lub po numerze 14713 oznacza w tym wypadku akta tajnego
współpracownika. W późniejszym okresie (w latach osiemdziesiątych), przy okazji tworzenia informatycz­
nego systemu gromadzenia danych oraz mikrofilmowania akt archiwalnych i po złożeniu ich w takiej formie
do archiwum, liczbę rzymską „I" zastępowano często liczbą arabską „1". Szerzej na temat archiwizacji akt
operacyjnych SB, w tym także teczek personalnych i teczek pracy (roboczych) tajnych współpracowni­
ków, zob.: IPN Gd 0046/415/11, Zarządzenie nr 049/85 Ministra Spraw Wewnętrznych z dnia 8 lipca 1985
w sprawie organizacji i zasad postępowania z materiałami archiwalnymi w resorcie spraw wewnętrznych,
k. 9—10; M. Komaniecka, Dzienniki korespondencyjne, rejestracyjne, archiwalne i koordynacyjne jako źródła
historyczne, [w:] Wokół teczek bezpieki..., s. 272-278; E. Zając, Ślad pozostaje w aktach. Wybrane zagad­
nienia dotyczące funkcjonowania ewidencji operacyjnej w latach 1962-1989, [w:] ibidem, s. 281-300.

7     Zob. IPN 00552/48, t. 1, Kopia usuniętej karty z dziennika rejestracyjnego...

8     Na temat rodzajów dzienników SB, w tym dzienników korespondencyjnych, zob. M. Komaniecka,
Dzienniki korespondencyjne, rejestracyjne..., s. 263—280.

9     Por. IPN Gd 0046/802, t. 5, k. 39 (zob. aneks ilustracyjny nr 2).

47


growanego Systemu Kartotek Operacyjnych MSW10. W obu zapisach komputerowych ZSKO z 1988 i 1990 r., dotyczących Wałęsy, napisano „TAJNY WSPÓŁPRACOWNIK" i dodano następującą informację: „Dnia 19 VI [19]76 r. zdjęto z ewidencji, powód: NIE­CHĘĆ DO WSPÓŁPRACY. Materiały archiwalne numer 14743/1 złożono w WUSW GDAŃSK PION »C«"U. Mamy zatem potwierdzenie informacji zawartych w karcie E-14 i dzienniku rejestracyjnym SB w Gdańsku. W zapisie sygnatury akt agenturalnych popełniono jednakże jeden błąd. Otóż w obu zapisach ZSKO błędnie wpisano numer archiwalny akt TW ps. „Bolek" - zamiast: „14713/1", napisano: „14743/1". Przed laty, przy okazji procesu lustracyjnego Wałęsy, na ten fakt zwracało uwagę kierownictwo archiwum MSW12, chociaż nie próbowało tej pomyłki w żaden sposób wyjaśnić, uznając zapewne, że skoro we wszystkich innych dokumentach - karcie E-14 oraz dziennikach rejestracyjnym i korespondencyjnym - numer archiwalny wpisano poprawnie, to nie warto tego tłumaczyć. Z całą pewnością należy potraktować tę sprawę jako zwykłą pomyłkę wynikającą z faktu, że pierwotnie na karcie wzoru E-14 funkcjonariusz SB pomylił się i zamiast cyfry „1" w numerze archiwalnym wpisał „4". Fakt ten został prawdopodobnie od razu zauważony, o czym świadczy naniesiona odręcznie korekta na karcie E-1413. Jednak dla jasności niniejszej analizy warto odwołać się do kluczowego w tej materii argumentu. Otóż analiza pomocy ewidencyjnych SB w archiwum IPN w Gdańsku dowodzi, że w odróżnieniu od akt oznaczonych nr. 14713/1 (zapisanym również w formie: 1-14713,114713, 14713-1 lub 14713/1), które dotyczyły L. Wałęsy, pod nr. 14743/1 (zapisanym również w formie: 14743/1) Wydział IIKWMO w Gdańsku zarejestrował akta agenturalne TW ps. „Wojtek" dotyczące Józefa Majewskiego14.

Identyfikację TW ps. „Bolek" potwierdza również zachowana w formie kserokopii notatka służbowa młodszego inspektora Wydziału III „A" KW MO w Gdańsku st. szer. Marka Aftyki z 21 czerwca 1978 r. Odnosi się ona bowiem do „analizy akt archiwalnych nr 114713 dot[yczących] ob. WAŁĘSA LECH"15. Aftyka napisał w niej: „Wymieniony do współpracy z organami bezpieczeństwa pozyskany został w dniu 29 XII 1970 r.16 jako

10         ZSKO był informatycznym systemem gromadzenia danych o osobach będących w zainteresowaniu służb
specjalnych PRL. Istnieje w dwóch wersjach: „88" — obejmującej zapisy z 1988 r., i „90" — z 1990 r. Zob.
m.in.: M. Gvocki,Konfidenci sąwśród nas..., Warszawa, bdw, s. 22; Słowniczek niektórych pojąć... Szerzej
na ten temat zob. IPN Gd 0046/413, Zarządzenie nr 0053/89 ministra spraw wewnętrznych z dnia 20 VI
1989 r. w sprawie rozwoju informatyki w resorcie spraw wewnętrznych. Koncepcja rozwoju informatyki
w resorcie spraw wewnętrznych do 2000 r, Warszawa 1989, s. 26—27, 32—34.

11          Por. IPN 00552/48, t. 1, k. 108-109. Zob. także wydruki ZSKO z 1988 i 1990 r. w aneksie źródłowym
nr 2 i aneksie ilustracyjnym nr 4-5.

12         Zob. IPN 00552/48, t. 1, Informacja UOP na temat L. Wałęsy s. Bolesława, ur. 29 IX 1943 r. w Popowie,
b.d.,k. 84-85.

13         Por. aneks ilustracyjny nr 1.

14         Por. Wypis z kartoteki odtworzeniowej byłej SB WUSW w Gdańsku dotyczący J. Majewskiego, OBUiAD
IPN w Gdańsku.

15         IPN 00552/48, t. 1, Notatka służbowa młodszego inspektora Wydziału III „A" KW MO w Gdańsku
st. szer. M. Aftyki dotycząca przeglądu akt archiwalnych L. Wałęsy, Gdańsk, 21 VI 1978, k. 93 (zob. aneks
źródłowy nr 4 i aneks ilustracyjny nr 29). Naukową analizę wszystkich dokumentów, również tych zacho­
wanych jedynie w formie kserokopii, przeprowadzono w następnych rozdziałach książki oraz w aneksie
źródłowym.

16         Wydaje się jednak, że do „pozyskania" do „współpracy z organami bezpieczeństwa" mogło dojść pod­
czas osadzenia L. Wałęsy w areszcie w dniu 19 XII 1970 r. (miał w nim przebywać cztery dni), zaś w dniu
29 XII 1970 r. odnotowano jedynie ten fakt w dzienniku rejestracyjnym (w tym dniu zarejestrowano większą

48


TW ps. »BOLEK« na zasadzie dobrowolności17 przez st. insp. Wydzfiału] II KW MO w Olsztynie kpt. E[dwarda] Graczyka"18. Podczas procesu lustracyjnego Wałęsy Afryka „zeznał, że był w 1978 r. młodym funkcjonariuszem, pozostającym w służbie od dwóch miesięcy, któremu polecono sporządzić analizę akt TW »BOLEK« o nr 114713"19.

Prawdziwość notatki M. Afryki potwierdza również inny dokument SB. Chodzi o ko­pię notatki służbowej mjr. Czesława Wojtalika i mjr. Ryszarda Łubińskiego z rozmowy, którą 6 października 1978 r. na terenie Gdańskich Zakładów Mechanizacji Budownictwa „ZREMB" wspomniani funkcjonariusze przeprowadzili z L. Wałęsą. Jej celem było „po­nowne pozyskanie" Wałęsy do współpracy ze SłużbąBezpieczeństwa. Już na wstępie autor notatki mjr Wojtalik napisał: „w dniu 6 X1978 r. w godz. 11.00-12.20, wspólnie z mjr. R[y-szardem] Łubińskim, przeprowadziłem rozmowę operacyjnąz ob. Lechem Wałęsą, byłym TW ps. »Bolek«, aktualnie rozpracowywanym w sprawie kryptfonim] »Bolek«"20.

W połowie lat osiemdziesiątych, przy okazji wewnętrznego dochodzenia związanego z ucieczką na Zachód Eligiusza Naszkowskiego, identyfikacji TW ps. „Bolek" dokonał także mjr Adam Styliński z Biura Studiów SB MSW: „Pierwszy etap działań polegał na »przedłużeniu działalności« TW ps. »Bolek«, tj. L[echa] Wałęsy, o minimum 10 lat"21.

Ustalenie personaliów TW ps. „Bolek" pośrednio potwierdza także analiza jego włas­nych doniesień agenturalnych. Przykładowo, w jednym z nich, z 22 kwietnia 1971 r., donosił: „Dziś o godz. 11.00 było spotkanie z redaktorem »Życia Warszawy«. Omawiane były sprawy dalszych bolączek załogi i wnioski. Było także wytłumaczenie się redaktora, dlaczego nie opublikował całości wywiadu, który miał miejsce w początkach lutego. Re-daktfor] ten ma świetnąpamięć, zapamiętał wszystkich i po nazwiskach się zwracał do nas (rzecz dziwna)"22. Kwerenda prasowa „Życia Warszawy" z pierwszej połowy 1971 r. po­zwala stwierdzić, że chodziło prawdopodobnie o redaktora Jerzego Redli cha, który na tych łamach podejmował tematykę związanąz gospodarkąmorską apo Grudniu '70 odbył kilka

liczbę tajnych współpracowników). Niestety, „notatka służbowa (kopia maszynopisu) sporządzona przez insp. Wydz[iału] II kpt. [Edwarda] Graczyka (podpis nieczytelny) z dnia 19 XII 1970 r. z rozmowy prze­prowadzonej z Lechem Wałęsą" po 5 VI1992 r. została usunięta z akt archiwalnych SO krypt. „Arka". Zob. Notatka służbowa por. Krzysztofa Bollina z Delegatury UOP w Gdańsku na temat archiwaliów dotyczących TW ps. „Bolek", Gdańsk, 20 VI 1991, w zbiorach autorów (zob. aneks źródłowy nr 56).

17          Stosowana przez SB formuła o pozyskaniu jakiejś osoby do współpracy „na zasadzie dobrowolności"
była dość typowa i powszechnie stosowana w dokumentach. Stąd też, w sytuacji, kiedy nie dysponujemy
pełnym materiałem źródłowym (tzw. teczką personalną TW), nie powinna być traktowana jako do końca
wiarygodna. Zważywszy na klimat pogrudniowej pacyfikacji Trójmiasta w 1970 r., zadania wyznaczane przez
SB (doraźne wykorzystanie osób zwerbowanych do współpracy w celu „rozładowania napiętej sytuacji")
oraz stosowane wówczas przez nią metody perswazji (również przemoc fizyczna) i naciski, można chyba
założyć, że większość przeprowadzonych w tamtym czasie pozyskań wynikała ze strachu i szantażu.

18          IPN 00552/48, t. 1, Notatka służbowa młodszego inspektora Wydziału III „A" KW MO w Gdańsku
st. szer. M. Aftyki...,k. 93.

19          IPN 575/8, Orzeczenie sędziów Sądu Apelacyjnego w Warszawie wraz z uzasadnieniem wyroku w sprawie
lustracyjnej L. Wałęsy, Warszawa, 11 VIII 2000, k. 3161-3179 (zob. aneks źródłowy nr 86).

20      IPN 00552/48, t. 1, Notatka służbowa mjr. Cz. Wojtalika i mjr. R. Łubińskiego z rozmowy z L. Wałęsą
w dniu 6 X 1978 r., Gdańsk, 9 X 1978 r, k. 96 (zob. aneks źródłowy nr 5 i aneks ilustracyjny nr 30).

21          IPN BU 01619/14, Uzupełnienie oświadczenia, mjr A. Styliński, Warszawa, 9 V 1985, k. 225-226
(zob. aneks źródłowy nr 35 i aneks ilustracyjny nr 36).

22      IPN Gd 003/14, t. 33, Doniesienie TW ps. „Bolek" przekazane podczas spotkania z kpt. H. Rapczyńskim
w hotelu „Jantar" w Gdańsku, Gdańsk, 22 IV 1971, k. 72 (zob. aneks źródłowy nr 10 i aneks ilustracyjny
nr 9).

49


podróży reporterskich do Gdańska. 10 lutego 1971 r. J. Redlich zamieścił w „Życiu War­szawy" artykuł zatytułowany Mówią gdańscy stoczniowcy. „ Zrozumiano nasze intencje ", który potwierdza informację przekazaną przez TW ps. „Bolek" na temat wcześniejszego spotkania dziennikarza ze stoczniowcami. Z artykułu Redlicha jednoznacznie wynika, że jego rozmówcąw Stoczni Gdańskiej był m.in. właśnie L. Wałęsa. „Moimi rozmówcami nie byli ludzie przypadkowi. Henryk Lenarciak, Lech Wałęsa - wyposażeniowcy z Wydzia­łu W-4, Ludwik Piksa, Szczepan Chojnacki - kadłubowcy z Wydziału K-3. Wymieniam tylko kilku spośród moich rozmówców. Są to ci ludzie, którzy wówczas stanęli na czele protestu, zostali obdarzeni zaufaniem załogi, wybrani delegatami do rozmów z miejscowy­mi władzami i na spotkanie z Edwardem Gierkiem. Dziś kilku spośród nich wyposażono w mandaty członków rad zakładowych i robotniczych" - napisał Redlich23. Z dokumentów SB wiemy, że tylko jedna z wymienionych przez Redlicha osób była zarejestrowana jako TWps. „Bolek". Wiadomo także, że wspomniani w artykule: Szczepan Chojnacki, Hen­ryk Lenarciak i Ludwik Piksa nigdy nie współpracowali z SB, a dwaj pierwsi byli nawet intensywnie rozpracowywani24. Ponadto z zachowanych donosów TW ps. „Bolek" wynika, że Chojnacki i Lenarciak byli przez niego inwigilowani25.

Potwierdzenie związków L. Wałęsy z SB znajdujemy także w innych dokumentach SB, choć nie wymienia się w nich pseudonimu agenturalnego. W Arkuszu ewidencyjnym z 28 listopada 1980 r. przeznaczonego do internowania Wałęsy czytamy: „29 XII 1970 r. pozyskany do współpracy z SB. W okresie 1970—[19]72 przekazał szereg informacji dot[yczących] negatywnej działalności pracowników Stoczni"26. Ważnym źródłem histo­rycznym w tej sprawie jest także ory-ginął Analizy stanu zagrożeń do sprawy obiektowej krypt. „MECHBUD" z 15 stycznia 1979 r. dotyczącej sytuacji w Gdańskich Zakładach Mechanizacji Budownictwa „ZREMB", w której napisano m.in., że L. Wałęsa „w czasie pracy w stoczni był wykorzystywany operacyjnie przez Służbę Bezpieczeństwa"27.

W kwestii identyfikacji TW ps. „Bolek" nr 12535 należy się również odnieść do pojawiających się czasem opinii na temat rzekomego istnienia w latach 1970-1976 kilkudziesięciu tajnych współpracowników Wydziału III KW MO w Gdańsku noszą-

23      J. Redlich, Mówią gdańscy stoczniowcy. „Zrozumiano nasze intencje", „Życie Warszawy", 10 II 1971.

24        Szczegółowe informacje na temat rozpracowania Szczepana Chojnackiego i Henryka Lenarciaka poda­
jemy w rozdziale Rekonstrukcja działalności TW ps. „Bolek" (1970—1976) oraz aneksie źródłowym nr 8
i 12. Natomiast Ludwik Piksa nie był w ogóle notowany przez SB.

25      Zob. m.in.: IPN Gd 003/14, t. 12, Fragment opracowania i podsumowania informacji TW ps. „Bolek",
sporządzonego przez kpt. E. Graczyka, Gdańsk, marzec 1971, bez daty dziennej, k. 176 (zob. aneks źródło­
wy nr 8 i aneks ilustracyjny nr 7); IPN Gd 003/14, t. 12, Doniesienie TW ps. „Bolek", przekazane podczas
spotkania z kpt. H. Rapczyńskim i kierownikiem Grupy VI Służby Bezpieczeństwa kpt. Cz. Wojtalikiem
w hotelu „Jantar", Gdańsk, 27
IV 1971, k. 165-166 (zob. aneks źródłowy nr 11 i aneks ilustracyjny nr 10);
IPN Gd 003/16, t. 2, Fragment doniesienia przyjętego przez kpt. H. Rapczyńskiego od TW ps. „Bolek",
Gdańsk, 26
V 1971, k. 78 (zob. aneks źródłowy nr 12 i aneks ilustracyjny nr 11). Zob. także rozdział Re­
konstrukcja działalności TWps. „Bolek" (1970-1976).

26      IPN 00201/48, t. 1, Arkusz ewidencyjny osoby podlegającej internowaniu, Gdańsk, 28 XI 1980, k. 38
(zob. aneks źródłowy nr 7 i aneks ilustracyjny nr 33).

27      IPN Gd 003/15 \, Analiza stanu zagrożeń do sprawy obiektowej krypt. „MECHBUD", kpt. K. Kaziszyn,
Gdańsk, 1511979, k. 23 (zob. aneks źródłowy nr 6 i aneks ilustracyjny nr 31). Pojęcie „wykorzystywanego
operacyjnie przez Służbę Bezpieczeństwa" było często stosowane przez SB w dokumentach i nie ma wąt­
pliwości, że odnosi się ono do jakieś formy współpracy danej osoby z SB. Zob. W. Frazik, F. Musiał, Akta

tturalne w pracy historyka, [w:] Wokół teczek bezpieki..., s. 325.

50


cych wspomniany pseudonim, będących w dodatku zatrudnionych w Stoczni Gdań­skiej im. Lenina. Wiele razy po ten argument sięgał sam L. Wałęsa: „Równie dobrze mogliby ze mnie zrobić Felka. W samym Gdańsku agentów SB o pseudonimie »Bolek« było podobno 56. Wzięli więc trochę dokumentów z różnych teczek i zrobili ze mnie pięćdziesiątego siódmego. Proste!"28. W rzeczywistości w latach 1970-1976 pion III gdańskiej SB dysponował łącznie czterema tajnymi współpracownikami o pseudoni­mie „Bolek", z czego tylko jeden - rejestrowany pod nr 12535 - pracował w Stoczni Gdańskiej, i to na Wydziale W-4. Pozostali trzej TW ps. „Bolek" nie mieli ze stocznią nic wspólnego, a nawet nie mieszkali w Gdańsku29.

Publikacji książkowych, prasowych i wypowiedzi, w których identyfikuje się L. Wałęsę z TW ps. „Bolek", jest wiele. Jednak w stosunku do przytoczonych powy­żej źródeł SB mają one najczęściej charakter drugorzędny i wtórny (co nie znaczy, że niektóre z nich nie są ważnym źródłem wiedzy historycznej). Przykładem może być chociażby biogram L. Wałęsy zamieszczony w pracy zbiorowej To nie na darmo... Grudzień '70 w Gdańsku i Gdyni30 czy też książka Christophera Andrew i Wasilija Mitrochina The Sword and the Shield. The Mitrokhin Archive and the Secret History ofthe KGB. W anglojęzycznym wydaniu znajdujemy interesujący fragment odnoszący się do sprawy Wałęsy: „Pośród dokumentów SB odkrytych na początku lat 90-tych po upadku reżimu komunistycznego była teczka pod nazwą »BOLEK«, której pełna zawartość musi dopiero zostać ujawniona, a autentyczność dokumentów ustalona, ale o której wiadomo, że zawiera rzekome szczegóły na temat roli Wałęsy jako informatora SB"31. Jednak przy tej okazji były archiwista KGB - Wasilij Mitrochin, ujawnił też nową informację: „Kiszczak powiedział KGB, że Wałęsę skonfrontowano z jednym z jego domniemanych byłych oficerów prowadzących SB i rozmowa ta została nagrana na taśmę"32.

28      Jeszcze zrobią porządek!...

29      Chodzi o następujące osoby: Przemysław Małyszek (ur. 1954 r.) - TW ps. „Bolek" w latach 1971-1976
(nr rej. 13930); Brunon Kaszubowski (ur. 1919 r.) - TW ps. „Bolek" w latach 1974-1980 (nr rej. 18175);
Jan Czarnecki (ur. 1940 r.) - TW ps. „Bolek" w latach 1974-1987 (nr rej. 18432). Zob. pismo BUiAD IPN
w Gdańsku do S. Cenckiewicza, Gdańsk, 3 VII 2007. Zob. także kopie kart z kartoteki odtworzeniowej
i ogólnoinformacyjnej dotyczące Przemysława Małyszka, Brunona Kaszubowskiego i Jana Czarneckiego.

30      J. Marszalec, Dokumenty SB 1970-1980, [w:] J. Eisler, I. Greczanik-Filipp, W. Kwiatkowska, J. Marszalec,
To nie na darmo... Grudzień '70 w Gdańsku i Gdyni, pod red. M. Sokołowskiej, Pelplin 2006, s. 294—295.
Autor opracowania przywołał ustalenia S. Cenckiewicza zamieszczone w książce Oczami bezpieki...

31          W wersji oryginalnej fragment ten brzmi następująco: „Among the SB files discovered in the early 1990s
after the collapse ofthe Communist regime was one codenamed BOLEK, whose fuli contents have yet to
be revealed and whose authenticity remains to be established, but which is known to contain alleged details
of Wałęsa's role as an SB informer". Ch. Andrew,
V. Mitrokhin, The Sword and the Shield. The Mitrokhin
Archive and the Secret History ofthe KGB,
New York 1999, s. 535. W polskiej wersji brzmi on nieco ina­
czej: „W archiwach SB znaleziono na początku lat dziewięćdziesiątych teczkę tajnego współpracownika
o pseudonimie »BOLEK«, której zawartość nie jest w pełni znana, a autentyczność dokumentów nie została
do końca potwierdzona". Ch. Andrew, W. Mitrochin, Archiwum Mitrochina. KGB w Europie i na Zachodzie,
Warszawa 2001, s. 928. Zob. także aneks źródłowy nr 54.

32      Ch. Andrew, V. Mitrokhin, op. cit, s. 535. Zdanie to w oryginale brzmi następująco: „Kiszczak told the
KGB that Wałęsa had been confronted by one of his alleged former SB case officers and a conversation
between them tape-recorded". W polskiej wersji językowej (Ch. Andrew, W. Mitrochin, op. cit, s. 928)
zdanie to przetłumaczono w następujący sposób: „Kiszczak powiedział KGB, że Wałęsę skonfrontowano
z jednym z jego byłych oficerów prowadzących SB i rozmowa ta została nagrana".

51


Odrębny problem stanowią świadectwa byłych kolegów L. Wałęsy z Wydziału W-4 Stoczni Gdańskiej im. Lenina i Wolnych Związków Zawodowych Wybrzeża (m.in. Hen­ryka Jagielskiego, Henryka Lenarciaka, Józefa Szylera, Andrzeja Bulca i Leszka Zborow-skiego), a tym bardziej funkcjonariuszy SB, w tym tych zajmujących się „ochroną opera­cyjną" stoczni po Grudniu '70 (m.in. jednego z oficerów nadzorujących pracę rezydenta SB w stoczni z TW ps. „Bolek" - mjr. Janusza Stachowiaka z Grupy VI Wydziału III KW MO w Gdańsku), w posiadaniu których jesteśmy33. Koncepcja naszej pracy opiera się jednak przede wszystkim na wykorzystaniu dokumentów dostępnych w archiwach. Podobnie rzecz się ma z relacjami, które wprawdzie przytaczamy w naszej książce, ale tylko takie, które były wcześniej opublikowane34 bądź sąłatwe do zweryfikowania, gdyż pochodzą od osób powszechnie znanych.

33       Posiadamy m.in. ponad godzinną relację Janusza Stachowiaka nagraną na taśmie magnetofonowej oraz
czterogodzinny zapis wideo z rozmowy z nim. W obu relacjach J. Stachowiak opisuje kulisy zwerbowania
TW ps. „Bolek" i historię jego współpracy z Wydziałem III SB w Gdańsku. Na temat J. Stachowiaka zob. roz­
dział Ocena działalności i oficerowie prowadzący TW ps. „Bolek" (zob. także biogram mjr. J. Stachowiaka
w aneksie źródłowym nr 13 i aneksie ilustracyjnym nr 79).

34      Przykładem mogą być relacje kolegów L. Wałęsy z Wydziału W-4 Stoczni Gdańskiej — Henryka Lenar­
ciaka i Henryka Jagielskiego, którzy przewijają się w doniesieniach TW ps. „Bolek", a których świadectwa
zarejestrował Grzegorz Braun w swoim reportażu historycznym Plusy dodatnie-plusy ujemne - o tajnym
współpracowniku ps. Bolek.

52


REKONSTRUKCJA DZIAŁALNOŚCI TW PS. BOLEK" (1970-1976)

W1971 r. zrobiłem parą rzeczy nie fair. Byłem młody, niedoświadczony, przestraszony

Wypowiedź Lecha Wałęsy, „Wprost", 4 września 2005 r.1

Zachowana dokumentacja dotycząca działalności TW ps. „Bolek" jest na tyle skąpa, że nie pozwala na całościowy opis i ocenę jego aktywności. Wiadomo dzisiaj, że akta archiwalne SB dotyczące Lecha Wałęsy „brakowano" bądź „prywatyzowano" przynajmniej w dwóch okresach: w latach 1989-1990, kiedy upadała Polska Ludowa, a także w latach 1992 19952.

Z dostępnych dziś źródeł historycznych wiemy, że dokumentacja MSW dotycząca L. Wałęsy stanowiła zbiór bardzo obszerny. W latach osiemdziesiątych, z uwagi za­równo na wyjątkowość osoby przywódcy „Solidarności", jak i prowadzone wobec nie­go działania, SB starała się zebrać wszystkie dostępne informacje i materiały na temat jego i jego rodziny3.

Wiadomo również, że w tym samym czasie w dyspozycji MSW znajdowały się teczka personalna i teczka pracy TW ps. „Bolek", które 1 maja 1985 r. Wydział „C" WUS W w Gdańsku „przekazał do dyspozycji" kierownictwa Biura Studiów SB MSW4. W tym okresie L. Wałęsa był rozpracowywany przez SB. W Biurze Studiów znajdo­wały się również akta takich spraw i kombinacji operacyjnych, jak krypt. „Sąd", „Am-

1     Można mnie zabić, ale nie pokonać. Z Lechem Wałęsą rozmawiają Bronisław Wildstein i Marcin Dzier-
żanowski, „Wprost", 4 IX 2005.

2     Na ten temat zob. m.in. rozdziały: Niszczenie akt w Warszawie (1992-1993) i Niszczenie akt w Gdańsku
(1993-1995).

3     IPN Gd 0046/600, Protokółzdawczo-odbiorczy dokumentacji służbowej i obowiązków Kierownika Inspek­
toratu 2 SB WUSWw Gdańsku, Gdańsk, listopad 1988, k. 103/35. Na ten temat zob. także rozdział Figurant
kryptonim „ Zadra " i operacje specjalne Biura Studiów Służby Bezpieczeństwa MSW (1981-1990).

4     Liczba jednostek archiwalnych (liczba tomów) dotyczących akt agenturalnych TW ps. „Bolek" jest dotąd
nieznana. Zob. IPN Gd 00201/48, t. 1, Karta ewidencyjna E-14 dotycząca L. Wałęsy, k. 42; IPN 00552/48,
t. 1, Karta ewidencyjna E-14 dotycząca L. Wałęsy, k. 112 (zob. aneks źródłowy nr 1 i aneks ilustracyjny nr 1).
Fakt posiadania akt agenturalnych TW ps. „Bolek" przez Biuro Studiów SB MSW potwierdzajątakże notatki
wysokich oficerów tego pionu SB. Zob.: IPN BU 01619/14, Uzupełnienie oświadczenia, mjr A. Styliński,
Warszawa, 9 V 1985, k. 225-226 (zob. aneks źródłowy nr 35 i aneks ilustracyjny nr 36); IPN BU 01619/1,
Oświadczenie przebywającego na kursie KGB kpt. J. Buraka w sprawie operacji SB realizowanych wobec
L. Wałęsy z udziałem E. Naszkowskiego, Moskwa, 24 V 1985, k. 408-441 (zob. aneks źródłowy nr 36).

53


basador" czy „Mieszko", które dotyczyły działań operacyjnych realizowanych wobec L. Wałęsy po 13 grudnia 1981 r.5 SB dysponowała także licznymi materiałami foto­graficznymi i audiowizualnymi6 oraz aktami sprawy operacyjnego sprawdzenia i spra­wy operacyjnego rozpracowania krypt. „Bolek" z lat 1978-1983, które łącznie liczyły kilkanaście tomów7. Poza tym, przynajmniej do połowy 1992 r., w złożonych w Wy­dziale Ewidencji i Archiwum Delegatury Urzędu Ochrony Państwa w Gdańsku aktach SO krypt. „Arka" (dotyczącej Stoczni Gdańskiej im. Lenina) i SO krypt. „Jesień 70" (dotyczącej rozpracowania uczestników rewolty grudniowej w 1970 r.) znajdowało się około osiemdziesięciu stron donosów TWps. „Bolek"8. Ponadto w marcu 1993 r. dzię­ki akcji gdańskiego UOP, w czasie przeszukania mieszkania byłego szefa Inspektoratu II WUSW w Gdańsku mjr. Jerzego Frączkowskiego, „odzyskano" ponad tysiąc stron dokumentów, które dotyczyły L. Wałęsy9.

Chociaż wymienione powyżej archiwalia nie znajdują się dzisiaj w zasobie IPN, to na podstawie odnalezionych przez nas dokumentów można podjąć się próby rekonstruk­cji i oceny działalności TW ps. „Bolek". Obecnie, poza omówioną już dokumentacją ewidencyjną, dysponujemy czterema pełnymi (każdy po kilka stron) doniesieniami TW ps. „Bolek" (z 17, 22 i 27 kwietnia 1971 r. oraz 25 listopada 1971 r.), które w formie

5     IPN BU 01619/1, Oświadczenie przebywającego na kursie KGBkpt. J. Buraka..., k. 408-441 (zob. także
aneks źródłowy nr 36); IPN BU 0364/127, t. 2, Plan działań realizowanych przez Biuro Studiów Służby
Bezpieczeństwa MSW w ramach kombinacji operacyjnej kryptonim „Mieszko", Warszawa, 18
X 1985,
k. 280 (zob. aneks źródłowy nr 37).

6     Trudno dziś oszacować wielkość tego typu zbiorów MSW. Wiadomo, że dokumentacją o charakterze
operacyjnym na temat Lecha Wałęsy (m.in. z podsłuchów i obserwacji) interesowało się Biuro Studiów SB
MSW i kierownictwo PZPR. W notatce płk. Czesława Szewczyka z 14 V 1985 r. na temat roli Eligiusza
Naszkowskiego w działaniach przeciwko L. Wałęsie czytamy: „Uczestniczył w przeglądzie videocaset
w Dep. Techniki, zapoznając się tam z pracownikami i sprzętem (m.in. PDF). Videocasety dotyczyły
L. Wałęsy". IPN BU 01619/14, Wykaz spraw, informacji i materiałów, z którymi zapoznał się lub do których
miał dostąp Eligiusz Naszkowski, płk Cz. Szewczyk, Warszawa, 14 V 1985, k. 355. Zob. także: Ch. An-
drew, W. Mitrochin, Archiwum Mitrochina. KGB w Europie i na Zachodzie, Warszawa 2001, s. 928. SB
dysponowała także materiałami zakwestionowanymi w NSZZ „Solidarność" po 13 XII 1981 r. Z jednej
z notatek SB ze stycznia 1990 r. wynika, że po wprowadzeniu stanu wojennego SB zarekwirowała „645 taśm
magnetofonowych, studyjnych i filmowych" na temat „Solidarności", w tym dotyczących L. Wałęsy. Na
ten temat zob. m.in. IPN BU 01476/97, Notatka, styczeń 1990, bez daty dziennej, bps.

7     Materiały SOR krypt. „Bolek" obejmujące zapewne lata 1978-1983 liczyły 14 tomów. Zob.: IPN
00552/48, t. 1, Informacja UOP na temat L. Wałęsy s. Bolesława, ur. 29 IX 1943 r. w Popowie, b.d., k. 85;
IPN Gd 00201/48, t. 4, Analiza sprawy operacyjnego rozpracowania krypt. „Bolek" sporządzona przez
ppor. A. Żaczka z Departamentu V MSW na potrzeby ewentualnego procesu karnego L. Wałęsy, Warszawa,
20 IV 1982, k. 32-52 (zob. aneks źródłowy nr 55).

8     Notatka służbowa por. Krzysztofa Bollina z Delegatury UOP w Gdańsku na temat archiwaliów doty­
czących TW ps. „Bolek", Gdańsk, 20 VI 1991, w zbiorach autorów (zob. aneks źródłowy nr 56); IPN BU
1658/1, Protokół z przeglądu materiałów dotyczących agenturalnej działalności Lecha Wałęsy w latach
1970-1976, Warszawa, 5 VI 1992, k. 77-83 (zob. aneks źródłowy nr 58). Na ten temat zob. m.in. rozdział
Akta TWps. „Bolek"(1992).

9     Łącznie materiał zarekwirowany przez UOP u J. Frączkowskiego liczył 54 ,jackety" (mikrofisze), co
stanowiło 2612 stron dokumentów, ale nie wszystkie odnosiły się do L. Wałęsy. Pozostałe dokumenty do­
tyczyły m.in. Bogdana Borusewicza, Lecha Kaczyńskiego, Bogdana Lisa i Jacka Merkla. Zob. m.in. IPN
BU 1658/2, Notatka służbowa gen. G. Czempińskiego dotycząca przekazania mikrofilmów odnalezionych
w mieszkaniu byłego oficera Służby Bezpieczeństwa J. Frączkowskiego prezydentowi L. Wałęsie, 25 IV
1994, k. 13/11 (zob. aneks źródłowy nr 77 i 85). Zob. także rozdział Śledztwo (1996-1999).

54


oryginalnych maszynopisów (sąto kolejne egzemplarze doniesień przepisanych na ma­szynie10) zostały odnalezione przez jednego z autorów tej pracy w gdańskim IPN. Po­nadto, w podobnej formie, zachowały się - także odnalezione przez autorów - trzy frag­menty doniesień i podsumowań donosów TW ps. „Bolek" (z przełomu marca i kwietnia 1971 r., 26 maja 1971 r. i 3 października 1972 r.). Dysponujemy również kserokopiami czterostronicowego rękopiśmiennego doniesienia TWps. „Bolek" z 12 stycznia 1971 r. oraz dwoma pokwitowaniami odbioru pieniędzy (z 18 stycznia 1971 r. i 29 kwietnia 1974 r.), które w 1982 r. SB kolportowała w celu skompromitowania L. Wałęsy. Zosta­ły one omówione osobno w jednym z rozdziałów książki11.

Wymienione doniesienia i dokumenty związane z działalnością TW ps. „Bolek" poddaliśmy krytycznej analizie i konfrontacji z innymi źródłami. Szczególnie pomoc­nym w tym względzie źródłem okazała się obszerna dokumentacja SO krypt. „Arka" i SO krypt. „Jesień 70". Niezwykle ważne w procesie rekonstrukcji działalności TW ps. „Bolek" okazały się także dokumenty wytworzone przez funkcjonariuszy Urzędu Ochrony Państwa, którzy w latach 1991-1993 sporządzili dokładny spis archiwaliów dotyczących tego współpracownika gdańskiej SB, zaś w przypadku jednego z doku­mentów dokonali nawet jego szczegółowego omówienia12.

Pozyskany do współpracy z SB bezpośrednio po „wydarzeniach grudniowych" (być może 19 grudnia 1970 r.13) TWps. „Bolek", podobnie jak wiele innych osobowych źródeł informacji Wydziału III KW MO w Gdańsku zwerbowanych w tym okresie, był agentem, przed którym stawiano przede wszystkim zadania o charakterze doraźnym. Związane to było, z jednej strony, z rozpracowaniem i kontrolą osób zaangażowanych w rewoltę grudniową, z drugiej natomiast z działalnościąprewencyjnąwobec osób organizujących od stycznia 1971 r. wiece, protesty i strajki w Stoczni Gdańskiej. Tylko w styczniu SB odnotowała aż pięć strajków w stoczni (w dniach 4, 7, 16, 18 i 19 stycznia 1971 r.), w których łącznie wzięło udział prawie 13 tys. robotników14. W analizie wyników pracy z siecią agenturalnąz lutego 1971 r. naczelnik Wydziału III SB w Gdańsku ppłk Jan Kujawa pisał: „w okresie wydarzeń grudniowych i w styczniu pozyskania TW podpo­rządkowane były potrzebom zorganizowania szerokiego dopływu informacji o sytuacji

10         Doniesienie sporządzone odręcznie na piśmie przez tajnego współpracownika z reguły archiwizowano
w teczce personalnej, zaś pierwszy egzemplarz doniesienia przepisanego na maszynie (przez kalkę) składano
w teczce pracy. Pozostałe egzemplarze kopii doniesień przepisanych na maszynie przekazywano do spraw
operacyjnych, których dotyczyła ich treść. Posługiwanie się rękopiśmiennymi doniesieniami lub nawet ich
kopiami w wewnętrznym obiegu dokumentów w strukturach SB narażałoby konkretnych współpracowników
aparatu bezpieczeństwa na dekonspirację (identyfikacja personaliów na podstawie charakteru pisma).

11          Na temat ich wiarygodności i autentyczności zob. rozdział Figurant kryptonim „ Zadra " i operacje spe­
cjalne Biura Studiów Służby Bezpieczeństwa MSW(1981-1990), a także aneks źródłowy nr 15—17 i aneks
ilustracyjny nr 15-18.

12         Notatka służbowa por. Krzysztofa Bollina..., w zbiorach autorów (zob. aneks źródłowy nr 56); IPN BU
1658/1, Protokół z przeglądu materiałów dotyczących agenturalnej działalności Lecha Wałęsy..., k. 77—83
(zob. aneks źródłowy nr 5 8); IPN BU 165 8/3, Notatka służbowa dotycząca odnalezienia dokumentu w sprawie
roli TW ps. „Bolek" w inwigilacji jednego z przywódców gdańskiego Grudnia '70 K. Szołocha, Gdańsk,
22 XII 1993, k. 65 (zob. aneks źródłowy nr 69 i aneks ilustracyjny nr 62).

13         Zob. rozdział Potwierdzenie współpracy z SB oraz identyfikacja TWps. „Bolek".

14         IPN Gd 0046/350, t. 21, Wykaz przerw w pracy w zakładach Trójmiasta w styczniu i lutym 1971 r, b.d.,
k. 42. Zob. także B. Danowska, Grudzień 1970 roku na Wybrzeżu Gdańskim. Przyczyny - przebieg - reper­
kusje, Pelplin 2000, s. 280-287.

55


wśród załóg zakładów pracy, a głównie spośród osób i grup, które inspirowały lub inicjowały strajki i wystąpienia. Z uwagi na powyższe, pozyskań dokonywano spośród robotników, zwłaszcza młodej generacji i mieszkańców hoteli robotniczych"15.

Skalę prowadzonych działań i efekty pracy operacyjnej SB ukazują dane statystyczne z połowy stycznia 1971 r. W okresie „wydarzeń grudniowych" i bezpośrednio po nich (14-31 grudnia 1970 r.) zwerbowano do współpracy z SB 53 osoby, zaś w okresie 1-16 stycznia 1971 r. - kolejne 86 osób16. „Pozyskane źródła TW w okresie samych wydarzeń i po wydarzeniach grudniowych wywodziły się głównie spośród robotników, aktywnych uczestników zajść i spośród komitetów strajkowych. Spośród komitetów strajkowych pozyskano 14 TW i 6 kontaktów operacyjnych" - czytamy w jednej z analiz17.

Należy założyć, że treść cytowanego powyżej dokumentu odnosi się również do TW ps. „Bolek", który w grudniu 1970 r. należał do „aktywnych uczestników zajść", a tak­że był członkiem „Komitetu Strajkowego". W sporządzonej w Departamencie III MSW po grudniu 1970 r. ankiecie osobowej L. Wałęsy18 możemy przeczytać: „W trakcie zajść grudniowych brał bezpośredni udział w zajściach ulicznych przed KW PZPR i Komendą Miejską MO. Był jednym z kierowników demonstracji ulicznej. [...] Należał do wszyst­kich komitetów strajkowych, jakie istniały na terenie stoczni i na Wydz[iale] W-4, brał udział w opracowaniu postulatów, petycji, komunikatów przez radiowęzeł. [...] Do udziału w zajściach ulicznych włączył się pod wpływem innych. Swój udział i bezpośrednie za­angażowanie tłumaczył tym, że nie chciał dopuścić do aktów wandalizmu i żywiołowo­ści. Dążył do tego, aby demonstracja miała charakter spokojny i nie sprowokowała władz do użycia przemocy. Fakty te polegają na prawdzie, gdyż w czasie zajść przed KM MO współpracował z komendantem miejskim MO, aby nie dopuścić do ekscesów"19.

15          IPN Gd 0046/81, t. A, Analiza wyników pracy z siecią tajnych współpracowników Wydziału III, ppłk J. Ku-
jawa, Gdańsk, luty 1971, bez daty dziennej, k. 128.

16          IPN Gd 003/14, t. 63, Informacja dot. działań Wydziału IH-go SB KW MO Gdańsk w okresie wydarzeń
grudniowych 1970 r,
ppłk J. Kujawa, Gdańsk, 21 VII 1971, k. 253; IPN Gd 003/14, t. 4, Analiza wyników
pracy operacyjnej Wydziału III KW MO w Gdańsku za okres od 14 XII 1970 r. do 1611971 r, Gdańsk,

16  11971, k. 353.

17        IPN Gd 003/14, t. 63, Informacja dot. działań Wydziału III-go..., k. 253.

18        Ankieta powstała w ramach realizowanego przez Departament III MSW ąuasi-poufnego projektu ba­
dawczego, który od połowy lutego 1971 r. na zlecenie SB prowadziła grupa socjologów z renomowanych
placówek naukowych. Podmiotem ich badań był tzw. element pogrudniowy (uczestnicy „zajść grudnio­
wych", aresztowani i zatrzymani po Grudniu '70). Jednym z inicjatorów tej operacji był płk Władysław
Pożoga, który wystąpił z projektem ankietyzacji osób represjonowanych w styczniu 1971 r. Zob. m.in.: IPN
Gd 003/14, t. 48, Zarządzenie płk. W. Pożogi w sprawie ankietyzacji osób represjonowanych w zajściach
grudniowych, Gdańsk, 15
II 1971, k. 11; IPN BU 0296/103, t. 5 (cała jednostka archiwalna). Na ten temat
autorzy przygotowują odrębną publikację, która zostanie ogłoszona drukiem na łamach czasopisma IPN
„Aparat represji w Polsce Ludowej 1944—1989".

19        IPN BU 0296/85, t. 1, Ankieta L. Wałęsy sporządzona przez funkcjonariuszy SB w ramach analizy
i badania tzw. elementu grudniowego, 1971, bez dokładnej daty, k. 95-96 (zob. aneks ilustracyjny nr 19).
W kontekście „współpracy z komendantem miejskim MO" należy nadmienić, że chodzi tu o wydarzenia
z 15 XII 1970 r., o których wspominał wielokrotnie także L. Wałęsa. Zob.: Archiwum Centrum Dokumentacji
Czynu Niepodległościowego w Krakowie, Stenogram konferencji prasowej L. Wałęsy po spotkaniu na sta­
dionie Klubu Sportowego „Hutnik" w dniu 18
X 1980 r., kopia zapisu na CD w zbiorach autorów, stenogram
nieautoryzowany (zob. aneks źródłowy nr 40); L. Wałęsa, Droga nadziei, Kraków 1990, s. 51 —61 (zob. także
aneks źródłowy nr 45); J. Gątarz, Bohaterowie Grudnia '70 w Gdańsku i Gdyni w latach 1971—1980, [w:]
Grudzień przed Sierpniem. W XXV rocznicą wydarzeń grudniowych, pod red. L. Mażewskiego i W. Turka,

56


W 1978 r. w podobny sposób pisał o tym Marek Aftyka z Wydziału III „A" KW MO w Gdańsku w „analizie akt archiwalnych" dotyczących Wałęsy: „Celem pozyska­nia było rozeznanie działalności kierownictwa Komitetu Strajkowego oraz innych osób wrogo działających w czasie i po wypadkach grudniowych 1970 r. w Stoczni Gdańskiej. Ob. Wałęsa brał czynny udział w zajściach grudniowych na terenie Stoczni Gdańskiej, pod gmachem KW PZPR i pod KM MO w Gdańsku. Był on jednym z członków »Ko-mitetu Strajkowego«, a potem utworzonej »Rady Delegatów Strajku Okupacyjnego« na terenie Stoczni Gdańskiej20. W dniu 15 XII 1970 r. uczestniczył on w przekazywaniu postulatów załogi dyrekcji Stoczni. Obecni przy tym byli jeszcze trzej inni pracownicy: jeden z Wydz[iału] K-3, a dwaj z Wydz[iału] K-2 z tym, że żądania przekazywał Wa­łęsa. Wymieniany jako członek »Komitetu Strajkowego« usilnie zapewniał dyrekcję Stoczni, że dołoży wszelkich starań, aby utrzymać porządek. Nie uczynił jednak nic, gdy tłum stoczniowców maltretował milicjantów w okolicach drugiej bramy. Następnie ruszył na czele tłumu i udał się pod gmach KW PZPR. Wg jego relacji przed dojściem do gmachu oderwał się od tłumu i udał się pod drzwi KW PZPR celem poproszenia, aby sekretarz KW przemówił do tłumu. Niestety celu tego nie udało mu się zrealizo­wać z powodu niemożności dotarcia do sekretarza KW. Następnie wymieniony udał się na czele pochodu pod KM MO. Wyprzedził on tłum i jako pierwszy wpadł do gmachu komendy, szukając kontaktu z komendantem. W tym samym czasie tłum zaatakował milicjantów stojących przed komendą, bijąc ich i maltretując. Po skontaktowaniu [się] z komendantem oświadczył mu, że o ile zostaną wypuszczeni więźniowie i milicja nie będzie atakować tłumu, stoczniowcy nie zaatakują komendy. Wg relacji wymienione­go nie zaangażował się on ani razu w bijatykę i maltretowanie funkcjonariuszy MO. Dnia 16 XII 1970 r. o godz. 6.00 Wałęsa przebywał na terenie swojego wydziału W-4. Po pewnym czasie udał się za ludźmi jako ich delegat pod dyrekcję Stoczni. W tym dniu powiększono liczbę delegatów stoczniowców z 3 do 7. Od tej chwili wymieniony

Gdańsk 1996, s. 111. Zob. także: B. Danowska, op. cit., s. 143—145; J. Eisler, Grudzień 1970. Geneza. Przebieg. Konsekwencje, Warszawa 2000, s. 130-135; H.M. Kula, Grudzień 1970. Oficjalny i rzeczywisty, Gdańsk 2006, s. 211-212, 214-215.

20 Komitet Strajkowy Stoczni Gdańskiej im. Lenina został wyłoniony w dniu 15 XII 1970 r. W jego skład weszli: Zbigniew Jarosz (przewodniczący), Jerzy Górski (zastępca przewodniczącego), Lech Wałęsa, Ryszard Podhajski, Stanisław Oziębło (używa się również pisowni: Oziembło), Kazimierz Szołoch i Zofia Zejser. Skład utworzonej później Rady Delegatów Strajku Okupacyjnego -jeśli chodzi o kilkuosobowy zarząd - był zbliżony do Komitetu Strajkowego. Sama Rada Delegatów liczyła 200 osób (150 reprezentowało poszcze­gólne wydziały stoczniowe, a pozostałe 50 w większości administrację stoczniową). Z dokumentów SB wynika, że wśród członków Rady Delegatów pojawiła się nawet myśl, by przewodniczącym rady wybrać L. Wałęsę, ale ze względu na brak jednomyślności tego wyboru ostatecznie nie dokonano. Po 15 XII 1970 r. powstały także Wydziałowe Komitety Robotnicze z dwudziestoosobowym zarządem, który przyjął nazwę Stoczniowy Komitet Robotniczy. Został on jednak wchłonięty przez Radę Delegatów. Zob.: IPN Gd 003/14, t. 24, Notatka służbowa z rozmowy z K. Hajdugą, Gdańsk, 17 XII 1970, k. 172; IPN Gd 003/11, t. 4, Plan przedsięwzięć operacyjno-rozpoznawczych w zakresie przeciwdziałania zaistniałej sytuacji strajkowej oraz wrogim wystąpieniom w zakładach pracy na terenie Gdańska, ppłk J. Kujawa, Gdańsk, 18 XII 1970, k. 82; IPN 0748/27, Informacja dotycząca strajków okupacyjnych na terenie województwa gdańskiego, Gdańsk, 12 II 1971, k. 37-38. Dotychczasowi autorzy monografii poświęconych 1970 r. nie zdołali ustalić pełnego składu Komitetu Strajkowego Stoczni Gdańskiej im. Lenina. Por.: J. Eisler, op. cit., s. 180, 183; H.M. Kula, op. cit., s. 349 (tu pojawia się jednak informacja, że członkiem komitetu była też kobieta, choć Kula nie zdołał ustalić jej personaliów).

57


utracił inicjatywę na korzyść jednego z kierowników wydziału (osoba nieznana wy­mienionemu)"21.

Zwerbowaną w grudniu 1970 r. i później agenturę, w tym TW ps. „Bolek", SB wykorzystywała głównie w dwóch sprawach obiektowych:

-      krypt. „Jesień 70" (prowadzonej w latach 1970-1978), której celem było m.in.
„rozpoznanie źródeł i przyczyn, które doprowadziły do niezadowolenia wśród klasy
robotniczej, spowodowały jej wyjście na ulice miast oraz przerwy w pracy", „usta­
lenie inspiratorów zajść", „udokumentowanie przestępczej działalności elementów
awanturniczych" oraz „operacyjne rozpoznanie i przeciwdziałanie aktualnym próbom
podejmowania działalności destrukcyjnej, godzącej w prawidłowe funkcjonowanie
gospodarki narodowej"22;

-      krypt. „Arka" (prowadzonej w latach 1971-1990), której celem była m.in. „koordy­
nacja działań operacyjnych i gromadzenie materiałów dotyczących ochrony obiektu
[Stoczni Gdańskiej im. Lenina], a w szczególności zapobiegania zjawiskom mającym
negatywny wpływ na funkcjonowanie zakładu"23.

Chronologicznie pierwszym z zachowanych w oryginale dokumentów dotyczących aktywności TWps. „Bolek" jest podsumowanie jego działalności z końca marca 1971 r. autorstwa kpt. Edwarda Graczyka24. Jest to najpewniej fragment doniesienia TWps. „Bo­lek", do którego dołączono wnioski i uwagi oficera prowadzącego - kpt. Graczyka. Z treści tego dokumentu wynika, że obiektem inwigilacji ze strony TW ps. „Bolek" byli pracownicy wydziału elektrycznego (W-4) Stoczni Gdańskiej im. Lenina, a zwłaszcza Józef Szyler, który na początku 1971 r. był jednym z liderów protestu pracowników W-4 domagających się upamiętnienia ofiar Grudnia '70 i spełnienia postulatów załogi25. Szyler zaproponował TW ps. „Bolek" organizację nieformalnej „grupy ludzi, która by w sposób zdecydowany i nieustępliwy występowała w imieniu załogi i domagała się spełnienia postawionych postulatów"26. Z donosu wynika, że grupę tę mieli współ-

21        IPN 00552/48, t. 1, Notatka służbowa młodszego inspektora Wydziału III „A" KW MO w Gdańsku
st. szer. M. Aftyki dotycząca przeglądu akt archiwalnych L. Wałęsy, Gdańsk, 21 VI 1978, k. 93—95 (zob.
aneks źródłowy nr 4 i aneks ilustracyjny nr 29).

22        IPN Gd 003/14, t. 4, Wniosek o wszczęcie sprawy obiektowej kryptonim „Jesień 70 ", Gdańsk, 31 XII 1970,
k. 7—8; IPN Gd 003/14, t. 91, Wniosek o zakończenie sprawy obiektowej krypt. „Jesień 70", mjrCz. Wojtalik,
Gdańsk, 24 II 1978, k. 4.

23        IPN Gd 028/92, R. Tomczak, System działań operacyjnych w sprawie obiektowej kryptonim „Arka" na
przykładzie Stoczni Gdańskiej im. Lenina w Gdańsku, Legionowo 1980, praca dyplomowa napisana pod
kierunkiem ppłk. Z. Cegielskiego; S. Cenckiewicz, Grudzień '70 w Gdańsku według tajnych współpracow­
ników Służby Bezpieczeństwa, „Pamięć i Sprawiedliwość", 2003, nr 1 (3), s. 275—302; idem, Stocznia Gdań­
ska im. Lenina w sierpniu 1980 r. w optyce i działaniach Służby Bezpieczeństwa, [w:] Dla władzy. Obok
władzy. Przeciw władzy. Postawy robotników wielkich ośrodków przemysłowych w PRL, pod red. J. Neji,
Warszawa 2005, s. 136-145.

24        IPN Gd 003/14, t. 12, Fragment opracowania i podsumowania informacji TW ps. „Bolek", sporządzonego
przez kpt. E. Graczyka, marzec 1971, brak daty dziennej, k. 173-176 (zob. aneks źródłowy nr 8 i aneks
ilustracyjny nr 7).

25        Zob. m.in.: IPN Gd 003/14, t. 59, Wykaz inspiratorów i organizatorów akcji mającej na celu nadanie
uroczystościom 1-majowym charakteru żałobnego, Gdańsk, 1971, bez dokładnej daty, k. 42; IPN Gd 003/14,
t. 60, Wykaz osób uczestniczących w rewolcie grudniowej 1970 r. oraz zaangażowanych w organizację
strajków i protestów, 1971, bez dokładnej daty, poz. 188 (zob. także aneks ilustracyjny nr 20-21).

26        IPN Gd 003/14, t. 12, Fragment opracowania i podsumowania informacji TW ps. „Bolek"..., k. 173.

58


tworzyć m.in. Alfons Suszek i TW ps. „Bolek", który jednak Szylerowi odmówił. W uwagach kpt. Graczyka czytamy: „TW »Bolek« na propozycję stworzenia takiej grupy miał odpowiedzieć, że za swoją działalność w okresie wydarzeń grudniowych miał szereg nieprzyjemności i dlatego nie chciałby się angażować. Ponadto stwierdził, że jest w nowych władzach związkowych i musi realizować linię postępowania, jaką wytyczyła Rada Oddziałowa w porozumieniu z Radą Ogólnostoczniową"27.

Lech Wałęsa uczestniczył w „wydarzeniach grudniowych", był członkiem Komitetu Strajkowego i powołanej z inicjatywy dyrektora Stoczni Gdańskiej Rady Delegatów Robotniczych, zaś później z ramienia Rady Oddziałowej Związku Zawodowego Me­talowców na Wydziale W-4 Stoczni Gdańskiej został społecznym inspektorem pracy28. Swoją odmowę TW ps. „Bolek" tłumaczył także „szeregiem nieprzyjemności", jakie spotkały go po Grudniu '70. Chodzi tu zapewne o zatrzymanie w sobotę 19 grudnia 1970 r. i osadzenie go na cztery dni w areszcie, gdzie był przesłuchiwany właśnie przez kpt. E. Graczyka29.

Na podstawie donosu TW ps. „Bolek" z końca marca 1971 r. SB założyła „kwestiona­riusz operacyjny" na J. Szylera30. Od tego czasu nazwisko Szylera przewijało się w dono-

27        Ibidem. Warto w tym miejscu zauważyć, że odmowa przystąpienia TW ps. „Bolek" do nieformalnej
grupy J. Szylera była zbieżna z przepisami art. 14, ust. 3 Instrukcji o pracy operacyjnej Służby Bezpie­
czeństwa resortu spraw wewnętrznych z 1 II 1970 r., w którym jest m.in. mowa: „Zadania zlecane tajnemu
współpracownikowi nie mogą wpływać na aktywizację wrogiej działalności. Nie wolno mu brać udziału
w czynach stanowiących przestępstwa, chyba że jego udział w nich jest uzasadniony ważnymi zadaniami
w zakresie ochrony bezpieczeństwa publicznego i został mu zlecony przez funkcjonariusza". Instrukcje
pracy operacyjnej aparatu bezpieczeństwa 1945-1989, oprać, i wstępem opatrzył T. Ruzikowski, Warszawa
2004, s. 131. O zasadzie praworządności w pracy z tajnymi współpracownikami SB pisze Filip Musiał:
Podręcznik bezpieki. Teoria pracy operacyjnej Służby Bezpieczeństwa w świetle wydawnictw resortowych
Ministerstwa Spraw Wewnętrznych PRL (1970-1989),
Kraków 2007, s. 121.

28        Potwierdzenie tego, że L. Wałęsa pracował na Wydziale W-4 jako elektryk okrętowy, że brał aktywny udział
w „wydarzeniach grudniowych", był członkiem komitetu strajkowego, a potem członkiem Rady Delegatów
i Komisji Robotniczej oraz działaczem związków zawodowych, znajdujemy w jego wspomnieniach. Zob.
L. Wałęsa, op. cit., s. 37, 59-65, 71, 75, 77. Zob. także: Relacja Alfonsa Suszka, [w:] Grudzień 1970, Paryż
1986, s. 131, 134; IPN Gd 003/11, t. 4, Rada Delegatów Załogi Stoczni Gdańskiej im. Lenina, załącznik do
pisma z 18 XII 1970 r., k. 89; IPN 0748/27, Informacja dotycząca strajków okupacyjnych..., k. 37.

29        Według SB, to właśnie od dnia 19 XII 1970 r. L. Wałęsa zaprzestał prowadzenia „szkodliwej działalności",
jak udział „w strajkach", „zajściach ulicznych, w demonstracjach, aktach wandalizmu". Przeprowadzona z nim
wówczas „rozmowa profilaktyczno-ostrzegawcza odniosła pozytywny skutek. Po rozmowie działalność Wa­
łęsy miała charakter pozytywny i przyczyniła się do rozładowania sytuacji na Wydzpale] W-4 i stoczni". IPN
BU 0296/85, t. 1, Ankieta L. Wałęsy..., k. 95-96. Na temat zatrzymania L. Wałęsy w dniu 19 XII 1970 r. i czte­
rodniowego pobytu w areszcie zob.: IPN Gd 003/14, t. 27, Wykaz osób zatrzymanych w wypadkach grudnio­
wych 1970 roku zatrudnionych w Stoczni Gdańskiej, b.d., k. 83; Lech Wałęsa: Jak chcieli zrobić ze mnie esbeka,
z L. Wałęsą rozmawiali M. Wąs i M. Sterlingow, „Gazeta Wyborcza", 23 II 2005; R. Kamiński, Lech Wałęsa -
droga do prezydentury, praca magisterska napisana w Instytucie Nauk Politycznych i Dziennikarstwa Uniwersy­
tetu im. A. Mickiewicza w Poznaniu pod kierunkiem prof K. Robakowskiego, Poznań 1999, s. 13 (dostępna na
stronie Instytutu Lecha Wałęsy:
http://www.ilw.org.pl/publikacje.html); J. Skórzyński, Lech Wałęsa, [w:] Opo­
zycja w PRL. Słownik biograficzny 1956-89,
t. 1, pod red. J. Skórzyńskiego, Warszawa 2000, s. 364. Wiadomo,
że przynajmniej do 5 VI 1992 r. w tomie 5 SO krypt. „Arka" na k. 298—306 znajdowała się „notatka służbo­
wa (kopia maszynopisu) sporządzona przez insp. Wydzpału]
II kpt. [Edwarda] Graczyka (podpis nieczytelny)
z dnia 19 XII 1970 r. z rozmowy przeprowadzonej z Lechem Wałęsą". Zob. na ten temat: Notatka służbowa por.
Krzysztofa Bollina..., w zbiorach autorów (zob. aneks źródłowy nr 56); IPN BU 1658/1, Protokół z przeglądu
materiałów dotyczących agenturalnej działalności Lecha Wałęsy..., k. 81 (zob. aneks źródłowy nr 58).

30        IPN Gd 003/14, t. 12, Fragment opracowania i podsumowania informacji TW ps. „Bolek"..., k. 175.

59


sach TW ps. „Bolek" (przynajmniej w tych, które sąnam znane31). Kpt. E. Graczyk polecił TW ps. „Bolek", by pozostawał „w stałym i ciągłym kontakcie z Szylerem Józefem" oraz „kontrolował jego postępowanie i zamierzenia, ustalał wszystkie jego kontakty na Wydzfia-le] W-4 i stoczni", a „w razie gdyby próbował wywołać strajk, w sposób umiejętny tempe­rował go i rozładował sytuację"32. Natomiast „w razie zaistnienia konfliktowych sytuacji na stoczni" TW ps. „Bolek" miał „w umówiony sposób natychmiast kontaktować się z pracow­nikiem SB"33. Graczyk uzupełnił swoje uwagi interesującą informacją: „W związku z tym, że kartki z nazwiskami osób (delegatów) przekazane przez TW »Bolek« są w większości pisane przez samych delegatów, przekazać je do Gr[upy] VI Wydzfiału] III celem spraw­dzenia, czy nie odpowiadają charakterowi pisma anonimów, ulotek, wierszy itp."34.

Drugi z dokumentów pochodzi z 17 kwietnia 1971 r. Jest to trzystronicowa informa­cja przekazana przez TW ps. „Bolek" podczas spotkania z kpt. Henrykiem Rapczyńskim w hotelu „Jantar" przy Długim Targu 19 w Gdańsku35. TW ps. „Bolek" informował funk­cjonariusza SB przede wszystkim o trzech sprawach: przygotowaniach załogi Wydziału W-4 do zakłócenia obchodów 1 maja, okolicznościach ponownego podpalenia siedziby KW PZPR w Gdańsku oraz Józefie Szylerze. Co ciekawe, TW ps. „Bolek" zdobył te in­formacje, przebywając na zwolnieniu lekarskim. Podczas spotkania z kpt. Rapczyńskim skarżył się na przełożonych z pracy (miał na myśli kierownika Wydziału W-4 Władysła­wa Leśniewskiego i Mieczysława Umińskiego), którzy rozsiewali pogłoski, że będąc na chorobowym, chodził i namawiał do strajku. „Ktoś mi chce podstawić nogę, stwierdzam, iż na polecenie pracownika SB, będąc na chorobowym, poszłem na Stocznie. [...] Wobec powyższego szybko się udałem do domu i przestałem chorować" - stwierdził „Bolek"36. Za doniesienie otrzymał 500 zł wynagrodzenia37. Powołując się na swoje rozmowy z Jó­zefem Szylerem i Janem Jasińskim oraz dyskusje zasłyszane na budowanym statku, TW ps. „Bolek" poinformował SB, że pracownicy słuchająw czasie pracy radia, „które mówi­ło, że są rozruchy w NRD", a jeśli dojdzie do organizacji pochodu pierwszomajowego, to część załogi będzie miała na rękawach „czarne opaski na znak żałoby"38. W związku z tym TW ps. „Bolek" zaproponował neutralizację organizatorów manifestacji pierwszomajo­wej : „Jeśli chodzi o sprawę 1 Maja, ja widzę rozwiązanie tylko przez: rozmowy z jakimiś z wyższych czynników delegacjami ze strony władz. Jeśli chodzi o sprawę uczestniczenia ze strony przeciwnej, to powinni w niej brać udział ludzie najbardziej zadziorni i aktywni w innym kierunku, to by rozwiązało sprawę i manifestacja jako taka mogłaby być spokojna. Jednak takie spotkania powinny gdzieś się odbyć na 3 dni przed 1 Maja"39. TWps. „Bolek" miał „ustalić wszelkie dyskusje, komentarze i zamiary pracowników Stoczni Gdańskiej na

31         Omawiany tu donos TW ps. „Bolek" odnaleziony został wśród dokumentów dotyczących rozpracowania
J. Szylera w ramach SO krypt. „Jesień 70".

32     IPN Gd 003/14, t. 12, Fragment opracowania i podsumowania informacji TW ps. „Bolek"..., k. 175.

33      Ibidem.

34     Ibidem.

35      Ibidem, t. 12, Informacja TW ps. „Bolek" przekazana podczas spotkania z kpt. H. Rapczyńskim w hotelu
„Jantar", Gdańsk, 17 IV 1971, k. 169—171 (zob. aneks źródłowy nr 9 i aneks ilustracyjny nr 8).

36     Ibidem,k. 169-170.

37      Ibidem,^. 171.

38      Ibidem,^. 169.

39      Ibidem, k. 170.

60


temat obchodów 1-szo Majowych"40. Na marginesie tego fragmentu doniesienia TW ps. „Bolek" warto dodać, że rozpoznanie osób pragnących zakłócić partyjny charakter ob­chodów pierwszomajowych w 1971 r. było w tym czasie jednym z priorytetów Wydziału III SB w Gdańsku. Co ciekawe, w sprawę zaangażowali się nie tylko szeregowi stoczniowcy i członkowie Rady Oddziałowej, ale również niektórzy działacze Komitetu Zakładowego PZPR Stoczni Gdańskiej, którzy również postulowali odsłonięcie przy bramie nr 2 stocz­ni tablicy pamiątkowej lub nawet pomnika poświęconego pamięci poległych w grudniu 1970 r., a w przededniu 1 maja 1971 r. zbierali pieniądze na wieńce i kwiaty oraz organi­zowali zbiorowe wyjazdy w celu odwiedzenia grobów kolegów41.

W sprawie podpalenia KW PZPR TW ps. „Bolek" doniósł: „Sprawa podpalenia siedziby wojewódzkiej PZPR. Słyszałem dziś, tj. 17 [kwietnia 1971 r.] o godz. 12.00, iż podpalono po raz drugi tę siedzibę, dołączono też kartkę z ostrzeżeniem, że nie macie co budować, i tak zniszczymy. Mówił mi to ślusarz z W-4, którego nazwiska nie znam, mieszka nad Delikatesami, nazwisko mogę ustalić. W poprzedniej wersji słyszałem o pod­paleniu nieco wcześniej od elektryka Żmudy [chodzi najpewniej o Maksymiliana Szmudę], który z kolei słyszał komentarz w budce na statku"42. Informację tę funkcjonariusz SB opatrzył odręcznym dopiskiem: „Sporządzono wyciąg do sprawy". W toku kwerendy archiwalnej ustalono, że TW ps. „Bolek" był wykorzystywany w SOS krypt. „Ogień"43, którą 22 kwietnia 1971 r. wszczął Wydział III KW MO w Gdańsku w związku z pożarem

40     Ibidem,^. 171.

41         SB prowadziła w tym czasie kilka spraw związanych z próbą odsłonięcia tablicy upamiętniającej poleg­
łych w 1970 r. stoczniowców oraz obchodami 1 V 1971 r. (m.in. obserwację o kryptonimie „Smentarz" -
chodziło o inwigilację osób odwiedzających groby poległych w grudniu 1970 r.). Stoczniowcy gromadzili
się pod murem stoczniowym w okolicy bramy nr 2 także później —w dniach 6—9
V 1971 r. Zob. m.in.: IPN
Gd 003/14, t. 13, Informacja o sytuacji politycznej w Stoczni Gdańskiej im. Lenina, Gdańsk, 28 IV 1971,
k. 337; IPN Gd 003/14, t. 13, Komunikaty z obserwacji krypt. „Smentarz", Gdańsk, 30
IV 1971, k. 391-392;
IPN Gd 003/169, t. 2, Notatka płk. H. Stasiaka dla KW MO w Gdańsku, Gdańsk, kwiecień 1971, k. 1-3;
IPN Gd 003/14, t. 47, Notatka służbowa ppor. J. Stachowiaka ze spotkania z TW ps. „Szczepan", Gdańsk,
3
V 1971, k. 30-31; IPN Gd 003/14, t. 47, Stenogram z rozmowy kpt. E. Misztala z J. Subdą, Gdańsk, 8 V
1971, k. 13-16; IPN Gd 003/14, t. 47, Notatka służbowa kpt. E. Misztala, Gdańsk, 11 V 1971, k. 8; IPN
Gd 003/16, t. 2, Notatka służbowa, kpt. A. Pomykała, Gdańsk, 14
X 1971, k. 238; IPN Gd 003/14, t. 64,
Informacja na temat postawy niektórych członków partii i aktywistów związkowych w związku z rocznicą
„wydarzeń grudniowych" 1970 r., Gdańsk, 12X11971, k. 111—118. Szerzej na ten temat zob. J. Marszalec,
„Przyciszony wewnętrzny bunt" —pamięć Grudnia '70 na Wybrzeżu Gdańskim w latach 70. i 80., [w:]
J. Eisler, I. Greczanik-Filipp, W. Kwiatkowska, J. Marszalec, To nie na darmo... Grudzień '70 w Gdańsku
i Gdyni,
pod red. M. Sokołowskiej, Pelplin 2006, s. 115—143. Podobna sytuacja miała miejsce również
w Szczecinie. Zob.: A. Zadworny, Opowieść o szczecińskim Czarnym Marszu, „Gazeta Wyborcza", 28
IV
2006; E. Krasucki, Antypochód 1 maja 1971 r. w Szczecinie, „Biuletyn IPN", 2007, nr 7, s. 66-76.

42     IPN Gd 003/14, t. 12, Informacja TWps. „Bolek" przekazana podczas spotkania z kpt. H. Rapczyńskim,
k. 170.

43      W streszczeniu materiałów SOS krypt. „Ogień" por. Wiesław Halecki napisał: „Wykorzystano osobowe
źródła informacji, jak TWps. »Bolek«, TWps. »Skowroński«, TW ps. »Karol«, KO »MJ.«. Notatki ze spotkań
z TW i KO znajdują się na stronie 82-81". Niestety, dokumentacja SOS krypt. „Ogień" nie zachowała się. Zob.
IPN Gd 003/14, t. 64, Streszczenie materiałów ze sprawy operacyjnego sprawdzenia nr 13204 krypt. „Ogień",
por. W. Halecki, Gdańsk, 1971, bez dokładnej daty, k. 152 (zob. aneks źródłowy nr 3 i aneks ilustracyjny nr 14).
Wiadomo jednak, że TW ps. „Bolek" miał m.in. „ustalić nazwisko mistrza, który mówił na temat podpalenia
budynku oraz na ten temat przeprowadzić z nim szczegółowo rozmowę, zmierzając do ustalenia, skąd posiada te
informacje. Również na temat podpalenia nawiązać ponownie rozmowę z elektrykiem Żmudą". IPN Gd 003/14,
t. 12, Informacja TWps. „Bolek" przekazana podczas spotkania z kpt. H. Rapczyńskim..., k. 171.

61


w siedzibie KW PZPR, jaki 7 kwietnia 1971 r. wybuchł w czasie prowadzonego remontu (po zniszczeniu i częściowym spaleniu budynku podczas rewolty grudniowej 1970 r.)44.

Ponadto TW ps. „Bolek", starając się wywiązać z zadań, jakie zlecił mu oficer prowadzący w zakresie dotyczącym Szylera, informował: „Odnośnie Szylera nic nie ustaliłem, ponieważ dopiero dziś wrócił z urlopu. Słyszałem od niego nieco wcześniej, że ma dwa plany: 1. Skończyć kurs mistrzowski i wyjechać z Gdańska gdzieś do mniej­szej miejscowości. 2. Ma szansę uciec za granicę, prawdopodobnie do NRF, o czym mi też mówił"45. W związku z powyższym SB podjęła decyzję o przekwalifikowaniu prowadzonego na Szylera „kwestionariusza operacyjnego" w sprawę operacyjnego sprawdzenia, a „Bolek" otrzymał kolejne wytyczne: „Wykonać zadanie z poprzedniego spotkania odnośnie Szyler Józefa oraz w prowadzonej z nim rozmowie ustalić, w jaki sposób ma zamiar przekroczyć granicę państwa polskiego i zbiec do NRF"46.

Kolejne kilkustronicowe doniesienie TW ps. „Bolek" wraz z uwagami kpt. H. Rap-czyńskiego pochodzi z czwartku 22 kwietnia 1971 r.47 Zostało najpewniej sporządzone przez TW ps. „Bolek" już 20 kwietnia, o czym świadczy dopisek: „Wtorek 16.00". Dwa dni później, w hotelu „Jantar", TW ps. „Bolek" przekazał je w postaci rękopisu oficero­wi prowadzącemu, który z kolei przepisał doniesienie na maszynie i opatrzył własnymi uwagami48. Treść donosu dotyczy spotkania przedstawicieli załogi stoczniowej z dzienni­karzem „Życia Warszawy", który przygotowywał reportaż na temat atmosfery panującej wśród pracowników Stoczni Gdańskiej po Grudniu '7049. TWps. „Bolek" ubolewał, że po pierwszym spotkaniu z redaktorem „Życia Warszawy", które odbyło się w lutym 1971 r., nie ukazał się zapowiadany z nim wywiad50. Liczył, że tym razem korespondent warszaw­skiego dziennika wywiąże się z danej obietnicy i w maju opublikuje tę rozmowę51.

44     Zob.: IPN Gd 003/14, t. 63, Plan operacyjnego zabezpieczenia budynku KW PZPR w Gdańsku na okres
remontu oraz wyjaśnienia przyczyn powstałego pożaru, kpt. Cz. Wojtalik, kpt. E. Misztal, Gdańsk, 10 IV
1971,k. 127—131; IPN Gd 003/14, t. 64, Wniosek o zaniechanie dalszego prowadzenia sprawy operacyjnego
sprawdzenia nr 13204 krypt. „ OGIEŃ" i złożenie jej w archiwum Wydz. „ C" tut. komendy, kpt. Z. Ratkie-
wicz, Gdańsk, 20 XI 1971, k. 151; IPN Gd 003/14, t. 64, Streszczenie materiałów..., k. 152.

45     IPN Gd 003/14, t. 12, Informacja TWps. „Bolek" przekazana podczas spotkania z kpt. H. Rapczyńskim...,
k. 170.

46     Ibidem, k. 171.

47     IPN Gd 003/14, t. 33, Doniesienie TW ps. „Bolek" przekazane podczas spotkania z kpt. H. Rapczyńskim
w hotelu „Jantar", Gdańsk, 22 IV 1971, k. 72-73 (zob. aneks źródłowy nr 10 i aneks ilustracyjny nr 9).

48     Była to naturalna praktyka stosowana przez funkcjonariuszy SB. W art. 13, ust. 7 Instrukcji o pracy ope­
racyjnej Służby Bezpieczeństwa resortu spraw wewnętrznych z 1 II 1970 r. czytamy: „Przyjętą informację
funkcjonariusz uzupełnia własnymi uwagami i spostrzeżeniami, sprawdza zawarte w niej fakty i okolicz­
ności, a następnie określa sposób jej wykorzystania". Instrukcje pracy operacyjnej aparatu bezpieczeństwa
1945-1989..., s. 130.

49     Chodzi najpewniej o redaktora Jerzego Redlicha. Wspominaliśmy o tym w kontekście identyfikacji TW
ps. „Bolek" w rozdziale Potwierdzenie współpracy z SB oraz identyfikacja TWps. „Bolek".

50     Ukazał się jedynie reportaż, w którym znalazła się informacja, że dziennikarz rozmawiał m.in. z L. Wałęsą.
Por. J. Redlich, Mówią gdańscy stoczniowcy. „ Zrozumiano nasze intencje ", „Życie Warszawy", 10 II 1971,
s. 1.

51         IPN Gd 003/14, t. 33, Doniesienie TW ps. „Bolek"..., k. 72. Jednak i tym razem wywiad z L. Wałęsą
w „Życiu Warszawy" się nie ukazał. W kwietniu ani też w maju 1971 r. na łamach „Życia Warszawy" nie
ukazał się jakikolwiek artykuł będący następstwem wizyty redaktora tego dziennika wśród załogi Stoczni
Gdańskiej im. Lenina. Dopiero w czerwcu 1971 r. J. Redlich opublikował artykuł Jak kochać morze? („Życie
Warszawy", 19 VI 1971), ale dotyczył on perspektyw rozwoju polskiej żeglugi morskiej.

62


W donosie z 22 kwietnia 1971 r. TW ps. „Bolek" opisywał również niezadowo­lenie stoczniowców: „Nastrój wśród robotników jest dość bojowy - wystarcza tylko iskra. W pojedynkę wszyscy są ostrożni i podejrzliwi"52. Wspomniał też o pracowniku z Wydziału W-5, którego nazwiska jednak nie zapamiętał, a który podczas spotkania z korespondentem „Życia Warszawy" miał opowiedzieć się za zdecydowaną walką

0 postulaty załogi „sposobem grudniowym"53. TW ps. „Bolek" starał się precyzyjnie
opisać postać tego stoczniowca: „Jeżeli chodzi o osobnika, który wystąpił, jest on
w wieku ponad 40 lat, wysoki, szczupły, bez zębów z przodu, lekko pokryty szronem,
najprawdopodobniej będzie z W-5"54. Informację tę funkcjonariusz SB podkreślił dłu­
gopisem, a w sporządzonych dzień później uwagach do doniesienia „Bolka" napisał:
„W dniu 23 IV [19] 71 r. ustaliłem nazwisko ww. pracownika, którym okazał się Tolwal
Mieczysław - sekretarz Rady Robotniczej na Wydzfiale] W-5"55.

TW ps. „Bolek" ponownie odniósł się także do planowanych na 1 maja kontrma-nifestacji: „Prawdopodobnie Wydzfiał] »S« przygotowuje transparenty, słyszałem od elektryka (nazwisko mogę ustalić), który mi się pytał, czy to prawda. [...] Wszyscy powinni być z opaskami czarnymi i powinni pochodem przejść, składając kwiaty przy bramie drugiej, gdzie polegli koledzy, dalej iść na cmentarz i tam złożyć kwiaty. Duża ilość pracowników uważa, iż najlepiej nie brać udziału w pochodzie, a zająć się pracą domową"56. TW ps. „Bolek" zaprezentował dwa warianty wyjścia z tej sytuacji: „1. Gdyby natura nie poskąpiła w tym dniu deszczu; 2. Naturalny jednak sposób jest: pieniądze jakieś do podziału są. Dlatego też należałoby przygotować podział tych pie­niędzy, a o sposób zaciągnąć opinii całej załogi. Dyskusja z najbardziej trudnymi. Jednak wypłata powinna być wbrew oczekiwaniu dopiero po 1 Maja. Gdyby ludzie wiedzieli, że jest dla nich forsa, mogą jednak jej nie otrzymać, inaczej by patrzyli. Można by tu dołożyć sprawę reorganizacji, tzn. że przyszło jakieś pismo, które wskazuje na to, że takowa będzie przeprowadzona. Można byłoby to przeprowadzić w formie ankiety, co uważam za niewłaściwe w swoim otoczeniu, jakie etaty sąniepotrzebne itp. Sama forma

1             styl do opracowania ludzi mądrzejszych [ajniżeli ja. Jednak sens powinien się obracać
wokół tych dwóch spraw. Jestem na dole i odczucie znam jak i satysfakcję"57.

W podsumowaniu powyższego doniesienia TW ps. „Bolek" kpt. H. Rapczyński odnotował, że w „rozmowie poza przekazanym doniesieniem TW oznajmił, że wśród stoczniowców krążą pogłoski, że w dniu 22 IV [19] 71 r. odbyło się zebranie aktywu organizacji PZPR Stoczni Gdańskiej, na którym uchwalono, że [na] pochód 1-szo Majowy pojadą tylko członkowie PZPR. Z racji tej powstały dość burzliwe dyskusje wśród załóg poszczególnych wydziałów oraz niepożądane wypowiedzi o agresywnych zamiarach, zmierzających do przekształcenia obchodów 1-szo Majowych w manife­stację antypaństwową. Również nadmienił, że o ile czynniki państwowe lub społeczne nie poczynią żadnych przedsięwzięć w ustawieniu stoczniowców do obchodów 1-szo Majowych, to może dojść do niepożądanych ekscesów w czasie manifestacji. TW

52     IPN Gd 003/14, t. 33, Doniesienie TW ps. „Bolek"..., k. 72.

53      Ibidem.

54     Ibidem.

55      Ibidem, k. 73.

56     Ibidem,k.72.

57      Ibidem.

63


sugerował, żeby stoczniowcom dać do zrozumienia, że zamierza się w krótkim czasie dokonać reorganizacji pod względem organizacji pracy w Stoczni, a z tym pójdą w parze zarobki pracowników fizycznych. To przyczyniłoby się do spadku agresywnych zamia­rów pracowników Stoczni w dniu święta 1-szy Maja. Po 1-szym Maja poruszonych spraw można nawet nie realizować". Kpt. Rapczyński zobowiązał TW ps. „Bolek" do monitorowania spraw związanych z obchodami pierwszomajowymi i kolejne spotkanie wyznaczył na wtorek 27 kwietnia 1971 r. na godz. 15.0058.

W doniesieniu złożonym kpt. H. Rapczyńskiemu 27 kwietnia 1971 r. TW ps. „Bo­lek" po raz kolejny nawiązał do przygotowań obchodów pierwszomajowych na Wydziale W-459. „Bolek" opisał sytuację z soboty 24 kwietnia 1971 r., kiedy to ślusarz wyposaże­niowy z W-4, Bogdan Opala, zwrócił się do niego z pretensjami jako do członka Rady Oddziałowej, zarzucając mu „tchórzostwo i brak oddania się ludziom", którzy go wybrali. „Pytał się, dlaczego nie zbieramy na wieńce dla poległych. Ja odpowiedziałem, że po­wiem przewodniczącemu rady, a zresztą możecie powiedzieć sami. Opala wraz z innymi odnaleźli przewodniczącego] [Henryka] Lenarciaka i w podobny sposób przedstawili sprawy" - relacjonował TW ps. „Bolek"60. Kilka dni później „Bolek" rozmawiał na ten temat z przewodniczącym Rady Oddziałowej Henrykiem Lenarciakiem, od którego do­wiedział się, że pracownicy W-4 zbierają pieniądze na wieńce (średnio po 10 zł), które w dniu 1 maja chcą złożyć pod bramą nr 2 Stoczni Gdańskiej, gdzie w Grudniu '70 zgi­nęli ich koledzy. Podczas posiedzenia Rady Oddziałowej w dniu 27 kwietnia Lenarciak zaproponował wybranie komitetu obchodów pierwszomajowych, w którego skład -jak podaje TW ps. „Bolek" - mieli wejść następujący przedstawiciele załogi W-4: Lech Wa­łęsa, Józef Szyi er, Czesław M. Gawlik, Czesław Karpiński, Zygmunt Borkowski i Józef Animucki61. Zdaniem „Bolka", „najbardziej agresywny w ostatnim czasie jest Jagielski Henryk i Jasiński Jan. Największy udział bierze jednak Jagielski, który to wysuwa kom­petencje rzucenia czerwonej flagi pod trybunę i sprawy żałoby itp."62.

Kpt. H. Rapczyński oraz uczestniczący w spotkaniu w hotelu „Jantar" kierownik Grupy VI Wydziału III KW MO w Gdańsku rozpracowującej stocznię kpt. Czesław Wojtalik polecili TW ps. „Bolek" przystąpienie do powołanego przez H. Lenarciaka komitetu obchodów pierwszomajowych i „w miarę możliwości paraliżowanie" jego działalności. Kategorycznie zakazali mu jednak, gdyby pojawiła się taka propozycja, „zostać przewodniczącym wybranego komitetu organizacyjnego"63. Zgodnie z zale­ceniami funkcjonariuszy SB TW ps. „Bolek" miał wziąć udział w zebraniu komitetu w dniu 28 kwietnia i „w sposób umiejętny, niewzbudzający podejrzeń, nie dopuścić do składania wieńców w innych miejscach, a tylko przed bramą nr 2 i na cmentarzu, jak zostało zdecydowane na zebraniu ogólnym"64. Podczas zebrania „Bolek" miał też

58      Ibidem, k. 73.

59      IPN Gd 003/14, t. 12, Doniesienie TW ps. „Bolek", przekazane podczas spotkania z kpt. H. Rapczyń-
skim i kierownikiem Grupy VI SB kpt. Cz. Wojtalikiem w hotelu „Jantar", Gdańsk, 27 IV1971, k. 165-166
(zob. aneks źródłowy nr 11 i aneks ilustracyjny nr 10).

60 Ibidem, k. 165.

61  Ibidem.

62  Ibidem.

63 Ibidem.

64  Ibidem.

64


zadbać o to, by na szarfach wieńców nie umieszczono „wrogich haseł". Ponadto został zobligowany do ustalenia, „czy polega na prawdzie krążąca plotka o budowie trumien w Stoczni Gdańskiej, które mają być użyte w czasie pochodu 1-szy Maja"65.

Kolejne dwa dokumenty będące efektem działalności TW ps. „Bolek" to zachowa­ne jedynie w niewielkich fragmentach doniesienia, a raczej dołączone do nich uwagi sporządzone przez funkcjonariuszy SB. Pierwszy z dokumentów pochodzi z 26 maja 1971 r.66 Z dwuzdaniowej zaledwie uwagi/opinii sporządzonej przez kpt. H. Rapczyń-skiego wynika, że treść doniesienia TW ps. „Bolek" dotyczyła nieustalonego z nazwiska inżyniera z Wydziału K-3, spawacza z K-3 Szczepana Chojnackiego i wspomnianego wcześniej elektryka z W-4 Józefa Szylera67. Drugi dokument jest z kolei fragmentem doniesienia TW ps. „Bolek" z 3 października 1972 r., które po przekazaniu przez rezydenta SB w stoczni (ps. „Madziar"), opracował i opatrzył uwagami ppor. Janusz Stachowiak68. Z rozdzielnika, według którego przesłano kopie powyższego donosu TW ps. „Bolek", wynika, że jego treść dotyczyła H. Jagielskiego (kryptonim rozpracowania „W-4") oraz H. Lenarciaka (kryptonim rozpracowania „Kobra")69.

Ostatni z zachowanych w oryginale dokumentów na temat działalności TW ps. „Bo­lek" sporządzono 25 listopada 1971 r. Jest to opis spotkania, jakie w dniu 24 listopada 1971 r. z TW ps. „Bolek" odbył kpt. Zenon Ratkiewicz™. Tego dnia „Bolek" przekazał informacje na temat zebrania przedstawicieli załogi Wydziału W-4 Stoczni Gdańskiej. Opisał nastroje niezadowolenia robotników z powodu niskich zarobków, a nawet braku pracy. Zwrócił także uwagę na zachowanie elektryka Ryszarda Zająca, który „zapytał się, jak długo majączekać na postawienie tablicy [upamiętniającej ofiary Grudnia '70], gdyż bez przerwy mówi się o niej, a nic się nie robi. Prowadzący zebranie odpowiedział mu, że tą sprawę niech postawi na zebraniu ogólnym, jakie ma odbyć się w przyszłą środę, na co ZAJĄC, zabierając ponownie głos, powiedział: »dosyć tego odkładania od jednego zebrania do drugiego, trzeba to raz postawić«. Wypowiedź jego spotkała się z dużą aprobatą zebranych na sali"71. Informację przekazaną przez TW ps. „Bolek" na temat zaangażowania R. Zająca w sprawę upamiętnienia ofiar 1970 r. na początku grudnia 1971 r. potwierdzono dzięki doniesieniu TW ps. „Kolega"72. W związku z tym

65     Ibidem.

66     IPN Gd 003/16, t. 2, Fragment doniesienia przyjętego przez kpt. H. Rapczyńskiego od TW ps. „Bolek",
Gdańsk, 26 V 1971, k. 78 (zob. aneks źródłowy nr 12 i aneks ilustracyjny nr 11).

67     Ibidem.

68     IPN Gd 003/16, t. 3, Fragment doniesienia TWps. „Bolek", Gdańsk, 3 X 1972, k. 46 (zob. aneks źródłowy
nr 13 i aneks ilustracyjny nr 12).

69     Ibidem.

70     IPN Gd 0046/576, t. 5, Informacja TW ps. „Bolek" przekazana podczas spotkania z kpt. Z. Ratkiewiczem,
Gdańsk, 25 XI 1971, k. 53-54 (zob. aneks źródłowy nr 14 i aneks ilustracyjny nr 13).

71         Ibidem, k. 53.

72     Ibidem, k. 54. Wg ewidencji operacyjnej SB pod pseudonimem „Kolega" kryje się Jerzy Kozłowski
— pracownik Wydziału W-4 Stoczni Gdańskiej im. Lenina, który od lat siedemdziesiątych blisko współpra­
cował z L. Wałęsą. W okresie pogrudniowym TW ps. „Kolega" kontrolował działalność L. Wałęsy i bardzo
często inwigilował te same osoby, co TW ps. „Bolek" (m.in. Jana Jasińskiego, Henryka Jagielskiego, Klausa
Bartela, Henryka Lenarciaka, Alfonsa Suszka, Ryszarda Zająca). Zasadą było, że tajni współpracownicy
SB nie byli informowani przez funkcjonariuszy prowadzących, kto poza nimi także współpracuje z SB.
Jednym z funkcjonariuszy, którzy sprawowali nadzór nad TW ps. „Kolega" był rezydent SB w stoczni

65


podjęto decyzję o wzmożonej inwigilacji Zająca oraz sprawdzono, czy brał czynny udział w „czasie zajść grudniowych, styczniowych i majowych". Gdyby się to potwier­dziło, SB miała go zacząć kontrolować w ramach założonego „kwestionariusza ope­racyjnego". W związku z tymi działaniami TW ps. „Bolek" otrzymał zadanie: „wejść w bliższy kontakt z ZAJĄCEM i w miarę możliwości ustalić, czy był on inspirowany przez kogoś, zabierając głos na temat tablicy oraz czy nosi się z zamiarem ponownego wystąpienia na ten sam temat podczas zebrania ogólnego"73.

Wspomnieliśmy już, że ważnym źródłem informacji na temat działalności TW ps. „Bolek" sądokumenty UOP i MSW wytworzone po 1989 r. Wśród nich na szczególną uwagę zasługuje notatka oficera UOP w Gdańsku z października 1993 r., w której znalaz­ła się informacja, że w aktach SO krypt. „Jesień 70" odnaleziono dokument dotyczący roli TW ps. „Bolek" w identyfikacji jednego z przywódców Grudnia '70 - Kazimierza Szołocha. 13 października 1993 r. pracownik archiwum UOP w Gdańsku „odnalazł w ak­tach sprawy obiektowej kryptfonim] »Jesień 70« nr arch. IV-15 (dotfyczącej] wydarzeń grudniowych w 1970 r.) notatkę służbową z dn. 19 I 1971 r. dot[yczącą] Kazimierza Szołocha sporządzoną przez [...]. Z notatki tej wynika, iż identyfikacja osoby Kfazimie-rza] Szołocha jako uczestnika wydarzeń grudniowych nastąpiła na podstawie informacji od tajnego współpracownika ps. »Bolek«. [...] W[yżej] wymfieniona] notatka służbowa znajduje się w aktach sprawy obiektowej krypt[onim] »Jesień 70« nr arch. IV-15 w tomie 9A na karcie nr 295. Tom ten posiada twardą, sztywną okładkę, został oprawiony przez introligatora, wszystkie karty są zszyte i sklejone. Notatka została sporządzona pismem odręcznym, piórem, atramentem koloru niebieskiego, na kartce w kratkę z notatnika formatu A-5 (format zeszytowy). Kartka zapisana jest dwustronnie, na pierwszej stronie znajduje się 21 linii i jest ona zapisana cała (w drugiej linii jest podkreślona klauzula »tajne specjalnego znaczenia«). Na drugiej stronie znajduje się 16 linii oraz podpis oso­by sporządzającej notatkę. Z podpisu wynika, że notatka została wykonana przez [...]. Notatka dotyczy zachowania się Kazimierza Szołocha w Stoczni Gdańskiej im. Lenina w trakcie wydarzeń grudniowych w 1970 r. Na pierwszej stronie karty w linii 18 znajduje się zapis, iż identyfikacji Kfazimierza] Szfołocha] dokonał TW ps. »Bolek«"74.

Również protokół komisji kontrolnej z 5 czerwca 1992 r. powołanej dla zbadania okoliczności zaginięcia dokumentów SB dotyczących L. Wałęsy w Delegaturze UOP w Gdańsku dostarcza wielu informacji na temat aktywności TW ps. „Bolek"75. Wynika

kpt. Józef Dąbek ps. „Madziar", ten sam, który „obsługiwał" na terenie stoczni TW ps. „Bolek". Por. IPN Gd 003/16, t. 3, Notatka służbowa ppor. T. Majewskiego ze spotkania z TW ps. „Kolega", Gdańsk, 7 11972, k. 11; IPN Gd 003/16, t. 3, Doniesienie TW ps. „Kolega" odebrane przez ppor. T. Majewskiego, Gdańsk, 28 II 1972, k. 115; IPN Gd 003/16, t. 3, Doniesienie TW ps. „Kolega" odebrane przez kpt. E. Misztala, Gdańsk, 23 VII 1972, k. 292; IPN Gd 003/16, t. 4, Informacja TW ps. „Kolega" odebrana przez rezydenta ps. „Madziar", Gdańsk, 15 1 1973, k. 50. Szerzej na temat TW ps. „Kolega" w aneksie źródłowym nr 14.

73       IPN Gd 0046/576, t. 5, Informacja TW ps. „Bolek" przekazana podczas spotkania z kpt. Z. Ratkiewi-
czem...,k. 54.

74      IPN BU 1658/3, Notatka służbowa dotycząca odnalezienia dokumentu w sprawie roli TW ps. „Bolek"
w inwigilacji jednego z przywódców gdańskiego Grudnia '70..., k. 65 (zob. aneks źródłowy nr 69). W kopii
dokumentu przekazanego do IPN przez ABW zanonimizowano personalia funkcj onariusza SB. Chodzi być
może o kpt. Edwarda Graczyka. Zob. także rozdział Figurant kryptonim „Bolek" (1978-1980).

75       IPNBU 1658/1, Protokół z przeglądu materiałów dotyczących agenturalnej działalności Lecha Wałęsy...,
k. 77-83.

66


z niego, że w tym czasie w archiwach UOP/MSW znajdowało się ponad trzydzieści różnych istotnych dokumentów związanych z TW ps. „Bolek", które w większości pochodziły z akt SO krypt. „Arka" oraz SO krypt. „Jesień 70" i łącznie stanowiły one około osiemdziesięciu stron. Poza dokumentami rejestracyjnymi (dziennik rejestracyjny, karta wzoru E-14 i wydruk z ZSKO) wśród dokumentów była m.in. „notatka odręcz­na prawdopodobnie rekonstruująca treść zobowiązania do współpracy TW »Bolek« z SB"76. Ponadto w aktach SO krypt. „Arka" i SO krypt. „Jesień 70" znajdowało się wówczas m.in.:

-      sześć doniesień, informacji i notatek służbowych kpt. E. Graczyka ze spotkań z TW
ps. „Bolek" (z 19 grudnia 1970 r., 16 stycznia 1971 r., 23 stycznia 1971 r., 26 stycznia
1971 r., 6 lutego 1971 r. i 25 marca 1971 r.);

-      trzy doniesienia TW ps. „Bolek" złożone kpt. H. Rapczyńskiemu (dwa z 26 maja

1971 r. i 15 lipca 1971 r.);

-    siedem informacji i notatek służbowych kpt. Z. Ratkiewicza ze spotkań z TW ps. „Bo­
lek" (z 22 października 1971 r., 5 listopada 1971 r., 29 listopada 1971 r., 28 stycznia

1972 r., 31 stycznia 1972 r., 27 października 1972 r. i 15 grudnia 1973 r.);

-    pięć informacji odebranych lub opracowanych na podstawie słów TW ps. „Bolek"
przez rezydenta SB w Stoczni Gdańskiej kpt. Józefa Dąbka ps. „Madziar" i ppor. Ja­
nusza Stachowiaka (z 26 września 1972 r., 30 października 1972 r., 21 listopada
1972 r., 1 grudnia 1973 r. i 16 listopada 1974 r.)77.

Analiza treści wspomnianych dokumentów nie jest dziś możliwa ze względu na fakt, że zostały one ukradzione z archiwum UOP w latach dziewięćdziesiątych78.

76     Ibidem,k.78.

77     Ibidem, k. 81-82.

78     Mechanizmom „wyprowadzania" dokumentów TW ps. „Bolek" z archiwum UOP poświęcone są m.in.
rozdziały: Niszczenie akt w Warszawie (1992—1993) i Niszczenie akt w Gdańsku (1993—1995).

67


OCENA DZIAŁALNOŚCI I OFICEROWIE PROWADZĄCY TW PS. BOLEK"

Dlaczego miałem kablować właśnie na nich?

Przecież to żadni działacze!

Nikt o nich nie słyszał, praktycznie nie miałem z nimi kontaktu

Wypowiedź Lecha Wałęsy na temat

Henryka Jagielskiego i Józefa Szylera,

„Wprost", 4 września 2005 r.1

TW ps. „Bolek" był współpracownikiem aktywnym, zwłaszcza jeśli chodzi o okres będący bezpośrednim następstwem Grudnia '70 (lata 1970-1971), a także w 1972 r. Potwierdzają to zarówno wszystkie cztery zachowane doniesienia i informacje TW ps. „Bolek" (trzy z nich pochodzą z kwietnia i jedno z listopada 1971 r.), jak również wspomniany w poprzednim rozdziale spis jego donosów i przekazanych informacji sporządzony w UOP w 1992 r. (wymieniono w nim dwanaście dokumentów agentu-ralnych z lat 1970-1971 i dziewięć z lat 1972-1974). Tę obserwację potwierdza także treść notatki służbowej młodszego inspektora Wydziału III „A" KW MO w Gdańsku st. szer. Marka Aftyki z 21 czerwca 1978 r. z „analizy akt archiwalnych nr 114713 do­tyczących] ob. WAŁĘSA LECH": „W latach 1970 [19]72 wymieniony już jako TW ps. »BOLEK« przekazywał nam szereg cennych informacji dotfyczących] destrukcyjnej działalności niektórych pracowników"2. W podobny sposób ujęto tę kwestię w Arku­szu ewidencyjnym z 28 listopada 1980 r., w którym napisano, że L. Wałęsa „w okresie 1970 [19]72 przekazał szereg informacji dot[yczących] negatywnej działalności pra­cowników Stoczni"3.

TW ps. „Bolek" był za swoją działalność wynagradzany finansowo, co potwier­dza m.in. informacja oficera prowadzącego będąca uzupełnieniem do jego donosu z 17 kwietnia 1971 r.4 W swojej notatce M. Aftyka napisał: „Za przekazane informacje

1     Można mnie zabić, ale nie pokonać. Z Lechem Wałęsą rozmawiają Bronisław Wildstein i Marcin Dzier-
żanowski, „Wprost", 4 IX 2005.

2     IPN 00552/48, t. 1, Notatka służbowa młodszego inspektora Wydziału III „A" KW MO w Gdańsku
st. szer. M. Aftyki dotycząca przeglądu akt archiwalnych L. Wałęsy, Gdańsk, 21 VI 1978, k. 93 (zob. aneks
źródłowy nr 4 i aneks ilustracyjny nr 29).

3     IPN 00201/48, t. 1, Arkusz ewidencyjny osoby podlegającej internowaniu, Gdańsk, 28 XI 1980, k. 38
(zob. aneks źródłowy nr 7 i aneks ilustracyjny nr 33).

4     IPN Gd 003/14, t. 12, Informacja TWps. „Bolek" przekazana podczas spotkania z kpt. H. Rapczyńskim
w hotelu „Jantar", Gdańsk, 17 IV 1971, k. 171 (zob. aneks źródłowy nr 9 i aneks ilustracyjny nr 8).

68


był on wynagradzany i w sumie otrzymał 13100 zł; wynagrodzenie brał bardzo chęt­nie"5. Nawet w okresie mniejszej aktywności TW ps. „Bolek" „żądał również zapłaty za przekazywane informacje, które nie stanowiły większej wartości operacyjnej"6. Trudno natomiast określić, na ile prawdopodobnąjest hipoteza, że agenturalna działalność TW ps. „Bolek" wpłynęła na decyzję dyrekcji Stoczni Gdańskiej z 16 października 1972 r.

0 przyznaniu L. Wałęsie mieszkania służbowego przy ulicy Wrzosy na gdańskich Sto­
gach7. Na ten fakt już w 1981 r. zwracali uwagę adwersarze L. Wałęsy w ruchu „Soli­
darność"8. Należy jednak podkreślić, że przyznanie mieszkania pracownikowi z pięcio­
letnim stażem pracy w stoczni, w dodatku nienależącemu do PZPR i z tzw. przeszłością
grudniową, było raczej ewenementem (czas oczekiwania na mieszkanie wynosił nawet
15 lat)9. Decyzja taka mogła być również wynikiem polityki pacyfikowania i przeku­
pywania przywódców rewolty z grudnia 1970 r.

TWps. „Bolek" był współpracownikiem posłusznym. Funkcjonariusz gdańskiej SB napisał o nim, że w latach 1970-1972 „dał się poznać jako jednostka zdyscyplinowana

1             chętna do współpracy"10. Oficerowie prowadzący zwracali uwagę na jego punktualność,
z jaką stawiał się w wyznaczonym miejscu na spotkanie11. Bez zgody funkcjonariuszy
SB nie przystępował do inicjatyw, których celem mogło być prowadzenie „wrogiej
działalności"12. Wykonywał zadania operacyjne na terenie zakładu pracy nawet w okresie
przebywania na zwolnieniu lekarskim13.

TW ps. „Bolek" był współpracownikiem ofensywnym, pomysłowym i dość skru­pulatnym. Uzyskał, a później przekazał SB, dokumenty napisane własnoręcznie przez

5    IPN 00552/48, t. 1, Notatka służbowa młodszego inspektora Wydziału III „A" KW MO w Gdańsku
st. szer. M. Aftyki..., k. 93.

6    Ibidem.

7    Por.: Decyzja o przyznaniu L. Wałęsie mieszkania służbowego, Gdańsk, 16 X 1972, Archiwum Biura
Obsługi Mieszkańców w Gdańsku-Stogach; Stwierdzenie przedmiotu i warunków najmu - umowa o najem
lokalu mieszkalnego (użytkowego), Gdańsk, 23 X 1971 (zob. aneks ilustracyjny nr 28). Decyzję o przyznaniu
mieszkania podpisali: sekretarz Rady Zakładowej Stoczni Gdańskiej im. Lenina Lesław Załuski, zastępca
dyrektora Stoczni ds. Kadr i Szkolenia Jan Talaga, zastępca kierownika Działu Hoteli i Osiedli Marian
Szczupacki i kierownik Sekcji Mieszkaniowej B. Telszewska.

8    IPN 0364/127, t. 1, Meldunek operacyjny mjr. R. Łubińskiego dotyczący wypowiedzi A. Walentynowicz
na temat L. Wałęsy, Gdańsk, 19 VI 1981, k. 50 (zob. aneks źródłowy nr 23).

9    Na fakt nagabywania do współpracy z SB w zamian za przydział mieszkania zwracał uwagę H. Lenarciak,
któremu po Grudniu '70 taką ofertę złożył przesłuchujący go funkcjonariusz SB. Por. S. Cenckiewicz, „Źle
urodzony". Pamięci Henryka Lenarciaka (1933-2006), „Biuletyn IPN", 2007, nr 5-6, s. 129.

10     IPN 00552/48, t. 1, Notatka służbowa młodszego inspektora Wydziału III „A" KW MO w Gdańsku
st. szer. M. Aftyki..., k. 93.

11      IPN Gd 003/14, t. 12, Informacja TW ps. „Bolek" przekazana podczas spotkania z kpt. H. Rapczyńskim...,
k. 171; IPN Gd 003/14, t. 12, Doniesienie TW ps. „Bolek", przekazane podczas spotkania z kpt. H. Rapczyń­
skim i kierownikiem Grupy
VI SBkpt. Cz.Wojtalikiem w hotelu „Jantar", Gdańsk, 27 IV1971, k. 165—166
(zob. aneks źródłowy nr 11 i aneks ilustracyjny nr 10); IPN Gd 003/14, t. 33, Doniesienie TW ps. „Bolek"
przekazane podczas spotkania z kpt. H. Rapczyńskim w hotelu „Jantar", Gdańsk, 22
IV 1971, k. 73 (zob.
aneks źródłowy nr 10 i aneks ilustracyjny nr 9).

12     IPN Gd 003/14, t. 12, Fragment opracowania i podsumowania informacji TW ps. „Bolek", sporządzo­
nego przez kpt. E. Graczyka, marzec 1971, brak daty dziennej, k. 173 (zob. aneks źródłowy nr 8 i aneks
ilustracyjny nr 7).

13     IPN Gd 003/14, t. 12, Informacja TW ps. „Bolek" przekazana podczas spotkania z kpt. H. Rapczyńskim...,
k. 169-170.

69


osoby ze swojego otoczenia14. Jeśli ustalił, że pracownicy stoczni słuchająw czasie pra­cy Radia Wolna Europa, to starał się także uzyskać informację na temat treści słucha­nych audycji („rozruchy w NRD")15. Przekazywał także informacje wyprzedzające na temat planowanej przez pracowników Stoczni Gdańskiej próby zakłócenia obchodów pierwszomajowych w 1971 r.16 Relacjonował SB nastroje i opinie panujące na Wydzia­le W-4, m.in. w związku z ponownym podpaleniem siedziby KW PZPR w Gdańsku17, sprawą wypłacenia odszkodowań rodzinom poległych w grudniu 1970 r. stoczniowców oraz warunkami pracy i płacy w zakładzie18. TW ps. „Bolek" cechował też pewien spryt. Widać to przy okazji zgłaszanych SB w dniu 22 kwietnia 1971 r. pomysłów związanych z rozładowaniem napiętej sytuacji w stoczni poprzez złożenie załodze obietnic finan­sowych („Jednak wypłata powinna być wbrew oczekiwaniu dopiero po 1 Maja. Gdy­by ludzie wiedzieli, że jest dla nich forsa, mogą jednak jej nie otrzymać, inaczej by pa­trzyli"), których ostatecznie nie trzeba będzie wcale zrealizować („TW sugerował, żeby stoczniowcom dać do zrozumienia, że zamierza się w krótkim czasie dokonać reorga­nizacji pod względem organizacji pracy w Stoczni, a z tym pójdą w parze zarobki pra­cowników fizycznych. To przyczyniłoby się do spadku agresywnych zamiarów pracow­ników Stoczni w dniu święta 1-szy Maja. Po 1-szym Maja poruszonych spraw można nawet nie realizować")19. Jeśli TW ps. „Bolek" nie znał personaliów osób („zna ich tyl­ko z widzenia"), którzy zwracali jego uwagę, to próbował zdobyć na ich temat jak naj­więcej informacji („Mówił mi to ślusarz z W-4, którego nazwiska nie znam, mieszka nad Delikatesami, nazwisko mogę ustalić"), a nawet przybliżyć ich wizerunek i charak­terystyczne cechy („jest on w wieku ponad 40 lat, wysoki, szczupły, bez zębów z przo­du, lekko pokryty szronem, najprawdopodobniej będzie z W-5"), co pozwalało SB zi­dentyfikować te osoby (sprawa M. Tolwala)20.

TW ps. „Bolek" przestrzegał i dbał o zasady konspiracji21. Oficerom SB zwracał też uwagę na jednoźródłowość przekazywanych wiadomości, co w sytuacji ich wyko­rzystania, mogłoby narazić go na dekonspirację. W notatce kpt. Z. Ratkiewicza z od­bytego 24 listopada 1971 r. spotkania z TW ps. „Bolek" czytamy: „Co do poprzedniej

14         IPN Gd 003/14, t. 12, Fragment opracowania i podsumowania informacji TW ps. „Bolek"..., k. 175.

15         Ibidem, k. 173; IPN Gd 003/14, t. 12, Informacja TW ps. „Bolek" przekazana podczas spotkania
z kpt. H. Rapczyńskim..., k. 169.

16         IPN Gd 003/14, t. 12, Informacja TW ps. „Bolek" przekazana podczas spotkania z kpt. H. Rapczyń­
skim..., k. 169-170; IPN Gd 003/14, t. 33, Doniesienie TW ps. „Bolek"..., k. 72-73; IPN Gd 003/14, t. 12,
Doniesienie TWps. „Bolek" przekazane podczas spotkania z kpt. H. Rapczyńskim..., k. 165.

17         IPN Gd 003/14, t. 12, Informacja TWps. „Bolek" przekazana podczas spotkania z kpt. H. Rapczyńskim...,
k. 170; IPN Gd 003/14, t. 64, Streszczenie materiałów ze sprawy operacyjnego sprawdzenia nr 13204 krypt.
„Ogień", por. W. Halecki, Gdańsk, 1971, k. 152 (zob. aneks źródłowy nr 3 i aneks ilustracyjny nr 14).

18         IPN Gd 003/14, t. 33, Doniesienie TW ps. „Bolek"..., k. 72; IPN Gd 0046/576, t. 5, Informacja TW
ps. „Bolek" przekazana podczas spotkania z kpt. Z. Ratkiewiczem, Gdańsk, 25 XI 1971, k. 53 (zob. aneks
źródłowy nr 14 i aneks ilustracyjny nr 13).

19         IPN Gd 003/14, t. 33, Doniesienie TW ps. „Bolek"..., k. 72.

20     IPN Gd 003/14, t. 12, Informacja TWps. „Bolek" przekazana podczas spotkania z kpt. H. Rapczyńskim...,
k. 169; IPN Gd 003/14, t. 12, Fragment opracowania i podsumowania informacji TW ps. „Bolek"..., k. 173;
IPN Gd 003/14, t. 33, Doniesienie TW ps. „Bolek"..., k. 72.

21         IPN Gd 003/14, t. 12, Doniesienie TW ps. „Bolek" przekazane podczas spotkania z kpt. H. Rapczyń­
skim..., k. 165.

70


informacji podanej przez TW »Bolek« w dniu 16 XI1971 r. dotfyczącej] wypowiedzi LENARCIAKA odnośnie przyszłych wyborów do Rady Oddziałowej i Zakładowej, oświadczył, że LENARCIAK jedynie z nim samym mówił, a w związku z tym treść tej rozmowy nie może być wykorzystana"22.

Treść zachowanych donosów dowodzi, że TW ps. „Bolek" był agentem wykazu­jącym dużo własnej inicjatywy w rozpoznawaniu „źródeł zagrożeń". Wiele wskazu­je na to, że TW ps. „Bolek" był przez to współpracownikiem dość skutecznym. Jako uczestnik i członek Komitetu Strajkowego w Grudniu '70, a później formalny repre­zentant załogi w rozmowach z dyrekcją stoczni23, w tym również z samym I sekreta­rzem KC PZPR Edwardem Gierkiem24, cieszył się naturalnym autorytetem i zaufaniem wśród stoczniowej załogi25. W znanych nam zaledwie ośmiu dokumentach związanych z działalnością TW ps. „Bolek" przewinęły się dwadzieścia cztery nazwiska, z czego większość stanowią jego koledzy z Wydziału W-4 i Rady Oddziałowej oraz uczestni­cy rewolty grudniowej 1970 r. i organizatorzy protestów w 1971 r. Wiele z tych osób było rozpracowywanych i represjonowanych przez SB. Prowadzono wobec nich jaw­ną i tajną obserwację, wzywano na rozmowy profilaktyczno-ostrzegawcze, w czasie

22     IPN Gd 0046/576, t. 5, Informacja TW ps. „Bolek"..., k. 54.

23     O L. Wałęsie jako reprezentancie załogi pisano także w lokalnej prasie. Por.: Spotkania delegatów z zało­
gami, „Głos Wybrzeża", 28 11971; J. Tetter, W imieniu załogi, „Głos Wybrzeża", 6—7 II1971. Warto przy tej
okazji nadmienić, że kiedy w maju 1971 r. wybuchł w Stoczni Gdańskiej protest, a przed budynkiem dyrekcji
zgromadził się kilkutysięczny tłum robotników żądający m.in. sprawiedliwego podziału premii, to - wspólnie
zH. Lenarciakiem, Sz. ChojnackimiA. Walentynowicz-L. Wałęsa negocjował warunki zakończenia strajku.
Zob. IPN Gd 003/16, t. 1, Notatka służbowa dot. sytuacji w Stoczni Gdańskiej, Gdańsk, 20 V 1971, k. 39.

24     L. Wałęsa był jednym z osiemdziesięciu delegatów załogi Stoczni Gdańskiej im. Lenina na spotkanie
z E. Gierkiem w dniu 25 I 1971 r. Obecność L. Wałęsy na tym spotkaniu odnotowano na łamach „Głosu
Wybrzeża" (organ prasowy KW PZPR w Gdańsku) i uwieczniono na kilku fotografiach publikowanych w re­
gionalnej i centralnej prasie. Zob.: J. Tetter, W imieniu załogi; E. Gierek i P. Jaroszewicz wśród stoczniowców
Trójmiasta i Szczecina, „Wieczór Wybrzeża", 2611971; Obywatelska rozmowa, „Trybuna Ludu", 2711971;
Spotkania delegatów z załogami, „Głos Wybrzeża", 28 I 1971; Po spotkaniach E. Gierka iP Jaroszewicza
ze stoczniowcami, „Głos Stoczniowca", 29 11971 (zob. aneks ilustracyjny nr 23-26). Zob. także T. Nowak,
Zanim powstała Solidarność, posłowie abp J. Życiński, Lublin 2005, s. 73. Wybory delegatów na spotkanie
z I sekretarzem KC PZPR, które odbyły się w dniu 25 11971 r. ogodz. 6.00, zostały odpowiednio „zabezpie­
czone" przez Grupę
VI Wydziału III. SB dążyła do wprowadzenia w skład delegacji jak największej liczby
osobowych źródeł informacji. W tym celu dzień wcześniej oficerowie prowadzący odbyli szereg spotkań
ze swoją agenturą. Jednym z funkcjonariuszy SB, który „zabezpieczał" delegatów Stoczni Gdańskiej, był
opiekun TWps. „Bolek" kpt. Edward Graczyk. Zob.: IPN Gd 003/14, t. 39, Plan zabezpieczenia przebiegu
wyborów delegatów na spotkanie z I sekretarzem KCPZPR tow. Gierkiem z zakładów przemysłu okrętowego
woj. gdańskiego,
kpt. Cz. Wojtalik, Gdańsk, 24 I 1971, k. 22-23; IPN Gd 0046/290, t. 1, Plan działania
Służby Bezpieczeństwa województwa gdańskiego po wydarzeniach grudniowych, płk W. Pożoga, Gdańsk,
marzec 1971, k. 17; B. Danowska, Grudzień 1970 roku na Wybrzeżu Gdańskim. Przyczyny —przebieg —
reperkusje,
Pelplin 2000, s. 295. Zob. także stenogram ze spotkania E. Gierka ze stoczniowcami w dniu

25  I 1971 r. w Gdańsku: IPN BU MSW II990, k. 2-86.

25 W przywołanym już wcześniej artykule Jan Tetter tak opisuje swoje spotkanie z L. Wałęsą: „Lech Wałęsa pracuje w stoczni od czterech lat. Mieszka wraz z żoną i dzieckiem w wynajętym pokoju, za który płaci 800 złotych, z czego stocznia pokrywa ponad połowę. Jest popularny wśród robotników swego wydziału. - Popularność to sprawa trudna. Uważam, że teraz nie trzeba gadać, lecz działać, pracować, gadaniem nic się nie da załatwić. Uważam, że rada oddziałowa powinna być zawsze z ludźmi i z ludzkiego zaufania się rozliczać, ale działać tak, aby nie dezorganizować produkcji. Już w tej dziedzinie idzie ku lepszemu, podobnie jak w stosunkach międzyludzkich. Jak ludzie swoim zaufaniem pomogą, to i my w organizacji związkowej jakoś się wywiążemy. Wszyscy przecież chcemy, żeby było lepiej". J. Tetter, W imieniu załogi.

71


których nagabywano do współpracy, a w miejscach zamieszkania i pracy zakładano podsłuchy (m.in. u Sz. Chojnackiego i H. Lenarciaka). Niektórych z nich SB wytypo­wała do zwolnienia z pracy w Stoczni Gdańskiej26. O tym wszystkim świadczą adno­tacje funkcjonariuszy SB na doniesieniach TW ps. „Bolek", z których wynika, że ich kopie kierowano do spraw operacyjnych i tzw. podteczek osób występujących w jego donosach27. Przeglądający jego akta M. Aftyka napisał, że „na podstawie otrzymanych materiałów założono kilka spraw"28. TW ps. „Bolek" był wykorzystywany w SOS krypt. „Ogień"29, SO krypt. „Arka" i SO krypt. „Jesień 70". Na podstawie jego dono­sów wszczęto sprawę operacyjną na Józefa Szylera30, który jawi się zresztą jako jed­na z jego głównych ofiar. Inwigilowany i represjonowany przez SB w ramach opera­cji „Jesień 70", 8 lipca 1971 r. Szyler zrezygnował z pracy w Stoczni Gdańskiej „za porozumieniem stron", a w konsekwencji opuścił województwo gdańskie i ostatecz­nie osiadł w Przeworsku, a później w Mielcu, gdzie również był inwigilowany przez SB31. Dzięki doniesieniom TW ps. „Bolek" SB „uaktywniła pracę w sprawie" Jerze­go Górskiego - w czasie Grudnia '70 członka Komitetu Strajkowego i Rady Delega­tów, na którego założono kwestionariusz ewidencyjny krypt. „Demagog"32. W swo­ich donosach TW ps. „Bolek" wiele miejsca poświęcał osobie Henryka Lenarciaka33

26      Zob. m.in.: IPN Gd 003/14, t. 59, Wykaz inspiratorów i organizatorów akcji mającej na celu nadanie
uroczystościom 1-majowym charakteru żałobnego,
1971, brak dokładnej daty, k. 42 (zob. aneks ilustracyjny
nr 20); IPN Gd 003/14, t. 63, Plan przedsięwziąć operacyjno-destrukcyjnych w odniesieniu do wydarzeń
w Stoczni Gdańskiej im. Lenina w dniu 20.05.1971 r., Gdańsk, 26 V 1971, k. 182-183; IPN Gd 003/14, t. 64,
Notatka służbowa, kpt. Cz. Wojtalik, Gdańsk, 3 IX 1971, k. 29; IPN Gd 003/14, t. 64, Wykaz pracowników
Stoczni Gdańskiej im. Lenina, Gdańsk, 29 XI1971, k. 127-135; IPN Gd 003/14, t. 64, Wykaz pracowników
Stoczni Gdańskiej im. Lenina, którzy inspirują akcją składania kwiatów i postawienia tablicy pamiątkowej
ku czci poległych na dz. 1.11.[19]71 r, b.d., k. 143-145.

27      Zob. np.: IPN Gd 003/14, t. 12, Informacja TW ps. „Bolek" przekazana podczas spotkania z kpt. H. Rap-
czyńskim..., k. 171; IPN Gd 003/14, t. 12, Doniesienie TW ps. „Bolek" przekazane podczas spotkania
z kpt. H. Rapczyńskim..., k. 166.

28      IPN 00552/48, t. 1, Notatka służbowa młodszego inspektora Wydziału III „A" KW MO w Gdańsku
st. szer. M. Aftyki..., k. 93

29      IPN Gd 003/14, t. 64, Streszczenie materiałów ze sprawy operacyjnego sprawdzenia nr 13204 krypt.
„Ogień"..., k. 152.

30      IPN Gd 003/14, t. 12, Fragment opracowania i podsumowania informacji TW ps. „Bolek"..., k. 175.

31          IPN Gd 003/14, t. 64, Notatka służbowa, kpt. Cz. Wojtalik..., k. 29; rozmowa S. Cenckiewicza z J. Szy-
lerem, Katowice, 21 II 2008.

32      IPN Gd 003/14, t. 12, Fragment opracowania i podsumowania informacji TWps. „Bolek". ..,k. 176. Zob.
także: IPN Gd 003/14, t. 63, Informacja dotycząca strajków okupacyjnych na terenie woj. gdańskiego, Gdańsk,
12 II 1971, k. 106-107; IPN Gd 0046/576, t. 5, Streszczenie materiałów operacyjnych krypt. „Demagog",
por. J. Stachowiak, Gdańsk, 24 XI1974, k. 161. Z doniesień innych tajnych współpracowników SB wynika,
że na początku 1971 r. L. Wałęsa blisko współpracował z J. Górskim, z którym omawiał m.in. sytuację
na terenie stoczni, nastroje załogi oraz formy represji ze strony SB. Por. IPN Gd 003/16, t. 5, Informacja
z odbytego spotkania z PO ps. „Piotr", kpt. Z. Ratkiewicz, Gdańsk, 4 I 1971, k. 379-380. PO ps. „Piotr"
był członkiem Rady Delegatów i został pozyskany do współpracy przez kpt. Z. Ratkiewcza jeszcze w czasie
strajku w Stoczni Gdańskiej w grudniu 1970 r. Zob. IPN Gd 003/16, t. 5, Informacja z odbytego spotkania
zPOps. „Piotr", kpt. Z. Ratkiewicz, Gdańsk, 29 XII 1970, k. 353.

33       IPN Gd 003/14,1 12, Fragment opracowania i podsumowania informacji TWps. „Bolek".. .,k. 176;IPN
Gd 003/14, t. 12, Doniesienie TW ps. „Bolek" przekazane podczas spotkania z kpt. H. Rapczyńskim..., k. 165;
IPN Gd 003/16, t. 3, Fragment doniesienia TW ps. „Bolek"..., k. 46; IPN Gd 0046/576, t. 5, Informacja TW
ps. „Bolek"..., k. 53.

72


- uczestnika grudniowego protestu i przewodniczącego Rady Oddziałowej Związku Zawodowego Metalowców na Wydziale W-4 Stoczni Gdańskiej, którego Wydział III KW MO w Gdańsku rozpracowywał w ramach spraw o kryptonimach „Kobra" i „Len" oraz „Arka" i „Jesień 70"34.

Wiadomo dzisiaj, że TW ps. „Bolek" okazał się także przydatny w rozpracowaniu takich osób, jak: Kazimierz Szołoch35 (rozpracowywany w ramach sprawy o kryptonimie „Kazek"), Henryk Jagielski36 (rozpracowywany w ramach sprawy o kryptonimie „W-4"), Jan Jasiński37, Mieczysław Tolwal38, Alfons Suszek39, Jan Miotk40 (rozpracowywany w ramach SOR krypt. „Sztabowiec"), Bogdan Opala41, Czesław M. Gawlik42, Czesław Karpiński43, Józef Animucki44, Jan Górski45, Jerzy Górski46 (inwigilowany w ramach kwestionariusza ewidencyjnego krypt. „Demagog"), Szczepan Chojnacki47 (inwigilowany w ramach kwestionariusza ewidencyjnego krypt. „Góral"), Klaus Bartel48, Ryszard Za­jąc49, Maksymilian Szmuda50, Jan Weprzędz51, Zygmunt Borkowski52 i Zarzycki53. TW ps. „Bolek" przekazywał także drobne informacje na temat przełożonych z Wydziału W-4

34      IPN Gd 003/14, t. 64, Informacja dot. postawy niektórych członków partii i aktywistów związkowych,
Gdańsk, 12 XI 1971, k. 117. Szerzej na temat Henryka Lenarciaka zob.: E. Szczesiak, Okno na wolność,
Gdańsk 2005; S. Cenckiewicz, „Źle urodzony". Pamięci Henryka Lenarciaka..., s. 124-132.

35       IPN BU 1658/3, Notatka służbowa dotycząca odnalezienia dokumentu w sprawie roli TW ps. „Bolek"
w inwigilacji jednego z przywódców gdańskiego Grudnia '70 K. Szołocha, Gdańsk, 22 XII 1993, k. 65
(zob. aneks źródłowy nr 69).

36      IPN Gd 003/14, t. 12, Informacja TW ps. „Bolek" przekazana podczas spotkania z kpt. H. Rapczyńskim...,
k. 165 (zob. aneks źródłowy nr 11).

37       Ibidem.

38       IPN Gd 003/14, t. 33, Doniesienie TW ps. „Bolek"..., k. 73 (zob. aneks źródłowy nr 10).

39       IPN Gd 003/14,1 12, Fragment opracowania i podsumowania informacji TWps. „Bolek"...,k. 173. Zob.
np. IPN Gd 003/14, t. 12, Informacja TWps. „Bolek" przekazana podczas spotkania z kpt. H. Rapczyńskim...,
k. 169. Zob. także aneks źródłowy nr 8.

40      IPN Gd 003/14, t. 12, Informacja TW ps. „Bolek" przekazana podczas spotkania z kpt. H. Rapczyń­
skim..., k. 169 (zob. aneks źródłowy nr 9); IPN Gd 0046/576, t. 5, Streszczenie materiałów w sprawie krypt.
„SZTABOWIEC", kpt. Z. Ratkiewicz, Gdańsk, 29 I 1972, k. 126.

41          IPN Gd 003/14, t. 12, Doniesienie TW ps. „Bolek" przekazane podczas spotkania z kpt. H. Rapczyń­
skim..., k. 165 (zob. aneks źródłowy nr 11).

42  Ibidem.

43  Ibidem.

44  Ibidem.

45      IPN Gd 003/14, t. 33, Doniesienie TW ps. „Bolek"..., k. 73 (zob. aneks źródłowy nr 10).

46      IPN Gd 003/14, t. 12, Fragment opracowania i podsumowania informacji TWps. „Bolek"...,k. 176(zob.
aneks źródłowy nr 8).

47      IPN Gd 003/16, t. 2, Fragment doniesienia przyjętego przez kpt. H. Rapczyńskiego..., k. 78 (zob. aneks
źródłowy nr 12).

48      IPN Gd 0046/576, t. 5, Informacja TW ps. „Bolek"..., k. 53 (zob. aneks źródłowy nr 14).

49      Ibidem, k. 53-54.

50      IPN Gd 003/14,1 12, Informacja TWps. „Bolek" przekazana podczas spotkania z kpt. H. Rapczyńskim...,
k. 171 (zob. aneks źródłowy nr 9).

51          Ibidem,^. 170.

52      IPN Gd 003/14,1 12, Doniesienie TW ps. „Bolek" przekazane podczas spotkania z kpt. H. Rapczyń­
skim..., k. 165.

53       IPN Gd 003/14, 1 12, Informacja TW ps. „Bolek" przekazana podczas spotkania z kpt. H. Rapczyń­
skim..., k. 169. Nie wiadomo, czy chodzi o Zygmunta Zarzyckiego czy Czesława Zarzyckiego. Obaj byli
elektrykami na Wydziale W-4 Stoczni Gdańskiej.

73


i dyrekcji Stoczni Gdańskiej (Władysława Leśniewskiego54, Mieczysława Umińskiego55 i Stanisława Żaczka56).

Trudno dzisiaj określić, jak długo TW ps. „Bolek" wykazywał tę szczególną aktyw­ność, ale otrzymanie przez niego mieszkania w październiku 1972 r. wskazuje, że w tym czasie SB nadal wysoko oceniała jego pracę. Wydaje się jednak, że wraz z sukcesami SB w pacyfikacji stoczni aktywność ta słabła, bo i oczekiwania SB wobec agentury stoczniowej znacznie się zmniejszyły. Przestała mieć ona charakter agentury doraźnej, wykorzystywanej do „rozładowania napiętej sytuacji" w zakładzie. SB zaczęła ściślej kontrolować treść doniesień i informacji agenturalnych, co było możliwe dzięki znacznej rozbudowie sieci osobowych źródeł informacji, operatywności rezydentury SB oraz zastosowaniu na większą skalę techniki operacyjnej.

Równolegle do tych zmian następowało coraz większe rozczarowanie TW ps. „Bo­lek", który na zebraniach związkowych w latach 1974-1976 zaczął krytycznie wypowia­dać się o sytuacji w stoczni i w kraju. Pisał o tym st. szer. Aftyka: „Po ustabilizowaniu się sytuacji w Stoczni dało się zauważyć niechęć do dalszej współpracy z naszym re­sortem. Tłumaczył on to brakiem czasu i tym, że na zakładzie nic się nie dzieje. Żądał również zapłaty za przekazywane informacje, które nie stanowiły większej wartości operacyjnej. Podczas kontroli przez inne źródła informacji stwierdzono, że niejednokrot­nie w przekazywanych informacjach przebijała się chęć własnego poglądu na sprawę, nadając jej niejako opinię środowiskową. Stwierdzono również, że podczas odbywa­jących się zebrań dość często bez uzasadnienia krytykował kierownictwo administra­cyjne, partyjne i związkowe wydziału"57. Na narastającą emancypację L. Wałęsy wska­zuje również informacja przekazana przez TW ps. „Kolega" 15 lipca 1974 r.: „W dniu 8 VII 1974 r. o godz. 9.15 na Wydziale W-4 (hali produkcyjnej) odbyła się rozmowa zainicjowana przez Lenarciaka, który powiedział, że Związki Zawodowe nie zdają eg­zaminu bytu w obecnych warunkach, bo nie interesują się poprawą życia przeciętnych obywateli w kraju. [...] Następnie Wałęsa powiedział, że jedyną drogą jest organizacja związków mająca na celu pozbycie się »czerwonych pająków« w szeregu związków, którzy tylko patrzą »żeby wykorzystać sytuację, budując domy, luksusowe samocho­dy, odpoczywają na zagranicznych wczasach«. W obecnych warunkach reorganizacja jest niemożliwa, bo nie pozwoli na to partia, ale sytuacja umożliwiająca może powstać w wyniku nowego strajku, a że tak nastąpi, to jest pewne, bo już nie z roku na rok, ale co miesiąc jest coraz gorzej, fatalne zaopatrzenie, wzrost kosztów utrzymania przybli­ża »powtórkę« grudnia [19]70 roku, w tym wypadku trzeba by było wykorzystać go na zbudowanie związków na wzór państw zachodnich, gdzie związki organizują sku­tecznie strajki, gdy jest krzywda dla pracowników, a taki dobrobyt u nas, że małżeń­stwa młode mieszkają oddzielnie z braku mieszkania oraz brak żłobków i przedszkoli, źle kształtują ludzi młodych do partii, bo jej polityka jest utopią. Należy zwrócić uwa­gę na penetrację bezpieki w stoczni i w wypadku rozmowy z ich przedstawicielami

54     Ibidem, k. 170 (zob. aneks źródłowy nr 9).

55      Ibidem.

56     IPN Gd 0046/576, t. 5, Informacja TW ps. „Bolek"..., k. 53 (zob. aneks źródłowy nr 14).

57      IPN 00552/48, t. 1, Notatka służbowa młodszego inspektora Wydziału III „A" KW MO w Gdańsku
st. szer. M. Aftyki..., k. 93.

74


należy wyprzeć się, ponieważ gdyby zechcieli udowodnić, muszą podać informato­rów"58. Por. Janusz Stachowiak, który prowadził TW ps. „Kolega", napisał we wnio­skach: „Z Wałęsą wielokrotnie były przeprowadzane rozmowy w związku z jego nie­odpowiedzialnym zachowaniem się i wypowiedziami. Nie przyniosły one jednak, jak dotychczas, żadnego skutku"59.

Potwierdzenie opinii por. Stachowiaka znajdujemy także w notatce młodszego in­spektora Wydziału III „A" SB Marka Aftyki z 1978 r.: „Po każdym jego [Wałęsy] wy­stąpieniu przeprowadzano z nim rozmowę, podczas której wytykano mu jego niewła­ściwe wystąpienie na zebraniu, pouczano, jak ma zachowywać się oraz ostrzegano go, że o ile będzie nadal tak postępował, to zostanie zwolniony z zakładu. Swoje wystą­pienia tłumaczył zawsze tym, że o ile nie będzie zabierał głosu w obronie pracowni­ków, straci całkowicie ich zaufanie i nic nie będzie wiedział, co się dzieje w zakładzie, dlatego też wystąpienia swoje uważa za słuszne. Pomimo kilkukrotnych ostrzeżeń w dniu 11 II 1976 r., zabierając głos w dyskusji na zebraniu związkowym, w sposób szkalujący zarzucił niewłaściwe postępowanie kierownictwa administracyjnego wy­działu, partyjnego i związkowego. Za wystąpienie to dyrekcja stoczni z dniem 30 IV 1976 r. zwolniła go z pracy"60. Swoją postawę w tamtym czasie i okoliczności zwol­nienia ze stoczni wspomina sam L. Wałęsa: „Na zebraniu sprawozdawczo-wyborczym związki zawodowe nazwałem związkiem manekinów, zaatakowałem przedterminowe wodowania podejmowane w »czynie«, po których okazywało się, że są jedynie poka­zówką, bo wodowane z pompą pół miesiąca wcześniej jednostki wymagały do trzech miesięcy reperacji przeprowadzanych na wodzie - po to, żeby ktoś dostał blachy na klapy. Wygarnąłem o braku rzetelnego rachunku ekonomicznego, nielogicznej robo­cie, niszczącej i głupiej. Nawiązując do sytuacji w kraju, stwierdziłem, że nie widać zapowiedzianych po Grudniu zmian, mordercy robotników nadal nie są znani. Nawet ja sam nie wiem, z kim pracuję, może z bandytą? Gierek nie dotrzymał obietnic, oszu­kał naród, robi, co chce, nie pytając klasy robotniczej - tak powiedziałem, i to ostat­nie zdanie sala przyjęła oklaskami. Przy tym wszystkim krzyczałem i denerwowałem się. Pod koniec przemowy byłem pewien, że przesoliłem. Moim celem było wyjść na zebraniu z tekstem, który zyskałby poparcie zastraszonych robotników, dał mi szansę wyboru na delegata do zakładowych wyborów ogólnostoczniowych. [...] Zostałem we­zwany do kierownictwa, gdzie już na mnie czekała bezpieka. - Proszę pana, wycofaj pan to przemówienie. Załóżmy, że pan będzie delegatem, czy pan powie to, co my panu przygotujemy, czy pan powie swoje? - O, nie, proszę panów, swoje. Nawet jeśli mi da­cie je na kartce, to i tak w ostatnim momencie kartki zamienię. - To pan zachoruje albo wyjedzie na urlop. Na konferencji nie może pan być! - Nie, proszę panów, nawet z go­rączką tu przyjdę. - No, to telefon, strażnicy wzięli mnie pod pachy i wyprowadzili za bramę i koniec. [...] Wiedziałem, że tu nie mam szans. I pogodziłem się z tym. Byłem zwolniony nie natychmiast, byłem tylko urlopowany. W lutym wypadłem, ale płacili

58      Zob. IPN Gd 003/16, t. 4, Informacja TW ps. „Kolega" przekazana por. J. Stachowiakowi, Gdańsk,
15 VII 1974, k. 343.

59      Ibidem, k. 342v.

60     IPN 00552/48, t. 1, Notatka służbowa młodszego inspektora Wydziału III „A" KW MO w Gdańsku
st. szer. M. Aftyki..., k. 93-94.

75


mi do kwietnia 1976 roku. W kwietniu dostałem wymówienie. Pieniądze odebrałem, i do domu. Dużo pieniędzy dostałem, jakieś tam wyrównanie, masa forsy"61.

Postawa TW ps. „Bolek" doprowadziła do tego, że „wyeliminowano go z czynnej sieci agenturalnej" w dniu 19 czerwca 1976 r. „z powodu niechęci do współpracy"62. Teczka personalna i robocza TW ps. „Bolek" została złożona w archiwum Wydziału „C" KW MO w Gdańsku63.

TW ps. „Bolek" miał w okresie współpracy (1970-1976) trzech oficerów prowa­dzących: kpt. Edwarda Graczyka, kpt. Henryka Rapczyńskiego i kpt. Zenona Rat-kiewicza. Ponadto z jednego ze znanych nam dokumentów wynika, że w spotkaniu kontrolnym z TW ps. „Bolek" wziął udział kpt. Czesław Wojtalik. Oprócz tego na terenie stoczni z TW ps. „Bolek" utrzymywał kontakt (odbierał doniesienia, przeka­zywał zadania do wykonania i wręczał zapłatę) rezydent SB ps. „Madziar". Był nim emerytowany funkcjonariusz UB/SB kpt. Józef Dąbek. Jego pracę nadzorował ppor. Janusz Stachowiak, który na bieżąco oceniał, podsumowywał i opatrywał uwagami doniesienia i informacje odbierane przez „Madziara" od TW ps. „Bolek"64. Wszyscy wymienieni funkcjonariusze pracowali w elitarnej Grupie VI Wydziału III KW MO w Gdańsku (zwanej wcześniej grupą ds. przemysłu), w ramach której powołano Ze­spół ds. Stoczni Gdańskiej im. Lenina kierowany przez kpt. Z. Ratkiewicza. Podsta­wowym zadaniem zespołu była „ochrona operacyjna" przemysłu, w tym zwłaszcza rozpracowanie tzw. elementu pogrudniowego. Grupa VI została powołana doraźnie w związku z „wydarzeniami grudniowymi", funkcjonowała w ramach Wydziału III w latach 1970-1973 i na początku 1973 r. liczyła dziewiętnastu pracowników opera­cyjnych (wcześniej było ich ponad trzydziestu), którymi kierował kpt. Wojtalik. We­dług kierownictwa SB w Gdańsku była to nie tylko najliczniejsza, ale i „najtrudniejsza zagadnieniowo" grupa. W okresie od 14 grudnia 1970 do 30 czerwca 1971 r. w ramach SO krypt. „Jesień 70" funkcjonariusze Grupy VI i innych grup operacyjnych SB ze­widencjonowali 2630 osób biorących bezpośredni udział w rewolcie grudniowej, a po dokonaniu wstępnej selekcji 1014 osób objęto rozpracowaniem operacyjnym. Tylko w ramach jednej sprawy obiektowej - „Jesień 70", Grupa VI kontrolowała w czerw­cu 1971 r. 910 osób (we wrześniu 1972 r. liczba ta spadła do 131 osób), z czego aż 350 ze Stoczni Gdańskiej. W tym czasie do zwolnienia z pracy w Stoczni Gdańskiej

61            L. Wałęsa, Droga nadziei, s. 76—77. Formalne wymówienie L. Wałęsa otrzymał 19 III 1976 r. Por.
Zakład Obsługi Pomorskiego Urzędu Wojewódzkiego — Dział Zlikwidowanych Jednostek Organizacyj­
nych, Archiwum Gdańskich Zakładów Mechanizacji Budownictwa „ZREMB", Akta osobowe L. Wałęsy,
Własnoręczny życiorys L. Wałęsy, Gdańsk, 26 III 1976, bps.

62        IPN 00552/48, t. 1, Notatka służbowa młodszego inspektora Wydziału III „A" KW MO w Gdańsku
st. szer. M. Aftyki..., k. 94; IPN Gd 00201/48, t. 1, Karta ewidencyjna E-14 dotycząca L. Wałęsy, k. 41^2;
IPN 00552/48, t. 1, Karta ewidencyjna E-14 dotycząca L. Wałęsy, k. 111-112 (zob. aneks źródłowy nr 1
i aneks ilustracyjny nr 1).

63       IPN 00552/48, t. 1, Notatka służbowa młodszego inspektora Wydziału III „A" KW MO w Gdańsku
st. szer. M. Aftyki..., k. 94.

64      W sporządzonym w UOP spisie dokumentów dotyczących L. Wałęsy z czerwca 1992 r. wymieniono
także dwie notatki napisane przez kpt. Eugeniusza Misztala. Być może i ten oficer SB miał jakieś kontakty
(choćby okazjonalne) z TW ps. „Bolek", ale do tej pory nie udało się tego potwierdzić. Por. IPN BU 1658/1,
Protokół z przeglądu materiałów dotyczących agenturalnej działalności Lecha Wałęsy w latach 1970—1976,
Warszawa, 5 VI 1992, k. 81 (zob. aneks źródłowy nr 58).

76


im. Lenina wytypowano 192 osoby. W latach 1971-1972 SB przekazała do Woje­wódzkiej Rady Narodowej wykaz 159 osób (potem wykazy kolejnych 73 osób) za­mieszkałych na terenie Trójmiasta z wnioskiem o odmowę ich dalszego zameldowania. Do połowy 1972 r. 35 osobom odmówiono dalszego zameldowania na terenie Trójmia­sta. Według stanu na styczeń 1973 r., funkcjonariusze tej grupy prowadzili 27 spraw obiektowych, 5 spraw operacyjnych, 40 kwestionariuszy ewidencyjnych, posiadali 97 tajnych współpracowników, 200 kontaktów operacyjnych i konsultantów, 7 lokali kontaktowych65. Inwigilowanymi (figurantami) przez Grupę VI była większość osób pojawiających się w donosach TW ps. „Bolek": H. Lenarciak (krypt. „Kobra" - dzia­łania nadzorował ppor. J. Stachowiak), K. Szołoch (krypt. „Kazek" - sprawę prowa­dził kpt. Z. Ratkiewcz), H. Jagielski (krypt. „W-4" - sprawę prowadził kpt. Eugeniusz Misztal), Sz. Chojnacki (krypt. „Góral" - sprawę prowadził kpt. E. Misztal) i J. Miotk (krypt. „Sztabowiec" - sprawę prowadził kpt. E. Misztal)66.

TW ps. „Bolek" został zwerbowany przez kpt. Edwarda Graczyka67 (służył w UB/SB w latach 1953-1973), a „celem pozyskania było rozeznanie działalności kierownictwa Komitetu Strajkowego oraz innych osób wrogo działających w czasie i po wypadkach grudniowych 1970 r. w Stoczni Gdańskiej"68. Ten były żołnierz Wojsk Ochrony Pogra­nicza w Nowym Sączu, a później oficer Wydziału II KW MO w Olsztynie, w ramach pomocy został wraz z grupą sześciu funkcjonariuszy SB (m.in. razem z kpt. H. Rap-czyńskim) oddelegowany 14 grudnia 1970 r. do Gdańska, gdzie przebywał do 31 lipca 1971 r.69 19 grudnia 1970 r. Graczyk przeprowadził w areszcie rozmowę z zatrzyma­nym członkiem Komitetu Strajkowego L. Wałęsą. Jak wiemy, fakt zwerbowania TW ps. „Bolek" odnotowano w dzienniku rejestracyjnym gdańskiej SB w dniu 29 grudnia 1970 r.70 Prawdopodobnie kpt. E. Graczyk prowadził TW ps. „Bolek" przez pierwsze trzy miesiące współpracy (od grudnia 1970 do końca marca 1971 r.), co potwierdzają omówione wcześniej dokumenty. Podczas oddelegowania do Gdańska kpt. Graczyk zyskał opinię funkcjonariusza odważnego i wyróżniającego się, mimo że pracując

65      IPN Gd 003/14, t. 4, Wykaz osobowy wydzielonych grup operacyjnych w Wydziale IIISB, Gdańsk, 811971,
k. 348—349; IPN Gd 0046/350, t. 7, Wykaz spraw założonych w Wydziale IIInafigurantówpogrudniowych,
Gdańsk, 3 VI 1971, k. 12; IPN Gd 003/14, t. 64, Zestawienie liczbowe dot. działań Wydziału IIISB w od­
niesieniu do osób biorących udział w wydarzeniach grudniowych na terenie Gdańska,
Gdańsk, 11
IX 1972,
k. 37; IPN Gd 0046/350, t. 10, Ocena pracy operacyjnej Grupy
VI Wydziału III KW MO w Gdańsku za rok
1972, Gdańsk, 26 I 1973, k. 309-314; IPN Gd 0046/350, t. 10, Wykaz spraw i źródeł informacji Grupy VI
Wydziału III KW MO w Gdańsku, tab., Gdańsk, 25 I 1973, k. 307.

66      IPN Gd 0046/350, t. 7, Wykaz spraw założonych w Wydziale III na figurantów..., k. 12-14.

67      IPN Bi 059/211, Akta osobowe E. Graczyka (zob. biogram kpt. E. Graczyka w aneksie źródłowym nr 4
i aneksie ilustracyjnym nr 79).

68      IPN 00552/48, t. 1, Notatka służbowa młodszego inspektora Wydziału III „A" KW MO w Gdańsku
st. szer. M. Aftyki...,k. 93.

69      IPN Gd 003/14, t. 48, Wykaz pracowników operacyjnych spoza terenu województwa gdańskiego, b.d.,
k. 14. W styczniu 1971 r. z Olsztyna do Gdańska przyjechało jeszcze kolejnych ośmiu funkcjonariuszy
operacyjnych SB. Zob. IPN Gd 003/14, t. 48, Wykaz pracowników operacyjnych Służby Bezpieczeństwa
innych województw delegowanych do dyspozycji Wydziału III Komendy Wojewódzkiej MO w Gdańsku,
Gdańsk, 241 1971, k. 16.

70      IPN 00552/48, t. 1, Kopia usuniętej karty z dziennika rejestracyjnego z pseudonimami agentury Wy­
działu III KW MO w Gdańsku, rejestrowanej w dniu 29 XII 1970 r., bps (zob. aneks ilustracyjny nr 3 oraz
rozdział Potwierdzenie współpracy z SB oraz identyfikacja TWps. „Bolek").

11


w KW MO w Olsztynie, sprawiał przełożonym szereg kłopotów (nadużywał alkoholu). Naczelnik Wydziału III KW MO w Gdańsku ppłk Jan Kujawa osobiście poinformował

0 tym jego przełożonych w KW MO w Olsztynie71. Zwracał przede wszystkim uwagę
na „osiągnięte wyniki na odcinku pozyskiwania i obsługi tajnych współpracowników
w krytycznym czasie na Wybrzeżu"72.

Po kpt. E. Graczyku opiekę nad TW ps. „Bolek" przejął kpt. Henryk Rapczyński73 (służył w UB/SB w latach 1950-1974 i 1982-1986), również funkcjonariusz SB w Ol­sztynie, gdzie pełnił funkcję starszego inspektora Wydziału III. Zgromadzone dokumenty wskazują, że mógł prowadzić TW ps. „Bolek" od kwietnia 1971 r. do czasu powrotu do Olsztyna w dniu 31 lipca 1971 r.74 Zaangażowanie kpt. Rapczyńskiego zwróciło na niego uwagę samego szefa SB w Gdańsku płk. Władysława Pożogi, który osobiście po­dziękował kierownictwu SB w Olsztynie za oddelegowanie tak dobrego funkcjonariusza

1             wystąpił dla niego o nagrodę finansową. W opinii z 16 sierpnia 1971 r. płk Pożoga tak
pisał o kpt. Rapczyńskim: „W okresie pobytu w Wydziale III pozyskał między innymi
kilku tajnych współpracowników, zdobywając wartościowe informacje pozwalające na
zapobieganie wrogiej działalności. Dla realizacji zadań stojących przed Służbą Bezpie­
czeństwa w tym okresie kpt. Rapczyński nie szczędził czasu, pracując po kilkanaście
godzin dziennie. Za sumienną i wydajną pracę kpt. Rapczyński Rozkazem nr 34/71
komendanta wojewódzkiego MO w Gdańsku został wyróżniony nagrodą pieniężną"75.

W lecie 1971 r. kontakt z TW ps. „Bolek" przejął kierownik Zespołu ds. Stoczni Gdańskiej im. Lenina w Grupie VI Wydziału III w Gdańsku - kpt. Zenon Ratkiewicz76 (służył w UB/SB w latach 1947-1976). Najpewniej prowadził on TW ps. „Bolek" w ca­łym późniejszym okresie jego współpracy z SB, ale od czasu do czasu zastępował go rezydent SB w stoczni kpt. J. Dąbek ps. „Madziar", który odbierał informacje od „Bol­ka" na terenie zakładu pracy77. Ratkiewicz był doświadczonym funkcjonariuszem SB specjalizującym się w „ochronie operacyjnej sfery produkcyjnej", a od 1968 r. zwłasz­cza Stoczni Gdańskiej im. Lenina. „W okresie wypadków grudniowych z wielkim po­święceniem wykonywał na terenie Stoczni Gdańskiej nałożone na niego obowiązki - nie bacząc na grożące mu niebezpieczeństwo" - czytamy w jednej z opinii na jego temat78.

71          IPN Bi 059/211, Opinia służbowa ppłk. R. Wiśniewskiego na temat starszego inspektora Wydziału II
KW MO w Olsztynie kpt. E. Graczyka, Olsztyn, 14 I 1972, k. 33.

72      Ibidem, Wniosek personalny ppłk. R. Wiśniewskiego dotyczący awansowania kpt. E. Graczyka na
stanowisko starszego inspektora Wydziału II KW MO w Olsztynie, Olsztyn, 12 VII 1971, k. 30.

73      IPN Bi 059/451, Akta osobowe H. Rapczyńskiego (zob. biogram kpt. H. Rapczyńskiego w aneksie
źródłowym nr 9 i aneksie ilustracyjnym nr 79).

74      Do lat dziewięćdziesiątych w aktach SO krypt. „Jesień 70" znajdowało się doniesienie TW ps. „Bolek"
odebrane przez kpt. H. Rapczyńskiego w dniu 15 VII 1971 r. Por. IPN BU 1658/1, Protokół z przeglądu
materiałów dotyczących agentur'alnej działalności Lecha Wałęsy
..., k. 81—82.

75      IPN Gd 003/14, t. 48, Pismo płk. W. Pożogi do I zastępcy KW MO ds. SB w Olsztynie, Gdańsk, 16 VIII
1971, k. 42.

76      IPN Gd 214/1830, Akta osobowe Z. Ratkiewicza (zob. biogram kpt. Z. Ratkiewicza w aneksie źródłowym
nr 14 i aneksie ilustracyjnym nr 79).

77      IPN BU 1658/'1, Protokół z przeglądu materiałów dotyczących agenturalnej działalności Lecha Wałęsy...,
k. 81-82.

78      IPN BU 1658/1, Wniosek personalny płk. R. Kolczyńskiego w sprawie przyznania dodatku operacyjnego
kpt. Z. Ratkiewiczowi, Gdańsk, 12 II 1971, k. 72.

78


Był znany z dobrej organizacji pracy operacyjnej na terenie stoczni. Ze względu na coraz liczniejszą agenturę był zwolennikiem powiększenia liczby rezydentów SB na terenie stoczni i dodatkowych lokali kontaktowych do spotkań z osobowymi źródłami informa­cji79. Osobiście prowadził 20 tajnych współpracowników, 18 kontaktów operacyjnych i jednego konsultanta. Odpowiadał za prowadzenie SO krypt. „Jesień 70" oraz kilku in­nych spraw (w tym SOS krypt. „Ogień", w której wykorzystywano TW ps. „Bolek") i kwestionariuszy operacyjnych80. Zasługi kpt. Ratkiewicza znajdują odzwierciedlenie w jego aktach osobowych, w których ujęto przyznanie nagród, dodatków specjalnych oraz przeszeregowania81. W opinii z 1973 r. naczelnik Wydziału III KW MO w Gdań­sku ppłk Tadeusz Szczygieł scharakteryzował pracę kpt. Z. Ratkiewicza ze stoczniową agenturą: „W Wydziale III SB w Gdańsku pracuje od 1968 r. jako st. inspektor, orga­nizując pracę operacyjną w Stoczni Gdańskiej im. Lenina w Gdańsku. [...] Umiejętnie dobierał i pozyskiwał osobowe źródła informacji. Stale zwiększał ilość obsługiwanej agentury, a od 1970 r. posiada na kontakcie 20 tajnych współpracowników. Obsługuje ich przy udziale rezydenta. W pracy tej uwidaczniają się jego prawidłowe cechy jako pracownika operacyjnego. Konsekwentnie stawia tajnym współpracownikom zadania przemyślane i wynikające z aktualnych potrzeb operacyjnych ochranianego obiektu. Eg­zekwuje także wykonanie tych zadań w sposób elastyczny i zgodny z możliwościami poszczególnych TW. W otrzymywanych doniesieniach widać także elementy szkolenia agentury. Przejawia się to zarówno w doborze tematyki opracowywanych doniesień, jak i w fakcie, że wiele z nich ma charakter wyprzedzający. Kpt. Ratkiewicz stosuje tu również częstą zasadę sprawdzania przyjmowanych od agentury informacji, poddając je ponownemu sprawdzeniu przez inne źródła lub osobiście. W trosce o głębsze zwią­zanie tajnych źródeł informacji z naszą służbą stosuje zasady nagród pieniężnych lub rzeczowych. [...] Zna zasady stosowania kombinacji operacyjnych i wielokrotnie reali­zował je praktycznie, szczególnie w okresie 1971 r. po wydarzeniach grudniowych lub przed 1 maja 1971 r."82.

Wspomnieliśmy już, że pracę kpt. Z. Ratkiewicza z TW ps. „Bolek" wspierał również kpt. Józef Dąbek83 (służył w UB/SB w latach 1945-1970). Był emerytowa­nym funkcjonariuszem UB/SB, który w latach 1971-1977 pełnił funkcję jednego z dwóch rezydentów SB84 na terenie Stoczni Gdańskiej i posługiwał się pseudonimem „Madziar". Jego pracą bezpośrednio kierował kpt. Z. Ratkiewicz. Na terenie stoczni

79      IPN Gd 0046/350, t. 10, Protokół z narady roboczej Grupy VI Wydziału III odbytej w dniu 26 stycznia
1973 r, Gdańsk, 26 I 1973, k. 295.

80      IPN Gd 0046/350, t. 7, Wykaz spraw założonychw Wydziale III nafigurantów...,k. 13; IPN Gd 0046/350,
t. 10, Wykaz spraw i źródeł informacji Grupy VI..., k. 307.

81          IPN Gd 214/1830, Przebieg służby (pracy) Z. Ratkiewicza, k. 30-31.

82      IPN Gd 214/1830, Opinia służbowa Z. Ratkiewicza, ppłk T. Szczygieł, Gdańsk, 10 IV 1973, k. 75-76.

83       IPN Gd 214/1630, Akta osobowe J. Dąbka; Wypis z kartoteki odtworzeniowej byłej SB WUSW w Gdań­
sku, OBUiAD IPN w Gdańsku (zob. także biogram kpt. J. Dąbka w aneksie źródłowym nr 17 i fotografię
w aneksie ilustracyjnym nr 79).

84      Drugim z rezydentów był emerytowany kapitan UB/SB Zdzisław Doroszewski, który po przejściu
na emeryturę w dniu 31X1970 r. był kolejno dysponentem lokalu kontaktowego (o kryptonimie „Salon"),
tajnym współpracownikiem i rezydentem SB w Stoczni Gdańskiej o pseudonimie „Partyzant". Zob. IPN
Gd 214/1629, Akta osobowe Z. Doroszewskiego; Wypis z kartoteki odtworzeniowej byłej SB WUSW
w Gdańsku, OBUiAD IPN w Gdańsku.

79


„Madziar" na bieżąco „obsługiwał" agenturę Wydziału III KW MO w Gdańsku - od­bierał informacje i doniesienia od osobowych źródeł informacji, które przekazywał funkcjonariuszom SB85. Zachowane dokumenty wskazują ponad wszelką wątpli­wość, że przynajmniej w latach 1972-1974 „Madziar" spotykał się również z TW ps. „Bolek"86.

Wśród funkcjonariuszy współpracujących z „Madziarem" w pracy z TW ps. „Bo­lek" w okresie 1971-1972 był także ppor. Janusz Stachowiak87 (służył w SB w latach 1968-1990). Był jednym z najmłodszych, a zarazem wybijających się pracowników Grupy VI Wydziału III w Gdańsku. Ze względu na nadzór nad pracą „Madziara" od­powiadał za największą w Grupie VI liczbę tajnych współpracowników (aż 24) oraz 11 kontaktów operacyjnych i 9 kwestionariuszy ewidencyjnych88. W Grupie VI ściśle współpracował z kierownikiem Zespołu ds. Stoczni Gdańskiej im. Lenina - kpt. Z. Rat-kiewiczem, opracowywał doniesienia agenturalne, sporządzał uwagi i wytyczne oraz nadzorował wydatki z funduszu operacyjnego. Podobnie jak kpt. Ratkiewicz, z uwagi na rozbudowę sieci agenturalnej na terenie stoczni, był zwolennikiem przyznania Grupie VI większej liczby lokali kontaktowych, które zapewnią lepszą jakość pracy z osobowymi źródłami informacji i zagwarantują pełną konspirację89.

Ze znanych nam dokumentów wynika, że przynajmniej w jednym ze spotkań z TW ps. „Bolek" (27 kwietnia 1971 r.) wziął udział kierownik Grupy VI Wydziału III KW MO w Gdańsku kpt. Czesław Wojtalik90 (służył w SB w latach 1956-1983). Mimo wielu obowiązków związanych z kierowaniem Grupą VI również i on osobiście prowadził agenturę Grupy VI (5 TW i 3 KO91). Tak pisał o tym ppłk Jan Kujawa: „Problematyka pracy Grupy VI jest złożona i trudna, obejmuje bowiem całość zagadnień związanych z ochronągospodarki narodowej i zabezpieczeniem tajemnicy państwowej i służbowej. Kpt. Wojtalik kieruje również pracą grupy pracowników oddelegowanych z innych województw do pomocy, z uwagi na sytuację, jaka zaistniała po wydarzeniach grudnio­wych. Niezależnie od kierowania pracągrupy wykonuje wiele bezpośrednich czynności operacyjnych i m.in. obsługuje tajnych współpracowników"92. „[Wojtalik] wykazuje uzdolnienia w zakresie kierownictwa i organizacji pracy agenturalno-operacyjnej. W wydziale kieruje najliczniejszą i najtrudniejszą zagadnieniowo grupą" - napisał w 1972 r. kpt. Wojciech Raniewicz93. Liczne sukcesy w pracy operacyjnej i wyniki

85       IPN Gd 0046/576, t. 4, Informacja TW ps. „Marian" odebrana przez rezydenta ps. „Madziar", Gdańsk,
18 VIII 1975, k. 55. Z dostępnych źródeł wynika, że informacje od „Madziara" odbierali m.in. kpt. Z. Rat­
kiewicz, ppor. J. Stachowiak i por. J. Frączkowski.

86      Zob. m.in. IPN BU 1658/1, Protokół z przeglądu materiałów dotyczących agenturalnej działalności
Lecha Wałęsy..., k. 81-82.

87       IPN 0604/1747, Akta osobowe J. Stachowiaka(zob. biogram mjr. J. Stachowiaka w aneksie źródłowym
nr 13 i aneksie ilustracyjnym nr 79).

88       IPN Gd 0046/350, t. 10, Wykaz spraw i źródeł informacji Grupy VI..., k. 307.

89       IPN Gd 0046/350, t. 10, Protokół z narady roboczej Grupy VI Wydziału III..., k. 297.

90      IPN Gd 214/2159, Akta osobowe Cz. Wojtalika (zob. biogram ppłk. Cz. Wojtalika w aneksie źródłowym
nr 5 i aneksie ilustracyjnym nr 79).

91          IPN Gd 0046/350, t. 10, Wykaz spraw i źródeł informacji Grupy VI..., k. 307.

92      IPN Gd214/2159, Wniosek personalny, ppłkl Kujawa, Gdańsk, 17 VII 1971,k. 86.

93       IPN Gd 0046/350, Opinia służbowa na temat kpt. Cz. Wojtalika, kpt. W. Raniewicz, Gdańsk, 8 XII 1972,
k. 89.

80


działań Grupy VI sprawiły, że pod koniec działalności tej jednostki SB kpt. Cz. Wojtałik awansował na stopień majora, a dwa lata później - na stanowisko zastępcy naczelnika Wydziału III94. Jak się okazuje, również w późniejszym okresie interesował się on osobą L. Wałęsy95.

94      IPN Gd 0046/350, Przebieg służby Cz. Wojtalika, k. 56.

95       Na ten temat zob.: rozdział „Ochrona operacyjna" Lecha Wałęsy (1978-1981) oraz aneks źródłowy
nr 5 i 29.

81


FIGURANT KRYPTONIM BOLEK" (1978-1980)

Już w 1980 roku, a nawet wcześniej,

służby bezpieczeństwa rozpuszczały tego rodzaju plotki,

żeby nas podzielić, żeby osłabić przywództwo

Lech Wałęsa o oskarżeniach o współpracę z SB, Moja III RP1

W poprzednim rozdziale omówiliśmy okoliczności, które zadecydowały, że po pra­wie dziewięciu latach pracy Lecha Wałęsy w Stoczni Gdańskiej im. Lenina został on 30 kwietnia 1976 r. zwolniony z zakładu2. Nie czekając na formalne zwolnienie z pracy w stoczni, L. Wałęsa podjął próbę zatrudnienia się w Gdańskich Zakładach Mechani­zacji Budownictwa „ZREMB" (później Fabryka Urządzeń Budowlanych „ZREMB"). 26 marca 1976 r. złożył podanie o przyjęcie do pracy w „ZREMB"-ie z dniem 1 kwietnia w charakterze elektromechanika. Prosząc o zatrudnienie, przypomniał, że w okresie pracy w stoczni „nie zdarzyło mu się ani razu spóźnić czy być nieobecnym w pracy (nieusprawiedliwionym)". „Nie otrzymałem też żadnej kary, czy uwagi, co do wykony­wanej pracy. Pragnę pracować sumiennie i wydajnie" - napisał w podaniu L. Wałęsa3. Już 29 marca 1976 r. kierownik Działu Transportu w „ZREMB"-ie Zdzisław Olszewski podpisał zgodę na zatrudnienie L. Wałęsy4.

Ostatecznie L. Wałęsa został zatrudniony w „ZREMB"-ie 3 maja 1976 r. Przez ponad dwa lata nie angażował się w jakąkolwiek działalność niezależną i skupił się na pracy. Nie wziął nawet udziału w strajku, jaki w końcu czerwca 1976 r. wspólnie zorgani-

1     L. Wałęsa, Moja IIIRP, Warszawa 2007, s. 74.

2     Lech Wałęsa pracował w Stoczni Gdańskiej w okresie od 2 VI1967 do 30IV 1976 r. Wcześniej, w okresie
od 11 VIII 1961 do 15 V 1967 r. (z przerwana służbę wojskową w latach 1963—1965), pracował jako elektryk
samochodowy, ciągnikowy i konserwator urządzeń elektrycznych w Państwowym Ośrodku Maszynowym
w Łochocinie. Zob. m.in.: Zakład Obsługi Pomorskiego Urzędu Wojewódzkiego - Dział Zlikwidowanych
Jednostek Organizacyjnych, Archiwum Gdańskich Zakładów Mechanizacji Budownictwa „ZREMB", Akta
osobowe L. Wałęsy, Kwestionariusz osobowy L. Wałęsy, Gdańsk, 29 III 1976, bps; IPN Gd 003/166, t. 13,
Notatka służbowa dot. ustaleń w Wojskowej Komisji Uzupełnień w Gdańsku, Gdańsk, 14 XI 1980, k. 83.

3     Zakład Obsługi Pomorskiego Urzędu Wojewódzkiego - Dział Zlikwidowanych Jednostek Organizacyj­
nych, Archiwum Gdańskich Zakładów Mechanizacji Budownictwa „ZREMB", Akta osobowe L. Wałęsy,
Podanie L. Wałęsy o pracę w Gdańskich Zakładach Mechanizacji Budownictwa „ZREMB", Gdańsk, 26 III
1976, bps. Na podaniu nie ma wprawdzie daty jego sporządzenia, ale jest ono dołączone do spisanego
własnoręcznie życiorysu, na którym widnieje data 26 III 1976 r.

4     Ibidem (odręczny dopisek Zdzisława Olszewskiego na podaniu o pracę).

82


zowali przedstawiciele załóg Stoczni Gdańskiej i „ZREMB"-u5. Należał natomiast do oficjalnych związków zawodowych. Był nawet delegatem Wydziału Transportowego na jedną z Konferencji Samorządu Robotniczego6. „Na razie nie myślałem o organizacji, działalności i ulotkach. Po wyjściu ze stoczni przydusiły nas problemy finansowe -wspominał L. Wałęsa - [...] Po dwóch miesiącach obserwacji ciągnącej się od czasów stoczni, bezpieka dała mi wreszcie spokój, czuwając z daleka i nie przeszkadzając mi. W tym czasie istotnie nie miałem żadnych kontaktów, którymi mogliby się zaintereso­wać. Zająłem się składaniem ze starych części samochodu na własny użytek. W pobliżu ZREMB-u było składowisko złomu, gdzie zwożono wycofywane stopniowo z ruchu stare wysłużone warszawy. Jeden z takich egzemplarzy zakupiłem za cztery i pół tysiąca złotych i wyremontowałem. [...] Poprawiły się moje zarobki, dorabiałem »fuchami«, remontując rozmaitym znajomym samochody. Jedni polecali mnie drugim i tak ciągle miałem coś do roboty"7.

Przełomem okazał się akces L. Wałęsy do Wolnych Związków Zawodowych Wybrze­ża w czerwcu 1978 r.8 W Drodze nadziei czytamy: „Poszedłem do [Krzysztofa] Wyszkow-skiego do domu9, tam spotkałem się z Andrzejem i Joanną Gwiazdami i powiedziałem im, że to trzeba inaczej. Grupa założycieli WZZ była pod silnym obstrzałem - Błażej Wyszkowski był chyba zatrzymany10, Antoni Sokołowski11 miał jakieś załamanie i nowo

5        IPN Gd 003/16, t. 14, Meldunek z nasłuchu RWE w dniu 11 VIII 1977 r., Gdańsk, 12 VIII 1977, k. 88-89
(treść wspólnego oświadczenia załogi Stoczni Gdańskiej i „ZREMB"-u z 23 IV 1977 r.).

6        L. Wałęsa, Droga nadziei, Kraków 1990, s. 89-90. Zob. także: IPN Gd 00201/48, t. 4, Analiza sprawy opera­
cyjnego rozpracowania krypt. „Bolek" sporządzona przez ppor. A. Żaczka z Departamentu
V MSW na potrzeby
ewentualnego procesu karnego L. Wałęsy, Warszawa, 20 IV 1982, k. 34 (zob. aneks źródłowy nr 55).

7        L. Wałęsa, Droga nadziei, s. 82.

8        Ibidem, s. 89. A. Brzeziecki, K. Burnetko, J. Skoczyłaś, Wałęsa, współpraca W. Bereś, Warszawa 2005,
s. 42.

9        Zdaniem B. Borusewicza, L. Wałęsa zgłosił się najpierw właśnie do niego: „Przyszedł do mieszkania,
akurat była moja siostra. Dałem mu adres Wyszkowskiego i przyszedł na tę pierwszą głodówkę. To był
mój pierwszy kontakt z Wałęsą". Cicha legenda, rozmowa z B. Borusewiczem, [w:] J. Jankowska, Por­
trety niedokończone. Rozmowy z twórcami „Solidarności" 1980—1981, wstęp, kalendarium i przypisy
oprać. A. Friszke, Warszawa 2003, s. 57.

10         Chodzi o aresztowanie Błażeja Wyszkowskiego za to, że w dniu 28 V 1978 r., podczas najścia SB i MO
na mieszkanie jego brata Krzysztofa, stanął w obronie szarpanej przez umundurowanych milicjantów dzia­
łaczki gdańskiego SKS — Anny Młynik. B. Wyszkowski został później oskarżony o „czynne znieważenie
funkcjonariusza MO" oraz „umyślne, publiczne i bez powodu zakłócenie porządku publicznego poprzez
krzyki i szarpanie, powodując tym zbiegowisko osób". B. Wyszkowski został skazany przez Kolegium
ds. Wykroczeń na dwa miesiące aresztu i w więzieniu podjął całomiesięczną głodówkę protestacyjną (po
tygodniu dokarmiano go siłą). W akcie solidarności z nim głodowali również: jego brat Krzysztof, Bogdan
Borusewicz, Piotr Dyk i Józef Śreniowski (z Łodzi). Właśnie podczas głodówki prowadzonej w mieszkaniu
K. Wyszkowskiego zgłosił się L. Wałęsa. Zob. m.in.: A. Friszke, Opozycja polityczna w PRL 1945-1980,
Londyn 1994, s. 560; S. Cenckiewicz, Oczami bezpieki. Szkice i materiały z dziejów aparatu bezpieczeń­
stwa PRL,
Kraków 2004, s. 328—329; W. Turek, Kalendarium opozycji antykomunistycznej w Gdańsku
(1976-1980), [w:] Opozycja antykomunistyczna w Gdańsku (1976-1980). O pomorskim modelu obrony
czynnej, pod red. L. Mażewskiego i W. Turka, Gdańsk 1995, s. 142; Dokumenty Komitetu Obrony Robot­
ników i Komitetu Samoobrony Społecznej „KOR", wstęp i oprać. A. Jastrzębski, Warszawa—Londyn 1994,
s. 263—267, 270—271 iin.; J.J. Lipski, KOR. Komitet Obrony Robotników. Komitet Samoobrony Społecznej,
wstęp A. Friszke, oprać, przypisów G. Waligóra i J.T. Lipski, Warszawa 2006, s. 345-347.

11          Antoni Sokołowski był jednym z założycieli WZZ, ale już w maju 1978 r. został zmuszony przez SB
do zaniechania działalności w WZZ. Zob.: aneks źródłowy nr 42; S. Cenckiewicz, op. cit., s. 329—331;

83


powstałej grupie groził rozpad. Doszedłem do wniosku, że bez względu na to, co się stanie, ja powinienem się włączyć, nie pozwolić, żeby ta organizacja mogła się rozsypać. Potem doszła Anna Walentynowicz i już zaczęło się to wszystko lepiej kręcić"12.

Na wieść o przystąpieniu L. Wałęsy do WZZ i kolportażu przez niego niezależnej prasy13,11 lipca 1978 r. Wydział III „A" KW MO w Gdańsku wszczął SOS krypt. „Bo­lek"14 - „celem kontrolowania działalności wymienionego w przedmiocie organizowania na terenie Gdańska tzw. Komitetu Założycielskiego Wolnych Związków Zawodowych Wybrzeża"15. 14 października 1978 r. SOS krypt. „Bolek" przekwalifikowano na SOR krypt. „Bolek"16. Kilkumiesięczna zwłoka w decyzji o założeniu SOR krypt. „Bolek" związana była nie tylko z typowym dla SB potwierdzaniem informacji o „prowadzeniu wrogiej działalności"17 przez figuranta sprawy operacyjnego sprawdzenia (ta była zresz­tą dość dobrze udokumentowana18). Okazuje się bowiem, że jesienią 1978 r. gdańska SB zdecydowała się na „podjęcie próby ponownego pozyskania L[echa] Wfałęsy] do współpracy, względnie - zneutralizowania jego negatywnej działalności, prowadzonej w ramach tzw. Wolnych Związków Zawodowych"19. W ten sposób po raz pierwszy w antykomunistycznej działalności L. Wałęsy powróciła sprawa TW ps. „Bolek".

W celu przeprowadzenia rozmowy z L. Wałęsą, 6 października 1978 r., około godz. 11.00, na terenie bazy transportowej „ZREMB" przy ulicy Siennickiej w Gdańsku pojawili się dwaj wysocy funkcjonariusze SB - mjr Czesław Wojtalik (zastępca naczel­nika Wydziału III) i mjr Ryszard Łubiński (zastępca naczelnika Wydziału III „A"). Re-

Gwiazda miałeś racją. Z Andrzejem Gwiazdą rozmawiała Wiesława Kwiatkowska, Gdynia 1990, s. 59; K. Wyszkowski, Dzieło robotnicze. W hołdzie Antoniemu Sokołów skiemu, www.opoka.org.pl/biblioteka/I/H/ solidarnosc_sokolowski.html; E. Szczesiak, Borusewicz. Jak runął mur. Rozmowy z liderem opozycji de­mokratycznej, legendą Sierpnia '80 oraz podziemia,, Solidarności", pierwowzorem ,, Człowieka z żelaza ", Warszawa 2005, s. 10.

12         L. Wałęsa, Droga nadziei, s. 89. L. Wałęsa przedstawił znacznie przerysowany obraz WZZ, którym
po miesiącu działania miał rzekomo grozić rozpad. Na temat okoliczności przystąpienia L. Wałęsy do WZZ
Wybrzeża zob. reportaż historyczny Grzegorza Brawia Plusy dodatnie-plusy ujemne - o tajnym współpra­
cowniku ps. Bolek, TVP3,2006. Na temat stosowanych przez SB form zwalczania WZZ zob. m.in. S. Cenc-
kiewicz, op. cit., s. 311—353.

13         L. Wałęsa został zatrzymany przez SB w dniu 9 VII 1978 r. podczas rozdawania pod kościołem ulotki
w obronie Błażeja Wyszkowskiego. Zob.: IPN Gd 321/70,1.1, Informacja Prokuratury Wojewódzkiej w Gdań­
sku, Gdańsk, 14 VII 1978, k. 247; J. Skórzyński, Lech Wałęsa, [w:] Opozycja w PRL. Słownik biograficzny
1956-89, t. 1, pod red. J. Skórzyńskiego, Warszawa 2000, s. 364.

14         Tak przynajmniej wynika z lektury dziennika rejestracyjnego KW MO/WUSW w Gdańsku (nr 25686).
Winnych dokumentach pojawiająsię inne daty zarejestrowania SOS krypt. „Bolek". Por.: wydruk z ZSKO-88
i ZSKO-90 dotyczący Lecha Wałęsy (zob. aneks źródłowy nr 2 i aneks ilustracyjny nr 4-5); IPN 00552/48,
t. 1, Informacja UOP na temat L. Wałęsy s. Bolesława, ur. 29 IX 1943 r. w Popowie, b.d., k. 85. W aneksie
źródłowym nr 2 również na temat różnych zapisów dotyczących daty założenia SOS i SOR krypt. „Bolek".

15         IPN Gd 00201/48, t. 4, Analiza sprawy operacyjnego rozpracowania krypt. „Bolek"..., k. 32.

16         IPN 00552/48, t. 1, Informacja UOP na temat L. Wałęsy..., k. 85.

17         Por. Instrukcje pracy operacyjnej aparatu bezpieczeństwa 1945—1989, oprać, i wstępem opatrzył T. Ru-
zikowski, Warszawa 2004, s. 136.

18         Z dostępnych dokumentów SB wynika, że działalność L. Wałęsy w WZZ w okresie od czerwca do paź­
dziernika 1978 r. została dość dobrze rozpoznana. Por. IPN Gd 00201/48, t. 4, Analiza sprawy operacyjnego
rozpracowania krypt. „Bolek"..., k. 34—35.

19         IPN 00552/48, t. 1, Notatka służbowa mjr. Cz. Wojtalika i mjr. R. Łubińskiego, dotycząca przeprowa­
dzonej w dniu 6 X 1978 r. rozmowy z L. Wałęsą, Gdańsk, 9 X 1978, k. 96 (zob. aneks źródłowy nr 5 i aneks
ilustracyjny nr 30).

84


alizowali w ten sposób plan zatwierdzony przez szefa gdańskiej SB - płk. Władysława Jaworskiego. Za w pełni zrozumiałą uznać należy obecność funkcjonariusza Wydzia­łu III „A", w gestii którego leżało rozpracowanie tzw. bazy (sfery produkcyjnej), a więc również zakładów „ZREMB" i zatrudnionych tam pracowników20. Ponadto od lipca 1978 r. Wydział III „A" prowadził SOS krypt. „Bolek". Zastanawiający jest natomiast udział funkcjonariusza Wydziału III, który zajmował się tzw. nadbudową (sfera niepro­dukcyjna). Wiele wskazuje na to, że plan SB zakładał odwołanie się do dawnej znajomo­ści mjr. Cz. Wojtalika z L. Wałęsą. Otóż z treści informacji zawartej pod doniesieniem TW ps. „Bolek" z 27 kwietnia 1971 r. jasno wynika, że poza oficerem prowadzącym w spotkaniu z tajnym współpracownikiem wziął także udział kierownik Grupy VI Wy­działu III KW MO w Gdańsku - kpt. Cz. Wojtalik21.

Rozmowa z L. Wałęsątrwała prawie półtorej godziny. W obszernej notatce mjr Cz. Woj­talik i mjr R. Łubiński tak opisali jej przebieg: ,,L[ech] Wfałęsa], sprowadzony na miejsce rozmowy przez kierownika bazy, po przywitaniu się natychmiast oświadczył, niepytany, że nie będzie o niczym z nami rozmawiał, działalności w Wolnych Związkach Zawodo­wych się nie wyrzeknie, nie życzy sobie, aby przeszkadzano mu w pracy, i czy mamy jakieś wezwanie lub nakaz, a poza tym o nachodzeniu go zamelduje, komu trzeba. Przy tym był bardzo zdenerwowany i mocno trzęsły mu się ręce. Poprosiłem go, aby usiadł, pozwoliłem zapalić papierosa i wyjaśniłem, co następuje: Nie przyszliśmy tu po to, aby go zatrzymywać, w pracy mu nie przeszkadzamy, bo kierownik nas poinformował, że w tej chwili nie ma dla niego pracy, a po co przyszliśmy, to mu zaraz wyjaśnię szczegółowo. Stwierdziłem dalej, że w przeszłości utrzymywaliśmy poprawne kontakty, w trakcie któ­rych przekazał nam szereg informacji, które zostały wykorzystane do zaprowadzenia po­rządku po wydarzeniach grudniowych, niedopuszczenia do różnych incydentów i przerw w pracy, pozytywnego załatwienia wielu postulatów wniesionych przez robotników. Jako przedstawiciele organów powołanych do utrzymania porządku i spokoju w kraju jeste­śmy mu za to wdzięczni. [...] Dlatego też biorąc pod uwagę fakt, że w przeszłości zale­żało mu tak jak nam na utrzymaniu spokoju i porządku w kraju, postanowiliśmy z nim porozmawiać, aby swym nierozsądnym postępowaniem nie doprowadził się do tragedii, tym bardziej że wiemy, iż aktualnie posiada czworo nieletnich dzieci i niepracującążonę. W tym momencie zauważyłem, że L[ech] Wfałęsa] uspokoił się. Na moje argumenty od­powiedział, że owszem, w przeszłości pomagał nam, ale w owym czasie nie miał innego wyjścia. Obecnie ocenia to jako swój błąd, zresztą z popełnienia tego błędu zwierzył się swoim znajomym z opozycji22. [...] Obecnie, mimo że nie czuje on ani żalu, ani nienawi-

20      W celu „ochrony operacyjnej" zakładów „ZREMB" Wydział III „A" KW MO w Gdańsku prowadził
SO krypt. „Mechbud".

21          IPN Gd 003/14, t. 12, Doniesienie TW ps. „Bolek", przekazane podczas spotkania z kpt. H. Rapczyńskim
i kierownikiem Grupy
VI SB kpt. Cz. Wojtalikiem w hotelu „Jantar", Gdańsk, 27IV1971, k. 166(zob. aneks
źródłowy nr 11 i aneks ilustracyjny nr 10).

22      W środowisku byłych WZZ Wybrzeża wspomina się spotkania z Lechem Wałęsą z lat 1978—1980,
podczas których miał on mówić o swoich kontaktach z SB z początku lat siedemdziesiątych. Zob.: reportaż
historyczny G. Brawia Plusy dodatnie-plusy ujemne...; L. Zborowski, „Solidarność" to nie Wałęsa. Wspo­
mnienia o Wielkim Strajku (fragment), „Arcana", 2006, nr 70—71, s. 167—168 (pełna wersja wspomnień
L. Zborowskiego: 10.000.000 Kowalskich, „punkt.ca", 2005, nr 4, s. 12—22; zob. także wersję internetową
tych wspomnień: http://www.punkt.ca/punkt_4_2006/Punkt4-12-22_ZBOR.pdf).

85


ści do funkcjonariuszy SB, a nawet do tego całego organu, bo uważa, że taki organ po­winien istnieć i wykonywać swojąpracę (choć wiadomo mu, że wśród opozycji istnieją osoby, które wypowiadają się, że mordowałyby funkcjonariuszy SB i MO - nie chciał skonkretyzować), to aktualnie na współpracę z SB nie pójdzie. Między innymi dlatego, że nie boi się konsekwencji, nawet zwolnienia z pracy, ponieważ opozycja ma aktualnie fundusze i udzieli mu pomocy materialnej, a innych represji też się nie boi, gdyż działal­ność jego nie jest ścigana, a jedynie władza trochę opozycji przeszkadza. [...] Zapropo­nowałem mu, aby po przemyśleniu poinformował nas o swoich zamierzeniach. Wyraził na to zgodę, ale prosił, aby na kolejną rozmowę raczej przyjść do niego do zakładu, gdyż poza zakładem może on być obserwowany przez swoich kolegów z opozycji. Zastrzegł się jednak, że w przyszłości nie będzie on utrzymywał z nami kontaktu na zasadzie współ­pracy, może nas jedynie informować o tych zamierzeniach, które będzie chciał realizo­wać [podkreślenie w oryginale]"23.

Funkcjonariusze SB musieli być rozczarowani efektami tej rozmowy, chociaż w podsumowaniu zawarli jeszcze pewną nadzieję na ponowny kontakt z L. Wałęsą: „Rozmowę należy uznać za celową. Mimo że w rozmowie nie osiągnięto głównego celu - ponownego nawiązania współpracy z L[echem] Wfałęsą], to stworzono warunki do dalszych rozmów w przyszłości"24.

Nie dysponujemy wiedzą na temat ewentualnych „dalszych rozmów". Wiemy na­tomiast ponad wszelką wątpliwość, że osiem dni po rozmowie z mjr. Cz. Wojtalikiem i mjr. R. Łubińskim L. Wałęsa był już figurantem SOR krypt. „Bolek"25. Nie zaprzestał też działalności w WZZ, czym naraził się także przełożonym w miejscu pracy26. Świad­czy o tym treść sporządzonej w styczniu 1979 r. analizy stanu zagrożeń w Gdańskich Zakładach Mechanizacji Budownictwa „ZREMB", w której wymieniono L. Wałęsę. Prowadzący SO krypt. „Mechbud" kpt. Kazimierz Kaziszyn, choć wspomniał, że w przeszłości L. Wałęsa „był wykorzystywany operacyjnie przez Służbę Bezpieczeń­stwa", to jeśli chodzi o pracę w „ZREMB"-ie, zarzucał mu m.in. „udział w nielegalnym zebraniu lub zgromadzeniu o charakterze antysocjalistycznym" oraz„kolportaż materiału opublikowanego przez nielegalne wydawnictwo w kraju"27.

23      IPN 00552/48, t. 1, Notatka służbowa mjr. Cz. Wojtalika i mjr. R. Łubińskiego..., k. 96-99.

24     Ibidem, k. 99. Co ciekawe, sam L. Wałęsa po latach wrócił pamięcią do tej rozmowy, choć nie wiedzieć
dlaczego, datuje jąna 1976 r. I chociaż jego relacja nie pokrywa się z treścią notatki mjr. Cz. Wojtalika i mjr.
R. Łubińskiego i zawiera wiele przeinaczeń - to warto zacytować jej fragment. Na pytanie dziennikarzy
o podejmowane wobec niego próby werbunku wspomniał właśnie rozmowę z funkcjonariuszami SB na
terenie „ZREMB"-u: „[MarekWąs, Marek Sterlingow:] —Ale pytamy, kiedy zaproponowali.... [Lech Wałę­
sa:] - No w 1 976 r., przed demonstracjami w Radomiu jeszcze, znalazłem w końcu robotę, przyjęli mnie do
Zrembu, do fabryki. I tam przychodzi ten facet z SB... [M. Wąs, M. Sterlingow:] - Kto? [L. Wałęsa:] - Ze
trzech ich było. Jeden główny... [M.Wąs,M. Sterlingow:]—Jak się nazywał? [L.Wałęsa:]—On już nie żyje.
W każdym razie w tym Zrembie przyszli, kierownik mnie woła, na szczęście ta rozmowa odbyła się przy
świadkach. Namawiali do współpracy. A ja mówię: panie kierowniku, ja tu pracuję, jestem zajęty, proszę
mnie nie wołać, bo ja z tymi panami rozmawiać nie chcę. [...] zaraz po tej naszej rozmowie u kierownika
zaczął się Radom. To już ci panowie smutni mieli co robić i dali mi spokój". L. Wałęsa: Robili ze mnie
esbeka, z L. Wałęsą rozmawiali M. Wąs i M. Sterlingow, „Gazeta Wyborcza", 23
II 2005.

25      IPN 00552/48, t. 1, Informacja UOP na temat L. Wałęsy..., k. 85.

26     A. Friszke, op. cit., s. 561.

27      IPN Gd 003/151, Analiza stanu zagrożeń do sprawy obiektowej krypt. „MECHBUD", kpt. K. Kaziszyn,
Gdańsk, 15 I 1979, k. 23-24 (zob. aneks źródłowy nr 6 i aneks ilustracyjny nr 31); IPN Gd 00201/48, t. 4,

86


Zaangażowanie w działalność w WZZ i negatywna opinia SB zaważyły na zwolnie­niu L. Wałęsy z pracy w „ZREMB"-ie. 31 grudnia 1978 r. dyrekcja zakładu rozwiązała umowę o pracę z L. Wałęsą, tłumacząc to koniecznością likwidacji etatu elektromecha­nika w Dziale Transportu w związku z reorganizacją zakładu28. W obronie L. Wałęsy stanął wówczas jeden z jego bezpośrednich przełożonych (Włodzimierz Wylamowski), a on sam odwołał się do Terenowej Komisji Odwoławczej ds. Pracy przy Prezydencie Miasta Gdańska29. Rada Zakładowa także stanęła po stronie L. Wałęsy, proponując jego dalsze zatrudnienie w „ZREMB"-ie, ale „w innej komórce organizacyjnej"30. Dyrekcja zakładu przychyliła się do prośby Rady Zakładowej i zaproponowała L. Wałęsie pracę w Dziale Głównego Mechanika31. Jednak L. Wałęsa odmówił, tłumacząc swojąpostawę niedotrzymaniem umowy warunków pracy32. Sprawa ciągnęła się aż do 30 kwietnia 1979 r. i zakończyła zwolnieniem L. Wałęsy z pracy w Fabryce Urządzeń Budowlanych „ZREMB". Ostateczne rozstrzygnięcie w tej sprawie zapadło w Okręgowym Sądzie Pracy w Gdańsku, który zatwierdził zwolnienie L. Wałęsy ze „ZREMB"-u33.

Analiza sprawy operacyjnego rozpracowania krypt. „Bolek"..., k. 35. W dniu 17 XII 1978 r. SB prze­szukała mieszkanie Wałęsów przy ulicy Wrzosy 26 w Gdańsku-Stogach. Zob. IPN Gd 286/1, t. 1, Pismo ppłk. Z. Ringa do Prokuratury Rejonowej w Gdańsku, Gdańsk, 20 XII 1978, k. 95. Na temat prowadzonej przez L. Wałęsę działalności na terenie „ZREMB"-u zob. E. Szczesiak, Dookoła życiorysu, [w:] Lech Wałęsa, wstępem opatrzył B. Geremek, Gdańsk 1990, s. 36.

28      Zakład Obsługi Pomorskiego Urzędu Wojewódzkiego - Dział Zlikwidowanych Jednostek Orga­
nizacyjnych, Archiwum Gdańskich Zakładów Mechanizacji Budownictwa „ZREMB", Akta osobowe
L. Wałęsy, Pismo dyrekcji Fabryki Urządzeń Budowlanych „ZREMB" do Rady Zakładowej, Gdańsk,
20X1 1978, bps.

29      Ibidem, Opinia służbowa zastępcy kierownika Działu Transportu W. Wylamowskiego na temat L. Wałęsy,
Gdańsk, 24 XI 1978, bps; ibidem, Odwołanie L. Wałęsy do Terenowej Komisji Odwoławczej ds. Pracy
przy Prezydencie Miasta Gdańska, Gdańsk, 26
XI 1978, bps.

30      Ibidem, Pismo Rady Zakładowej do Dyrektora Fabryki Urządzeń Budowlanych „ZREMB", Gdańsk,
4X111978, bps.

31          Jednocześnie zastępca dyrektora ds. pracowniczych i ekonomiki Tadeusz Majewski upomniał pisemnie
L. Wałęsę w związku z remontowaniem przez tegoż prywatnego samochodu na terenie zakładu pracy
w miesiącu październiku. Por. ibidem, Pismo T. Majewskiego do L. Wałęsy, Gdańsk, 6 XII 1978, bps.

32        Nawet w tym czasie Rada Zakładowa próbowała wesprzeć L. Wałęsę, przyznając mu w listopadzie 1978 r.
pomoc finansową w formie bezzwrotnej zapomogi. Jednak L. Wałęsa i tę propozycję odrzucił, oświadcza­
jąc, że „może tylko przyjąć w takim przypadku, jeśli otrzyma bez pokwitowania i pisania podań o pomoc
finansową". Por. ibidem, Oświadczenie Przewodniczącego Rady Zakładowej FUB „ZREMB" E. Chrusta,
Gdańsk, 28
IV 1979, bps.

33       Ibidem, Odwołanie L. Wałęsy do Terenowej Komisji Odwoławczej ds. Pracy przy Prezydencie Miasta
Gdańska, Gdańsk, 2 I 1979, bps; ibidem, Oświadczenie B. Rogackiego, Gdańsk, 8 I 1979, bps; ibidem,
Pismo Dyrekcji FUB „ZREMB" do Terenowej Komisji Odwoławczej ds. Pracy przy Prezydencie Miasta
Gdańska, Gdańsk, 23 I 1979, bps; ibidem, Pismo Dyrekcji FUB „ZREMB" do Terenowej Komisji Odwo­
ławczej ds. Pracy przy Prezydencie Miasta Gdańska, Gdańsk, 3 IV 1979, bps; ibidem, Sentencja wyroku
Okręgowego Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Gdańsku, Gdynia, 30 IV 1979, bps. Co ciekawe,
L. Wałęsa wrócił do tej sprawy jeszcze w kwietniu 1980 r., grożąc dyrekcji „ZREMB"-u wszczęciem
postępowania sądowego. „Ciekawego materiału w tym temacie zebrałem dość dużo" - napisał L. Wałęsa.
I dodał na koniec (zachowano oryginalną pisownię): „Zawsze gram uczciwie dlatego proponuję ugodo­
we załatwienie sprawy z kożyścią obustronną, przed nadaniem formalnego biegu tej sprawie. Oczekuję
logicznych propozycji ugodowego załatwienia sprawy do dn. 15
V 1980 r. Z powarzaniem Lech Wałęsa".
Ibidem, Pismo L. Wałęsy do Kombinatu Maszyn Budowlanych „ZREMB" w Poznaniu i Fabryki Urządzeń
Budowlanych „ZREMB" w Gdańsku, Gdańsk, 25
IV 1980, bps (zob. aneks ilustracyjny nr 32). Zob. także
L. Wałęsa, Droga nadziei, s. 90.

87


Od 1 maja 1979 r. L. Wałęsa pracował już w Zakładzie Robót Elektrycznych „Elektro-montaż" (wcześniej Przedsiębiorstwo Produkcji i Montażu Urządzeń Elektrycznych Bu­downictwa) w Gdańsku-Stogach. Także i tutaj nie popracował zbyt długo, mimo że zależa­ło mu na pracy w „Elektromontażu"34. Miał tu kilku kolegów ze swojej dzielnicy, których stopniowo wciągał w działania na rzecz WZZ. W ten sposób powstała kilkuosobowa gru­pa L. Wałęsy, która specjalizowała się przede wszystkim w kolportażu niezależnej prasy i ulotek, ale też zainicjowała akcję niszczenia propagandowych tablic i afiszów PZPR35. Wtym czasie z L. Wałęsąwspółpracowali blisko m.in.: Józef Drogoń, Sylwester Niezgo­da (rejestrowanyjako TWps. „Hela")36, Teofil Koszałka, Zbigniew Dąbrowski, Kazimierz Pankiewicz, Leon Stobiecki, Florian Wiśniewski i Tadeusz Szczepański, który w stycz­niu 1980 r. zginął tragicznie w niejasnych okolicznościach37. L. Wałęsa i jego robotnicze środowisko było w tym czasie intensywnie inwigilowane przez SB38. Sam Wałęsa wyrósł z czasem na jednego z najbardziej znaczących działaczy WZZ - uczestniczył pod stocz­nią w manifestacji grudniowej w 1979 r.39, brał udział w spotkaniach i naradach, wszedł

34        L. Wałęsa, Droga nadziei, s. 91.

35        Szerzej na temat działalności L. Wałęsy i jego środowiska, w tym również na terenie „Elektromontażu",
zob. T. Nowak, Zanim powstała Solidarność, posłowie abp J. Życiński, Lublin 2005, s. 63-101. Zob. także:
K. Wyszkowski, Od WZZ do Sierpnia, „Tygodnik Solidarność", 1
V 1981; Lech Wałęsa. Bilans dwu dekad,
film dokumentalny Adama Kinaszewskiego, TVP2, 2004 (wypowiedzi B. Borusewicza i B. Rybickiej).

36        Według dziennika rejestracyjnego gdańskiej SB, Sylwester Niezgoda w okresie od 23 XI1979 do 13 III
1980 r. był rejestrowany przez Wydział III „A" KW MO w Gdańsku pod nr 30126 jako TW ps. „Hela".
W okresie późniejszym był rozpracowywany przez Wydział III „A"/V KW MO w Gdańsku w ramach
sprawy o kryptonimie „Sylwek". Materiały się jednak nie zachowały. Informacja na podstawie wypisu
z dziennika rejestracyjnego byłej SB w Gdańsku i kartoteki odtworzeniowej byłej SB WUSW w Gdańsku,
OBUiAD IPN w Gdańsku. Wśród zachowanych materiałów operacyjnych po Wydziale III „A" znajduje
się dokument, z którego wynika, że TW ps. „Hela" był wykorzystywany w rozpracowaniu L. Wałęsy.
Por. IPN Gd 0046/349, t. 11, Plan zabezpieczenia kontaktu figuranta sprawy operacyjnego rozpracowania
krypt. „Bolek" w związku z akcją krypt. „Tarcza", kpt. K. Kaziszyn, Gdańsk, 14 XII 1979, k. 51.

37        Tadeusz Szczepański zaginął w dniu 161 1980 r. Po dwóch miesiącach, 17 III 1980 r., jego nagie ciało
(miał nogi obcięte na wysokości kolan) wyłowiono z Motławy. Zob. S. Cenckiewicz, Zemsta czy „ wypadek
przy pracy"? Tajemnica śmierci Tadeusza Szczepańskiego (1960—1980) — działacza Wolnych Związków
Zawodowych Wybrzeża,
„Biuletyn IPN", 2006, nr 8-9, s. 100-120. Zob. także WZZ a „Solidarność", zapis
z sesji poświęconej WZZ, wydawnictwo „Fakt", Gdańsk 1981, s. 17-18, mps w zbiorach autorów.

38        Zob. m.in.: IPN Gd 286/8, Notatka urzędowa ppor. A. Jażdżewskiego, Gdańsk, 12 VII 1978, k. 4; IPN Gd
0046/364, t. 7, Plan operacyjnego zabezpieczenia rocznicy wydarzeń grudniowych w Trójmieście, Gdańsk,
7 XII 1978, k. 12; IPN Gd 003/16, t. 14, Informacja TWps. „Kolega ", przyjął ppor. Z. Byszko, Gdańsk, 21II
1979, k. 329; IPN Gd 0046/349, t. 10, Plan działań operacyjno-rozpoznawczych i profilaktyczno-neutrali-
zujących na ochranianych przez Wydział 111 „A " obiektach i środowiskach w związku z operacją kryptonim
„LATO - 79 ", Gdańsk, 17 V 1979, k. 16,19; IPN Gd 0046/364, t. 4, Plan działań operacyjnych Wydziału III
w dniu 1.06.1979 r. w związku z wyjazdem czołowych działaczy elementów antysocjalistycznych z terenu
Trójmiasta do Warszawy,
kpt. H. Klimczak, Gdańsk, 1 VI 1979, k. 9-10; IPN Gd 003/16, t. W, Informacja
TWps. „Kolega", przyjął ppor. Z. Byszko, Gdańsk, 8 VII 1979, k. 396; IPN Gd 003/16, t. 11, Informacja
TWps. „Kolega",
przyjął ppor. Z. Byszko, Gdańsk, 11
IX 1979, k. 419; IPN Gd 0046/349, t. 11, Wykaz
osób zaangażowanych w działalność antysocjalistyczną, Gdańsk, 21 XI1979, k. 11; IPN Gd 0046/349, t. 11,
Plan zabezpieczenia kontaktu figuranta sprawy operacyjnego rozpracowania krypt. „Bolek"..., s. 51. Zob.
także E. Szczesiak, Dookoła życiorysu, s. 41—42.

39        IPN Gd 0046/364, t. 3, Krótki przebieg manifestacji pod bramą Nr 2 Stoczni Gdańskiej im. Lenina w dniu
18.12.[19]79 r, Gdańsk, 18 XII 1979, k. 140-141; IPN Gd 003/16, t. 11, Komunikat z przeprowadzonej
obserwacji obiektu ps. „Brama" w dniu 18.12.1979 r. odgodz. 5.30 do godz. 23.00, Gdańsk, 20 XII 1979,
k. 508. Dokładny opis przebiegu manifestacji oraz zapis przemówienia L. Wałęsy pod Stocznią Gdańską
wgrudniu 1979 r. zob. IPN Gd 003/14, t. 91,k. 89-91.


do redakcji „Robotnika Wybrzeża", był sygnatariuszem Karty Praw Robotniczych40, po­znał też osobiście Jacka Kuronia i Leszka Moczulskiego41. 23 stycznia 1980 r., w prote­ście przeciwko wręczeniu wypowiedzeń z pracy kilkudziesięciu pracownikom „Elektro-montażu", Lech Wałęsa i Florian Wiśniewski42 zainicjowali strajk oraz powołali Komisję Robotniczą43. Deklarację podpisało pięć osób, w tym m.in. Wałęsa i Niezgoda. Za tę dzia­łalność 2 lutego 1980 r. zwolniono ich z pracy w „Elektromontażu"44.

Swoją pozycję w WZZ budował aktywnie, lecz nie bez kontrowersji. W interesu­jący sposób w 1982 r. opisał tę historię Edwin Myszk (rejestrowany m.in. jako TW ps. „Leszek") - również działacz WZZ, w 1979 r. zdekonspirowany jako tajny współ­pracownik SB45: „W tym miejscu chciałbym podjąć wątek przyłączenia się do dzia­łalności »WZZ Wybrzeża« Lecha Wałęsy. Otóż, jeszcze przed odejściem z tej dzia­łalności K. Wyszkowskiego - L. Wałęsa się z nim skontaktował i kilkakrotnie się spotkali. K. Wyszkowski jednak L. Wałęsy do działalności »WZZ« nie polecał i nie włączał. Poinformował jedynie nas, że zgłosił się do niego były robotnik ze Stoczni Gdańskiej, który podawał, iż był przewodniczącym Komitetu Strajkowego w stoczni w 1970 r. Tak więc mieliśmy wówczas dwóch przewodniczących: L. Wałęsę i K. Szo-łocha. K. Wyszkowski informując o tym, podał, iż nie wierzy L. Wałęsie i uważa, że prawdopodobnie został on podstawiony przez SB, stąd należy z nim bardzo ostrożnie rozmawiać. Poinformował nas, że skierował L. Wałęsę do B. Borusewicza, aby ten coś zadecydował. Od B. Borusewicza otrzymał on kilka egzemplarzy pisma »Robotnik«, jednakże nie był zapraszany na spotkania. Mimo to L. Wałęsa przychodził zarówno do B. Borusewicza, jak i do K. Wyszkowskiego, a po usunięciu tego46 z »WZZ«, bar-

40      Por. Z. Hemmerling, M. Nadolski, Opozycja demokratyczna w Polsce 1976—1980. Wybór dokumentów,
Warszawa 1994, s. 602-609.

41          J. Kuroń, Gwiezdny czas. „ Wiary i winy" dalszy ciąg, Londyn 1991, s. 63, 102. Zob. także: A. Friszke,
op. cit., s. 572, 574; J. Skórzyński, Lech Wałęsa, s. 364—365; Opozycja demokratyczna w Polsce w świetle
akt KCPZPR (1976—1980). Wybór dokumentów,
wybór, wstęp i oprać. Ł. Kamiński i P. Piotrowski, przed­
mową opatrzył W. Wrzesiński, Wrocław 2002, s. 321; IPN Gd 00201/48, t. 4, Analiza sprawy operacyjnego
rozpracowania krypt. „Bolek"..., k. 36^0.

42      Na temat Floriana Wiśniewskiego zob.: aneks źródłowy nr 32; E. Szczesiak, Borusewicz. Jak runął
mur..., s. 15; B. Madajczyk-Krasowska, B. Szczepuła, Obywatel EW., „Dziennik Bałtycki", 19 IX 2003.

43      Do załogi Elektromontażu, Gdańsk, 23 I 1980, druk ulotny w zbiorach autorów; L. Wałęsa, Droga
nadziei, s. 93; Lech Wałęsa i Florian Wiśniewski, [w:] Who ś who. Whatś what in Solidarność. Leksykon
związkowy,
pod red. A. Dorniaka, M. Terleckiego i T. Wołka, Gdańsk 1981, bps; E. Szczesiak, Dookoła
życiorysu,
s. 39—41; A. Friszke, op. cit., s. 575. Powołanie Komisji Robotniczej nie było pomysłem WZZ,
a Jacka Kuronia, który namówił do tego L. Wałęsę.

44      L. Wałęsa, Droga nadziei, s. 93; IPN Gd 00201/48, t. 4, Analiza sprawy operacyjnego rozpracowania
krypt. „Bolek"..., k. 40.

45      Na temat agenturalnej działalności Edwina My szka (TW ps. „Leszek") i okoliczności jego dekonspiracji
zob.: S. Cenckiewicz, op. cit, s. 325-332; idem, Agent - związkowiec. Burzliwe dzieje Edwina Myszka,
„Biuletyn IPN", 2008, nr 4, s. 21-31; oświadczenie redakcji „Robotnika Wybrzeża" z 9 IX 1979 r. zamiesz­
czone w dodatku do „Robotnika Wybrzeża", 1979, nr 4; IPN Gd 091/35, W. Sobiecki, Wpływ „ Wolnych
Związków Zawodowych Wybrzeża " i innych ugrupowań antysocjalistycznych na powstanie i działalność
NSZZ „Solidarność " na przykładzie Stoczni Gdańskiej im. Lenina,
Legionowo 1985, k. 33-34; G. Nawrocki,
Polak z Polakiem, Warszawa 1990, s. 53-60; J. Jankowska, op. cit., s. 57-59; E. Szczesiak, Borusewicz. Jak
runął mur..., s. 10—14.

46       Krzysztof Wyszkowski nigdy nie został usunięty z WZZ. W okresie głodówki w obronie swojego brata,
Błażeja, K. Wyszkowski stracił pracę (zakład pracy rozwiązał z nim umowę). We wrześniu 1978 r. na jakiś


dzo często przychodził do B. Borusewicza i A. Gwiazdy. Gwiazdowie L. Wałęsy do mieszkania nie wpuszczali. Pamiętam taki moment, że kiedyś odbywało się spotkanie w mieszkaniu A. Gwiazdy i w pewnym momencie ktoś zadzwonił do drzwi. Podszedł A. Gwiazda i po chwili nakazał nam milczenie, gdyż za drzwiami stał L. Wałęsa. L. Wa­łęsę usiłowano nie dopuścić do spraw »WZZ«, ale on jednak przychodził, nie tracąc nadziei. Starał się po prostu przebojowo wejść do naszego środowiska. W końcu, po wielu próbach, B. Borusewicz zaprosił L. Wałęsę na jedno ze spotkań. W trakcie tego spotkania L. Wałęsa od razu starał się narzucić swój ton, włączyć się do działalności, co też mu się udało. Z tym, iż cały czas nie miał pełnego zaufania, ewentualnie mógł być wykorzystany do kolportowania wydawnictw, jednakże nie ujawniało się jemu różnych szczegółów. L. Wałęsa przez cały czas deklarował się, iż chce wejść do redak­cji pisma »Robotnik Wybrzeża« i do »Komitetu Założycielskiego WZZ Wybrzeża«. Twierdził, iż ma grupę robotników. Z chwilą, kiedy doszło do otwartego konfliktu po­między B. Borusewiczem i K. Szołochem, wówczas L. Wałęsa poparł B. Borusewicza i to było chyba dla L. Wałęsy momentem przełomowym. Dzięki temu zapraszano go na spotkania »WZZ Wybrzeża«, chociaż nigdy nie uzyskał znaczącej pozycji i był ra­czej traktowany z przymrużeniem oka jako zapaleniec, który ma własne ambicje, ale nie ma zbyt wielkiego doświadczenia i rozeznania w sprawach działalności związko­wej. Poparcie przez L. Wałęsę stanowiska B. Borusewicza wynikało stąd, iż L. Wałę­sa zawsze był w konflikcie z K. Szołochem jako konkurencyjnym przewodniczącym Komitetu Strajkowego z 1970 r."47.

Szczególna niechęć do Kazimierza Szołocha była cechąwyróżniającąL. Wałęsę od innych działaczy 'WTIL. Jest faktem, że i bohater Grudnia '70 - K. Szołoch, lekceważąco odnosił się do L. Wałęsy48. Publicznie kwestionował bowiem jego bohaterstwo w Grud­niu '70, chociażby opowiadając o pojawieniu się Wałęsy w oknie KM MO w Gdańsku w dniu 15 grudnia 1970 r., jego bliskich kontaktach z dyrekcją Stoczni Gdańskiej oraz o pogrudniowej „karierze" związkowej i spotkaniu z Edwardem Gierkiem 25 stycznia 1971 r.49Trudno określić, jaki wpływ na stosunek Wałęsy do Szołocha miała przeszłość związana z działalnością TW ps. „Bolek" i fakt, że ten donosił właśnie na Szołocha50. Wydaje się, że tego typu przeszłość odcisnęła swe piętno na późniejszych relacjach. Zdaniem K. Szołocha, w okresie WZZ trudno było ukryć fakty związane z Grudniem '70. Zbyt wiele osób ze Stoczni Gdańskiej pamiętało tamte dni i wypowiadało się krytycznie

czas opuścił Trójmiasto i przebywał przez mniej więcej miesiąc w Krakowie. Po powrocie do Gdańska K. Wyszkowski zajął się wydawaniem książek (m.in. dzieł Witolda Gombrowicza) i ich kolportażem. Wiele czasu spędzał w podróżach - do Olsztyna, Warszawy, Krakowa i Wrocławia - choć na stałe mieszkał w dalszym ciągu w Gdańsku. Osłabiło to jego zaangażowanie w WZZ.

47      IPN Gd 116/2, t. 2, Protokół przesłuchania świadka E. Myszka, Gdańsk, 23 IV 1982, k. 151-152.
E. My szk zeznawał w gdańskiej SB w związku z przygotowywanym w stanie wojennym procesem działaczy
KSS KOR, do którego zresztą nigdy nie doszło.

48      K. Szołoch miał opinię osoby o trudnym charakterze. Por. P. Zaremba, Młodopolacy. Historia Ruchu
Młodej Polski,
Gdańsk 2000, s. 161.

49      Por.: IPN 00328/664, t. 4, Informacja operacyjna TW ps. „Marek Walicki" [Bernard Koleśnik], przyjął
ppor. A. Anklewicz, Warszawa, 12 II 1981, k. 16-17; R. Rheinauer, Piąć minut chwały, „Bimdesstrasse i";
1996, nr 8-9, s. 77-82. Zob. także biogram K. Szołocha w aneksie źródłowym nr 69.

50      Zob.: rozdział Rekonstrukcja działalności TW ps. „Bolek" (1970—1976) oraz aneks źródłowy nr 69.

90


na temat L. Wałęsy51. W 1979 r. Szołoch był też świadkiem niecodziennego wyznania L. Wałęsy wobec kilku działaczy WZZ: „Wałęsa przyznał się do współpracy z bezpie­ką. Powiedział: »Po grudniu siedemdziesiątego współpracowałem z cywilną milicją«. Gwiazda na to: »Powiedz Lechu otwarcie: ze służbąbezpieczeństwa«"52.

To świadectwo K. Szołocha potwierdza również inny działacz WZZ - Leszek Zbo-rowski: „Na jednym ze spotkań w mieszkaniu Joanny i Andrzeja Gwiazdów Wałęsa poruszył temat Grudnia '70. Wyznał niespodziewanie, że podczas zatrzymania przez SB krótko po tragicznych wypadkach identyfikował na pokazywanych mu zdjęciach i filmach stoczniowych kolegów. To wyznanie było szokiem nawet dla tych, którzy już wcześniej odnosili się do niego z pewną rezerwą. Zapytany, dlaczego to robił, odrzekł, że kiedy go przesłuchiwano, jeden z esbeków podprowadził go do okna wychodzącego na dziedziniec budynku bezpieki. Miała się tam znajdować ogromna liczba ludzi i sprzę­tu z przeznaczeniem do tłumienia ulicznych manifestacji. Wałęsa powiedział, że zrobiło to na nim ogromne wrażenie. Doszedł do wniosku, że dalszy opór nie ma sensu. Cała ta wypowiedź została zarejestrowana na taśmie magnetofonowej i wywołała niezwykłe po­ruszenie w grupie. To wyznanie dotyczące jego współpracy z SB w tamtym okresie było pierwszym, ale nie jedynym, jakiego Wałęsa dokonał wobec WZZ-towskich kolegów. Cała ta sprawa była tematem rozmów w grupie jeszcze przez kilka miesięcy. Z czasem on sam zmieniał wielokrotnie wersje okoliczności jego zatrzymania w tamtym czasie. Próbując złagodzić reakcje po swoim oświadczeniu dotyczącym współpracy z bezpieką, opowiadał na przykład, że podczas jego zatrzymania w czasie grudniowych wypadków, chodząc od pokoju do pokoju w siedzibie gdańskiej bezpieki, próbował przekonywać oficerów SB do łagodnego traktowania zatrzymanych. Jak absurdalne są to opowieści, wie każdy, kto posiada chociażby minimalną wiedzę o tamtych czasach"53.

51          Odnotowała to również SB. Por. IPN Gd 003/16, t. 11, Informacja TWps. „Kolega"..., k. 396; IPN
Gd 003/16, t. 11, Informacja TWps. „Kolega"..., k. 419.

52      R. Rheinauer,P/ęćnj/mrt...,s. 81.Zob. także reportaż historyczny Grzegorza BrawiaPlusy dodatnie-plusy
ujemne... Wyznanie L. Wałęsy o kontaktach z SB po Grudniu '70 miało też zostać utrwalone na taśmie
magnetofonowej podczas jednego ze spotkań WZZ. Jednak kaseta ta zaginęła. W nieopublikowanych
dotąd drukiem wspomnieniach Joanny i Andrzeja Gwiazdów (POZA UKŁADEM. Od antykomunizmu do
antyglobalizmu,
mps w zbiorach autorów) znajdujemy interesujący fragment odnoszący się do tej kwestii:
„W 1979 r. przed rocznicą Grudnia '70 dyskutowaliśmy w dużej grupie robotników na temat, czy strajk
w 1970 r. był prowokowany. Wnioski były bardzo ciekawe. — Jeśli załoga nie chce strajkować, nikt ludzi do
strajku nie namówi ani strajku nie sprowokuje. Kiedy jest powód do strajku i ludzie przestają się bać, strajk
może wywołać każdy, kto pierwszy krzyknie - Stajemy! Nie jest istotne, czy będzie to uczciwy człowiek,
czy prowokator, ważne jest, kto strajk przejmie i jak go poprowadzi. Po tej dyskusji mieliśmy już pewność,
że ludzie WZZ-tów są przygotowani do strajku. To spotkanie zapisało się w naszej pamięci również z innego
powodu. Wówczas Wałęsa przyznał się, że już po spaleniu Komitetu w siedzibie SB przy ulicy Okopowej
identyfikował kolegów na zdjęciach i taśmach filmowych. Nie wierzyliśmy własnym uszom. Powiedział,
że władza, żeby rządzić musi wiedzieć. Potem się zmitygował, tłumaczył, że był młody, przestraszony i że
więcej nie będzie. Spotkanie było nagrywane na magnetofon. Taśmę pożyczyliśmy Borusewiczowi, który
w tym spotkaniu nie uczestniczył. Nigdy do nas nie wróciła, a Borusewicz zaprzeczał, że było na niej przy­
znanie się Wałęsy do rozpoznawania kolegów". Rozmowę z L. Wałęsą na temat Grudnia '70 w mieszkaniu
Gwiazdów wspomina także Bogdan Lis, nie podaje przy tym żadnych szczegółów. Zob. Lech Wałęsa. Bilans
dwu dekad...

53       L. Zborowski, „Solidarność" to nie Wałęsa. Wspomnienia o Wielkim Strajku..., s. 167—168 (zob. aneks
źródłowy nr 53). Zob. także film dokumentalny J. Zalewskiego: Słowa prawdy, Studio Filmowe Dr Watkins,
2006, w którym znajdujemy również relację Andrzeja Bulca na ten sam temat.

91


Także i Anna Walentynowicz zapamiętała tę sytuację. W swoich pamiętnikach w ten sposób o tym opowiedziała: „Kiedyś - chcąc chyba uwiarygodnić swojąpierwszoplano-wąrolę w wydarzeniach grudniowych - [L. Wałęsa] wygadał się, że w styczniu 1971 r. był wzywany na przesłuchanie, aby -jako »prowodyr« strajku - rozpoznać na filmie znane sobie twarze uczestników zajść ulicznych. Na słowa Joanny Gwiazdowej: -Aha, to już wiemy, skąd tyle aresztowań w 1971 roku, to ty wyświadczyłeś nam tę niedź­wiedzią przysługę - odpowiedział: - Głupia jesteś! To też są ludzie, z którymi trzeba pracować. - Chciał nam chyba wmówić, że wśród przesłuchujących go milicjantów prowadził agitację polityczną"54.

Również w dokumentach SB znajdujemy pośrednie potwierdzenie przywołanych powyżej świadectw. W1981 r. SB odnotowała jedno z wystąpień Anny Walentynowicz, która powołując się na relację samego L. Wałęsy, miała powiedzieć: „współpracował z milicja, bo według jego opowiadania, mówił, że chodził na milicje i tam mu wyświet­lali film z Grudnia filmowany przez milicje i on na tym filmie rozpoznał ludzi. Joanna (Duda-Gwiazda) mu się zapytała- po co, odpowiedział - ty nic nie rozumiesz, to jest polityka [podkreślenia w oryginale]"55.

Od czasu zwolnienia z „Elektromontażu" bezrobotny L. Wałęsa przeszedł na utrzy­manie WZZ i KOR56. W związku z kolportażem ulotek przez Wałęsę i jego zaangażo­waniem w akcję bojkotu wyborów do Sejmu PRL, w marcu 1980 r. ponownie dokonano przeszukania jego mieszkania przy ulicy Wrzosy57. Natomiast w maju 1980 r. L. Wałęsa zaangażował się w akcję protestacyjnąprzeciwko uwięzieniu Dariusza Kobzdeja z RMP i Tadeusza Szczudłowskiego z ROPCiO. Po manifestacji trzeciomajowej pod pomnikiem Jana III Sobieskiego w Gdańsku, w której aktywnie uczestniczył L. Wałęsa58, pobito, zatrzymano i osadzono w areszcie D. Kobzdeja i T. Szczudłowskiego. W błyskawicznym tempie, bo już 5 maja 1980 r., pod zarzutem zorganizowania nielegalnej manifestacji, „tamowania ruchu i zakłócania porządku publicznego" Kolegium ds. Wykroczeń na rozprawie zorganizowanej w siedzibie prezydenta Gdańska („przez co uniknięto zakłó­cenia porządku") skazało obu na trzy miesiące aresztu59. Począwszy od 5 maja 1980 r., działacze RMP, wspólnie z WZZ Wybrzeża reprezentowanymi głównie przez L. Wałęsę, zorganizowali w kościele Mariackim w Gdańsku modlitwy w intencji uwolnienia więź-

54      A. Walentynowicz, A. Baszanowska, Cień przyszłości, Kraków 2005, s. 61.

55      IPN 0364/127, t. 1, Meldunek operacyjny mjr. R. Łubińskiego dotyczący wypowiedzi A. Walentynowicz,
Gdańsk, 19 VI 1981, k. 50 (zob. aneks źródłowy nr 23).

56      E. Szczesiak, Borusewicz. Jak runął mur..., s. 92—93 (tam również fotokopie zachowanych przez
B. Borusewicza dokumentów dotyczących finansowania L. Wałęsy w 1980 r); IPN Gd 00201/48, t. 4,
Analiza sprawy operacyjnego rozpracowania krypt. „Bolek"..., k. 41. W niesienie pomocy materialnej dla
L. Wałęsy i jego rodziny zaangażowała się wówczas m.in. Anna Walentynowicz, która nie tylko zbierała
dla niego pieniądze, ale również nosiła mu paczki. Zob. T. Jastrun, Życie Anny Walentynowicz, Warszawa
1985, s. 23.

57      Zob. IPN Gd 286/1, t. 2, Pisma ppłk. Z. Ringa do Prokuratury Rejonowej w Gdańsku z 20 III 1980 r.
i 25 III 1980 r.,k. 107, 120.

58      Zob. zdjęcia operacyjne SB, na których widoczny jest L. Wałęsa niosący transparent podczas manifestacji
w dniu 3 V 1980 r.: IPN Gd 112/53.

59      IPN 0716/216, t. 2, Informacja nr 10/80 insp. A. Pawłowskiej o rozprawie przed Kolegium ds. Wykroczeń
5 V 1980 r., Warszawa, 6 V 1980, k. 72; IPN 0716/216, t. 2, Notatka dotycząca D. Kobzdeja, Warszawa,
7V1980,k. 73-75.

92


niów politycznych60. Wałęsa w dalszym ciągu angażował się także w akcje kolportażo­we WZZ. Było to przyczyną kilku jego zatrzymań na 48 godzin (19-21 marca 1980 r., 25-27 marca 1980 r., 31 lipca- 2 sierpnia 1980 r.)61. W czasie pobytów w komisariatach i komendzie MO L. Wałęsa notorycznie odmawiał złożenia podpisu na jakichkolwiek okazywanych mu dokumentach (np. protokołach przesłuchań) i uchylał się od odpo­wiedzi na pytania stawiane przez funkcjonariuszy SB i MO62. Dlatego po kilku latach mógł oświadczyć podczas rozmowy w Naczelnej Prokuraturze Wojskowej: „od 4 lat, nic nie podpisywałem"63.

W sierpniu 1980 r., pod wpływem informacji o wyrzuceniu Anny Walentynowicz z pracy64, w środowisku WZZ zapadła decyzja o rozpoczęciu strajku w Stoczni Gdańskiej im. Lenina. „Powiedziałem im, że jeśli nie obronimy Walentynowicz, oni będą następ­ni" - wspomina Bogdan Borusewicz swoją rozmowę z młodymi działaczami WZZ ze stoczni65. Rozmawiał w tym czasie także z L. Wałęsą. Chodziło o to, by wsparł strajk od pierwszej chwili (a potem nim pokierował), przedostając się rano na teren stoczni. „Nie był nastawiony entuzjastycznie - pisał B. Borusewicz - Powiedział, że w zasadzie tak, ale ma małe dziecko, niedługo chrzciny. Wolałby, żebym przesunął termin. Poleciłem [Ludwikowi] Prądzyńskiemu66, żeby przed strajkiem co najmniej dwa razy odwiedził Wałęsę i go przekonywał"67. W dniu wybuchu strajku - 14 sierpnia 1980 r., L. Wałęsa spóźnił się kilka godzin. Nie przyszedł rano do stoczni, tak jak było to ustalone68 z Bo-

60      P. Zaremba, op. cit., s. 153—161. Na ten temat zob. także sprawozdania Wydziału IV KWMO w Gdańsku
z tego okresu: IPN 0713/184, t. 2.

61          IPN Gd 003/166, t. 10, Szyfrogram Wydziału III „A" KW MO w Gdańsku do Wydziału III Departamen­
tu III „A" MSW w Warszawie z informacją na temat zatrzymań A. Walentynowicz i L. Wałęsy w okresie
1978-1980, Gdańsk, 2 XII 1980, k. 35. Zob. także na ten temat APG, KW PZPR, 19039, płk. W. Jaworski,
Informacja dot. negatywnych wypowiedzi lub stanowisk niektórych członków MKZ NSZZ„ Solidarność ",
Gdańsk, 2X111980, bps.

62      Por.: IPN Gd 286/8, Protokół przesłuchania świadka L. Wałęsy przez kpt. A. Hodysza, 20 III 1980,
k. 25-26; IPN Gd 286/8, Notatka służbowa z zatrzymania L. Wałęsy w dniu 31 VII 1980 r., Gdańsk, 31 VII
1980, k. 32-33. Zob. także na stronie internetowej L. Wałęsy: http://www.mojageneracja.pl/1980/0_0_l_3
(zob. na tej samej stronie kolejne fotokopie dokumentów).

63       S. Cenckiewicz, G. Majchrzak, „Chcemy Panu pomóc". Zapis rozmowy przewodniczącego NSZZ „So­
lidarność" Lecha Wałęsy z szefem Oddziału VNaczelnej Prokuratury Wojskowej płk. Bolesławem Klisiem
i dyrektorem Biura Śledczego MSW płk. Hipolitem Starszakiem przeprowadzonej w dniu 14 listopada 1982 r.,
„Arcana", 2006, nr 70-71, s. 143 (zob. także aneks źródłowy nr 22).

64      Ostatecznie A. Walentynowicz została wyrzucona z pracy w Stoczni Gdańskiej w dniu 7 VIII 1980 r.
Zob.: A. Walentynowicz, A. Baszanowska, op. cit, s. 67; T. Jastrun, op. cit., s. 26—27.

65       E. Szczesiak, Borusewicz. Jak runął mur..., s. 118. Bogdan Borusewicz indywidualnie podjął decyzję
o zorganizowaniu strajku w Stoczni Gdańskiej (ibidem, s. 118-120; Major Bąbel miał rację, z B. Boruse-
wiczem rozmawiająP. Głuchowski, M. Sterlingow i M. Wąs, „Gazeta Wyborcza", 7
II 2005). A. Gwiazda
również twierdzi, że „największy udział w przygotowaniu Sierpnia miał Borusewicz". Por. L. Wałęsa,
op. cit., s. 114. Zob. także: Jak rozpoczął się strajk, „Solidarność. Strajkowy Biuletyn Informacyjny", 30 VIII
1980; K. Wyszkowski, Człowiek rodzi się i żyje, „Tygodnik Solidarność", 14 VIII 1981 (reportaż i rozmowy
z J. Borowczakiem, B. Felskim i L. Prądzyńskim); K. Madoń-Mitzner, Dni Solidarności, „Karta", 2000,
nr 30, s. 4-5.

66      W publicystyce i literaturze przedmiotu stosuje się także inny zapis nazwiska Ludwika Prądzyńskiego
- „Prondzyński".

67       E. Szczesiak, Borusewicz. Jak runął mur..., s. 121.

68       Mimo to nawet w literaturze popularnonaukowej pojawiają się opinie, że w dniu 14 VIII 1980 r. „wszystko
poszło zgodnie z planem". Por. J. Skórzyński, Od Solidarności do wolności, Warszawa 2005, s. 26.

93


rusewiczem i stoczniowcami - Jerzym Borowczakiem, Bogdanem Felskim i Ludwikiem Prądzyńskim. „Myślę, że się wahał - dywagował B. Borusewicz - Wiedział, że ma ob­stawę, więc pewnie zastanawiał się, czy go zatrzymają. Zdaje się, że jechał z domu, cho­ciaż radziłem mu, żeby wcześniej się ukrył. Ci chłopcy mieli do niego pretensje, że się spóźnił. Bo im się to już zaczęło rozsypywać. Nie ustalałem, dlaczego się spóźnił"69.

Mimo iż L. Wałęsa wielokrotnie wracał do okoliczności, w jakich pojawił się spóź­niony na terenie stoczni 14 sierpnia 1980 r., wciąż pojawiają się kontrowersje z tym związane, a pod adresem samego Wałęsy kierowane są różne oskarżenia70. L. Wałęsa podaje różne powody swojego spóźnienia, jak i czas przybycia w okolice stoczni. Wy­znał swego czasu: „Do dziś nie wiem, co spowodowało, że spóźniłem się 2 czy 3 godzi­ny"71. Innym razem powiedział: „Tymczasem ja, nie pamiętam już dlaczego, spóźniłem

69      E. Szczesiak, Borusewicz. Jak runął mur..., s. 121-122; Major Bąbel... Słowa B. Borusewicza spotkały
się z gwałtowną reakcjąL. Wałęsy. W liście z 12
II2005 r. wysłanym drogą elektroniczną na dziesiątki czy
wręcz setki publicznych (m.in. na forum „Gazety Wyborczej") i prywatnych adresów (w tym do S. Cenc-
kiewicza) Wałęsa pisał (zachowano oryginalną pisownię): „Wyjaśniam Bogdanie. To nie było wahanie,
to było zdawanie sobie sprawy, że nie będzie odwrotu w moim przypadku, po doświadczeniach z 1970 r.
i późniejszych akcjach SB musiało by mnie zabić i że to ja będę musiał być całkowicie oddany bez cienia
zwątpienia, a tak naprawdę na nikogo nie będę mógł liczyć, nie będzie czasu na konsultacje, demokracje.
Mało kto wytrzyma psychicznie i to było wewnętrzne pytanie do mnie sam do siebie, czy to już ten czas,
czy nie za wcześnie, na ten bój. Twoje doświadczenie teoretyka różniło się od mojego praktyka tym, że
trzeba to wykonać fizycznie przy mało przewidywalnych sytuacjach, zawsze być szybszy, zawsze mieć
argumenty, leprze od przeciwnika na każdy możliwy temat i okoliczność, a po przeciwnej stronie sztaby
ludzi w układzie międzynarodowym psycholodzy, analizy, planowane zagrywki, jak pamiętasz, różne,
o konsultacjach u nas n nie mogło być mowy, a wasze zachowania, łapanie za ręce, pretensje, podkładanie
nogi, dywersja od środka, próba strucia, potem próba porwania przez Gwiazdową z okrzykiem do tłumu
uważajcie to agent SB i ja to wszystko zniosłem, już nie wspomnę o podsłuchach, agentach. Ile razy ty sam
stawałeś przeciw, utrudniałeś mi działanie, sprzeciwiałeś się trafnym jak dziś widzisz moim propozycją,
a było trochę tego, ja ci zapominam i nie wyciągam więc zastanów się nad Twoim kompleksem Wałęsa
minimum nie posuwaj się do kłamstw. Czy Ty pomyślałeś że gdybym próbował zgodnie z ustaleniami
dojść do stoczni musiałbym być zatrzymany przez SB profilaktycznie, że jedyna możliwość dojścia była
właśnie trafić na dobry moment sprawdź papiery SB od pierwszego ruchu zdobyłem przewagę nad SB.
Ja myślałem że po czasie, po faktach i osiągnięciach koledzy moi przeproszą mnie za wiele kłopotów,
pomówień i podziękują za wspaniałe jednoosobowe całościowe pokierowanie walką do zwycięstwa. Ni­
gdy nie myślałem że tak mali okażą się tak wspaniali w walce. [...] Kazałeś opisać mi grudzień 1970 rok,
ja to zrobiłem dość szczegółowo i że to trafiło od Ciebie do SB czy wiesz że z tych opisów w wspaniale
pasujących zrobiono donosy Bolka. Poczuj się trochę poza kompleksem i stań po stronie prawdy i nie
opowiadaj kłamstw, bo zmusisz mnie do reakcji, wyciągnięcia świadków, faktów i dowodów. O mnie
możesz być spokojny ja całkowicie oddałem się walce, miałem wybitne szczęście i nie zrobiłem niczego
czego można by się wstydzić żadnej wredoty, żadnej bezsensownej złośliwości, czy nieuczciwości, a już
pomysł w współpracy z SB nie powinien mieścić się nikomu w głowie. 1970 r. rozegrałem jak potrafiłem
najlepiej SB się nie dałem i gdybym miał powtórzyć w tych samych warunkach zrobiłbym tak samo. Wa­
runki dyktują możliwości. [...] Ja kierowałem całością walki do zwycięstwa, czasami bardzo ułatwiałeś
robotę SB nie chciej bym musiał Ci udowadniać. Widzisz ja nie atakuję po naszej stronie, ALE BRONIĆ
CZĘSTO PRAWDY będę musiał. Pozdrawiam LW [wyróżnienie w oryginale]".

70        Chodzi przede wszystkim o zarzuty formułowane przez A. Walentynowicz, która od kilku lat powtarza,
że L. Wałęsa został dowieziony na teren stoczni wojskową motorówką. Taka wersja wydarzeń nie znajduje
potwierdzenia w dostępnych źródłach historycznych. Por. A. Walentynowicz, Moja Solidarność, Wrocław
2007, s. 24, 28. Zob. także M. Laskiewicz, Jak komuniści w Polsce oszukali naród i Zachód. Lech Wałęsa
przez płot nie przeskoczył, Londyn 2005.

71         Palec Boży i czarna robota. Z Lechem Wałęsą, Tadeuszem Mazowieckim i Karolem Modzelewskim
rozmawia Piotr Mucharski, „Tygodnik Powszechny", 4 IX 2005.

94


się dwie godziny i mogłem wejść do stoczni"72. Przy kolejnej okazji w odpowiedzi na pytanie, dlaczego się spóźnił, mówił w ten sposób: „No... dwie godziny się spóźniłem, z jakichś błahych powodów, dziecko mi się urodziło czy coś takiego (śmiech)"73. Kiedy indziej podał: „Gdybym próbował przyjść o szóstej, w żadnym wypadku bym się do stoczni nie dostał, bo już miałem na stałe inwigilację. Natomiast kiedy się spóźniłem stocznia rozpoczęła strajk. Skomplikowałem bezpiece zadanie, co zrobić z Wałęsą. [...] Gdańsk (lokalny PZPR i SB) bał się podjąć decyzji. I ja w tym zamieszaniu, udało mi się przeskoczyć przez płot. Decyzja zapadła, dokładnie pisze »Wałęsa jest już na pło­cie, dziękuję, niewykonalna«"74.

Rzeczywiście - straż stoczniowa o godz. 6.00 najpewniej nie wpuściłaby osoby bez przepustki na teren stoczni. Zastanawia jednak coś innego. Według raportu Wydziału „B" KW MO w Gdańsku z obserwacji bram stoczniowych (nr 2 i 3) 14 sierpnia już „około godz. 8.00 brama wjazdowa do stoczni została zamknięta, a w jej pobliżu pojawiła się grupka około 15 stoczniowców ubranych w kombinezony i kaski. Grupa ta wpuszczała wchodzące osoby, natomiast blokowała wyjście na zewnątrz. [...] Podobną sytuację stwierdzono przy bramie nr 3 Stoczni Gdańskiej im. Lenina"75. Według różnych relacji, L. Wałęsa pojawił się na terenie stoczni około godz. 10.00 lub nawet później76.

Nie kwestionując faktu przedostania się L. Wałęsy przez ogrodzenie na teren stoczni 14 sierpnia, pragniemy zwrócić uwagę na pewne sprzeczności zawarte na kartachDrog/ nadziei. W swoim pamiętniku L. Wałęsa napisał: „Pamiętam, że wysiadłem na przy­stanku pod stocznią, ale nie kierowałem się w stronę bramy, nie miałem przepustki. [...] Przeszedłem obok szkoły podstawowej, gdzieś na odcinku między dwiema bramami jest z boku taka mała uliczka, tam zaszedłem i przeskoczyłem przez płot"77. Kilkadziesiąt

72      Można mnie zabić, ale nie pokonać. Z Lechem Wałęsą rozmawiają Bronisław Wildstein i Marcin Dzier-
żanowski, „Wprost", 4 IX 2005.

73       L. Wałęsa: Robili ze mnie esbeka. Przed laty L. Wałęsa tłumaczył swoje spóźnienie próbą zgubienia
esbeckiego „ogona". Zob. R. Boyes, Nagi prezydent. Życie polityczne Lecha Wałęsy, Londyn 1995, s. 65.

74      Wypowiedź L. Wałęsy dla Radia TOK FM w dniu 26 VIII 2005 r.

75       IPN Gd 0046/364, t. 1, Komunikat z przeprowadzonej obserwacji obiektu krypt. „Brama " w dniu 14 VIII
1980 r. od godz. 7.00 do godz. 6.00 dnia 15 VIII 1980, k. 89.

76      Powołując się na słowa Jerzego Borowczaka, dziennikarze „Gazety Wyborczej" tak opisywali poranek
14 VIII 1980 r.: „Jest już prawie godzina 11, ludzie zaczynają się łamać. W tym momencie od strony bramy
biegnie Lech Wałęsa. Zziajany, wskakuje na koparkę. Pierwsze słowa kieruje do Gniecha: »Panie dyrektorze,
a mnie pan pamięta? Byłem pana pracownikiem, zwolnionym w 1976 roku!«". M. Wąs, M. Sterlingow,
Strajk—dzień pierwszy: W obronie pani Ani, „Gazeta Wyborcza", 6 VIII 2005. Zob. także udem, Borowczak
Jerzy, Prądzyński Ludwik, Felski Bogdan,
„Gazeta Wyborcza", 6 VIII 2005. Ludwik Prądzyński: „Wpół do
dziesiątej pochód dotarł do bramy nr 2, odśpiewaliśmy hymn, uczciliśmy minutą ciszy poległych stoczniow­
ców. Weszliśmy na koparkę. I na niej Jurek Borowczak zapisał 16 osób do Komitetu Strajkowego. Dyrektor,
który także wszedł na koparkę, powiedział: »macie już wybrany Komitet Strajkowy, to chodźcie do mnie,
a wy - zwrócił się do zgromadzonych - idźcie do pracy«. Rozległy się gwizdy. I wtedy Wałęsa wdrapał się
na koparkę i powiedział te słynne już słowa: »Pamięta mnie pan?«, »Tak« - odpowiedział dyrektor. Lechu
zapytał: »Mam mandat zaufania załogi?«. Wszyscy ryknęli: »Tak!«. Lechu jeszcze ostro rugał dyrektora,
pytał, za co go zwolnił. W końcu powiedział: »Zakładamy strajk okupacyjny«". Por. Alina krzyczała, kobiety
waliły torebkami. Z Ludwikiem Prądzyńskim, jednym z trzech robotników, którzy w sierpniu 1980 r. zorga­
nizowali strajk w Stoczni Gdańskiej rozmawia Barbara Madajczyk-Krasowska,
„Tygodnik Solidarność",
31 VIII 2007. Zob. także: A. Brzeziecki, K. Burnetko, J. Skoczyłaś, op. cit., s. 66; J. Kurski, Lech-życie
w starciu, „Gazeta Wyborcza", 26 VIII 2005.

77       L. Wałęsa, Droga nadziei, s. 37.

95


stron dalej znajdujemy nieco inną wersję: „Na strajk zajechałem tramwajem. Sam. Przeważnie w decydujących momentach człowiek jest sam. Miałem trochę czasu. Przez głowę przelatywały mi różne myśli. Dlaczego mnie nie zatrzymują? Widziałem wokół siebie tych charakterystycznych cywilów. Byli tuż obok, wystarczyłby byle jaki pretekst. Przecież stocznia stała już od szóstej rano, więc teraz, około ósmej, mająwszystko jak na dłoni. [...] Wsiadłem do tramwaju. Długajazda, ze Stogówpod stocznię jedzie się dobre 35 minut. Przez ten czas nabierałem podejrzeń. Obstawę miałem szczelną, widziałem ich w samochodzie, byłem dobrze pilnowany. Więc musi im to być chyba na rękę? Co planują? Czy liczą na zmiany, naszym kosztem, na których sami coś zyskają? [...] Wysiadłem pod stocznią i ruszyłem w stronę bramy. [...] Przy drugiej bramie już się kotłowało, ale straż uważnie sprawdzała przepustki, a ja od lat nie miałem wstępu na stocznię. Skręciłem na prawo, w stronę pierwszej bramy i tam, między dwiema bramami, koło szkoły, jest gdzieś z boku taka mała uliczka, tam zaszedłem i przeskoczyłem przez mur. Teraz wszystko za­leżało ode mnie"78.

W powyższych opisach warto zwrócić uwagę na dwie sprzeczności. Pierwsza dotyczy okoliczności pojawienia się w okolicy stoczni, czyli dojścia bądź ominięcia bramy stoczniowej („nie kierowałem się w stronę bramy" oraz „ruszyłem w stronę bramy"), druga natomiast, poważniejsza, odnosi się w zasadzie do miejsca, z które­go L. Wałęsa miał się przedostać na teren stoczni („przeskoczyłem przez płot" oraz „przeskoczyłem przez mur"). Dla mieszkańca Gdańska jest oczywiste, że rozróżnienie pomiędzy płotem a murem w kontekście ogrodzenia okalającego Stocznię Gdańską jest bardzo istotne, gdyż w 1980 r. nie było ono (i nawet dzisiaj nie jest) jednolite

-   w jednym miejscu jest to zwykły druciany lub blaszany płot, w innym zaś wyso­
ki na około 3,5 metra ceglany mur, w praktyce niemożliwy do sforsowania nawet
przez sprawnego mężczyznę bez pomocy osób trzecich79. A zatem od odpowiedzi
na pytanie, czy w sierpniu 1980 r. L. Wałęsa przedostał się na teren stoczni przez
płot czy przez mur, zależy odpowiedź dotycząca miejsca, w którym do tego miało
dojść. W Drodze nadziei pojawiają się tak charakterystyczne elementy, jak „szkoła
podstawowa" czy „mała uliczka" „między dwiema bramami", które wskazują, że
miejscem przedostania się na teren stoczni była okolica bramy nr 1 od strony ulicy
Wałowej. Jednak w tym miejscu - jak wspomnieliśmy - zamiast płotu jest wysoki
mur, którego w pojedynkę L. Wałęsa, ani nikt inny, nie byłby w stanie przeskoczyć.
Mimo to wersję Wałęsy potwierdza często przywoływany przez niego na świadka były
funkcjonariusz Wydziału „B" KW MO w Gdańsku Krzysztof Adamski80, który już
w 1990 r. zaświadczył, że ten historyczny „skok" miał miejsce „przy bramie nr 1, tej
bliżej gazowni, bo poszedł ulicą Wałową i tam skręcił, także przechodził przez płot

-   przy bramie nr I"81. Dodatkowo K. Adamski uprawdopodabnia wersję L. Wałęsy

78          Ibidem, s. 116-117, 120.

79          M. Laskiewicz, op. cit, s. 40.

80         Krzysztof Adamski (ur. 1952 r.) w latach 1974-1988 pracował w Wydziale „B" KWMO/WUSW
w Gdańsku. Por. IPN Gd 214/2347, Akta osobowe K. Adamskiego.

81          Z drugiej strony barykady (1). Przydział służbowy: Lech Wałęsa, ze st. chór. Krzysztofem Adamskim,
funkcjonariuszem b. SB rozmawia Adam Kinaszewski, „Gazeta Gdańska", 14-15 VIII 1990.

96


informacją, że „przy płocie oczekiwali już na niego robotnicy"82. Problem w tym, że nie ma tam płotu, a jest ceglany mur i nie wiadomo, czy owi robotnicy czekali na niego przed murem, żeby mu pomóc wejść na teren stoczni, czy już na terenie zakładu, ale wówczas pozostaje pytanie, w jaki sposób Wałęsa pokonał to ogrodzenie.

Jednak z relacji wielu świadków - zwłaszcza tych przychylnych L. Wałęsie - wynika, że wszedł do stoczni z zupełnie innej strony. Przykładowo, zdaniem Jerzego Borowcza-ka, przeszedł przez ogrodzenie od strony tzw. bramy kolejowej przy ulicy Robotniczej (czyli pomiędzy bramą nr 2 i 3), gdzie przylegają do siebie około dwumetrowe, łatwe do pokonania, obite blachą ogrodzenie i mur. „Potem zacząłem wybierać komitet straj­kowy - wspominał J. Borowczak - Trochę to trwało i już kończyły mi się koncepcje. Dyrektor [Klemens] Gniech powiedział wtedy: »Komitet już macie, ja sobie tu z nimi pogadam, a wy idźcie do roboty na wydziały«. Myślałem, że już po strajku, że nas za­łatwił, cwaniak jeden. I wtedy z tej koparki zobaczyłem, jak od bramy kolejowej bie­gnie Lechu. Cały zziajany wpadł na koparkę, złapał mikrofon i krzyknął: »A mnie pan poznaje!?«"83. Podobnie twierdzi Henryk Jagielski, który również widział L. Wałęsę idącego od strony bramy kolejowej84. Z kolei L. Prądzyński poproszony o wskazanie miejsca, skąd wszedł do stoczni Wałęsa, odpowiedział jeszcze inaczej: „Przyszedł od bramy nr 2, ja go widziałem, bo stałem z przodu. Schodziłem z koparki, a on wcho­dził"85. W jeszcze innej wersji jest mowa o tym, że L. Wałęsa „przedostał się do stocz­ni przez dziurę w płocie", co również wskazywałoby na rejon bramy kolejowej, obok której do dzisiaj widoczne jest miejsce po zaspawanym otworze w płocie86.

82        Ibidem. Niestety, do tej pory osoby, które pomagały L. Wałęsie w „skoku przez płot", nie są znane z na­
zwiska. Co ciekawe, w innym wywiadzie K. Adamski mówił o bierności SB w momencie przechodzenia
L. Wałęsy przez stoczniowe ogrodzenie: „Po prostu odpuściliśmy i patrzyliśmy, jak Wałęsa wchodzi do
stoczni". Piętnastu na jednego, rozmowa Joanny Kluzik z Krzysztofem Adamskim, byłym funkcjonariuszem
gdańskiej Służby Bezpieczeństwa, „Tygodnik Solidarność", 16 VIII 1991.

83       Red., „A mnie pan poznaje!? " Czyli trzech stoczniowców i Lechu, „Gazeta Wyborcza", 6II2005; M. Wąs,
M. Sterlingow, Strajk: Stocznia w naszych rękach, „Gazeta Wyborcza", 20 VI2005. Zob. także Z. Branach,
Mit ojców założycieli. Agonia komunizmu rozpoczęła się w Gdańsku, Bydgoszcz 2005, s. 83.

84        Podczas wystąpienia na konferencji IPN poświęconej dwudziestej piątej rocznicy powstania WZZ Hen­
ryk Jagielski powiedział: „Więc przyleciał do mnie jeden, nie będę mówił, kto to przyleciał, ale jak zajdzie
potrzeba, to proszę bardzo, że jest Lechu Wałęsa — mówi — za bramą, ja mówię: »to weź go jakoś wpuść na
tą stocznię«, on mówi: »jak«, ja mówię: »nie wiem, zrób co chcesz«. Więc nie trwało to, kiedy już był ten
komitet uformowany, to było gdzieś przed dziesiątą, może dziewiątą, nie pamiętam w tej chwili, bo to już
jest też dwadzieścia parę lat. Przychodzi Lechu właśnie z tej strony od bramy, gdzie ten transformator był".
Cyt. za zapisem na taśmie magnetofonowej z drugiego dnia konferencji IPN na temat WZZ, Gdańsk, 10 X
2003 r, w zbiorach Oddziałowego Biura Edukacji Publicznej IPN w Gdańsku, zapis tekstu nieautoryzowany.
Zob. także: M. Sandecki, Spowiedź Wałęsy, „GazetaWyborcza" (Trójmiasto), 11-12 X 2003; A. Brzeziecki,
K. Burnetko, J. Skoczyłaś, op. cit., s. 251.

85       Alina krzyczała, kobiety waliły torebkami... Z okazji dwudziestej piątej rocznicy Sierpnia '80 jedna z ga­
zet Wybrzeża zamieściła interesującą rozmowę twórców strajku w Stoczni Gdańskiej na ten temat. Oto jej
fragment: „Bogdan Borusewicz: - Nigdy na ten temat [spóźnienia i skoku przez płot] nie rozmawialiśmy,
tak samo też Lecha nie pytałem, jak on przyszedł, skoczył, gdzie skoczył... Jerzy Borowczak: - Myśmy
z Felem akurat widzieli, gdzie biegł, nie? Bogdan Felski: — O ile mi wiadomo, to ta teza, że on przeskoczył
przez płot, jest prawdziwa. Ludwik Prądzyński: —Ja go wypatrywałem, gdzie on jest... J. Borowczak: —A ja
to nie?!? Tak chodziłem! B. Borusewicz: - To nigdy nie było dla mnie istotne. Jakbyśmy przegrali... O, to
bym wtedy robił śledztwo!". Trójka ze sternikiem. To oni w sierpniu 1980 roku rozpoczęli strajk w Stoczni
Gdańskiej,
notował T. Konopacki, „Magazyn Samorządu Województwa Pomorskiego", 2005, nr 7—8.

86      K. Jagiełło, Krzyż i kotwica, Paryż 1987, s. 86.

97


Okazuje się zatem, że mimo żyjących wielu bohaterów tamtych wydarzeń, ze względu na sprzeczności w relacjach i brak dokumentów, w dalszym ciągu nie sposób ustalić istotnych okoliczności, w jakich rodziło się jedno z najważniejszych wydarzeń w najnowszej historii Polski. Nawet na oficjalnej witrynie internetowej Instytutu Lecha Wałęsy, gdzie zamieszczono elektroniczną wersję jednej z poświęconych mu publi­kacji, możemy przeczytać opinię: „Były prezydent w zależności od nastroju zmienia nieco wersje tego, jak wszedł na teren stoczni"87. Jest faktem, że w wywiadzie Wałęsy udzielonym Orianie Fallaci w 1981 r. pojawia się jeszcze inna wersja skoku, tym razem przez bramę: „Wówczas przeskoczyłem przez bramę stoczni Lenina. [...] zleciłem, by w wypadku burdelu w stoczni natychmiast mnie powiadomiono. I kiedy otrzymałem wiadomość, zrozumiałem, że burdel rozpoczął się wcześniej, bo sytuacja dojrzała do tego, a więc musiałem dostać się do wewnątrz. Problem polegał na tym, że czterech panów, to jest czterech policjantów, śledziło mnie dniem i nocą. Posiałem ich, nie mó­wię, w jaki sposób, bo pewne pomysły zawsze mogą się przydać, dotarłem do stoczni i przeskoczyłem przez bramę. Przybyłem w rozstrzygającym momencie"88.

Warto dążyć do wyjaśnienia tej kwestii. Inaczej rodzić się będą kontrowersje i rewizjonistyczne hipotezy o „motorówce" Marynarki Wojennej, którą miał dojechać do stoczni późniejszy przywódca „Solidarności"89. Jednym z pierwszych, którzy zakwestionowali „skok przez płot" był Aleksander Kopeć - w okresie strajków sierpniowych 1980 r. minister przemysłu maszynowego i negocjator rządowy, później zaś wicepremier. Już w 1991 r. pisał, że podczas jego pobytu w Gdańsku w sierpniu 1980 r. „nieobce były pogłoski, że [L. Wałęsa] wpłynął tam kutrem patrolowym marynarki wojennej..."90. W jednym z wywiadów Kopeć połączył tę wersję z „zależ­nościami [Wałęsy] od SB": „Brałem bardzo czynny udział w rozwiązywaniu sporów społecznych i gaszeniu strajków. W latach 1980 [19]81 podpisałem blisko 50 umów i porozumień ze strajkującymi robotnikami, w tym także porozumienia rządowe z górnikami w Jastrzębiu. Wydaje się jednak, że był jeszcze inny rozgrywający. I nie był nim elektryk uwikłany w podejrzane zależności od SB, który rzekomo bez drabiny przeskakiwał 4-metrowej wysokości płoty"91. Czesław Kiszczak zapytany kiedyś o wiarygodność plotki na temat „dostarczenia w kontenerze" L. Wałęsy do stoczni w sierpniu 1980 r. zasłonił się tajemnicą państwową92. Warto w tym kontekś­cie przypomnieć, że „Gazeta Wyborcza" pośrednio kwestionowała autentyczność

87       R. Kamiński, Lech Wałęsa - droga do prezydentury, praca magisterska napisana w Instytucie Nauk
Politycznych i Dziennikarstwa Uniwersytetu im. A. Mickiewicza w Poznaniu pod kierunkiem profesora
K. Robakowskiego, Poznań 1999, s. 28 (dostępna na stronie Instytutu Lecha Wałęsy: http://www.ilw.org.
pl/publikacje.html). Autor tej pracy podaje też jeszcze inną wersję: „najprawdopodobniej sza jest wersja, że
[L. Wałęsa] skorzystał z małej, nieistniejącej już furtki w murze okalającym stocznię, pomiędzy bramami
nr 1 i nr 2" (ibidem).

88       Wywiad Oriany Fallaci z Lechem Wałęsą, „Fakty", 1981, nr 1, s. 9.

89       Bodaj po raz pierwszy wątpliwości w kwestii „skoku przez płot" w publikacji zasygnalizował Grzegorz
Nawrocki: Polak z Polakiem, s. 67-68.

90      A. Kopeć, Stracone szansę..., Warszawa 1991, s. 109.

91          Zawsze walczyłem o Polską, z Aleksandrem Kopciem — Honorowym Członkiem Zarządu Głównego
i b. długoletnim prezesem FSNT-NOT, ministrem i wicepremierem w latach PRL rozmawia Witold St. Mi-
chałowski, „Rurociągi", 2006, nr 2-3, s. 26.

92      A. Kępiński, Z. Kilar (współpraca), Kto jest kim w Polsce inaczej, cz. II, Warszawa 1986, s. 263-264.

98


„skoku", przytaczając słowa komendanta stoczniowej straży przemysłowej: „Tylko zjedna sprawą mam kłopot do dzisiaj. No, może nie kłopot, ale mi jakoś głupio. Komendantowi chodzi o miejsce, w którym Lech Wałęsa przeskoczył stoczniowy płot. - Ja tam nie wiem, gdzie Lechu skakał. On nie pokazywał, my nie pytaliśmy. A tu masz: akurat to najbardziej interesuje dziennikarzy - mówi. Jakieś 10 lat temu do stoczni przyjechała ekipa CNN. - Chodziłem z nimi kilka godzin. Zimno, wiaterek. Oni wszystkiego ciekawi, w każdy kąt zaglądali. Przemarzłem jak pies. Myślę - kończymy. A tu redaktorek pyta o ten nieszczęsny płot - opowiada Zenon Grudzień. - Powiedzieć, że nie wiem? Wybrałem jakiś w miarę wysoki, żeby widać było, że Lechu musiał się nieźle napocić. »To płot, przez który skoczył przewodni­czący Solidarności«. Nakręcili. Odtąd, pytany przez kolejne ekipy telewizyjne o »płot Wałęsy«, mówi: macie szczęście, to akurat tutaj. I pokazuje - raz przerdzewiałą siatkę, innym razem stalowe pręty najeżone drutem kolczastym"93.

Sierpień '80 otworzył zupełnie nowy etap w życiu Lecha Wałęsy. Robotnik i działacz WZZ 14 sierpnia 1980 r. stanął na czele najważniejszego w dziejach Pol­ski strajku, a trzy dni później został przewodniczącym Prezydium Międzyzakłado­wego Komitetu Strajkowego, czyli liderem wszystkich strajkujących w tym czasie Polaków. Nie była to rola łatwa, o czym przekonał się już 16 sierpnia, kiedy trium­falnie ogłosił zakończenie strajku po tym, jak władze reprezentowane przez dyrek­tora stoczni Klemensa Gniecha94 wyraziły zgodę na główne żądania strajkujących (m.in. podwyżkę płac, tablicę ku czci poległych w 1970 r. i przywrócenie do pracy zwolnionych stoczniowców), a Komitet Strajkowy przegłosował zakończenie straj­ku. O godz. 14.17 tę decyzję ogłosił publicznie L. Wałęsa. Wstając od stołu w Sali BHP, zwrócił się do stoczniowców przez radiowęzeł: „Stoczniowcy, delegaci i Ko­mitet Strajkowy uważają, że mamy, co chcieliśmy. Dziękuję wam za wytrwanie. Ze stoczni, jak obiecałem, wyjdę ostatni. Ja ogłaszam, że podstawowe sprawy zosta­ły rozwiązane. Nadszedł moment zakończenia zmagań. Pozwalam do osiemnastej wszystkim opuścić stocznię"95. Ktoś zawołał z tłumu przed budynkiem Sali BHP: „Komitet Strajkowy »Lenina« zdradził ideały robotnicze!". Ludzie rozeszli się, zdjęli kombinezony i powoli szykowali się do wyjścia. Inni próbowali protestować. Przede wszystkim delegaci strajkujących zakładów pracy. W tym czasie w stronę Wałęsy kierowane były słowa: „Sprzedaliście nas! Teraz wszystkie małe zakłady jak pluskwy wyduszą!"96. Gniech wrócił do swojego biura, zadzwonił do ministra przemysłu maszynowego Aleksandra Kopcia i z satysfakcją raportował: „Wszystko poszło, jak się umawialiśmy... Tak... Skończony... Podpisaliśmy... Gładko... W po­niedziałek przychodzą do pracy"97.

93      M. Sterlingow, P. Wiejas, Bohaterowie Są Zmęczeni. Dlaczego stoczniowiec ucieka przed dziennikarzem,
„Gazeta Wyborcza" (Trójmiasto), 9 XII 1999.

94     Stanisław Kania wspomina, że kontaktował się w tym czasie poprzez tzw. WCZ (wysoką częstotliwość)
z Klemensem Gniechem. Por. S. Kania, Zatrzymać konfrontacją, bmid, s. 19.

95      W. Giełżyński, L. Stefański, Gdańsk. Sierpień 80, posłowie W. Markiewicz, Warszawa 1981, s. 44.

96     Ibidem, s. 45; J. Jankowska, op. cit., s. 67; S. Cenckiewicz, Powstanie gdańskie. 16 sierpnia 1980 r.
bezpieka przegrała z „Solidarnością", „Wprost", 21 VIII 2005; E. Szczesiak, Borusewicz. Jak runął mur...,
s. 126.

97      M. Mońko, Strajk, „Odra", 2005, nr 7-8, s. 4.

99


Ten najbardziej dramatyczny moment strajku doskonale zapamiętał L. Wałęsa. W swoich wspomnieniach przytacza relację jednego z robotników, z którą nawet nie próbuje polemizować: „Wałęsa wstaje od stołu, ogłasza przez mikrofon zakończenie strajku, podchodzi do drzwi, unosząc w górę zaciśniętą pięść, mówi do kolegów z WZZ: Zwyciężyliśmy! - Ci zaś zupełnie inaczej to widzą. Stałem ze Zdzichem Złotkowskim w głównych drzwiach wyjściowych [z] sali BHP na duży hali, gdzie jest szatnia. Kiedy było podpisywane porozumienie przy środkowym stole (były trzy rzędy stołów, cała grupa WZZ-etów i dyrekcji mieściła się przy jednym rzędzie sto­łów), sala była w połowie pusta. Lechu, widząc mnie i Zdzicha, podnosi ręce i mówi: Zwyciężyłem. -A ja mówię: - Ch... żeś zwyciężył. Ty żeś przegrał. Zobacz, co się robi na terenie stoczni, masz pocięte kable, nagłośnienie jest porąbane siekierami, na murach wypisują tobie zdrajca, szpicel i cię opluwają. A jak wyjedziesz za bramę, to cię ukamienują. - Lecha zamurowało i pyta: - Jezus, co ja zrobiłem? - A Zdzichu mu powiedział: - Co żeś zrobił, wszystkich nas sprzedałeś. Obroniłeś tylko siebie, twojąpodwyżkę 1500 złotych. -A on mówi: - Co ja mam teraz zrobić?-Prawdziwy strajk w obronie małych zakładów, które dały ci poparcie, które stanęły w twojej obronie. - Lech wtedy mówi: - To pomóżcie"98. Decyzja o zakończeniu strajku, którą przez stoczniowe megafony ogłosił L. Wałęsa, spotkała się z oburzeniem części załogi stoczni, przedstawicieli innych strajkujących zakładów, a także obecnych na terenie zakładu działaczy WZZ (zwłaszcza Anny Walentynowicz i Aliny Pienkow-skiej), którzy domagali się kontynuowania strajku do czasu realizacji postulatów zgłoszonych przez inne zakłady pracy (m.in. zalegalizowanie Wolnych Związków Zawodowych)99.

SB w ten sposób zrelacjonowała sytuację w stoczni: „Znaczna część stoczniowców opuściła teren zakładu. Pozostała grupa około 1200 osób na czele z B. Borusewiczem i A. Walentynowicz zorganizowała wiec i nawoływała do kontynuowania strajku. Lech Wałęsa jednoznacznie oświadczył, że sprawę strajku uważa za załatwioną. Bo-rusewicz i Walentynowicz oraz Szołoch wraz z grupą postanowili nadal strajkować, zarzucając Wałęsie zdradę. Na terenie Stoczni im. Komuny Paryskiej w Gdyni dostar­czono około 500 sztuk ulotek »Ruchu Młodej Polski« nawołujących do rozwijania akcji strajkowej. Do stoczni przybył B. Borusewicz. Przemawiając z Kołodziejem do zebranych, nawoływali do kontynuowania strajku aż do całkowitego zwycięstwa. Zarzucał Wałęsie, że rezygnując ze strajku, popełnił duży błąd. L. Wałęsa pod presją

98         L. Wałęsa, Droga nadziei, s. 133. Z perspektywy czasu L. Wałęsa broni decyzji o zakończeniu strajku
w dniu 14 VIII 1980 r., tłumacząc to swoim makiawelizmem politycznym, dzięki któremu można było
pozbyć się z Komitetu Strajkowego ludzi nasłanych przez dyrekcję stoczni. Por. Można mnie zabić, ale nie
pokonać...
B. Borusewicz skomentował to w ten sposób: „Lech fryzuje historię do swoich potrzeb i co jakiś
czas coś wymyśla". E. Szczesiak, op. cit., s. 126.

99       L. Wałęsa, Droga nadziei, s. 132-135; 18 dni Sierpnia, Warszawa 1990, s. 9-10. Zob. także: J. Gątarz,
M. Gładysz, 14-18 VIII 1980 r. w Stoczni Gdańskiej. Narodziny masowego ruchu antykomunistycznego,
[w:] „Solidarność" a wychodzenie Polski z komunizmu. Studia i artykuły z okazji
XV rocznicy powstania
NSZZ „Solidarność",
pod red. L. Mażewskiego i W. Turka, Gdańsk 1995, s. 15-18; IPN Gd 028/125,
mł. chór. Z. Bara, Wpływ grup antysocjalistycznych na przygotowanie i przebieg strajku w Stoczni Gdańskiej
im. Lenina w dniach 14-31 VIII 1980 r., praca przygotowana pod kierunkiem kpt. dr. M. Sorycza, Legionowo
1983, k. 47, 55.

100


przyłączył się do strajkujących i pozostał na stoczni"100. W ten sposób narodził się strajk solidarnościowy, a wraz z nim idea „Solidarności"101.

Mimo publicznie formułowanych wobec niego wówczas oskarżeń o zdradę, w wa­runkach nacechowanych wielkimi emocjami, stresem i koniecznością podejmowania kluczowych decyzji, Wałęsa zdołał uratować swoją pozycję i stanął na czele Między­zakładowego Komitetu Strajkowego. Stał się ikoną Sierpnia '80.

Ale nawet wówczas, w czasie sierpniowego strajku w Stoczni Gdańskiej, SB przy­pomniała się L. Wałęsie. Sam o tym mówił w jednym z wywiadów: „W 1980 r., dru­giego dnia strajku, przyszedł do mnie esbek i zaproponował spotkanie z Gierkiem w Pruszczu. Odpowiedziałem: zgoda, ale jeszcze nie teraz. Dajcie mi trochę czasu. W tym czasie do Gierka poszedł raport »Wałęsa jest nasz!«"102. Mówiąc o raporcie, Wałęsa nawiązuje zapewne do fragmentu wspomnień Edwarda Gierka, który napi­sał, że w tym czasie „na posiedzeniach Biura [Politycznego KC PZPR], na przykład, [Stanisław] Kowalczyk, ówczesny minister spraw wewnętrznych, przechwalał się, że [Lech] Wałęsa jest jego człowiekiem"103. Trudno zweryfikować te przekazy ze wzglę­du na brak źródeł104.

100             jpn Qd 059/22, t. 1, Kronika Milicji Obywatelskiej i Służby Bezpieczeństwa w województwie gdań­
skim 1980—1984, k. 15; S. Cenckiewicz, Kalendarium Sierpnia '80. Wypisy źródłowe z dokumentów MO
i SB,
„Biuletyn IPN", 2005, nr 7-8, s. 99-102. Szerzej na temat strajku i działań SB zob. S. Cenckiewicz,
Stocznia Gdańska im. Lenina w sierpniu 1980 r. w optyce i działaniach Służby Bezpieczeństwa, [w:] Dla
władzy. Obok władzy. Przeciw władzy. Postawy robotników wielkich ośrodków przemysłowych w PRL,
pod
red. J. Neji, Warszawa 2005, s. 136-145.

101          A. Dudek, Dzieje dziesięciomilionowej „Solidarności" (1980—1981), [w:] Droga do Niepodległości.
Solidarność 1980-2005,
pod red. A. Borowskiego, Warszawa 2005, s. 21; D. Tusk, Sierpień czyli szczęście
publiczne, „30 dni", 2005, nr 4.

102    Jeszcze zrobią porządek! Z Lechem Wałęsą, byłym prezydentem RP, rozmawiają Grzegorz Pawelczyk,
Marcin Dzierżanowski i Katarzyna Nowicka, „Wprost", 25 III 2007.

103      E. Gierek, Przerwana dekada. Wywiad rzeka, rozmawiał J. Rolicki, Warszawa 1990, s. 164. L. Wałęsa
zareagował na ten fragment wspomnień Gierka listem do niego: „Co do Pańskiej sugestii: zaprzeczam,
że byłem człowiekiem Kowalczyka (SB). Oświadczam Panu i zrobię to publicznie, jakbędzie trzeba, iż nigdy
nie byłem i nigdy na nikogo nie donosiłem do SB. Prawdą natomiast jest, że po pamiętnym »pomożecie«,
którego ja byłem współautorem, kilkakrotnie przeprowadzano ze mną przesłuchania w komisariacie i że
mnie wyciągnięto tylko w kontekście politycznym, a nie donosicielskim. To miało miejsce tylko i wyłącz­
nie w 1971 r. Szybko zorientowałem się, że nie idzie to w odpowiednim kierunku. Zaniechałem wszelkiej
dyskusji i działalności. SB dało mi spokój. Od 1971 do 1976 nie było żadnych przesłuchań ani kontaktów".
Wałęsa do Gierka. To niepo raz pierwszy i ostatni rozegrałem partię pokera, „Trybuna", 15
VI 1992 (zob.
aneks źródłowy nr 48).

104    Stan wiedzy na temat konkretnych działań operacyjnych SB wobec strajkujących w sierpniu 1980 r.,
w tym wobec MKS w Stoczni Gdańskiej, j est znikomy. Z nielicznych publikacj i wiemy, że w sierpniu 19 80 r.
razem z ekipą wicepremiera Mieczysława Jagielskiego do Trójmiasta przybył gen. Adam Krzysztoporski
z MSW. Zob. A. Kopeć, op. cit., s. 102. Zob. także: S. Cenckiewicz, Stocznia Gdańska im. Lenina w sier­
pniu 1980 r. w optyce...; idem, TW„Rybak": agent artysta. Trójmiejski Sierpień '80 w raportach konfidenta
SB, „Arcana", 2005, nr 64—65, s. 313—337. O tego typu działaniach, bodaj jako pierwszy z funkcjonariuszy
SB, wspomina Wojciech Garstka w artykule: Rola tajnych służb PRL w procesie zmiany ustroju w latach
1980-1992,
„Przegląd Socjalistyczny", 2007, nr 2, s. 74-75. Na temat działań MSW w ramach operacji
o kryptonimie „Lato 80" zob. P. Raina, M. Zbrożek, Operacja „Lato 80". Preludium stanu wojennego.
Dokumenty MSW 1980—1981, Pelplin 2003, s. 25—26 i in. Zob. też A. Paczkowski, Droga do „mniejszego
zła ". Strategia i taktyka obozu władzy lipiec 1980 - styczeń 1982, Kraków 2002, s. 35-36 i nast.

101


OCHRONA OPERACYJNA" LECHA WAŁĘSY (1980-1981)

Konsekwentnie rozpuszczano plotki

o mojej rzekomej współpracy z SB

w czasie pierwszego zjazdu„ Solidarności".

Podobnie było podczas zjazdów „ Solidarności"

w innych miastach

Lech Wałęsa, Moja III RP1

Podpisanie porozumień sierpniowych i narodziny NSZZ „Solidarność" zapoczątko­wały zupełnie nowy okres w życiu Lecha Wałęsy. W krótkim czasie stał się on osobą publiczną, powszechnie znaną nie tylko w Polsce, ale i na całym świecie - symbolem. Zakłady pracy, w których w przeszłości pracował - Stocznia Gdańska, „ZREMB" i „Elektromontaż", zaoferowały mu powrót do pracy, a władze przyznały większe mieszkanie na gdańskiej Zaspie2. Popularność i pozycja Wałęsy stanowiły również wyzwanie dla komunistycznych służb specjalnych, które począwszy od września 1980 r., rozpoczęły intensywne rozpracowanie ruchu „Solidarności", w tym także jego liderów3. Kluczowa rola przypadła Departamentowi III „A" MSW i wydziałom III „A" w komendach wojewódzkich MO. W ramach rozeznania sytuacji już w sier­pniu gdańska SB sporządziła pierwsze noty biograficzne na temat członków prezydium Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego. W okresie od września do grudnia 1980 r. powstały kilkustronicowe szkice na temat członków prezydium Międzyzakładowego

1     L. Wałęsa, Moja IIIRP, Warszawa 2007, s. 87.

2     L. Wałęsa wybrał zatrudnienie w Stoczni Gdańskiej. Został jednak formalnie urlopowany i oddelegowany
do pracy w NSZZ „Solidarność". Zob. A. Drzycimski, Wzrastanie, [w:] Lech Wałęsa, wstępem opatrzył
B. Geremek, Gdańsk 1981, s. 102. W mieszkaniu Wałęsów przy ulicy Pilotów 17 w 1981 r. zainstalowano
prawdopodobnie podsłuch, o który wystąpiono już we wrześniu 1980 r. Zob. IPN Gd 003/166, t. 13, Pismo
naczelnika Wydziału „T" KW MO w Gdańsku ppłk. R. Sadza do mjr. R. Łubińskiego z Wydziału III „A",
Gdańsk, 30 VII 1981, k. 112.

3     Szerzej na temat początków rozpracowania NSZZ „Solidarność" zob.: G. Majchrzak, Początki „ ochro­
ny" NSZZ „Solidarność" przez Służbą Bezpieczeństwa (wrzesień 1980 — kwiecień 1981), „Pamięć i Spra­
wiedliwość", 2003, nr 2 (4), s. 301—316 (tab.: Analiza operacyjnej ochrony NSZZ „Solidarność" (wg stanu
na dzień 1511981 r); S. Cenckiewicz, Oczami bezpieki. Szkice i materiały z dziejów aparatu bezpieczeń­
stwa PRL,
Kraków 2004, s. 426-438, 463^67. Zob. także IPN 0397/540, mł. chór. R. Sobierajski, Ośro­
dek regionalny NSZZ „ Solidarność " w Gdańsku — niektóre aspekty operacyjnej ochrony w okresie sierpień
1980 —grudzień 1981,
praca dyplomowa przygotowana pod kierunkiem mjr. J. Zepy, MSW Wyższa Szkoła
Oficerska im. F. Dzierżyńskiego, Legionowo 1984.

102


Komitetu Założycielskiego NSZZ „Solidarność" w Gdańsku4. Wśród nich znalazły się także dwa biogramy L. Wałęsy. W jednym z nich odnotowano być może informacje o jego wcześniejszych kontaktach z SB5. Przystępując do rozpracowania NSZZ „Solidar­ność", w SB dokonano przeglądu różnych akt operacyjnych, w których „przechodziły" nazwiska działaczy nowo powstałego związku6. Pośrednim potwierdzeniem tego może być fakt, że już dwa dni po podpisaniu porozumień sierpniowych, 2 września 1980 r., akta agenturalne TW ps. „Bolek" oznaczone sygnaturą nr 1-14713 zostały wypożyczo­ne z Wydziału „C" KW MO w Gdańsku przez tamtejszy Wydział III „A", kierowany wówczas przez ppłk. Jana Ciechanowicza i mjr. Ryszarda Łubińskiego7.

Mimo wielkiej popularności, już począwszy od września 1980 r., L. Wałęsa musiał walczyć o zachowanie swojej pozycji w rodzącej się „Solidarności". Pierwsze krytyczne uwagi na jego temat pojawiły się pod koniec sierpnia 1980 r.8, natomiast już na początku wrzesniajego usunięcia miało się domagać środowisko Jacka Kuronia i część działaczy wywodzących się z WZZ Wybrzeża. Ci ostatni byli zaniepokojeni postępującą„emancy-pacją" L. Wałęsy ze środowiska WZZ, jego coraz większąkonfliktowościąi niedotrzy­mywaniem przez niego umów9, a niektórzy pamiętali wyznanie dotyczące Grudnia '70,

4     Por: IPN Gd 003/166, t. 1, Informacja dotycząca członków Plenum Międzyzakładowego Komitetu
Strajkowego w Gdańsku, Gdańsk, 23 VIII 1980, k. 185-194; IPN Gd 003/166, t. 1, biogramy członków
Prezydium MKZ, k. 25-44.

5     W aktach SO krypt. „Klan"/„Związek" zachował się tylko jeden biogram L. Wałęsy z przełomu sierpnia
i września 1980 r. (IPN Gd 003/166, t. 1, k. 185-186), drugi natomiast, sporządzony zapewne w końcu
1980 r, który pierwotnie był w tomie 21 na kartach 14-19, został usunięty w latach dziewięćdziesiątych.
Szerzej na ten temat zob. rozdziałowa TW ps. „Bolek" (1992) (zob. aneks źródłowy nr 58—61 i 85).

6     Przeglądano również kartoteki milicyjne i sądowe pod kątem zebrania ewentualnego materiału kompro­
mitującego działaczy NSZZ „Solidarność". Por. IPN Gd 003/166, t. 1, Wykaz osób wchodzących w skład
komitetów założycielskich NSZZ „Solidarność" w zakładach ochranianych przez Wydział III „A ", które
w przeszłości były karane bądź pozostawały w zainteresowaniu MO, 1980, bez dokładnej daty, k. 25^4.

7     Por. IPN Gd 00201/48, t. 1, Karta ewidencyjna E-14 dotycząca L. Wałęsy, k. 42; IPN 00552/48, t. 1,
Karta ewidencyjna E-14 dotycząca L. Wałęsy, k. 112 (zob. aneks źródłowy nr 1 i aneks ilustracyjny nr 1).

8     SB odnotowała treść rozmowy Waldemara Kuczyńskiego z Heleną Łuczywo w dniu 31 VIII 1980 r.
w Gdańsku: „W. Kuczyński w rozmowie z H. Łuczywo stwierdził m.in., iż zdają oni [eksperci] sobie
sprawę, że dopiero teraz »zacznie się cała ta sprawa« i mają świadomość, że »został już uruchomiony
proces kanalizowania ich ruchu w konstruktywne tory«.[...] Stwierdził też, że »L. Wałęsa był fenomenalny
w czasie konfliktu, zaś w warunkach normalnych może on funkcjonować znacznie gorzej«". IPN 0365/1,
t. 1, Informacja dot. aktualnej sytuacji w kraju wg meldunków nadesłanych w dniu 1 września 1980 r,
Warszawa, 2 IX 1980, k. 7. Z kolei w informacji MSW z 1 IX 1980 r. czytamy: „L. Wałęsa - zdaniem m.in.
niektórych przedstawicieli grup antysocjalistycznych - oceniany jest jako dyktator, bufon i człowiek ogra­
niczony, który wyłoży się na prowadzeniu nowej organizacji związkowej. Jednakże obecny jego autorytet
— zwłaszcza wśród tzw. tłumu — graniczy z fanatycznym uwielbieniem. M.in. J. i A. Gwiazda zamierzają
kontynuować działalność antysocjalistyczną, publikując »Robotnika Wybrzeża«. Wymienieni chcą mieć
dostęp do urządzeń drukarskich niezależnie od Wałęsy". IPN 0365/1, t. 1, Informacja dot. aktualnej sytuacji
w kraju wg meldunków nadesłanych w dniu 2 września 1980 r, Warszawa, 3 IX 1980, k. 15.

9     W rozmowie z Janiną Jankowską w interesujący sposób wspominał stopniowo narastający od września
1980 r. (do wiosny 1981 r.) konflikt z L. Wałęsą B. Borusewicz: „Różnice zdań nastąpiły na tle personalnym,
a nie programowym. [...] Dla mnie było jasne, że konflikt z panią Anią [Walentynowicz] jest zły i niepo­
trzebny. Rozmawialiśmy z Wałęsą. To była ostatnia próba podjęta, już nie pamiętam kiedy, rozmawialiśmy
specjalnie poza MKZ-em, w ogródku u [Karola] Krementowskiego, takim pełnym jabłek. Jednak wspólne
ustalenia wtedy przyjęte nie były realizowane przez Wałęsę. On nie szanował umów, zmieniał je w zależności
od sytuacji. To powodowało narastanie napięcia i po prostu rodziło nieufność do niego jako do partnera.
Wałęsa był partnerem, który godził się na jakiś tam kompromis, w tym wypadku zgodził się, że należy

103


które w sytuacji narastającego sporu, ich zdaniem, nabierało nowego znaczenia10. „Oni nie rozumieli, że Wałęsa po tym strajku, jako przywódca strajku, jest już kimś innym, i w sobie, i wobec kraju. Oni tego nie rozumieli" - wspominał Tadeusz Mazowiecki11. I dodawał, że sytuacja stała się dość dramatyczna po pierwszym przyjeździe do Gdań­ska J. Kuronia: „Kiedy ja byłem chory, przyjechał tam Kuroń. Zaczęło to być jakby pod innym wpływem. Zaczęły się konkurencje i zaczęła się niezwykle trudna sytuacja właśnie Wałęsy w tym Prezydium. Niezwykle trudna sytuacja Wałęsy"12.

I choć dyskusje prowadzone w tym środowisku dotyczyły wówczas kształtu przy­szłej struktury związkowej i roli w niej ludzi Komitetu Obrony Robotników, to pozbycie się przewodniczącego MKZ dokonać się miało pod hasłem: „Wałęsa to agent", o czym po raz pierwszy napisał Grzegorz Nawrocki w książce Polak z Polakiem171. Przed kil­koma laty na łamach czasopisma IPN „Pamięć i Sprawiedliwość" również Krzysztof Wyszkowski opublikował polemiczny tekst, w którym nawiązał do próby obalenia L. Wałęsy14. K. Wyszkowski przywołał naradę u Jacka Taylora z początku września 1980 r.15, podczas której późną nocą J. Kuroń referować miał swój pomysł: „Plan puczu wyglądał, najogólniej biorąc, następująco: 1. Ogłoszenie Lecha Wałęsy agentem SB i usunięcie go z funkcji przewodniczącego MKZ. 2. Odejście wszystkich członków Prezydium MKZ do pracy zawodowej. 3. Przekazanie kierowania związkiem aparatowi złożonemu z działaczy ze środowiska Kuronia (np. Bogdan Borusewicz miał zostać dyrektorem biura MKZ, Helena Łuczywo redaktorem naczelnym pisma »Solidarność«, a Jacek Kuroń oficjalnie miał pozostać przy zdobytej za sprawą zręcznej mistyfikacji funkcji członka zespołu doradców, ja natomiast miałem pozostać szefem wydawnictw). 4. Zrzeczenie się przez związek swych statutowych uprawnień na rzecz planowanych »zgodnie z rozwiązaniami przyjmowanymi w pierwszych latach powojennych« rad zakładowych, a sam Kuroń miał zająć się »oceną nowych stanowisk pracy [...] dla stwierdzenia, czy spełniają one wymogi bezpieczeństwa i higieny, [...] [żądaniem] takich zmian w prawie pracy, aby przywrócić równorzędność pozycji pracownika

wyciszyć ten konflikt. A potem pod wpływem jakiej ś chwili, pod wpływem tego, że ktoś przyszedł i szepnął: »A Gwiazda powiedział o tobie to i to« — rozwalał cały ten kompromis. W ten konflikt wchodziły następne grupy, wszedł Komitet Zakładowy Stoczni, który podpuszczony przez partię, potępił panią Anię". Cicha legenda, rozmowa z B. Borusewiczem, [w:] J. Jankowska, Portrety niedokończone. Rozmowy z twórcami „Solidarności" 1980-1981, wstęp, kalendarium i przypisy oprać. A. Friszke, Warszawa 2003, s. 72, 74.

10     Zob. m.in.: wypowiedzi Andrzeja Gwiazdy i Lecha Kaczyńskiego w filmie dokumentalnym Jerzego
Zalewskiego: Dwa kolory, Studio Filmowe Dr Watkins, 2003—2004, cz. 1; Cicha legenda, rozmowa
z B. Borusewiczem..., s. 72. Zob. także reportaż historyczny Grzegorza Brauna: Plusy dodatnie-plusy
ujemne - o tajnym współpracownikups. Bolek, TVP3, 2006.

11      Rozmowa niedokończona, rozmowa z T. Mazowieckim, [w:] J. Jankowska, Portrety niedokończone...,
s. 150.

12     Ibidem, s. 149-150.

13     G. Nawrocki, Polak z Polakiem, Warszawa 1990, s. 102-104.

14     K. Wyszkowski, W odpowiedzi na artykuł Roberta Spałka „ Gracze " — Komitet Obrony Robotników
w propagandzie PRL, stereotypach oraz dokumentach Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, „Pamięć i Spra­
wiedliwość", 2003, nr 2 (4), s. 79-112, „Pamięć i Sprawiedliwość", 2004, nr 2 (6), s. 401-407.

15     Zdaniem K. Wyszkowskiego, w spotkaniu u J. Taylora, poza Jackiem Kuroniem, mieli brać udział: Bogdan
Borusewicz, Joanna Duda-Gwiazda, Andrzej Gwiazda, Lech Kaczyński, Jerzy Kmiecik, Andrzej Kołodziej,
Bogdan Lis, Helena Łuczywo, Jerzy Sikorski, Anna Walentynowicz, Błażej Wyszkowski i Krzysztof Wy­
szkowski. Zob. ibidem, s. 403.

104


i pracodawcy«. [...] Jacek Kuroń chciał, by zebrani przyjęli jego plan i następnego dnia, korzystając z posiadania większości głosów w Prezydium MKZ Gdańsk, zaczęli go realizować. Jestem dumny z tego, że stawiając Kuroniowi opór przez cały czas nocnej narady, już nad